IP: 82.160.22.* 11.01.05, 21:18
od kiedy pamiętam zawsze mi coś nie pasowało we mnie i w moim życiu. ale jakiś czas temu wszytsko zaczęlo układać się bajkowo. szczęsliwa miłość, wspaniali przyjaciele, kochająca rodzina. zdałam sobie sprawę, że taka sielanka nie może trwać długo, że jest za dobrze. i zaczęłam szukać problemu w sobie, zaczęłam bać sie chorób. najpierw znalazłam u siebie wszystkie możliwe objawy białaczki i szpiczaka, oraz anemi złośliwej. wykonałam szczegółowe badania krwi i wszystkie wyniki były idealne. radośc nie trwała długo. już tego samego dnia zaczęłam podejrzewać u siebie wirusa HIV. szukam wszystkich możliwych materiałow an temat objawow i samego zakazenia. caly czas odtwarzam w myslach sytuacje a ktorej moglo dojsc do zakazenia, chociaz kazdy mowi,ze jest to niemozliwe- nawet ksiązki tak mówią. ale ja mam watpliwosci. nie moge normalnie zyc, co chiwle wybucham placzem, nic mnie nie cieszy i zadreczam sie czarnymi myslami. to jest KOSZMAR. wiem,ze jak zrobie test na przeciwciala to wynajde sobie znowu jakas chorobe i tak w kolko. co ja mam robic? czy isc juz do psychologa? czy to zwykla chnadra zwiazana z przedwiosniem w zimie? ratunku!;(
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: fobia:( 11.01.05, 21:22
      a tak na poczatek to moze porozmawiasz z sama soba ...?
    • Gość: Lunar Re: fobia:( IP: *.olsztyn.mm.pl 11.01.05, 21:23
      Z tego co wiem to nie jest zwykła chandra i samo nie przejdzie ... więc co masz
      zrobić ... Odpowiedziałaś sobie sama.
    • Gość: ewa Re: fobia:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:25
      Jestem laikiem, ale piszę z własnego doświadczenia.
      Trudno poradzić sobie sammeuz fobią, od kilku lat jestem jak to
      określam "fobikiem". Dziś już wiem, że fobia, to wierzchołek góry lodowej, mysz
      która chce połknąć słonia. Ją widać i zaczynasz myśleć, że jak ci przejdzie to
      będzie ok.
      Spróbuj iść do psychologa, może ci pomóc, choć ta pomoc czasami bywa bolesna.
      Ale cóż nie boli?
    • Gość: xy2 podpucha w innym stylu IP: .48.242.* / 80.51.176.* 11.01.05, 21:29
    • Gość: selena Re: fobia:( IP: *.kom / *.kom-net.pl 11.01.05, 21:35
      wydaje mi sie ze to jeden z objawow nerwicy lekowej[mam duzo lekarzy w rodzinie
      to tak sie troche edukuje:)ale lepiej zajrzyj na forum zdrowie.a najlepiej
      zglos sie do fachury:)czyli psychologa ,w realu.po co masz sie meczyc ,takie
      obsesyjne myslenie zatruwa zycie.
    • Gość: madzialena. Re: fobia:( IP: 82.160.22.* 12.01.05, 14:16
      myśle nad wyborem psychologa, chociaż dzisiaj jest już lepiej. tak to już bywa, że 'szewca w dziurawych butach chodzi;-moja mama jest z wykształcenia psychologiem,ale rozmowa z nia tylko niewiele mnie uspokoila.
    • mskaiq Re: fobia:( 12.01.05, 14:30
      Po prostu bardzo malo kontrolujesz co przychodzi do Twojej glowy. Kazda rzecz
      potrafi obudzic w Tobie strach. Musisz ten strach ignorowac inaczej bedzie
      pojawial sie bez konca i bedzie niszczyl Twoje zycie. W tej chwili emocje
      decyduja a nie rozsadek, jesli masz watpliwosci, sprawdz i przestan myslec o
      tym.
      Sprobuj byc codziennie na dlugim spacerze, pomoze kontrolowac ten strach ktory
      tak latwo budzisz w Sobie.
      • Gość: Luty Re: fobia:( IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 12.01.05, 14:37
        mskaiq napisał:

        > Po prostu bardzo malo kontrolujesz co przychodzi do Twojej glowy. Kazda rzecz
        > potrafi obudzic w Tobie strach. Musisz ten strach ignorowac inaczej bedzie
        > pojawial sie bez konca i bedzie niszczyl Twoje zycie. W tej chwili emocje
        > decyduja a nie rozsadek, jesli masz watpliwosci, sprawdz i przestan myslec o
        > tym.
        > Sprobuj byc codziennie na dlugim spacerze, pomoze kontrolowac ten strach
        ktory
        > tak latwo budzisz w Sobie.

        Marzylem o rozmowie, ale na forumie...:)
        A jak Ty sobie radzisz ze swoim strachem, lub, jak sie go pozbyles...?
    • Gość: madzialena. Re: fobia:( IP: 82.160.22.* 12.01.05, 16:10
      spacer pomaga, nawet bardzo. dzisiejszy dzień wydaje mi się przełomem. ale boję się,ze takie mysli beda wracac i dalej to 'cos' jest w mojej glowie i sprawia,ze nie moge cieszyc sie zyciem i przyszloscia. bije sie z myslami i tlumacze sobie,ze to smeiszne i niedrzeczne. moze nadejdzie kiedys dzien, ze bede sie z tego smiac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka