Dodaj do ulubionych

Co tu właściwie robicie

03.08.25, 14:44
Czego oczekujecie, czego szukacie, co dostajecie?

No bo wszystko po coś. W sumie to najgłupsze pytanie z możliwych ale na takie się najtrudniej odpowiada.
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 21:38
      Gada się na forum, bo jest.
      • brightsun Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 21:56
        Heh, to niewątpliwie 😆
      • mona.blue Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 23:08
        I są ciekawi ludzie do pogadania (nie wszyscy). I można próbować komuś pomóc..I można samemu uzyskać pomoc, wsparcie. I pośmiać się albo dowiedzieć czegoś nowego, interesującego.
        • brightsun Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 11:24
          Czyli ciekawość świata, sprawdzanie się i ego.
          • mona.blue Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 18:24
            Dlaczego ego?
            • brightsun Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 18:40
              No bo można próbować komuś pomóc, a to dobrze robi na ego
    • mona.blue Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 23:05
      I skoro media społecznościowe podbijają dopaminę, to forum pewnie też :)
    • mona.blue Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 23:12
      I jak dla mnie psychologia i rozwój osobisty to ważne dziedziny, więc forum adekwatne.
    • mona.blue Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 23:16
      I jeszcze na forach uczyłam się dyskutować. Gdy ktoś miał inne zdanie, w realu bardzo łatwo dawałam się pozornie przekonac. Tu uczyłam się argumentować logicznie, nie bać się cudzego niezadowolenia i bronić swojego zdania, a czasem. dać się przekonać, jeżeli naprawdę uznałam cudzą rację.
      • brightsun Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 00:19
        Fajne, mam podobnie. W ogóle fajnie o tym piszesz.
    • mona.blue Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 23:19
      I można poznać fajną muzę. W tym roku odkrycie np. Quebe, w zeszłym Marillion, Peja, tak między innymi :)
    • mona.blue Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 23:22
      I z sentymentu.
      • yadaxad Re: Co tu właściwie robicie 03.08.25, 23:40
        Ludzie zawsze rozmawiali, czy gawędzili. Milczący byli dziwni. "Płot" się zmienił.
        • brightsun Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 11:27
          No ja bym powiedział że trochę zanikł bo w sumie sm do gadania są tragiczne, fora zdaje się że mają czas świetności za sobą, ale ja to mam takie wrażenie że fora wroca właśnie z glodu płota
    • afq Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 06:56
      nie mam sprecyzowanych powodów
      wpadłem tu przed laty bo forum które sobie tematycznie wybrałem
      okazało się być mało ciekawe, a to było zaraz obok
      i jednak, mimo różnych zawirowań
      tu można się wymienić różnymi zdaniami przy okazji różnych wątków
      bez okładania się po głowach
    • ta Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 10:21
      A ty, brightsun,
      czego oczekujesz, czego szukasz, co dostajajesz?
      —
      Dawno, dawno temu ( za górami, za borami) była tu możliwość przebywania wśród bardzo ciekawych, mądrych, tolerancyjnych, utalentowanych iżyczliwych ludzi. Klik i wchodziło się do bezpiecznej i ciekawej przestrzeni. Tego szukałam, to dostałam.

      Pierwsza fala trolli ( przedtem zjawisko marginalne) nadeszła kilka lat po założeniu forum i skutecznie namieszała tak, że towarzystwo się rozpierzchło w małe, prywatne kółka zainteresowań, a FPs traciło siłą wydarzeń na jakości. Czasem wracała stara gwardia, ale już nikt nie był w stanie pomóc przy stanie agonalnym. Dobiła forum druga fala trollizmu z samozwańczym szeryfem na czele o bardzo niskich kompetencjach mówiąc oględnie i najdelikatniej.

      Wróciłam z sentymentu, z naiwną nadzieją odrestaurowania miejsca kiedyś mi bardzo bliskiego.
      Zostałam, mimo fiaska swojej „misji” dlatego, że ktoś zwrócił się do mnie bezpośrednio i prywatnie o pomoc
      w kłopotach związanych z pobytem tutaj. Zaangażowałam się.
      Co dostałam wówczas w zamian od osoby, która powinna być zbanowana na wieki i której miałam śmiałość się postawić w obronie krzywdzonych?
      Kilkuletni brutalny hejt na wszystkich forach, gdzie się pojawiłam, groźby karalne, ordynarne wyzwiska wysyłane ma maila, chamskie propozycje, rozprzestrzenianie kłamstw i pomówień na mój temat.
      -
      Rachunek „zysków”i „strat” wydaje się zerować. Zostaje doświadczenie jednak po stronie zysków, więc trochę chyli szalę w tę stronę.
      -
      Dlaczego jestem teraz? Ciągle nadzieja, że może damy radę umościć się tu w przyjaźni i bezpieczeństwie, tolerancji, w odwadze przedstawiania swoich racji w szacunku dla innego spojrzenia?
      By pogadać, by pobyć, być.
      Boszsz, ale to naiwne jest…
      • afq Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 10:25
        wiesz co ta...
        może i naiwne, ale właściwie zwerbalizowałaś i moje ciche nadzieje
        naiwne czy nie, są
      • brightsun Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 11:18
        O Jezu, na zerowy bilans po stalkingu to nie wygląda, jawisz się jako optymistka 😆

        A poważnie-współczuję.

        A ja? Ja mam tu trochę fajnego materiału do pracy, do autoanalizy, jak się zmieniam, co mnie uruchamia, co dziś napisałbym inaczej, którego wystartowania albo zwierzenia żałuję, którego nie, co się zmienia.

        Mam tu też kilka luster, które mi w różny sposób potrafią zakomunikować-nie w te stronę. Fajnie się czerpie z tych ujęć, podpowiada mi to kim jestem, do czego dążę, kim się chce otaczać. Forum mnie też utwierdza że to nie tak, że mnie całkiem nie ma, są rzeczy contans. No więc lustro. Plus humor, często jest mega towarzysko i zabawnie. To dla mnie dodatkowy kurs komunikacji.

        Ostatnio też pomyślałem że ok nie mam tu wątków, no może dwa są typowo o borderline, ale jak ktoś sobie mnie ogólnie poczyta to mu się wiele złoży. A w życiu czasem warto wiedzieć że trafiło się np na borderline. Więc może jeszcze ktoś chociaż drobną świadomość złapie jak będzie zainteresowany
        • brightsun Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 13:14
          A no i przekonuję się, co ludzie we mnie lubią, a co ich drażni. Na co dzień to siedzę sobie w bańce akceptacyjnego i wspierającego towarzystwa, które ma orientację co jest ze mną tu nie każdy rozumie i stoleruje.

          Więc to jest też dla mnie trening pod grupówki.

          W zeszłym tygodniu już miałem takie przeczucie, że z jedną osobą będzie mi strasznie nie po drodze w grupie. Sam się zdziwiłem, bo jak ostatnio byłem na dziennym to były jakieś osoby z którymi mięty nie miałem, ale nie tak, że mnie na nie trzepalo. Tylko wtedy miałem wokół siebie chadowcow, depresyjniakow, schizofrenikow, nerwicowcow. Z trzema osobami super, kontakt jest. Jedna borderka, ale taka otwarta, świadoma, chcąca. Świetnie było w tamtej grupie.

          Teraz siedzę w towarzystwie zaburzen i już kolorowo nie jest a ta dziewczyna mnie już do szewskiej pasji doprowadza. No ale jak się zastanowię to jest mną kiedyś.

          Każda grupa to jakaś inna dynamika ale ta dynamika, to co wkurza i to co lubimy mówi kim byliśmy jesteśmy i co pracuje
      • mona.blue Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 11:39
        Ta, wygląda ostatnio, że te nadzieję sie zmaterializują, dobrze że vvozna działa.
    • letnierefleksje Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 17:30
      Jestem tutaj, bo ciekawi mnie człowiek.

      Podoba mi się, że grupa stanowi dla siebie wzajemne wsparcie, też dla tych, którzy po prostu chcą w niej być bez mówienia o tym, co ich trapi.
      • brightsun Re: Co tu właściwie robicie 04.08.25, 17:52
        Tak powinno być, że o tym co kogo trapi mówi się dopiero wtedy jak ma się gotowość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka