Gość: Martyna
IP: *.proxy.aol.com
10.06.02, 03:16
Moja siostra popadla w powazne tarapaty finansowe, co zaawocowalo , 5000
dlugiem w niesplacanym kredycie mieszkaniowym. Jak nie zaplaci czeka ja
prawdopodobnie sprawa sadowa i moze stracic mieszkanie za ktore nie placila
wszystkich rat.
Zapedzila sie w to wszystko sama podejmujac nieodpowiedzialne decyzje .
Odeszla od meza , przeprowadzila sie na drugi koniec Polski po pol roku
wrocila . W miedzyczasie nie placila rat mieszkaniowych , wydala tez okolo 2000
na przeprowadzki tam i z powrotem.
Zwrocila sie do mnie o pomoc , mam pieniadze ale sama nie mam ustabilizowanej
sytuacji a do tego niedlugo bede musiala zaplacic za studia.
Szkoda mi dzieci moich siostrzencow , ktorzy na tym najbardziej ucierpia bo
nie wiem co ona zrobi jak straci mieszkanie.
Siostra nigdy w przeszlosci mi nie pomagala a zreszta zawsze bylysmy w
konflikcie.
Ja jednak bede czuc sie winna jesli jej nie pomoge.
Co byscie zrobili?