Dodaj do ulubionych

Naiwne pytanie do oczytanych kobiet

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 16:49
Co kobieta ( podświadomie ? ) chce powiedzieć mężczyźnie , dotykając językiem
górnej wargi ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.chello.pl 05.05.02, 17:13
      Że robi się jej opryszczka.
    • Gość: micka Re: Naiwne pytanie do kobiet IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 18:07
      Gość portalu: Częstoch napisał(a):
      > Co kobieta (podświadomie?) chce powiedzieć mężczyźnie, dotykając językiem
      > górnej wargi ?

      czyjej gornej wargi?
      i co ma do tego oczytanie?

    • Gość: Pastwa Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.rivnet / 10.1.15.* 05.05.02, 18:25
      Gość portalu: Częstoch napisał(a):

      > Co kobieta ( podświadomie ? ) chce powiedzieć mężczyźnie , dotykając językiem
      > górnej wargi?

      Zapewne, że obiad był smaczny( jak jeszcze dochodzi dolna, to znaczy, że bardzo
      smaczny).
      Swoją drogą, jakie ma to znaczenie, skoro ta kobieta i tak nie jest świadoma
      ( podświadoma ?), czego chce od faceta?

      Ależ się dzisian oczytałem:-)
      • Gość: Ciekawy Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 18:58
        Miałem na myśli pewne "bardzo mądre" książeczki nt. mowy ciała itp. , które
        kazdy gest wyjasniają na gruncie psychologii i podswoadomych dążeń , zamiarów
        człowieka .
        • kwieto Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 19:06
          Mowa ciala nigdy nie daje stuprocentowych odpowiedzi. Na przyklad rece zalozone
          na piersiach moga oznaczac chec stworzenia bariery, ale tez ze danej osobie
          jest po prostu zimno. Tak samo na przyklad dotykanie palcem do nosa. Podobno
          oznacza klamstwo. A ja czesto dotykam nosa, bo... poprawiam okulary! ten odruch
          mam tak wypracowany, ze zachowuje sie tak nawet gdy mam na sobie soczewki
          kontaktowe...
          I tak dalej i tak dalej. Wiec mowa ciala - owszem moze w czyms pomoc, ale tylko
          z przymruzeniem oka i duza doza nieufnosci :")
          • czarodziejka Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 19:10
            pewnie chodzilo ci o odpowiedz, ze jest to gest z podtekstem erotycznym? ;oP
            no fakt, tak zwykle zachowuja sie aktorki grajace np. kurtyzany
            ale ...
            no wlasnie, mowa ciala nie zawsze da sie latwo odczytac
            moja kolezanka po smianiu sie robi taki ruch jezykiem w strone swej gornej wargi,
            jakby chciala przywolac smiejace sie usta do porzadku - zostalo jej to po
            zlamaniu zeba
            pzdrwm ;o)
            • Gość: Ciekawy Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 19:18
              czarodziejka napisał(a):

              > pewnie chodzilo ci o odpowiedz, ze jest to gest z podtekstem erotycznym? ;oP
              > no fakt, tak zwykle zachowuja sie aktorki grajace np. kurtyzany
              > ale ...

              Mój Boże , gdyby moja kolezanka to przeczytała !

              Ona nie wykonywała ruchu okrężnego językiem . I nie ma złamanego zęba .

              Jednym zdaniem : nic jej nie można zarzucić .

              Ale podczas naszej kilkugodzinnej rozmowy kilkakrotnie zaobserwowałem u niej
              taki własnie gest .

              • czarodziejka Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 19:23
                Ciekawy napisał(a):
                > Mój Boże , gdyby moja kolezanka to przeczytała !
                > Ona nie wykonywała ruchu okrężnego językiem . I nie ma złamanego zęba .
                > Jednym zdaniem : nic jej nie można zarzucić .

                ekhm ...
                1) po co od razu tutaj bog?
                2) nie okrezny? a jaki? hehe ..
                moja kolezanka tez nie okrezny, tylko dotykala jezykiem swej gornej wargi, tylko
                dotykala, nie oblizywala sie oblesnie, ani nie oblesnie ;oP
                3) a kto jej cokolwiek zarzuca???????????

                ech
        • Gość: Pastwa Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.rivnet 05.05.02, 19:11
          Kiedy u mnie te same gesty wykonywane są przy różnych stanach samopoczucia i
          różnorakich potrzebach.
          Podrapię się przykładowo w głowę, jeśli nad czymś myślę, bądź mnie zwyczajnie
          łaskocze, albo żeby tylko manualnie zająć czymś ręce, itd.
          Moim zdaniem takie interpretacje "książkowe" różnych gestów, często dają dość
          głupie i raczej śmieszne wnioski, bo nijak mające się do prawdy ( pan
          Tymochowicz jest w tym dobry).
          • czarodziejka mowa ciala 05.05.02, 19:20
            bralam kiedys udzial w zajeciach nt. mowy ciala (ze wspomnianym wyzej panem T.)

            bylam zwyklym uczestnikiem, ale zglosilam sie do pewnego cwiczenia, wyszlam za
            drzwi, zeby obmyslec jakas historyjke, ktora opowiem, miala byc
            maloprawdopodobna, a nawet zmyslona

            w tym czasie prowadzacy poinstruowal uczestnikow na jakie moje gesty maja zwracac
            uwage, zeby rozpoznac, czy klammie, czy tez nie

            wrocilam zza tych drzwi, opowiedzialam krotka historyjke o sobie, historie dosc
            niezwykla, ale tez dosc prawdopodobna

            nie wiedzialam wiele o mowie ciala, ale ... staralam sie panowac nad gestykulacja

            prawie wszyscy sluchajacy (w tym i pan T.) mnie orzekli, ze klamalam
            a ... ja .. mowilam prawde ...

            ;oP


            tyle na temat mowy ciala
            pzdrwm tych, co w nia wierza, ale nie przeceniaja jej roli i znaczenia ;o)
            • Gość: Pastwa Re: mowa ciala IP: *.rivnet 05.05.02, 19:25
              Tak właśnie jest z tym "tymochowaniem" hi hi
          • trzcina Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 19:25

            A nie chciało się jej czasem pić? Przy wielogodzinnej rozmowie? Może nawet
            językiem - mową to wyraziła? Proste wyjaśnienia na ogół najlepsze;)
            • Gość: Częstoch Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 19:40
              trzcina napisał(a):

              >
              > A nie chciało się jej czasem pić? Przy wielogodzinnej rozmowie? Może nawet
              > językiem - mową to wyraziła? Proste wyjaśnienia na ogół najlepsze;)

              Picia było pod dostatkiem .



              • kwieto Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 20:12
                A nie usilujesz naginac zachowania do wlasnej teorii? Ile razy tak "oblizala"
                wargi? piec razy na minute? czy raz na godzine? O czym to byla rozmowa? gdzie
                sie toczyla? Tak naprawde, to moge wlasciwie z kazdego zachowania wylapac takie
                elementy, ktore beda swiadczyly zarowno o zainteresowaniu, jak i chorobowej
                wrecz niecheci. Pytanie czy to wszystko jest spojne, czy sa to gesty jakos ze
                soba skorelowane itd. Samo dotykanie jezykiem do wargi to jeszcze zadna
                wskazowka czy sugestia.
                • Gość: Częstoch Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 23:28
                  kwieto napisał(a):

                  > A nie usilujesz naginac zachowania do wlasnej teorii? Ile razy tak "oblizala"
                  > wargi? piec razy na minute? czy raz na godzine? O czym to byla rozmowa? gdzie
                  > sie toczyla? Tak naprawde, to moge wlasciwie z kazdego zachowania wylapac takie
                  >
                  > elementy, ktore beda swiadczyly zarowno o zainteresowaniu, jak i chorobowej
                  > wrecz niecheci. Pytanie czy to wszystko jest spojne, czy sa to gesty jakos ze
                  > soba skorelowane itd. Samo dotykanie jezykiem do wargi to jeszcze zadna
                  > wskazowka czy sugestia.


                  Nie mam żadnej gotowej teorii .

                  Nie oblizała wargi , tylko dotykała jej koniuszkiem języka . Cztery , może pięć
                  razy w ciągu wieczora .

                  Mam świadomość ,że sprawa jest właściwie błaha , a nawet śmieszna , ale po
                  ilości postów można dojść do całkiem odmiennego wniosku . ;)
    • czarodziejka Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 19:42
      Częstoch napisał(a):
      > Co kobieta (podświadomie?) chce powiedzieć mężczyźnie, dotykając językiem
      > górnej wargi?

      a moze nie chce nic powiedziec MEZCZYZNIE?

    • Gość: OLT Pytanie do mezczyzn zadajacych pytania... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 20:24
      Co mezczyzna chce powiedziec (podswiadomie?) kobietom (oczytanym) zadajac takie
      (naiwne)pytanie:
      > Co kobieta ( podświadomie ? ) chce powiedzieć mężczyźnie , dotykając językiem
      > górnej wargi ?

      hmm, bo to jest dopiero temat do psychoanalizy
      ;-)

      • czarodziejka Re: Pytanie do mezczyzn zadajacych pytania... 05.05.02, 20:26
        brawo OLT!
        strzal w dziesiatke? ;o)
        ciekawe co na to Czestoch, hihi
        Czestochu: czegos oczekiwal? cos sugerowal?
        • olt Re: Pytanie do mezczyzn zadajacych pytania... 05.05.02, 20:44
          a tu cisza...
          zaden mezczyzna sie nie wypowiedzial (oczytany badz nie ;-))
          nie mowiac juz o tworcy watku
          chyba bede zyc w nieswiadomosci

          pozdr ;-)
          OLT
          • Gość: Częstoch Odpowiedź mezczyzn zadajacych pytania... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 22:33
            olt napisał(a):

            > a tu cisza...
            > zaden mezczyzna sie nie wypowiedzial (oczytany badz nie ;-))
            > nie mowiac juz o tworcy watku
            > chyba bede zyc w nieswiadomosci
            >
            > pozdr ;-)

            Nic nie sugerowałem . Hi , hi , hi ;)



            • Gość: OLT Re: Odpowiedź mezczyzn zadajacych pytania... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 22:39
              Gość portalu: Częstoch napisał(a):

              > Nic nie sugerowałem

              kiedy to nie ma najmniejszego znaczenia, kiedy pytamy o PODswiadomosc
              ;-)


      • kwieto Re: Pytanie do mezczyzn zadajacych pytania... 05.05.02, 21:21
        Podswiadomie przekazuje, ze jest nieoczytany. Zaklada, ze kobieta swiadoma
        siebie i swoich zachowan duzo czyta. Zaklada, ze wsrod kobiet bywajacych tutaj
        musza sie znalezc jakies oczytane. Przekazuje, ze poszukuje jednej odpowiedzi
        na bardzo problematyczne pytania - i uwaza ze taka odpowiedz bedzie znala
        oczytana kobieta.
        Sugeruje tez, ze jest naiwny, ale to w koncu jawnie przyznal...
        • olt Re: Pytanie do mezczyzn zadajacych pytania... 05.05.02, 21:29


          mysle, ze twoje tlumaczenie odwoluje sie jednak bardziej do swiadomosci niz
          podswiadomosci, wiec jest troche pojsciem na latwizne ;-)
          pozdr
          OLT
          • kwieto Re: Pytanie do mezczyzn zadajacych pytania... 05.05.02, 21:32
            To powiem tak: podswiadomie sugeruje, ze mieszka w czestochowie, ma 35 lat,
            ciemne, siwiejace nieco wlosy, 187 centymetrow wzrostu, wlasny dom z ogrodkiem,
            samochod - czerwone ferrari, jest z pochodzenia hindusem, w dziecinstwie
            uwielbial basnie Andersena.

            Lepiej?
            • Gość: OLT Re: Pytanie do mezczyzn zadajacych pytania... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 21:56



              lepiej!
              zwlaszcza ten andersen ;-)
              tylko skad w tym wszystkim problem oblizujacych sie kobiet ? ;-)))

              pozdr
              OLT

              PS rogi, mniemam, konsekwentne w nieluszczeniu sie?
              ;-)
    • lidka.t Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 20:31
      Mniej wiecej tyle samo co (podswiadomym) poprawianiem wlosow w jego
      towarzystwie.
      Ze tez mezczyzn trzeba wszystkiego uczyc, doprawdy nie rozumiem.
      • czarodziejka lidko 05.05.02, 20:35
        lidka.t napisał(a):
        > Ze tez mezczyzn trzeba wszystkiego uczyc

        okazuje sie, ze nie tylko mezczyzn
        ekhm ...
        ja tez .. nie wiem ;oP

        • lidka.t Re: czarodziejko 05.05.02, 20:46
          O taak. Wszyscy uczymy sie siebie. Jesli zaczniemy wyciagac wlasciwe wnioski to
          jest szansa, ze rasa meska nareszcie dogada sie z rasa zenska :-))) co sobie i
          innym rasowym przedstawicielom zycze!
          :-)
          Lidka
          • czarodziejka Re: lidko 05.05.02, 20:52
            lidka.t napisał(a):
            > jest szansa, ze rasa meska nareszcie dogada sie z rasa zenska

            chwilowo zas jedna kobieta nie moze dogadac sie z druga kobieta .... ;o|
            co wg. ciebie znaczy gest, o ktorym pisze Czestoch?
            co wg. ciebie znaczy gest, o ktorym sama piszesz?
            • lidka.t Re: lidko 05.05.02, 21:01
              czarodziejka napisał(a):

              > lidka.t napisał(a):
              > > jest szansa, ze rasa meska nareszcie dogada sie z rasa zenska
              >
              > chwilowo zas jedna kobieta nie moze dogadac sie z druga kobieta .... ;o|
              Niestety to przykre, ale tak juz ten swiat skonstruowany, ze nie dostrzegamy , ze inna
              kobieta moze nam nie byc wilkiem. W tym punkcie nie bardzo wiem, co jeszcze
              nalezaloby dodac.
              > co wg. ciebie znaczy gest, o ktorym pisze Czestoch?. Jak to co? ;-))).
              Sprawdza czy szminka jeszcze sie trzyma czy juz zjedzona w-raz z kawalkiem
              wielkiego ciacha ( u mnie czytac: czekoladowego)...:-)
              > co wg. ciebie znaczy gest, o ktorym sama piszesz?
              Duzo znaczen, naprawde duzo, cennych znaczen.
              Lidia

              • czarodziejka Re: lidko 05.05.02, 21:10
                lidka.t napisał(a):
                > Niestety to przykre, ale tak juz ten swiat skonstruowany, ze nie dostrzegamy ,
                > ze inna kobieta moze nam nie byc wilkiem.

                lidko? sugerujesz, ze ja sugeruje, zes mi wilkiem, czy innym drapieznikiem?
                skad taka mysl w twej glowie postala? ;o(



                > Duzo znaczen, naprawde duzo, cennych znaczen.

                lidko, poprzednio napisalas, ze gestem dotykania jezykiem do gornej wargi oznacza
                kobieta chce przekazac mezczyznie "mniej wiecej tyle samo co (podswiadomym)
                poprawianiem wlosow w jego towarzystwie."
                napisalas takze: "Ze tez mezczyzn trzeba wszystkiego uczyc, doprawdy nie
                rozumiem."

                wiec pozowl, ze pociagne cie za jezyk i dowiem sie co konkretnie mialas na mysli?
                mnie zaciekawilas, a teraz wykrecasz sie (sianem?)?
                oj nieladnie, nieladnie ;o(

                co chce swiadomie przekazac jedna kobieta drugiej kobiecie, gdy uchyla sie od
                JASNEJ odpowiedzi?







                • kwieto moment! 05.05.02, 21:27
                  Ale ja juz nic nie rozumiem. Jesli potrzasaniem wlosow pokazuje to samo co
                  dotykaniem jezykiem do gornej wargi, a owym dotykaniem wargi sprawdza czy jej
                  sie na ustach trzyma szminka - to wychodzi na to, ze potrzasaniem wlosow
                  sprawdza jej sie na ustach trzyma szminka??
                  Kobiety, jak wy to robicie?
                  I najwazniejsze - czy mozna potrzasaniem wlosow sprawdzic, czy sie ma sie
                  dobrze ulozony krawat? Bardzo chetnie bym sprobowal...
                  • lidka.t Re: moment! 05.05.02, 21:48
                    kwieto napisał(a):

                    > Ale ja juz nic nie rozumiem. Jesli potrzasaniem wlosow pokazuje to samo co
                    > dotykaniem jezykiem do gornej wargi, a owym dotykaniem wargi sprawdza czy jej
                    > sie na ustach trzyma szminka - to wychodzi na to, ze potrzasaniem wlosow
                    > sprawdza jej sie na ustach trzyma szminka??
                    > Kobiety, jak wy to robicie?
                    > I najwazniejsze - czy mozna potrzasaniem wlosow sprawdzic, czy sie ma sie
                    > dobrze ulozony krawat? Bardzo chetnie bym sprobowal...
                    :-))))))
                    Potrzasaniem wlosow sprawdza sie czy jeszcze sa, na glowie czyli znaczenie jest
                    mniej wiecej takie samo jak rysowanie palcem wskazujacym po blacie stolu.
                    Rozumiesz, teraz? :-)))
                    Uff, ulzylo :-))
                    Jednak mezczyzni potrafia zrozumiec kobiety.
                    Lidka
                    • kwieto Re: moment! 05.05.02, 21:51
                      Rysujac po stole sprawdza czy jest stol, czy palec?
                      • lidka.t Re: moment! 05.05.02, 22:50
                        kwieto napisał(a):

                        > Rysujac po stole sprawdza czy jest stol, czy palec?

                        Po zakonczeniu kapieli wpadlam jeszcze na chwilke by dopisac: jedno i drugie, Kwieto.

                        Zdaje sie, ze ktos inny jest wpisany pod imie, ktory niefortunnie wybralam.
                        Przepraszam za pomylke. Nie bylo moim zamiarem uzywac podobienstw lub sobie
                        zartowac z kogolwiek.
                        Dobranoc
                        • kwieto Re: moment! 05.05.02, 23:23
                          lidka.t napisał(a):


                          > Zdaje sie, ze ktos inny jest wpisany pod imie, ktory niefortunnie wybralam.
                          > Przepraszam za pomylke. Nie bylo moim zamiarem uzywac podobienstw lub sobie
                          > zartowac z kogolwiek.
                          > Dobranoc

                          Nie rozumiem? to do mnie, czy do jakiejs drugiej lidki.t ?
                • lidka.t Re: lidko 05.05.02, 21:58
                  czarodziejka napisał(a):

                  > lidko? sugerujesz, ze ja sugeruje, zes mi wilkiem, czy innym drapieznikiem?
                  > skad taka mysl w twej glowie postala? ;o(
                  > Czarodziejko, moze nie wygladam, ale ja naprawde jestem przyjaciolka kobiet
                  zwlaszcza za-czarowanych kobiet.
                  >
                  >
                  > lidko, poprzednio napisalas, ze gestem dotykania jezykiem do gornej wargi oznac
                  > za
                  > kobieta chce przekazac mezczyznie "mniej wiecej tyle samo co (podswiadomym)
                  > poprawianiem wlosow w jego towarzystwie."
                  > napisalas takze: "Ze tez mezczyzn trzeba wszystkiego uczyc, doprawdy nie
                  > rozumiem."
                  >
                  > wiec pozowl, ze pociagne cie za jezyk i dowiem sie co konkretnie mialas na mysl
                  > i?
                  > mnie zaciekawilas, a teraz wykrecasz sie (sianem?)?
                  > oj nieladnie, nieladnie ;o(
                  >
                  > co chce swiadomie przekazac jedna kobieta drugiej kobiecie, gdy uchyla sie od
                  > JASNEJ odpowiedzi?
                  >
                  > No wiesz. Doprawdy teraz Ciebie nie rozumiem. :-) Na tym polega chyba problem
                  w rozumieniu kobiety przez kobiete.

                  Pozdrawiam ..do-od kobieco i pojde juz zazyc kapieli. Noc za pasem, spac trzeba
                  Dobranoc
                  Lidka
      • kwieto Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 21:23
        lidka.t napisał(a):

        > Mniej wiecej tyle samo co (podswiadomym) poprawianiem wlosow w jego
        > towarzystwie.

        Ze wlasnie wiatr jej rozwial wlosy?
        Ze jest nieuczesana?
        Ze wlasnie wstala z lozka? (a mezczyzna to roznosiciel mleka albo listonosz,
        hihi)

        I co maja do rozczochranych wlosow usta?????

        No i konia z rzedem temu, co odrozni swiadome poprawianie wlosow czy ust od tego
        nieswiadomego?
        • lidka.t Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 21:52
          kwieto napisał(a):

          > I co maja do rozczochranych wlosow usta?????
          >
          O Kwieto zartujesz sobie z powaznej kobiety jaka jestem.
          Oczywiscie, ze rozczochrane wlosy nie maja nic wspolnego z ustami oprocz jednego
          faktu. Jesli sa dlugie to wchodza takie rozczochrane do buzi. Natomiast rozwiane usta
          i otwarte wlosy maja juz znacznie wiecej czesci wspolnych czyli np. brak zamkniecia.
          Rozumiesz, przeciez. W sumie to takie proste. :-)
          Lidka
        • trzcina Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 21:54

          Czas w kamień zastygnąć...Bo jeśli już oblizać się nie można ni grzywą
          potrząsnąc, aby się znaczeń ukrytych w tem nie doszukano, to co z całą resztą?

          A dla oblizujących się(i potrząsających itp.) świadomie, a nawet z
          premedytacją - nie róbcie tego na okrągło, bo czytacze mowy ciała dostaną
          oczopląsu;)
          • Gość: Pastwa Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.rivnet 05.05.02, 22:16
            trzcina napisał(a):

            >
            > Czas w kamień zastygnąć...Bo jeśli już oblizać się nie można ni grzywą
            > potrząsnąc, aby się znaczeń ukrytych w tem nie doszukano, to co z całą resztą?
            >
            > A dla oblizujących się(i potrząsających itp.) świadomie, a nawet z
            > premedytacją - nie róbcie tego na okrągło, bo czytacze mowy ciała dostaną
            > oczopląsu;)


            Wystarczy droga trzcino, powiadomić wcześniej rozmówcę, że za chwilę obliżesz
            górną wargę i to zupełnie bez erotycznego podtekstu :-)
            • trzcina Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet 05.05.02, 23:09

              Oj, Pastwo, Twoimi radami... W tzw. międzyczasie się zastosowałam. Nie
              uwzględniłam czynników następujących:
              - łeb świeżo myty, a co za tem idzie częste czupryną manipulacje w celu,
              wiadomo, wysuszenia
              -ust upałem spowodowane spierzchnięcie- co dalej, zgadnąć nietrudno
              Rozmówca zrejterował, przekonany, że wzięłam go za nieobytego zwierza...
              Mimo wszystko z poważaniem (nieco bardziej umiarkowanym)
              t.
              • Gość: Pastwa Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: *.rivnet / 10.1.15.* / *.riviera.pw.edu.pl 06.05.02, 02:02

                > Oj, Pastwo, Twoimi radami... W tzw. międzyczasie się zastosowałam. Nie
                > uwzględniłam czynników następujących:
                > - łeb świeżo myty, a co za tem idzie częste czupryną manipulacje w celu,
                > wiadomo, wysuszenia
                > -ust upałem spowodowane spierzchnięcie- co dalej, zgadnąć nietrudno
                > Rozmówca zrejterował, przekonany, że wzięłam go za nieobytego zwierza...

                Ach ten Twój zwierzęcy erotyzm, zagłuszył widać me rady, stąd cały ten ambaras
                spadł na nas.
                Szkoda, żem ja Cię wówczas nie widział, bo obyty ze mnie zwierz jest...

                > Mimo wszystko z poważaniem (nieco bardziej umiarkowanym)

                Klimat mamy umiarkowany, to i poważanie widzę też, hmmm...


                Z nieumiarkowanym żadną miarką poważaniem, mówię cześć.
                • Gość: trzcina Re: Naiwne pytanie do oczytanych kobiet IP: 212.244.186.* 06.05.02, 09:50

                  Mówię cześć i ja.
                  I zapewniam. Obytyś, nieobytyś - nie strzymałbyś. Widok kobiety potrząsającej
                  łbem, oblizującej się co rusz, poprzedzającej każdy z powyższych gestów
                  stanowczym zapewnieniem, że bez podtekstu ci one... Nikt nie strzyma.

                  Co stwierdziwszy, nieruchomieję...
                  t.
    • lena8 Do Częstocha 05.05.02, 22:04
      facet przestań już o tym mysleć co ona chciała a czego Ty nie zrobiłeś, sprawa
      znajdzie w końcu swój finał mniej lub bardziej szczęśliwy:) a dotykała swojej
      wargi bo może miała ochotę na Ciebie a może poprostu dotkneła przypakiem:))
      • kwieto Sprawa wazna! 05.05.02, 22:30
        No wlasnie, bo my wlasciwie nie wiemy CZYJEJ gornej wargi ona dotykala. Swojej
        czy Czestocha?
        • Gość: Częstoch Re: Sprawa wazna! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 23:30
          kwieto napisał(a):

          > No wlasnie, bo my wlasciwie nie wiemy CZYJEJ gornej wargi ona dotykala. Swojej
          > czy Czestocha?

          Lena8 może potwierdzić ,że jej nawet nie tknąłem ! ;)
          • kwieto Re: Sprawa wazna! 05.05.02, 23:39
            Nie tknales leny, wargi, czy tamtej dziewczyny?

            Kwieto ciekawski
      • Gość: Częstoch Re: Do Częstocha IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 22:30
        lena8 napisał(a):

        > facet przestań już o tym mysleć co ona chciała a czego Ty nie zrobiłeś, sprawa
        > znajdzie w końcu swój finał mniej lub bardziej szczęśliwy:) a dotykała swojej
        > wargi bo może miała ochotę na Ciebie a może poprostu dotkneła przypakiem:))

        I tu mnie dopadłaś ?

        A co nowego w kwestii "dotykanki" ? ;-)
        • lena8 Re: Do Częstocha 05.05.02, 22:36
          rzeczywiscie dopadłam Ciebie:)
          w sprawie dotykanki wszystko po staremu a co taki ciekawy jesteś?:))

          • Gość: Częstoch Leno ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 23:21
            lena8 napisał(a):

            > rzeczywiscie dopadłam Ciebie:)
            > w sprawie dotykanki wszystko po staremu

            Znaczy jak ?

            > a co taki ciekawy jesteś?:))

            Ciekawość to moje hobby .

            Do tego stopnia ,że przez pomyłkę użyłem słowa "Ciekawy" jako swojego nicka .

            A tego nicka używa zdaję się ktoś inny .

            No więc jak ?

            Wiesz .. Ona we wtorek wyjeżdza i może by tak ...? ;)
            >

            • Gość: Slawek Re: Leno ... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 23:41
              Stary, ale ty kombinujesz, a w ogóle nie podałeś danych niezbędnych do
              przemyślenia problemu:
              1. której wargi dotykała - jak którejś z dolnych, to musiała mieć długi język
              albo bardzo wygimnastykowana
              2. Te dwa wina co zrobiliście, może były za wytrawne i kwas ją szczypał po
              ustach, po dzień wcześniej całowała się namiętnie z takim jednym
              3. Na jak długo wyjeżdża- jak na rok, odpuść sobie
              I w ogóle, czy ci się podobała, bo o to w tym wszystkim chodzi,
              dobrze jest żeby za dużo nie myśleć, tylko działać, i w 30% to się sprawdza
              pzdr i kima, bo praca czeka na wypoczetych ludzi...
              • Gość: Sławek Re: Leno ... IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 06.05.02, 00:52
                Witam imiennika. Czy my aby nie będziemy przez forumowiczów myleni ?
                • Gość: Slawek Re: Leno ... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 12:26
                  Gość portalu: Sławek napisał(a):

                  > Witam imiennika. Czy my aby nie będziemy przez forumowiczów myleni ?

                  Może, witam również. Ja piszę się przez "L", dla odmiany
                  miłego dnia!

    • czarodziejka podsumowanie (?) 06.05.02, 00:26
      podsumujmy:

      PYTANIE:
      Co kobieta (podświadomie?) chce powiedzieć mężczyźnie , dotykając językiem
      górnej wargi ?

      ODPOWIEDZI:
      0)
      Że robi się jej opryszczka

      1)
      Mniej wiecej tyle samo co (podswiadomym) poprawianiem wlosow w jego
      towarzystwie.

      2)
      Sprawdza czy szminka jeszcze sie trzyma czy juz zjedzona w-raz z kawalkiem
      wielkiego ciacha

      3)
      Duzo znaczen, naprawde duzo, cennych znaczen

      4) Potrzasaniem wlosow sprawdza sie czy jeszcze sa, na glowie czyli znaczenie
      jest mniej wiecej takie samo jak rysowanie palcem wskazujacym po blacie stolu.


      5) Ze wlasnie wiatr jej rozwial wlosy? Ze jest nieuczesana?
      I co maja do rozczochranych wlosow usta?????





      no i masz babo placek .. ja .. nadal nie wiem ... hehe

      wnioski:
      nie oblizywac warg (swoich?, cudzych?)
      i nie poprawiac wlosow (swoich?, cudzych?)
      dopoki nie zglebie doglebnie mowy ciala
      hihi
      latwe: mam pomadke ochronna nivei i krotkie wlosy ;oP



      pozdrawiam dziekujac za mozliwosc posmiacia sie
      milo bylo
      ;o)
      czaro
      • Gość: Renka Re: podsumowanie (?) IP: *.home.cgocable.net 06.05.02, 06:11
        A ja mysle, ze straciles okazje na mily pocalunek, taki sobie lekki, z
        musnieciem policzkow, wiosenny, bracie.
    • Gość: nn której wargi.? IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 10:54
      której wargi? większej czy mniejszej? ;-P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka