Dodaj do ulubionych

jak dalej z nim być?

IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 02.01.05, 20:00
zranił, skrzywdził, oszukał. Nie zdradził w sensie fizycznym, nie o kobietę
tu chodzi. Zostawił psychicznie i emocjonalnie, fizycznie też bo samotny
sylwester cały przepłakany...
Nie poczuwa sie do winy.
Jak dalej z nim być? Kocham. Ale mam momenty gdy mam ochotę popatrzeć mu
prosto w oczy i powiedzieć że jest dupkiem. Mam ochotę go skrzywdzić, zranic
tak jak on mnie. Po chwili ta chęć skrzywdzenia zamienia się w potrzebę
przytulenia, powiedzenia że będzie lepiej.
I tak z góry , na dół. I znów do góry i znów na dół.
Jak dalej z nim być i cieszyć się jego osobą skoro zranił tak bardzo?
Obserwuj wątek
    • Gość: fleur Re: jak dalej z nim być? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 20:19
      a czy sobie nie masz nic do zarzucenia
      nic nie dzieje się samo, lub bez przyczyny
    • Gość: Buka Re: jak dalej z nim być? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 20:22
      No to powiedz, ale nie "jestes dupkiem" ale o tym, co czujesz. Może to słaba
      pociecha, ale takie doły sie zdarzają... i mijaja, jesli dobrze rzecz rozegrać!
      • roberta12 Re: jak dalej z nim być? 02.01.05, 20:35
        Dlaczego mu nie powiesz tego, co czujesz??
        Mam nadzieję, że już wrócił..
        Jakoś to co napisałaś jest pogmatwane.
        Nie zdradził Cię, ale był nieobecny...no to gdzie
        był...
        To do Ciebie należy decyzja, co zrobić w tej sytuacji...
    • Gość: iza Re: jak dalej z nim być? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 22:39
      Jeśli potrafisz wybaczyć, zapomnieć o wyrządzonej Ci krzywdzie, spróbuj
      naprawić związek i nigdy nie wracaj, nawet myślami do przykrego tematu.
      Musisz być przekonana, że będziesz umiała z tym żyć.
      Jeśli czujesz, że jest to ponad Twoje siły, zapomniij o nim i buduj
      swoje szczęście z innym mężczyzną, kóry nie zranił Cię.
      Pozdrawiam.
    • rachela180 Re: jak dalej z nim być? 03.01.05, 14:11
      Nie kumam to on jest z Tobą czy nie? Jeśli Cię zostawił to zapomnij o nim. To
      trudne, ale wykonalne. Będzie boleć póki z nim będziesz (czy raczej przy nim,
      bo z nim to nie bardz skoro go nie ma z Tobą).

      Ale jeśli to przejściowy kryzys... wkrótce sie uspokoi, zobaczysz, będzie
      dobrze.

      Napisz jak u Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka