aiida
14.05.02, 18:58
Mieszkam w malym 50-tysiecznym miescie. Nie lubie tego miejsca. Nic sie tu nie
dzieje, wszyscy sie znaja i jest duze bezrobocie. Zawsze chcialam stad wyjechac
i wyprowadzic sie gdziekolwiek, najlepiej do jakiegos wiekszego miasta. To jest
takie moje niespelnione marzenie, ktore co jakis czas do mnie powraca.
Zauwazylam tez ze wstydze sie nawet mowic skad jestem i ze automatycznie gdy
ktos mi powie ze jest na przyklad z Warszawy lub z innego duzego miasta w
Polsce to czuje ze ja jestem gorsza. Nie wiem skad te odczucia. Nie lubie
siebie za to!!! Przeciez wiem ze to nie ma znaczenia gdzie sie mieszka. Moze
kiedys zrealizuje swoje marzenie ale na razie jest to niemozliwe ze wzgledu na
moje dzieci i rodzicow. Musze wiec zaakceptowac to miejsce. Wiem ze stwarzam
problemy i ze to tak naprawde nie jest zaden problem. Ale dla mnie to nie jest
takie proste. Co powiecie na to wszystko? Czy ktos tez ma taki "problem"?