Dodaj do ulubionych

Relacje matek z córkami

30.04.26, 16:59
Gdzieś czytałam, że mogą to być najtrudniejsze relacje. Łatwo się poranic wzajemnie. Mogą być zadawnione pretensje i też takie na bieżąco.
Czasem jest mi trudno radzić sobie z krytyka że strony córki. W ogóle krytyka to dla mnie ciężki temat, ale ze strony najbliższych szczególnie ciężki. Co by mogło pomoc?
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 02:48
      Tylko deczko się mylisz. To córki częściej narzekają na relacje z matką i ich krytykę niż matki się boją krytyki córek.

      Nie wyobrażam sobie żeby mój ojciec się mnie bal. Nawet jak miałem na niego mocne paragrafy był silniejszy. I w sumie gdzieś tam czuję że tak powinno być.

      Mam total ambiwalentne uczucia do niego. Czasem dostaję pier że jest ode mnie silniejszy. A potem sobie myślę że to chcę mu ukraść i patrzę z zazdrością i podziwem.

      Czy czasem Twoja córka nie jest sparentyfikowana?

      Pytam bo ja podobno jestem dzieciem sparentyfikowanym a nie sądzę żeby starsi się mnie obawiali. Przeciwnie. Nikt nigdy się po mnie tak nie przejechał jak mój stary. Zawsze chciałem się po nim przejechać równie mocno, nigdy nie umiałem.
      • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 02:54
        No i też z drugiej strony co się dziwisz? O ile wiem żyła w przemocowym domu. To tak jak ja bym miał pretensje o to że mój młody mi zrobi jazdę. Robi co chwilę a ja walczę z tym żeby się go nie bać. No ale wiem że w konfliktach wylezie zawsze to co go wku.

        Jak to mój starszy powiedział oceniam po sobie i ma rację. Nigdy nie przestałem starego karać.

        Taki los starszych że dzieci pamiętają nawet jak dziećmi już nie są. Może wtedy nawet bardziej
        • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 03:05
          I też znaczenie ma czy bierzesz na klatę. Ja się uczę nie uciekać od tego. Mój stary umie temu stawiać czoła.

          Tak mi się wydaje że drogą dobrych relacji jest powiedzenie spapralem albo spapralam.

          Moje gnomy mają chol trudnego ojca, nie zasłużyli, nie ich wina, nie odpowiadają za moje problemy, to ja jestem problem, nie oni.
        • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 10:22
          Tak, wydaje mi się, że to rezultat wychowania w przemocowym domu. To wychodzi w stresie, wtedy łatwo o krytykę, podniesiony głos, brak należnego szacunku,
          • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 11:43
            Nad należnym szacunkiem bym się skupił
            • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 17:25
              A dokładnie to może na tym się rozmijacie że Ty uważasz że z gruntu powinna Cię szanować a ona widzi to inaczej, nie mówię czy to dobrze czy źle ale tak może być
      • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 10:19
        Wydaje mi się, że jako dziecko nie była sparentyfikowana, nie była obciążona naszymi obowiązkami ani nie szukaliśmy u niej wsparcia czy pocieszenia.
        Ale w jej dorosłości faktycznie czasem się jej radzę czy mówię o swoich problemach, chyba nie powinnam szukać u niej wsparcia.
        • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 11:51
          Jak pierwszy raz usłyszałem o parentyfikacji to też miałem eee nie przecież nikt się do mnie nie żalił, nie zwierzał. To nie jest tylko to. Nie liczą się tylko werbalne rzeczy.

          Parentyfikacja jest też Np wtedy jak w domu jest przemoc i dziecko zaczyna robić wszystko żeby mamusia i rodzeństwo nie dostali od tatusia.

          U mnie wylazło że się czułem odpowiedzialny za związek starszych i rodzinę.

          Więc to jest bardziej skomplikowane.

          A inna rzecz jest taka że czasem tak zwyczajnie po ludzku coś nas u kogoś wku i się zdarzy że się wrzaśnie albo starszy na dziecko albo dziecko na starszego. Po prostu każdy z nas bywa wku-ący. I w sumie fajnie jak zamiast okazywać sobie jakiś należny szacunek, co to w ogóle jest?, to ma się otwartą szczerą relację.
          • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 11:58
            brightsun napisał(a):

            >
            > Parentyfikacja jest też Np wtedy jak w domu jest przemoc i dziecko zaczyna robi
            > ć wszystko żeby mamusia i rodzeństwo nie dostali od tatusia.
            >
            > U mnie wylazło że się czułem odpowiedzialny za związek starszych i rodzinę.

            Ja tez tak miałam w stosunku do swoich rodzicow. Jak bylo u mnie i exa nie pamietam, ale mozliwe.
            >
            > Więc to jest bardziej skomplikowane.
            >
            > A inna rzecz jest taka że czasem tak zwyczajnie po ludzku coś nas u kogoś wku i
            > się zdarzy że się wrzaśnie albo starszy na dziecko albo dziecko na starszego.
            > Po prostu każdy z nas bywa wku-ący. I w sumie fajnie jak zamiast okazywać sobie
            > jakiś należny szacunek, co to w ogóle jest?, to ma się otwartą szczerą relację
            > .
            >
            Nie znosze wrzaskow, mam to po tym, jak ojciec i ex robili to nagminnie.
            Ale sama tez to czasem robie w stosunku do drugiej corki i mam poczucie winy.
            Nie potrafie ocenic obiektywnie jak to jest z tym wk..iem się na druga odobę.
            • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 12:04
              To nie było u Ciebie i exa, to było u Twojej córki. Zdanie. Zwykle zdanie tylko czy czasem niepokazujace pełnego skupienia na sobie?

              I skupienie rodzica na sobie może być opuszczeniem emocjonalnym które córka odreagowuje po tym jak kazałaś być jej silną
              • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 17:58
                Pewnie tak.
            • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 12:07
              No to jest pytanie czy nie przesadzamy. Czym są wrzaski?
              • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 12:29
                Jeszcze mi tak do głowy przychodzi że bachorstwo które w dzieciństwie nie dostało pewności że rodzic kocha lubi go później sprawdzać.

                Ja byłem dzieciak cichy który nie prowokował bo się bał straty ale od pewnego momentu testowałem starszego i wiem że testuję go do dzisiaj. Co jakiś czas profilaktycznie muszę go sprowokować żeby zobaczyć co zrobi. Wyszło mi to na terapii ale też żonka mi powiedziała że się przy nim zamieniam w gnojka jakbym celowo chciał go do siebie zniechęcić.

                Ja byłem cicho jako dziecko ale mój junior senior mnie testuje na wszelkie sposoby.

                No i czasem taki wrzask może być czymś takim. Zdrowe to nie jest ale bywa i tak
              • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 17:29
                Bo jak się zastanowię to ja na gnomy nie wrzeszcze, ale głos podnoszę.

                Wiem nie powinno się ale te wszystkie porady z książek pisanych złotymi zgłoskami i porady terapeutów są o kant du gdy czea wyprowadzić trójcę świętą o 7:30 z domu
                • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:01
                  Tak, w sporym stresie to praktycznie niewykonalne.
                  • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:21
                    Raczej nie o stres chodzi tylko po prostu pośpiech
                    • eagle.eagle Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:37
                      Praktycznie wcale nie krzyczałam na dzieci. Byłam samotną matką i wiedziałam że jak ja zacznę krzyczeć to będzie jeszcze gorzej, bo dzieciaki się zbuntują, przestraszą, zaczną płakać itp.

                      I tak samo pamiętają moje dzieci.
                      • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:11
                        Mój się buntuje niezależnie od wszystkiego, niezależnie od okoliczności jak wstąpi w niego wamp w postaci mamy 😆 to wywrzeszczy takie rzeczy że dorośli mogliby poznać nowe wyzwiska 🤦‍♂️

                        Niby jest lepiej czasami ale to jeszcze lubi wracać
    • boggi_dan Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 08:08
      Dorosłe dzieci, zawsze mają pretensje do rodziców. Dałaś jej dużo. Ja matkę mało pamiętam, bo zmarła. Ale ojciec chciał nam wynagrodzić wszystko. Siostrze bardziej brakowało matki by jej wytłumaczyła pewne rzeczy. Ożeniła się, rozwiodła, urodziła niepełnosprawnego syna i zmarła. Ojciec miał tam jakieś kobiety, nawet się ożenił. Później do końca życia była kobieta, ale już bez ślubu. Ale ona matki nie zastąpiła. Życzę wytrwałości.
    • eagle.eagle Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 10:56
      Nie znoszę krytyki, zwłaszcza od mojej córki, w sumie to tylko jej krytykę biorę na poważnie. Oburzam się wtedy, zaperzam i przerywam rozmowę. Mam cudowną córkę która za dzień czy dwa przestaje się gniewać i jest wszystko ok.
      Z córką mam też wyjątkową relacje. Często obydwie uważamy aby nie rozpętać wojny z niczego, np z tonu czy braku reakcji. Ona mówi czego ode mnie wymaga, czego nie toleruje a ja próbuję to wszystko spamiętać i dostosowywać się. Ona najwięcej też wie o mojej psychice, emocjach, z nią o tym rozmawiam otwarcie. Zna moich rodziców więc wie dlaczego jestem taka jaka jestem.
      Nie mamy zadawnionych pretensji.
      • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 11:51
        eagle.eagle napisała:

        > Nie znoszę krytyki, zwłaszcza od mojej córki, w sumie to tylko jej krytykę bior
        > ę na poważnie

        Ja tez nie lubie, gdy krytyka jest moim zdaniem nieuzasadniona i wyrazona podniesionym glosem.


        . Oburzam się wtedy, zaperzam i przerywam rozmowę.

        Ja ostatnio zwrocilam jej uwage, ze tylko chcialam pomóc.

        Mam cudowną córkę która za dzień czy dwa przestaje się gniewać i jest wszystko ok.

        U nas tez to szybko mija. Tylko ostatnio zaczłam miec tego dość.

        > Z córką mam też wyjątkową relacje. Często obydwie uważamy aby nie rozpętać wojn
        > y z niczego, np z tonu czy braku reakcji. Ona mówi czego ode mnie wymaga, czego
        > nie toleruje a ja próbuję to wszystko spamiętać i dostosowywać się. Ona najwię
        > cej też wie o mojej psychice, emocjach, z nią o tym rozmawiam otwarcie.

        To u nas podobnie.
        • eagle.eagle Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 12:07
          To nie masz źle. Głowa do góry, więcej słuchać, mniej mówić.

          Choć ostatnio mnie moja coraz częściej wkurza, nie daje mi być sobą. No i chce coraz częściej gadać ... Ale jakoś daję radę.
        • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 17:31
          Zupełnie serio to wiesz Mona, Ty jesteś łakomy kąsek żeby Ci wieźć na głowę. Tak samo jak ja dążę do tego żeby mi ojciec solidnie przy... może Twoja córka dąży żebyś się jej postawiła
          • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 17:54
            Nie wiem, raczej dąży do tego, zebym byla 'poprawna', nie wiem jak to inaczej okreslic.
            • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:22
              Poprawna?

              Nie czaję.
              • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:51
                brightsun napisał(a):

                > Poprawna?
                >
                > Nie czaję.
                >
                Poprawna, prawie idealna.
                • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:07
                  A jaka byłaby idealna?

                  Powiem Ci taka która na krzywdę mówi dość
                  • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:19
                    Nie wiem, czy jej krytyka jest krzywda dla mnie.
                    • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:20
                      Są tacy którzy lubią krzyk 😆

                      Ale czy to zdrowe to inna sprawa
                      • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:21
                        Jej krytyka tylko czasem jest podnoszeniem głosu.
                        • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:24
                          Ooo jak ślicznie zaczynasz bronić 😆

                          No dobra, mówię rozróżnijmy. Docinkiem podniesieniem głosu czy krzykiem

                          Imo zasadnicze różnice
                  • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:20
                    I nie wiem, jakby zareagowała na stanowcza reakcje z mojej strony.
                    • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:20
                      Nie wiesz czy się boisz?
                      • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:21
                        I nie wiem i się boję.
                        • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:23
                          No to pomyśl co by się stać mogło
                      • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 19:22
                        Ze wszystkich rzeczy za których nie znoszę a zarazem podziwiam mojego starszego jest to że chyba chol mnie kocha i w dodatku mądrze, zna nasze pozycje i nie pozwala tego zaburzyć
          • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:03
            Bo jestem zbyt uległa?
            • brightsun Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:19
              Bo może chcialaby żebyś była matką i jej powiedziała stop
        • eagle.eagle Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:33
          >
          Ja ostatnio zwrocilam jej uwage, ze tylko chcialam pomóc.>

          Od kiedy, raz czy dwa, dostałam od mojej córy, jak ta miała rok czy dwa, jak chciałam jej pomóc bez pytania i nie tak jak ona chce to już pytam każdego czy potrzebuje pomocy zanim cokolwiek zacznę robić .
          • mona.blue Re: Relacje matek z córkami 01.05.26, 18:52
            No tak, to słuszne podejscie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka