xxcel
31.12.12, 08:57
Śniły mi się kopce odrąbanych rąk. trzymały w rękach butelki plastikowe i świstki papieru. Z megafonów leciał głos :
Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza odrąbie, w interesie klasy mieszczańskiej, w interesie młodych zdolnych i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny.
trzymano pewnego chłopaczka, a on krzyczał, jak tylko hailowałem, jak tylko hailowałem.