mona.blue
31.01.26, 12:30
Myślałam, że po śmierci taty opieka nad mamą to już będzie dużo lżej. A tu iluzje się rozwiały, to jednak Altzheimer. Trzy dni temu, po prawie dwóch nieprzespanych przez mamę nocach włączyły się urojenia i agresja. Dobrze, że udało się szybko skonsultować z psychiatrą, bo już było bardzo źle. Po ustawieniu na nowo leków na razie jest spokojna. Ale mnie to bardzo ruszyło, denerwuję się czy się to się nie powtórzy i smutno mi.