eagle.eagle
16.02.25, 22:52
Jak już się forum rozhulało to może jeszcze jeden wątek popełnię.
Czy ja przypadkiem nie mam permanentnej depresji ?
Znaczy jak mam dzień wolny, bez pracy i konkretnych zadań, obowiązków to nic nie robię. Leżę, gram, śpię. Nic więcej. Tak jak dzisiaj.
Jak nie muszę wyjść z domu to nie wychodzę. Czasami planowałam że pójdę do sklepu , ubierałam się, nawet w buty i dochodziłam do wniosku, że jeszcze jednak nie muszę nic kupować.
Jak widzę kogoś znajomego na ulicy to robię wszystko aby on mnie nie zauważył, nie mam ochoty na żadne rozmowy. Już nie mówiąc że po za pracą nie mam żadnych znajomych, kolegów, przyjaciół - bo nie potrzebuję ich mieć.
Nie gotuję, nie sprzątam. I w sumie mam tak od zawsze ...
U mnie w rodzinie chyba jestem jedną z niewielu która się nie leczy psychiatrycznie.
Próbuję brać jakieś specyfiki, witaminy, kofeinę aby mieć trochę poweru ale z tym tak różnie jest.
Więc lenistwo czy depresja?