Gość: kaja
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
07.12.04, 23:33
Mam dwie koleżanki chore na bulimię i każda z nich ma podobna sytuację w
domu: kontrolującą, nadopiekuńczą, zaborczą / ale niezbyt jednak ciepłą i
stabilna uczuciowo/ matkę, która nie pozwala im na własne życie tylko zyje
jakby za nie, one maja sie tylko podporządkowywać. Czy to typowe podłoze
bulimii? Co oznacza u tych dziewczyn taki dziwny stosunek do jedzenia? Co one
chcą przez to powiedziec swiatu, sobie czy matce?