Dodaj do ulubionych

CHCĘ UMRZEĆ

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 23:39
Chcę umrzeć. Życie nie ma dla mnie najmniejszego celu, nie mam perspektyw na
jakiekolwiek pozytywne doświadczenia, jestem zakompleksionym frustratem,
słabym psychicznie, znerwicowanym ludzkim śmieciem. Moja psychika podszyta
jest ciągłym lękiem, żyję w stresie i poczuciu niesmaku do siebie. Jedyne
uczucia, jakie żywię do innych to nienawiść, strach, zazdrość, niechęć,
nieufność. Nie jestem w stanie się z tym pogodzić. Nie akceptuję siebie ani
warunków, na jakich przyszło mi żyć. Nie mam żadnych zainteresowań, nic mi
nie sprawia przyjemności, nie mam najmniejszych szans by cokolwiek uległo
zmianie. Jestem zbyt słaby żeby się zabić. Moje samobójstwo zabiłoby moją
matkę, zniszczyłoby życie całej mojej rodziny. Byłoby to dla niej piętno
wstydu. Każdego ranka budzę się i zaczynam cicho wyć w kołdrę. Życie to dla
mnie pułapka, pułapka bez wyjścia. Czuję się ciągle jakoś tak dziwnie i
nieswojo, wszędzie obco. Piszę to tak po prostu, bo na forum można wszystko
napisać, a chcę to wyrzucić.
Chciałbym żeby mnie coś zabiło - nagła choroba, samochód, ktoś na ulicy. Ale
boję się bólu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Renka Re: przestan kwekac IP: *.home.cgocable.net 28.12.04, 23:50
      Kocham cie czlowieku.Nie znasz mnie i ja ciebie, ale kocham cie za szczerosc.
      Kup sobie psa.Moze nawet ze schroniska wez takiego jak ty, ze smutnymi oczami.
      Bedziesz mial ubaw kazdego dnia. Zamiast wyc pod koldra, biegnij na spacerek z
      pieskiem :))
    • Gość: Izabella Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 00:18
      Kazde istnienie ma sens. Na smierc jeszcze nie pora. A jak nam ludziom cos nie
      idzie to normalne, ze myslimy o smierci. Myslimy ze ona przerwie te monotonnie
      zycia, ten bol istnienia.
      Pamietaj, ze nikt nie zmieni postrzeganai swiat jak tylko ty sam. To musi dziac
      sie w Tobie. Pomocni sa znajomi, przyjaciel, jakis wyjazd a najwazniejsze to
      modlitwa. Sproboj swoj bol powiezyc komus kto zna bol i sens zycia. Modl sie
      nawet cisza. Te uczucia wstretu do siebie, nie lubienia, nienawisci wynikaj z
      tego ze nie lubisz sibie , tego jak zyjesz, jak postepujesz, i nie lubisz tej
      obecnej sytuacji w ktorej sie znalazłes.
      Pzmietaj tylko ze da jednych Twoje wady to zaltey a dla drugich zalety to wady.
      Dlategonie patrz na siebie bardzo krytycznie, raczej usmiechja sie do siebie do
      swoich słabosci.Pamietaj tez ze jak ktos Ci mowi ze masz ładne oczy czy jestes
      fajny to tak jest. Sproboj spojrzec na siebie oczyma innych ludzi.

      A zwierzaczek? Dobry pomysł. Człowiek odzyskuje rownowage i chciaz na chiwle
      nie mysli o sobie jak o smieciu itpDobry jest tez wolontariat.
      Zycze miłosci na ten 2005 rok! Spadnie jak grm a jak spadnie to nie boj sie,
      wyjdz jej na przeciw.
      Powodzenia.
    • Gość: robert Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 04:20
      Coś podejrzany ten post, jak na zakompleksionego frustrata pisanie idzie Ci
      całkiem dobrze, a i sądząc po nicku znasz przynajmniej 1 język obcy. Ale
      traktując go poważnie to chyba Ci się trochę nudzi. Znajdź sobie jakieś zajęcie
      lub kobietę, wdepnij w gó.. a nie będziesz miał czasu na pierdoły w rodzaju
      jaki ja jestem nieszczęśliwy. A jak Ci się nic nie chce robić to poczekaj
      trochę, w życiu różnie bywa może tak Ci się dobierze do dupy, że Ci się zachce
      żyć.
      • Gość: Dawid Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 07:42
        Gość portalu: robert napisał(a):

        > Coś podejrzany ten post, jak na zakompleksionego frustrata pisanie idzie Ci
        > całkiem dobrze, a i sądząc po nicku znasz przynajmniej 1 język obcy. Ale
        > traktując go poważnie to chyba Ci się trochę nudzi. Znajdź sobie jakieś zajęcie
        >
        > lub kobietę, wdepnij w gó.. a nie będziesz miał czasu na pierdoły w rodzaju
        > jaki ja jestem nieszczęśliwy. A jak Ci się nic nie chce robić to poczekaj
        > trochę, w życiu różnie bywa może tak Ci się dobierze do dupy, że Ci się zachce
        > żyć.


        Pie..sz.
        • Gość: rober Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 12:10
          naskocz mi
    • ettrich Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 08:21
      jeśli nie masz pomysłu na życie, to
      poświęć je innym. Idź pracować do hospicjum,
      do szpitala na najcięższe oddziały
      może wtedy pozbędziesz się spleenu
    • Gość: lekshey Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 08:33
      Witaj,
      życie jest ogromnym darem.Bardzo trudnym do uzyskania.
      Jak mawiał Buddha "odrodzenie w ciele ludzkim jest jak wypłynięcie na
      powierzchnie ogromnego oceanu przez małego żółwia i trafienie przez niego w
      koło wozu które akurat tam przepływało!!!
      Zobacz wokół siebie ile jest cierpienia,bóly,samotności.
      Kalectwa.Chorób.samotności.szaleństwa.Biedy.
      Na twoim piętrze w bloku na ulicy.
      w hospicjach setki samotnych których zostawili bliscy proszą o to że ktos poda
      im rekę,przeczyta fragment ulubionej ksiązki,wspólnie pomodli sie, wypchnie
      wóżek na dwór by mogli choc raz jescze w zyciu zobaczyć słońce.
      Ile dzieci błaka się po twojej ulucy.Marzy ze ktos zagra z nimi w piłke.nauczy
      obsługi komputera(tak tak nalezysz do elity osób któe klikaja w najlepsze a
      inni o tym marzą).
      Ile ludzi starszych,samotnych kóych bliscy w pogoni za kariera ni maja czasu
      nawet zrobić im głupich zakupów,zaparzyc herbatę.
      Możesz byc dla nich. Przynieśc radość i nadzieję.
      Jak przestaniesz skupiac sie na samym sobie zobaczysz ze wszystko zacznie się
      zmieniac.Byc to byc nie dla siebie ale dla innych.
      Jak mawial mój nauczyciel Marek Kotański"Pomagajać innym,pomagasz Sobie"!!!!
      Warto tez pomyslec nad praca z psychologiem.
      prosze poszukaj w internecie.Napewno gdzies blisko Twojego miejsca
      zamieszakania sa jakies fundacje,stowarzyszenia gdze bezplatnie mozna uzyskac
      pomoc i konsultacje psychologa,terapeuty.
      Polecam Ci też bardzo mój ulubiony test Mistrza Kalu Rimpoche i sensie zycvia i
      smierci.
      Może bedzę interesujący.daje odpowiedź na wiele Twoich pytan.
      Serdecznie pozdrawiam i zycvze wszystkiego najlepszego.
      p.s.Jak wyjdziesz do ludzi speóbujesz napewno nie bedziesz juz sam.
      Internet jest wrecz wymarzonym miejscem do poznawania innych.
      www.dharma.pl/index_autorow/k/kalu_4podst_med.html
      • Gość: Kinga K. Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:52
        Taa, wszystko to bardzo piękne, ale kompletnie nieprzydatne. A już pocieszanie
        się, że inni mają gorzej, to wręcz nieetyczne. Poza tym co to za głupie
        porównania w ogóle.
        Jak można wciskać człowiekowi banały, że pomagając innym pomoże sobie? Co
        dobrego może zrobić dla innych człowiek nieszczęśliwy i bez chęci do życia?
        Wiódł ślepy kulawego. Żeby być światłem dla innych, trzeba zrobić porządek ze
        sobą, bo z pustego się nie naleje. Żeby dawać, trzeba coś mieć.
        On nie przyniesie nikomu żadnej radości, a już na pewno nadziei, bo nie ma ich
        w sobie. Właśnie takie myślenie, że trzeba się zająć innymi, nie najpierw sobą,
        doprowadzają często ludzi do takich drastycznych stanów.
        Już sensowniejsza jest druga rada, czyli wizyta u terapeuty. A poprawianie
        sobie sampoczucia kosztem emerytek i dzieci z hospicjum, to daruj, ale
        niekoniecznie.
        Pozdróweczka dla wszystkich,
        • Gość: Kinga K. Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:55
          Poza tym, że się wtrące sama w swoją wypowiedź, trzeba być cholernie silnym
          psychicznie i emocjonalnie uporządkowanym, żeby być wolontariuszem. Inaczej
          człowiek padnie jak po wyssanie przez vampira. Sama jako entuzjastyczna
          absolwentka psychologii poleciałam na wolontariat, po czym prawie wykończyłam
          się nerwowo. Zabrakło mi fachowego przygotowania i ogólnego wsparcia. To praca
          dla silnych, a nie dla stojących na krawędzi wieżowca z butelką straceńczej
          wódki w garści.
          • procesor Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 21:48
            A dlaczego jako absolwentka psychologii ni emaiłąs odpowiedniego przygotowania??

            Bo mam wrażenie że nie spośród absolwentów psychologii rekrutuje sie większość
            wolontariuszy? Myślisz że wszyscy są po kursach przygotowujących do
            wolontariatu??
            • Gość: Kinga K. Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:01
              Bo psychoterapeuta i psycholog to dwa zupełnie inne zawody. Ja jestem
              psychologiem społecznym, międzykulturowym. Wydawało mi się, że to wystarczy, by
              mieć kontakt z ludźmi w wolontariacie. Nie mówię tu o terapiach, bo przecież
              żaden mgr psycholog nie ma do ich prowadzenia uprawnień, ale normalnym
              kontakcie z poszkodowanymi przez los.
              Ja chciałam być terapeutką, poszłam na podyplomowe studia, ale po wolonatriacie
              zniechęciłam się i zrezygnowałam z nich. Gdybym miała supervisora, wsparcie,
              etc., pewnie byłabym zdolna do pomocy innym ludziom. A tak, posypałam się sama.
              Notabene, znam wiele osób z Interwencji Kryzysowej, które rezygnowały właśnie z
              takich powodów. Te, które miały superwizje i własnych terapeutów, a także
              przeszkolone były fachowo jako terapeutki, nie miały takich problemów. jednak
              cały czas musiały mieć wsparcie na wyciągnięcie ręki.
              Oczywiście, przy sortowaniu ubrań dla Somalijczyków nie trzeba mieć tych
              wszystkich szykanów i szkół, ale żeby zostać terapeutą i EFEKTYWNIE pomagać, to
              jest wiele lat podyplomowej nauki. Zresztą żaden mgr psycholog nie ma prawa
              otworzyć gabinetu.
              • procesor Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 22:10
                :)
                Dzieki za dogłębną odpowiedz.

                Wiesz, ja jednak myślę że największą rolę odgrywa tu nie przeszkolenie i
                supervising lecz predyspozycje psychiczne.

                PS Wczoraj przeczytałm sobie "Oskar i pani Róża". I myśle sobie czy takie panie
                Róze istnieją?
                • Gość: Kinga K. Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:25
                  :-)
                  Każda róża zwiędnie jednak z braku wody i troski ... Jeśli zajmujesz się
                  innymi, słuchasz ich, spotykasz się z ektremalnymi przypadkami, musisz mieć
                  wsparcie, przyjaciół, rodzinę, musisz być najedzony, ciepło ubrany i
                  bezpieczny. Inaczej tego nie uniesiesz.
                  Dla mnie zetknięcie się z ludzkim cierpieniem było szokiem, byłam naiwna i nie
                  wiedziałam jeszcze tego wszystkiego, co powyżej. Chciałam być taką matką
                  Teresą, cierpieć razem z biednymi, solidarnie. Miałam poczucie winy, że mam
                  pieniądze na obiad (bo biedna emerytka płakała mi, że ma 100 zł na miesiąc) i
                  nie jadłam w ogóle, w ramach jednoczenia się. I tak, zamiast podnosić ludzi do
                  góry, dałam się im ściągnąć w dół. A wtedy samemu się tonie, i nikomu się nie
                  pomoże. Plus kolejne osoby muszą ratować Ciebie :-)
                  Ja się osłabiłam fizycznie jak ten Judym i trafiłam aż do szpitala. Tabun ludzi
                  ratował mnie psychicznie, bo w porę nie zadbałam o to sama.
                  Teraz uważam, że najlepsze co można zrobić dla biednych, to nie być jednym z
                  nich. Jeśli mogę pomóc - staram się pomagać. Ale jeśli wiem, że mi to zaszkodzi
                  w jakiś sposób, że nie dam rady - daję spokój.
      • jolaska5 Re: CHCĘ UMRZEĆ 01.01.05, 13:51
        Myślę, że jest trochę prowokacji w tym co piszesz, mimo wszystko wyszedłeś juz
        trochę do ludzi i tak trzymać dalej.
        Nie spadło chyba jeszczce na Ciebie prawdziwe nieszczęście, a dopiero wtedy
        przewartościowuje się swoje życie. Tak było u mnie, narzekałam że kasa nie ta,
        na samotność i facetów...etc. A teraz jest tak, syn doroslł, przystojny facet
        zachorował na stwardnienie rozsiane, choroba postępuje, a ja ...nic nie mogę
        zrobić, bardzo trudno to zaakceptowac i pogodzić się z myślą, że prawdopodobnie
        żadnej pracy, dziewczyny nie znajdzie i nie ma żadnego zabezpieczenia
        finansowego. Jak coś takiego na was spada, to paradoksalnie otwieracie się na
        innych ludzi, zauważacie niepełnosprawnych i to, że każdy ma jakąś tam swoją
        mniejszą lub większą Golgotę. Wyjdz ze skorupy, nie wszyscy są supermenami i
        super bisnes woman, dużo takich jak ty i chyba oceniasz się zbyt surowo.
    • psychoguru Chciej leczenia 29.12.04, 08:54
      Gość portalu: EMPTINESSwithin napisał(a):

      > Chcę umrzeć...

      Jezeli taki nastroj miales ZAWSZE (a nie od jakiegos czasu i/lub pod wplywem
      pewnych wydarzen) to swiadczy o rozstrojeniu ukladow planu zyciowego w mozgu
      z powodu nieprawidlowego wydzielania neurotransmiterow. Powinienes jak
      najszybciej udac sie do psychiatry bo twoja choroba moze byc stosunkowo latwa
      do wyleczenia lekami regulujacymi wydzielanie neurotransmiterow. Nie podejmujac
      kuracji rzeczywiscie bezsensownie sie meczysz ale GLOWNY bezsens to to ze sie
      NIE leczysz.
    • rachela180 Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 08:57
      Mam nadzieję że nie zrobisz nam tego!!!

      Słuchaj, samo to, że martwisz sie o matkę, rodzinę - wiele mówi o Tobie. Jest w
      Tobie dobro, tylko je nieś innym. Wtedy życie nabiera sensu.

      Trzymaj się cieplutko. Na smutne poranki zimową porą polecam lekki jazz.
    • Gość: Hubert Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.chello.pl 29.12.04, 10:24
      >Jestem zbyt słaby żeby się zabić.

      Podobno slabosc jest sila i odwrotnie.
      Nie tylko Ty tak masz. Wielu ludziom "to" wylazi predzej czy pozniej.

      Pozdrawiam Hubert
      • Gość: alanis Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.adsl.green.ch 29.12.04, 15:37
        Emptiness, zwlecz sie z lozka i szukaj szybko pomocy psychiatrycznej. Masz
        ciezka depresje i mozesz rzeczywiscie glupot narobic. I blagam, nie zniechecaj
        sie lekarzami/dupkami co ci powiedza, zebys np wzial sie do roboty albo
        popatrzyl, jak innym zle.
        Qrcze forumowicze wstrzymajcie sie z kawalkami typu "idz rob dobro", dobra?
        Forum psychologow sie znalazlo. Czy juz wam ktos radzil zebyscie sobie
        pobiegali z nogami w gipsie, bo to dobrze wplywa na muskulature?
        Emptinesie, odezwij sie, czekam na Ciebie.
        • Gość: robert Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 15:43
          Patrząc po pretensjonalnym nicku to jakaś ciota, która chce, żeby ją potrzymać
          za rękę. Jak ma jaja to niech się poczuwa i coś robi zamiast się użalać.
    • mskaiq Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 15:33
      Jesli nie akceptujesz Siebie nie bedziesz akceptowal niczego wokol Siebie.
      Wszystko co sie dzieje poznajesz przez Siebie, jesli nie lubisz Siebie to nie
      bedziesz lubil niczego. Nie interesujesz sie niczym bo Sam to niczysz bo Twoja
      negatywna ocena Siebie pozbawia Cie pozytywnych ocen. Jest bardzo wiele osob z
      takimi problemami jak Ty, wielu z nich potrafi Sobie z tym poradzic. Mysle ze
      Ty rowniez mozesz to zmienic.
      Piszesz ze jestes znerwicowanym ludzkim smieciem, moze w tej chwili, ale to
      mozna zmienic (chociaz ja z taka ocena nie zgadzam sie). Zacznij robic
      codziennie spacery, idz pobiegac na silownie. To pomoze Ci przelamac ta
      nerwice, to rowniez pomoze Ci pokonywac strach ktory jest w Tobie.
      Zacznij zmieniac wszystko co jest przeciwko Tobie. U kazdego czlowieka
      pojawiaja sie te dzialania przeciwko sobie. Jesli nie bedziesz dzialal
      przeciwko Sobie to polubisz Siebie, a to automatycznie otworzy Ci drzwi na caly
      swiat.
      Jesli chodzi o samobojstwo to dobrze ze Twoja inteligencja nie dopuszcza do
      Ciebie tego rozwiazania. Samobojstwo to skrajny objaw braku akceptacji Siebie.
      Mysle ze jest wiele powodow abys mogl polubic Siebie, nie ulegaj emocjom,
      uzywaj rozsadku. Mysle ze rozsadek powinien pomoc Ci w tej samoakceptacji.
      • Gość: alanis Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.adsl.green.ch 29.12.04, 15:40
        Emptiness! Gdzie jestes?
        Tu sie mozesz naprawde wygadac bez ryzyka. Nie przejmuj sie opiniami, ktore Cie
        rania i PISZ!!!
      • Gość: 321* Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:39
        Może potrzebny Ci dobry psychiatra, a może wystarczy przebywać wśrod ludzi
        pozytywnie nastawionych do życia, do świata.
        Czy Twoi znajomi, to również sfrustrowane, zadubione osoby?
        Dlaczego nie rozmawiasz z nikim o swoich problemach.
        Czasami negatywne nasytawienie do zycia, spowoodowane jest przebywaniem wsród
        osób kórym zycie nie udało się i ich żale mogą
        powodować u nas depresję. Zmień otoczenie, poszukaj ludzi którzy nie mają
        problemów ze sobą, wtedy Twoje nastawienie do zycia zmieni się.
        Będziesz chciał żyć i pomagac innym, bo to najlepsza terapia.
    • Gość: Ulka Pomoz Azji, badz pomoz starszej sasiadce... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.04, 16:03
      Jak juz wyjdzisz spod tej koldry to napisz prosze czy nie robisz sobie z nas
      jaj. Widziales co stalo sie w Azji? Taki ogrom ludzkiego nieszczescia. Mozesz
      pomoc organizujac na przyklad zbiorke darow dla ocalonych. Skontaktuj sie z
      Czerwonym Krzyzem . Napewno twoja pomoc sie przyda. Jesli nie tam to moze masz
      starsza sasiadke ktora opiekuje sie chorym mezem i nie ma juz sily dzwigac tych
      ciezkich siatek. POMOZ JEJ, choc troche. Please....
      • Gość: Kinga K. Re: Pomoz Azji, badz pomoz starszej sasiadce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:58
        Może najpierw, zanim poleci do sąsiadów i ofiar tsunami, zajmie się najbliższą
        osobą potrzebującą - sobą.
        • procesor Re: Pomoz Azji, badz pomoz starszej sasiadce... 29.12.04, 21:43
          Gość portalu: Kinga K. napisał(a):
          > Może najpierw, zanim poleci do sąsiadów i ofiar tsunami, zajmie się
          > najbliższą osobą potrzebującą - sobą.

          Czasem największa pomoca dla siebie jest pomaganie innym.

          Kto żyje tylko dla siebie - w pewnym momencie czuje ze nie ma po co żyć. Byle
          nie przesadzić w druga strone..
          • Gość: Kinga K. Re: Pomoz Azji, badz pomoz starszej sasiadce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:02
            Bo we wszystkim musi być równowaga :-)
            Nie można pomagać innym kosztem siebie, ani sobie kosztem innych :-)
            • Gość: Urszula Re: Pomoz Azji, badz pomoz starszej sasiadce.Kinga IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.04, 23:00
              Po co tak medrkujesz dziewczyno? Ty chyba musisz byc podobnie egoistyczna jak
              ten facet co tak sie skupil na sobie. O jakich ty kosztach bredzisz? Niech do
              diabla chwyci sie za te siatke i pomoze innym zamiast marnowac czas na
              pieprzenie o sobie.
              • Gość: Kinga K. Re: Pomoz Azji, badz pomoz starszej sasiadce.King IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:18
                Normalnie. O kosztach. Przeczytaj sobie mój post powyżej w wątku, gdzie opisuję
                swój wolontariat. Skończyło się w szpitalu i armia ludzi mnie wspierała. Bo nie
                potrafiłam zadbać o siebie i jak straceniec rzuciłam się w pomaganie. Równowaga
                musi być.
                Spróbowałabyś słuchać przez trzy godziny niedoszłej samobójczyni lub ofiary
                gwałtu. Wyobraź sobie, że wychodzisz po takiej rozmowie wykończona, rozedrgana
                i w nocy dostajesz z nadmiaru empatii gorączki. A potem, wyobraź sobie, wzywają
                Cię na policję, bo ta kobieta od samobójstwa Cię okłamała i chodziło jej tylko
                o to, by podać Cię na kolejnego świadka w sprawie przeciwko mężowi.
                Pomaganie to nie tylko dobre chęci. Trzeba mieć odpowiednią strukturę
                psychiczną i profejsonalne narzędzie. Oczywiście, mówię o pomaganiu fachowym,
                zawodowym, nie o wyprowadzeniu psa chorej babci.
                • Gość: Ulka Re: Pomoz Azji, badz pomoz starszej sasiadce.King IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.04, 23:50
                  No dobrze wiec ty jestes taka pomoca fachowa o niezbyt fachowej strukturze
                  psychicznej. Ja nikogo nie namawiam do dzialan ponad jego sily. Takie wlasnie
                  dzwiganie siateczki, wyprowadzenie pieska od czasu do czasu nikogo w stres
                  popchnac by nie moglo. Czy znieczulica spoleczna nie popycha ludzi wlasnie do
                  depresji oraz tendencji uzalania sie nad soba i koncentracji na czobku wlasnego
                  nosa? A rownowaga musi byc wszedzie. W to nigdy nie watpilam. Taka wlasnie
                  rownowage moze dac nam pomoc innym, ale nie ponad nasze sily i mozliwosci.
                  • Gość: Kinga K. Re: Pomoz Azji, badz pomoz starszej sasiadce.King IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 21:23
                    Zgadzam się całkowicie :-)
                    Widocznie się nie zrozumiałyśmy albo mam zwichnięcie zawodowe :-)
    • psychcio Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 17:35
      Gość portalu: EMPTINESSwithin napisał(a):

      > Chcę umrzeć. Życie nie ma dla mnie najmniejszego celu, .....

      Chcesz, czy nie chcesz i tak umrzesz ... :((
      Rozważ taką ewentualność: można przyłączyć się [bez zobowiązań] do grupy
      oddających się jakiemuś hobby, np. wędrowaniu po okolicy i ew. dalej,
      wędkowaniu ...
      Wędrowców znajdziesz w PTTK. Z moich obserwacji wynika, że tam nawiązują się
      przyjaźnie z osobami płci dowolnej:)) A stamtąd tylko kroczek do własnego/
      osobistego celu życiowego.

      3maj się ciepło
      psychol
    • Gość: Madzia Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:06
      nie mow tak nie igraj z losem
      moja mam chciala i umarla
      czasem tez tak mam
      mysle ze to depresja
      jak to uczucie zacznie byc porownywalne do fizycznego wrecz bolu trezba bedzie
      isc do dohtorow ;) inaczej przypadek konczy sie zejsciem
    • procesor Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 22:07
      Autorze watku - nic sie nie bój, na własna śmierć nikt sie nie spóźnił.
      Niektórzy nawet sie czasem za bardzo śpiesza.

      No jak ktos wspomniał - warto by do lekarza pójść i sprawdzic czy te twoje
      rozdrapy psychiczne to nie choroba ciął lub duszy.
    • cossa Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 22:43
      i faktycznie nie ma w Tobie niczego dobrego
      do czego moznaby sie przyczepic?? ;)

      sadze, ze najwiekszym problemem jest to, ze TO widzisz w sobie
      sa tacy, ktorzy pasuja do Twojego opisu
      a w zyciu nie spojrza na siebie w ten sposob
      i wydaje im sie, ze sa szczesliwi

      moze nigdy nie bylo ze mna az tak zle
      bym chciala tak naprawde umrzec
      ale bywaly zle chwile i dluzsze i krotsze

      i nauczylam sie, ze zycie bywa bardzo rozne
      rola nasza jest sobie z nim radzic
      i niezaleznie od tego co sie dzieje
      isc do przodu
      przystajac czasem na chwile
      cofajac sie o kilka krokow

      ale tylko po to
      by znow ruszyc do przodu


      czego Ci z calego serca zycze.. :)

      pozdr.cossa
    • Gość: EMPTINESSwithin Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:23
      Nie rozumiem tej pokrętnej logiki - "jak ci źle to idź pomagać innym". Nie wiem
      jak trzeba być powalonym żeby coś takiego wymyśleć. Powiem szczerze - mam w
      dupie pomaganie innym, mam w dupie tajfun w Tajlandii i nie dojadające dzieci
      na Białorusi. Walcie się! Jesteście hipokrytami niczym więcej.
      Ja wiem że jestem egoistą, jestem egoistą jak każdy człowiek i naprawdę
      sztuczne podwyższanie sobie samooceny moralnej nie sprawi, że poczuję się
      lepiej!!!
      • Gość: Kinga K. Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:28
        Nie wszyscy dawali takie rady, poczytaj dokładnie. A nawet ci, którzy dawali, i
        z którymi ja osobiście się nie zgadzam, mieli dobre intencje. Nie złość się
        więc.
        O egoizmie nie wiem, to b. subiektywna sprawa i mętna, ale uważam, że jeśli
        ktoś ma bałagan w pokoju, to na nic rada, by szedł sprzątać świat.
        Pozdrawiam wszystkich i Ciebie.
        • Gość: EMPTINESSwithin Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:44
          Wiem że nie wszyscy, wszytsko wnikliwie przeczytałem. Jesteś psychologiem, więc
          powtarzasz to, czym nasiąkłaś przez 5 lat studiów. Podejście metodyczne. Tylko
          co mam zrobić z faktem, że przez rok chodziłem na terapię indywidualną i
          grupową, opowiedziałem o całym swoim życiu od początku do końca ze szczegółami
          i gó.. mi to dało. Wiesz co mi na koniec powiedziała psychoterapeutka?? Że
          zaobserwowała u mnie OGROMNY postęp, z którego ja sam nie zdaje sobie sprawy!!
          • Gość: Kinga K. Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 22:09
            Jeśli chodzi o psychoterapię, to znowuż taka entuzjastyczna nie jestem. Na
            studiach nie ma nic o terapii, to zupełnie inny zawód. Ja się na terapeutkę już
            nie pcham ;-)
            Więc akurat w tej materii nie polecam nic, zresztą nie pisałam nigdzie, żebyć
            szedł na terapię. W różne sposoby można się wygrzebać :-))))
        • Gość: krish Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.chello.pl 30.12.04, 15:04
          no wreszcie ktos gada rozsadnie

          i wie o czym mowi

          a nie p i e r d o l i "wez sie w garsc i dawaj innym"

          chyle czola
      • cossa Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 23:32
        a czy jest cos co Twoim zdaniem
        mogloby podniesc nieco Twoja samoocene?

        pozdr.cossa
        • Gość: EMPTINESSwithin Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:48
          NIE
          Chyba żebym się odrodził jako nie ja.
          • cossa Re: CHCĘ UMRZEĆ 29.12.04, 23:59
            ale dlaczego tak sie stalo??
            pewnie masz dosc analiz
            po terapii, ktora jak pisales niczego Twoim zdaniem nie zmienila

            ale tak po prostu
            gdybys mial odpowiedziec
            (jesli zechcesz)

            skad to sie wzielo?
            jaka sytuacja, zdarzenie, okolicznosci
            moglby Cie choc troche uszczesliwic
            (poza nowymi narodzinami, wypraniem osobowosci)

            ale
            tak sobie mysle
            (olsnienie nagle!:)
            ze chyba nie chodzi Ci tu o jakakolwiek pomoc
            (o ile w ogole o cos chodzi)

            no ale, w razie czego - jesli na cos Ci sie przyda
            adres kogos kto moze sluchac:

            cossa@gazeta.pl

            pozdr.cossa
          • Gość: xy2 Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 17:27
            czemu nie chcesz byc soba? co jest w tobie takie zle?
            a moze ludzie wokol ciebie zniszczyli ci psychike a ty jako czlowiek wrazliwy
            zbyt mocna brales to do siebie

            powiedz cos o sobie
      • Gość: Izabella Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:34
        Wiesz tu chyba nie chodiz o podwyzszanie samooceny, a oto abys poczuł inny smak
        zycia. Np ja widzac głodnych to nie to samo co czuc bol głodu. To inny bol. tak
        samo z Toba. Ty patrzysz na swiat przez pryzmat bolu własnego ja. a to wcale
        nie znaczy ze ten swiat taki jest i e Tyjestes taki jak Ty siebie widzisz. inni
        ludzie to nie tylko ludzie to przede wszystkim wchodzenie w rone rekacje i
        mechanizmy znimi zwiazne. to zycie uczu co to radoscbol itp To ona wytycza
        nasze priorytety i to kim jestesmy. To prawda ze jak przebywasz w gronie osob,
        ktore sa wesłowe, inaczej patrza na swiat - co wcale nie znaczy ze nie maj
        problemow. To kazdy ma. istota jets to jak sobie znimi radzic- to wowoczas taka
        osoba nasiaka tym optymizmem innymi wartosciami od tych osob. Cos na zasadzie
        korelacji.
        A zycie to łzy i radosc.a nie tylko sama radosc. To tak samo jak ktos by
        rozpaczał ze utna mu reke, a inny ktos ze jutro umrze. Itak jest ze ten
        pierwszy dopiero widzac tatragedie tego drugiego człowieka usiwadamia sobie
        jakie ma szczescie. On bedzie zył tyle ze bez reki.
    • Gość: refleksja propozycja IP: .48.242.* / 80.51.176.* 29.12.04, 23:33
      dla autora watku i autorow postow. nie palcie tyle ziola. mowicie wszyscy
      zycie jest piekne tylko czemu nie na trzezwo
      • Gość: Kinga K. Re: propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:38
        Życie jest piękne. Czasem się cierpi, no ale tak już jest :-) Sinusoida :-)
        Bardzo piękna zresztą.
        • Gość: reflaksja Re: propozycja IP: .48.242.* / 80.51.176.* 29.12.04, 23:46
          a ja juz nie lubie tej sinusoidy:)
        • Gość: EMPTINESSwithin Re: propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:46
          Życie jest piękne? Może dla niektórych. Ale nie zawsze i nie dla wszystkich.
          U mnie nie ma żadnej sinusoidy, bo brakuje zakrzywień w górę.
          • Gość: Ulka Re: propozycja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.04, 23:53
            No to powtorze po raz kolejny : przestan tak mocno przejmowac sie soba i
            koncentrowac sie na czobku wlasnego nosa. Pomoz innym. Sprobuj zrobic cokolwiek
            a wowczas moze i sinusoida pojdzie ci w gore.
            • Gość: EMPTINESSwithin Re: propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:02
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=18941948&a=18972810
              • Gość: Ulka Zgadzam sie z toba :jestes ludzkim smieciem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.04, 00:35
                W takim razie zgadzam sie z tym wszystkim co napisales o sobie na samym
                wstepie. Jestes ludzkim smieciem i mam cie debilu w dupie.
          • Gość: refleksja Re: propozycja IP: .48.242.* / 80.51.176.* 29.12.04, 23:53
            moze za duzo wymagasz, widzisz tylko to co chcesz widziec
            nie probuje powiedziec ze sinusoida jest dobra
            • Gość: Ulka NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.04, 00:37
              • Gość: reflaksja Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIA IP: .48.242.* / 80.51.176.* 30.12.04, 00:45
                i na glupie cipy tez szkoda czasu. idz spac
                • Gość: Ulka Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.04, 01:20
                  A ty sie lepiej glupi ch... nie odzywaj jesli nie wiesz o co chodzi.
                  • Gość: EMPTINESSwithin Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 10:19
                    No widzisz, ja jestem szczerym ludzkim śmieciem, a ty jesteś podłym i
                    zakłamanym ludzkim śmieciem. To już wolę być sobą.
                    Dzięki, paradoksalnie podtrzymałaś mnie na duchu.
                    • Gość: Ulcia TY MASZ PUSTKE W GLOWIE Emptiness IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.01.05, 17:05
                      No i co ty mozesz o mnie wiedziec wiesniaku? Ja tutaj glupot o sobie nie
                      wypisuje, wiec nie przypisuj mi swoich wad. Nic cie matka nie nauczyla ze
                      trzeba pomagac innym? Taki pusciutki wyrosles?Piszesz ze masz innych w dupie i
                      to jest ta twoja szczerosc? A jak ja pisze ze mam ciebie w dupie to juz
                      zaklamanie???? Ty nie masz nic wspolnego ze szczeroscia.Ty jestes tylko
                      egoista nic wiecej.Ps. mimo wszytko ciesze sie ze podtrzymalam cie na duchu.
                      • Gość: xy2 Re: TY MASZ PUSTKE W GLOWIE Emptiness IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 17:11
                        staszne babsko z ciebie to ze moze jestes piekna szczupla i wysoka niczego nie
                        zmienia
                        tez urody i tak nikt nie dostrzeze
                        • Gość: Ulcia Re: TY MASZ PUSTKE W GLOWIE Emptiness IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.01.05, 17:16
                          A ty jestes za to cudowne babsko ktore wyzywa innych od c... To jest ta twoja
                          uroda???
                          • Gość: xy2 Re: TY MASZ PUSTKE W GLOWIE Emptiness IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 17:17
                            brzydki jej element z ktorym nalezy walczyc:)
                  • Gość: alanis Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIA IP: *.adsl.green.ch 30.12.04, 10:36
                    Gość portalu: Ulka napisał(a):

                    > A ty sie lepiej glupi ch... nie odzywaj jesli nie wiesz o co chodzi.
                    ---> No wlasnie, tak sobie czkalam kiedy z zyczliwej i noszacej staruszkom
                    siateczki i wyprowadzajacej pieseczki Ulci wyjdzie to , czym jest naprawde,
                    czyli Torquemada wersja blokowa. Zaloze sie, ze masz spora nadwage, wysokie
                    cisnienie i przetluszczajace sie wlosy. Wszystkim sie narzucasz ze swoja
                    wszechwiedza i pomoca i wszyscy sie smieja za twoimi plecami i durnot, ktore
                    wyglaszasz z mina proroka.
                    To przez takie ciezkie lufy jak ty ludziom odechciewa sie zyc.
                    Mam nadzieje, ze nie masz dzieci.
                    • Gość: Ulcia NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIAalanis IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.01.05, 16:54
                      Wprost przciwnie jestem piekna, szczupla, wysoka, mam ladne dlugie wlosy
                      ktorych moglabys mi tylko pozazdroscic glupia szara , tlusta myszo wychowana na
                      smietniku. Lubie pomagac ludziom i nawet tutaj to robie, bo jak widzisz facet
                      nazywajacy sie sam smieciem ozyl wlasnie po moim poscie. Ps. musisz leczyc
                      swoja nadwage i kompleksy glupia p...
                      • Gość: xy2 Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIAalani IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 17:01
                        po takich slowach mozna ozyc na krotko, terapia szokowa nie zawsze sie
                        sprawdza. czemu nie spytasz dlaczego facet sie tak czuje, co jest powodem jego
                        niecheci
                        • Gość: Ulcia Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIAalani IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.01.05, 17:13
                          Ty tez moglas sie go o to zapytac , moglas rowniez mnie zapytac o co mi chodzi,
                          a nie wyzywac mnie od c...
                          • Gość: xy2 Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIAalani IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 17:17
                            nie przecze
                            • Gość: alka primm Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIAalani IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.05, 17:19
                              moze co by tak na uspokojonko,,,
                              • Gość: xy2 Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIAalani IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 17:20
                                po co jak jestem spokojna:)
                                • Gość: alka Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIAalani IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.05, 17:23
                                  myslalam ze woljujecie z p.ula?
                                  • Gość: xy2 Re: NIE MARNUJCIE CENNEGO CZASU DLA SMIECIAalani IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 17:28
                                    nie
                                    po co
    • Gość: M Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 10:53
      Ależ sobie uprzejmości prawicie. Nieprawdopodobne.Emptinesswithin, nikt nie ma
      obowiązku życ, po prostu zrób to
      • Gość: krzyś Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 11:29
        Być może dla niego rzeczywiście lepiej żeby umarł. Ale myślę, że dla świata
        lepiej żebyś to ty zdechł padalcu.
        • rachela180 Re: CHCĘ UMRZEĆ 30.12.04, 12:09
          Ładnie.

          Eptinesswithin, czesem pomaga kontakt z dziećmi.
          • procesor Re: CHCĘ UMRZEĆ 30.12.04, 13:05
            rachela180 napisała:
            > Ładnie.
            >
            > Eptinesswithin, czesem pomaga kontakt z dziećmi.

            A czasem solidny kop w dupę. :)

            Zaczynam myślec że on uwielbia swój stan. Chce tak sie czuć. To jego sposób na
            razdzenie sobie z życiem. Może mówić że to nie jego odrzucają - to ON odrzuca.

            Czasem na taki stan pomaga gdy życie postanawia spełnić jego życzenie - lekarze
            diagnozują ciężką chorobę. I paradoksalnie gdy juz wie że ma czego chciał -
            zaczyna cenić życie - bo nic tak nie pobudza do myślenia jak bliski koniec.
            Ilez razy już tu były watki w stylu "co byś zrobił gdyby został ci
            dzień/miesiąc/rok życia".
            Przecież nie wiemy ile mamy, żyłka peknie albo jakis kretyn wjedzie na pasy z
            nami na czerwonym??

            To co autorze chciałbys robić gdyby ci został powiedzmy tydzień zycia?? Spac?
            Iśc na spacerek? Pożegnac sie z rodzina? Uprac sterte brudnych gaci i
            skarpetek? Spalic pamiętnik i listy? Iść i krzyczeć że masz w dupie polityków?
            Wydac forsę do ostatniego grosza?
            Hm?? Na co masz ochotę?
            • rachela180 Re: CHCĘ UMRZEĆ 30.12.04, 13:08
              procesor napisała:

              > A czasem solidny kop w dupę. :)
              >
              Popieram ;)
      • Gość: biedrona14 Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.04, 23:18
        Gowno, ze ma to zrobic, ma walczyc i tyle!!!!!!!Masz sie nie poddawac Empty!!!
    • Gość: ziemiomorze Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 14:08
      czasem nie pomaga nic...wiem bo czuję się podobnie...jest we mnie tylko pustka,
      ból, samotność czasem jeszcze lęk...i nie pomaga nic ani pies, ani kot, ani
      znajomi, ani przyjaciele...casem pomaga terapeuta...to nic, że na krótko...dla
      mnie każda chwila która wyrywa mnie z tego potwornego stanu jest chwilą
      zajebistą...zyję bo tli sie we mnie jakaś resztka nadziei ,ze coś się musi
      zmienić...że to nie będzie trwało wiecznie...pozdrowionka
      • rachela180 Re: CHCĘ UMRZEĆ 30.12.04, 14:45
        A co jest obok Ciebie, ziemiomorze?
    • nasza_maggie www.samobojcy.prv.pl 30.12.04, 15:46
      poczytaj i pomysl...
    • planasana Re: CHCĘ UMRZEĆ 30.12.04, 18:56
      Jesli Cie to obchodzi - miewam tak samo. Tez jestem egoistka. Cholernie dobrze
      Cie rozumiem.
      Mam na koncie nieudana proba "S". Wlasciwie, to bylo bardziej zabawne niz
      tragiczne.
      Nie napisze Ci zadnej z tych bzdur w rodzaju "zycie jest piekne", bo zycie jest
      raczej gowniane. Czesto tez marze, ze mnie ktos zamorduje, albo, ze lekarze mi
      powiedza, ze zostaly mi tylko 4 tygodnie zycia. Ucieszylabym sie niezmiernie.
      Wiesz, samobojstwo jest trudne, bo najczesciej bolesne i jest to ryzyko, ze Cie
      odwioza do wariatkowa, jak sie nie uda. Wlasciwie nie ma gwarancji, ze sie
      powiedzie. Albo zostaniesz kaleka i wtedy to juz w ogole przesrane.
      Moze Twoj post jest wolaniem o pomoc. Ja Ci niestety pomoc nie potrafie.
      Czesto mysl o samobojstwie jest dla mnie jedynym pocieszeniem. Ze zawsze
      przeciez mozna...I paradoksalnie trzyma mnie to przy zyciu.

      Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam,

      planasana
      • ewa9922 Re: CHCĘ UMRZEĆ 30.12.04, 20:42
        ale przecież umrzesz , masz to jak w banku!
        Możesz teraz , jak już to wiesz skupić się na życiu ,teraz, masz jeszcze dużo
        czasu, który możesz bardzo różnie spożytkować. Nie będę podpowiadała
        jak,pomyśl sam.
        • Gość: Biedrona14 Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.04, 23:08
          Emptiness, wez sie ku.. trzasnij pare razy porzadnie po twarzy jak miewasz te stany leku, tak pozadnie zeby siarczyscie bolalo i powtarzaj sobie ze nie jestes mieczak, jestes silny, ze to wszystko jest tylko w twojej glowie i musisz nad tym zapanowac. Tak rob za kazdym razem, az zaczniesz wierzyc ze mozesz to pokonac. Przestan uzalac sie nad soba i przyj na przod, chodz by sie walilo. Twoj bol ktory przechodzisz wcale nie jest sprawiedliwy, ale jest po cos, moze po to abys uswiadomil sobie jak bardzo jestes silny. Nie wiem kto pisze scenariusze zyciowe, i dla wielu te scenariusze sa do dupy, ale ludzie po przejsciach takich jak Twoje, jak juz z tego wybrna, sa nie do zdarcia. Twoim zadaniem jest walczyc o siebie, wylesc z tego bagna i przec przed siebie.
          • Gość: Biedrona14 GDZIE JESTES?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.04, 23:21
            odezwij sie Empty!!!!
    • Gość: " Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 00:06
      Nie chcesz, czy nie potrafisz pomagać innym.
      Szkoda, bo amgazująć się w sprawy innych ludzi zapominamy o swoich problemach.
      Innym sposobem na wyjście z psychicznego dołka może być ćwiczenie silnej woli
      i charakteru np, codziennie idę na długi spacer, bez względu na pogodę
      lub 2 razy w tyg. idę na basen... itp.
      Stopniowo stawiamy sobie coraz trudniejsze zadania np.
      1. rzucam palenie - po pewnym czasie udaje się,
      2. zmieniam towarzystwo - j.w.,
      3. ograniczam alkohol,
      4. uwalniam się od narkotykow itd. itd.
      Po pewnym czasie moje wysiłki nie idą na marne,widzę efekty, staję się
      człowiekiem, który świadomie kieruje swoim życiem,
      człowiekim z silną psychiką, który jest w stanie wyciagnąć pomocną
      dłoń do innych.
      To naprawdę nie jest takie trudne.
      Na pewno uda Ci się to osiagnąć a wtedy będziesz chciał żyć.
      Serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: xy2 Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 14:02
      zyjesz jeszcze?

      co Ci sie stalo ze tak masz?
      albo juz nie masz w nowym rozku?:)))))))))))
      • Gość: SS Re: CHCĘ UMRZEĆ IP: *.bielsko.msk.pl 03.01.05, 04:16
        Stary mówie z doświadczenia, sam jestem po 2 próbach "SS" jak to ktoś nazwał.
        Jedyne lekarstwo dla ciebie to albo skuteczny zamach na siebie, albo zmierzenie
        sie z problemami i akceptacja ich. Nie ma innych opcji, faszerowanie sie lekami
        nic nie daje, a zwlekanie z jakąkolwiek decyzją bardziej cie oddala od innych
        ludzi (rówieśników). Tak wiec żaden psycholog nie jest potrzebny (mówie bo z
        ogółu są oni potrzebni w ciężkich przypadkach np. bite malutkie dzieci) a ty
        musisz sobie pomóc sam w ten lub drugi sposób

        Pisał ktoś wcześniej że boi sie zabić spowodu bólu i zamknięcia w zakładzie
        (nieudana próba). Co do bólu to nie rozumiem, jest przecież tyle sposobów na
        odebranie sobie życia, że co inny to skuteczniejszy (krócej boli), a niektóre
        sposoby prowadzą do tego że sie nie czuje bólu. Ale czy istotne jest to jaką
        metodą odbierzemy sobie życie? Czy w trakcie będziemy cierpieć? Co to za
        cierpienie w porównaniu z cierpieniem tych co zostaną!

        "Kto odchodzi kradnie sny
        kto zostaje zbiera łzy"
        --------------------------
        Krzysztof Krawczyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka