banan123
17.02.05, 08:02
Od roku jestem z facetem ,który jest na rencie (chory na schizofrenie).Mam
35 lat,on 37. Kocham go sercem ,ale rozum wyklucza tą miłość ,że względu
na jego chorobe.On jest opiekuńczy,bardzo we mnie zakochany,naprawde facet
na poziomie.Ja się boję ,że to ja będę musiała utrzmać rodzine.Powiedzcie
co zrobić,czy ktoś miał podobny przypadek, jego dopadają niepokoje,które
mnie ciężko zrozumieć.Moje serce Go kocha a rozum wyklucza to uczucie.Jedno
i drugie powinno iść w parze.Co uczynić? Proszę o radę.