Dodaj do ulubionych

Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął?

12.05.02, 20:42
Właściwie to może to pytanie jest bardziej na forum Praca, bo dotyczy
zastosowania analizy pisma dla określenia cech charakteru kandydata do pracy
pod katem wymagań (osobowościowych)danego stanowiska. Czy ktoś z Was miał
kiedykolwiek przeprowadzona taka analizę i co z tego wynikło? Wiem, że spora
czść firm, zwłaszcza francuskich domaga się odręcznych listów motywacyjnych, i
nie wiem co o tym sądzić, czy to jakaś fanaberia, czy oni to biorą na poważnie?
A może ktos zna namiary na jakiegoś psychografologa bo nie miałabym nic
przeciwko żeby się sama przekonac co to jest warte...
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • pastwa Re: Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął? 12.05.02, 20:51
      Polecam książkę "Pismo i Ty" autorstwa Aleksandra Obrębska, Irena i Janusz
      Polańscy, wydawnictwo " Sport i turystyka" Warszawa 1989.

      Szczerze mówiąc sam nie wiem co o tym sądzić, bo sam nie mam chyba jeszcze
      ukształtowanego charakteru pisma( mimo 26 lat !!!), przypadek z życia:
      Pani w banku wymaga ode mnie podpisu potwierdzającego( nie miałem odpowiedniego
      dokumentu z sobą)według niej i koleżanek podpis, który złożyłem rok wcześniej,
      nie był tym samym co obecnie,na nic moje tłumaczenia, że za godzinę będę miał
      jeszcze inny, odprawiła mnie wściekłego z kwitkiem, tzn. brakiem moich własnych
      pieniędzy.
      Morał z tego taki, że w pszyszłości mam zamiar pisać pismem technicznym :-p
      • pastwa Re: poprawka 12.05.02, 20:53
        Mam dzisiaj jakiś dziwny dzień, same poprawki smaruję, tytuł brzmi
        naturalnie "Pismo a ty".
      • Gość: ida Re: Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął? IP: *.csk.pl 12.05.02, 21:10
        pastwa napisał(a):

        > > Szczerze mówiąc sam nie wiem co o tym sądzić, bo sam nie mam chyba jeszcze
        > ukształtowanego charakteru pisma( mimo 26 lat !!!), przypadek z życia:
        > Pani w banku wymaga ode mnie podpisu potwierdzającego( nie miałem odpowiedniego
        >
        > dokumentu z sobą)według niej i koleżanek podpis, który złożyłem rok wcześniej,
        > nie był tym samym co obecnie,na nic moje tłumaczenia, że za godzinę będę miał
        > jeszcze inny, odprawiła mnie wściekłego z kwitkiem, tzn. brakiem moich własnych
        >
        > pieniędzy.


        Kurcze, ja mam to samo! Pół biedy jak to taki nic nie znaczący podpis, ale w
        bankach tobym wolała, żeby pobierali moje odciski palców :-))) A tak to muszę
        fałszować własny podpis :-))) No i właściwie codziennie piszę jakoś inaczej, a w
        wieku 29 lat to już wypadałoby się chyba trochę pod tym względam "ustatkować" :-)

        Ale poważnie, ja kiedys musiałam wysmarować list motywacyjny odręcznie... Jakieś
        3 miesiące była zupełna cisza. A po 3 miesiącach przyszła odpowiedź, że ubiegam
        się o nie to stanowisko co powinnam. A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to,
        że mieli rację...:-))) Ja miałam pełna swiadomość, że dgybym dostała to
        stanowisko to i tak bym na nim długo miejsca nie zagrzała... A oni to wykryli.
        Także chyba coś w tym musi być...
        • Gość: gawrona Re: Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 21:17
          Gość portalu: ida napisał(a):
          > kiedys musiałam wysmarować list motywacyjny odręcznie... Jakieś
          > 3 miesiące była zupełna cisza. A po 3 miesiącach przyszła odpowiedź, że ubiegam
          > się o nie to stanowisko co powinnam. A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to
          > że mieli rację...:-))) Ja miałam pełna swiadomość, że dgybym dostała to
          > stanowisko to i tak bym na nim długo miejsca nie zagrzała... A oni to wykryli.
          > Także chyba coś w tym musi być...

          sadzisz, ze wykryli to z ksztaltu twych literek?
          a moze po prostu napisalas cos takiego, co mogloby sugerowac, ze ... ?

          • Gość: ida Re: Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął? IP: *.csk.pl 12.05.02, 21:28
            Gość portalu: gawrona napisał(a):

            > sadzisz, ze wykryli to z ksztaltu twych literek?
            > a moze po prostu napisalas cos takiego, co mogloby sugerowac, ze ... ?


            naprwdę nie sądzę, żebym napisała cos co mogłoby cokolwiek sugerować...
            W dodatku w dziedzinie w której sie obracam to nie ma tak, że przychodzi kilkaset
            aplikacji... Przychodzi góra kilkanaście. I z tego co wiem to znakomita wiekszośc
            firm stara się spotkać ze wszystkimi kandydatami. I w ogóle mam wrażenie, że
            czego jak czego, ale listów to oni raczej w ogóle nie czytają...


            • Gość: gawrona Re: Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 21:52
              Gość portalu: ida napisał(a):
              > czego jak czego, ale listów to oni raczej w ogóle nie czytają...

              no to nie rozumiem, zamiescilas swoja historie w watku o psychografologii,
              napisalas ze cos w tym jest, a teraz sugerujesz, ze w ogole nie czytali
              wiec co? telepatycznie im cos przekazalas?
              • pastwa Re: Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął? 12.05.02, 21:59
                Wybacz ,że się wtrącam, ale to co napisała ida ma sens, w psychografologii się
                nie tyle czyta dane pismo, co ogląda kształt i charakter pisma.
                • Gość: gawrona Re: Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 22:04
                  pastwa napisał(a):
                  > Wybacz ,że się wtrącam, ale to co napisała ida ma sens, w psychografologii się
                  > nie tyle czyta dane pismo, co ogląda kształt i charakter pisma.


                  aha, no to wybaczcie moja nieswiadomosc, jam laik w tej kwestii
              • Gość: ida Re: Psychografologia-czy ktos się z tym zetknął? IP: *.csk.pl 12.05.02, 22:20
                Gość portalu: gawrona napisał(a):

                > Gość portalu: ida napisał(a):
                > > czego jak czego, ale listów to oni raczej w ogóle nie czytają...
                >
                > no to nie rozumiem, zamiescilas swoja historie w watku o psychografologii,
                > napisalas ze cos w tym jest, a teraz sugerujesz, ze w ogole nie czytali
                > wiec co? telepatycznie im cos przekazalas?

                boże, gawrona... to był jeden jedyny list, który napisałam odręcznie, nie wiem co
                oni z nim robili. Ich sprawa...
                Co chciałam wyjaśnic to to, że raczej nie mogłam w tym liście napisac
                czegokolwiek co by sugerowało, że się nie nadaję, czy cos takiego, co by
                spowodowało automatyczne odrzucenie mojej aplikacji. I jeszcze raz powtarzam, że
                w mojej dziedzinie firmy spotykają się z WSZYSTKIMI kandydatami. Bo nikt o
                zdrowych zmysłach nie zatrudnia/ nie dyskwalifikuje ludzi na podstawie listu
                motywacyjnego(jeśli oczywiście maja odpowiednie kwalifikacje w CV). W ogóle nie
                ma takiej potrzeby, bo jak przychodzi 10 aplikacji, to spokojnie można się
                spotkać ze wszystkimi. Tak więc postępowanie tamtej firmy uznałam za duuuże
                odstępstwo od "normy". NIE WIEM z czego to odstępstwo wynikało- może własnie z
                kształtu literek?
                Powiem więcej teraz pracuje w firmie, do której odwaliłam taki list motywacyjny,
                w którym nic ale to nic nie motywowałam (bo mi się nie chciało) tylko napisałam,
                że wszystko mają w CV- powinien był wylądowac w koszu za bezczelność.
      • Gość: Kulka Re: Pastwo jestem w szoku:) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 21:32
        z powodu Twego zaawansowanego wieku:)
        • pastwa Re: Kulko 12.05.02, 21:38
          To na ile mnie wyceniałaś droga kulko ?

          Ps. Mogę trochę zdziecinnieć w drodze wyjątku i wyłaś mi z tego soku prędko :-)
    • Gość: gawrona Re: Psychografologia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 21:19
      na portalu gazety wpisz w okienko slowo "psychografologia"
      wyskakuje sporo adresow, wybierz, ktore cie interesuja
      • Gość: Izabella Re: Psychografologia IP: *.vgernet.net 12.05.02, 22:52
        Talee bardzo ciekawy temat! Nie znam sie co prawda na psychografologi, jak
        rowniez nie wiem jak ma sie to do przyjmowania pracownikow td ale jedno co moge
        powiedziec ze zawsze interesowalo mnie jak ktos pisze. Czytanie czyjegos pisma
        jest jak otwieranie niezannej karty o charakterze danego osbnika. Nie wiem co
        jest w tym ciekawegoa ale mi sie wydaje ze mozna naprawde duzo sie dowiedziec a
        wiec musi cos w tym byc ze firmy chca widziec podania wlasnorecznie napisane.
        Pomyslcie o swoich przyjaciolach, znajomych jak pisza i porownajcie z ich
        osobowoscia czy nie widzicie powiazania???Pozdrawiam:)
    • kwieto W kwestii podpisow 13.05.02, 08:19
      Podpis to pol biedy (ale fakt, na kazdej karcie platniczej mam inny), natomiast
      ja gdy sie spiesze pisze tak koszmarnie, ze potem nie jestem w stanie rozczytac
      sam siebie :"))
    • chudyy ??? Psychografologia = oszustwo ??? 13.05.02, 12:42
      mam mieszane uczucia o psychografologii słysząc. No bo niby czemu charakter
      pisma ma mieć związek z charatkerem i predyspozycjami człowieka? Na podstawie
      jakich miechanizmów. Sama skojarzenie, współwystępowanie to za mało, żeby
      uznać, że istniej związek przyczynowo-skutkowy.

      Tak ad hoc myśląc to bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że styl pisania w
      danej chwili może zależeć od nastroju (mogę być wkurzony i będę mocniej stawiał
      litery, spokojny...). Bardzo styl zależy od częstotliwości używania pisma
      ręcznego. Kurczę od kiedy są komputery i sms-y to jedynie do podpisywania się
      używam długopisu bądź pióra. Im więcej notatek robiłem na studiach tym mniej
      ładnie pisałem. itd.

      Wyraźnie pamiętam, że sposób łączenia liter, wygląd ich odgapiałem czasem od
      innch. W szkole uczono mnie s nie o kształcie takich jak w druku, tylko innego.
      Potem zauważyłem, że ktoś pisze takie i spodobało mi się. Również spodobało mi
      się, że ktoś nie zawija ogonków w p, g, y ... i też mi się spodobało. To tylko
      dwa z brzegu przykłady.

      Podsumowując: po co poznawać człowieka, rozmawiać z nim, z jego
      współpracownikami, myśleć. Ot bierzemy kilka prostych reguł i już z sukcesem
      redukujemy złożoną rzeczywistość i dalej do przodu.

      Czyli nie zhańbiłem się jeszcze wysłaniem CV ręcznie pisanego, niech się
      chrzanią.

      Kłaniam się
      • masaker Re: ??? Psychografologia = oszustwo ??? 13.05.02, 14:46
        Psychografologia, czyli opiniowanie o charakterze i osobowosci człowieka na podstawie cech
        graficznych jego pisma, jest takim samym rodzajem "wiedzy" jak astrologia, chiromancja czy karty
        Tarota. Wiele osób pewnie mi zaraz zarzuci, że mam zamknięty umysł i dlatego bronię się przed tymi
        cudownymi metodami, ale jakosć wiedzy powinno się oceniać po wynikach dających się powtórzyć
        eksperymentów, a tu zarówno astrologia, grafologia i reszta zawodzą.
        Mógłby ktos zauważyć, że z podobnych przyczyn należaloby odrzucić prognozowanie pogody, ale tu
        sytuacja jest inna: znamy zmienne opisujące pogodę, możemy precyzyjnie wymierzyć ich wartosć,
        znamy nawet z grubsza ich wzajemny wpływ itd. Jednak pogoda to układ chaotyczny, w którym
        teoretycznie można przewidzieć wyniki, ale wymaga to uwzględnienia WSZYSTKICH zmiennych w
        skali planety, a może i nawet Układu Słonecznego. Zawodzi więc nie idea, a technika. Oczywiscie, być
        może tak samo jest z grafologią, ale na razie nie ma potwierdzenia chociażby metod badawczych
        grafologii, dlatego jest to bardziej paranauka niż nauka.
        Co do problemów z powtórzeniem własnego stylu pisma to sprawa ma się tak, że nikt tego nie
        potrafi. Wygląd graficzny pisma ręcznego zależy, m.in. od: pozycji piszącego, jego stanu
        psychofizycznego, ilosci czasu, ilosci tekstu (no, przy podpisie nie odgrywa to większej roli), tzw.
        srodka pisarskiego i innych pierdół. Cechy odręcznego podpisu wykazują co prawda większą
        powtarzalnosć ze względu na tzw. automatyzm podpisu, ale też nigdy nie jest to identyczne
        odwzorowanie. Nawet więcej - przy badaniu pisma ręcznego pierwszą rzeczą, jaką się sprawdza, to
        czy podpisy tej samej osoby są identyczne. Jesli tak, to znaczy, że co najmniej jeden z nich jest
        fałszywy, bo - jako się rzekło - nikt nie podpisuje się identycznie dwa razy.

        PS. Po jaką cholerę ja to piszę?
        • Gość: chudyy Re: ??? Psychografologia = oszustwo ??? IP: 217.8.166.* 13.05.02, 14:59
          masaker napisał(a):
          > PS. Po jaką cholerę ja to piszę?

          żeby dać świadectwo, że istnieją... i mają się dobrze alternatywne punkty
          widzenia,
          pozdro
        • pastwa Re: ??? masaker ??? 13.05.02, 15:08
          Masz bardzo regularne i pionowe pismo masaker, jak widzę, znak ze ręka Ci nie
          drga, jakiej czcionki używasz ?
          :-)
          • masaker Re: ??? masaker ??? 13.05.02, 15:09
            pastwa napisał(a):

            > Masz bardzo regularne i pionowe pismo masaker, jak widzę, znak ze ręka Ci nie
            > drga, jakiej czcionki używasz ?
            > :-)

            Standardowej, cokolwiek to znaczy, bo lubię się wtłaczać w standardy i schematy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka