Dodaj do ulubionych

Jak tu trafiliście i dlaczego?

01.03.05, 18:39
Jestem na tym forum od jakiegoś czasu, ale wielu wątków,
chodzi mi o te z przed mojego tutaj "wstąpienia" nie czytałem,
gdyż po prostu jest ich masa i po prostu się nie da. Częśc z Was
poznałem lepiej część trochę mniej. Każdy kiedyś był tu po raz pierwszy
i jakoś "zadebiutował".... No właśnie, jak tu trafiliście i dlaczego
zaczeliście tu pisać?
Obserwuj wątek
    • procesor Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 19:20
      Ja to już nawet nie pamiętam.. ;P
      Skleroza może. A może tylko czas tak działą?

      PS Nic z powyższego nie jest prawdziwe. :)
    • alfika Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 19:22
      wkurzył mnie taki jeden
      terry czy jemu podobny typ ;)
      i nie zdzierżyłam

      (o ile pamiętam)
    • baba2005 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 19:32
      Wkurzyla mnie taka jedna, co to uwazala, ze ma prawo rozporzadzac cudzym
      mezem ;)
      I tak mnie wcielo ;)
      :)
      • alfika Re: :))))))) (nt) 01.03.05, 20:07

      • psychopata.z.borderline Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 05.07.05, 12:28
        Nie dziwie sie twojemu mężowi, każdy na jego miejcu znalazłby sobie
        przyjaciółke. I tak dobrze, że był na tyle silny, że samobójstwa nie popełnił
    • beate1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 19:34
      jestem tu całkiem niedawno, więc jeszcze dokładnie pamiętam, co i jak

      po sesji miałam dużo czasu i zaczęłam zgłębiać GW online bardziej niż zwykle,
      przeczytałam wątek Dużego Joe (był na wierzchu w Kobiecie)i chciałam zobaczyć,
      czy są inne też wyjątkowe

      są :-)
    • lunar1978 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 21:05
      Ja najpierw troszeczkę "poczytywałem". Miałem wtedy totalnego
      dołka. Okres świąteczno - noworoczny był dla mnie koszmarny.
      Wszyscy wokoło jacyś zadowoleni a ja nie nie mogłem wykrzesać z siebie
      ani krzty radości. Czułem się taki beznadziejny i nikomu niepotrzebny.Chciałem tylko odczekać by nienarobić kłopotu
      właśnie w tym okresie i po prostu podziękować sobie za 27 lat życia. Ale
      najpierw postanowiłem się trochę wykrzyczeć, pierwszy raz w życiu, gdziekolwiek. I jakoś nie pozostało to obojętne dla innych. Czytając
      wypowiedzi innych na mój temat czasami miałem łzy w oczach ... poczułem
      się odrobinkę lepiej... Nic to specjalnie nie zmienia, ale tutaj
      czuje się ludzi z duszą a nie takich ze "zmacdonalizowanego" świata obojętności.
      Chociaż tutaj, chociaż to nie to samo co "real". Całkiem możliwe że gdybym
      tutaj nie zajrzał nie pisałbym teraz tych słów. Pewnie to takie odwleczenie
      wyroku, bo już dłużej nie mam sił dryfować, ale czasami czuję że może jednak
      jestem coś wart...

      Pozdrawiam
      Lunar
      • qw5 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 21:32
        Zdumiewające (wciąż dla mnie) jest to, że wielu bardzo wartościowych ludzi
        sądzi, że są do niczego. Podczas gdy wielu "bydlaków" ma o sobie wyjątkowo
        dobre zdanie.

        Jak wiele pięknych kobiet ma straszne kompleksy, podczas gdy ...

        Jak wielu wybitnych naukowców jest bardzo pokornych i skromnych, podczas gdy...

        itd
        • r.richelieu Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 22:01
          qw5! pamiętasz takiego co to mieszkał w Tychach i się odżywał, ale mu nie szło?
          I pamiętasz taką z Warszawy co to na v jest, dla której Tychy przeniosły się do
          Warszawy alno na abarot?

          bo lunar mi właśnie Tyszanina przypomina;)


          co do mnie
          mówiłam, że to od wątku gęsi i od MM, ale nie ma tak dobrze. Ktoś kiedyś
          założył wątek, w którym napisał swoje "opowiadanie" o Rogerze i chciał oceny. A
          ja zjadłwszy wszystkie rozumy poprawiłam jej to. Tak to zaczęło właśnie,
          cholecia, nie ma się nawet czym chcwalić
          • lunar1978 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 22:15
            się odżywiał ale mu nie szło. To co, nic nie jadł :-))
            • r.richelieu Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 22:45
              odżywał a nie odżywiał

              "i" zjadłeś. Głodnemu tylko "i" na myśli
              • lunar1978 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 22:48
                To tak jak Roobin Hood. Hood bo nic nie jadł :-))

                Dobranoc.
          • m.malone Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 23:12
            r.richelieu napisała:

            > qw5! pamiętasz takiego co to mieszkał w Tychach i się odżywał, ale mu nie szło?
            >
            > I pamiętasz taką z Warszawy co to na v jest, dla której Tychy przeniosły się do
            >
            > Warszawy alno na abarot?
            >
            > bo lunar mi właśnie Tyszanina przypomina;)
            >
            >
            > co do mnie
            > mówiłam, że to od wątku gęsi i od MM, ale nie ma tak dobrze. Ktoś kiedyś
            > założył wątek, w którym napisał swoje "opowiadanie" o Rogerze i chciał oceny. A
            >
            > ja zjadłwszy wszystkie rozumy poprawiłam jej to. Tak to zaczęło właśnie,
            > cholecia, nie ma się nawet czym chcwalić

            Richelieu* - Ty piszesz o gęsinym wątku? Cos mi się wydaje, że jednak byłaś tu
            wcześniej:)

            Ja przez 2-3 miesiace zaglądałem tu, ale byłem "niemy". Spodobało mi się po tym
            co widziałem na forach Kraj i Świat (i w ogóle polityka). Zacząłem sie odzywać w
            lecie 2003. Fajne były rozmowy:))) Pamiętacie wątek Girl o Limerick?

            Pozdrowienia dla wszystkich "starych" i młodych

            MM

            ps. Specjalne dla Lunara za jego pytanie:)
            • r.richelieu Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 23:38
              wiem MM, hihi

              to mój pierwszy wątek założony celem molestowania forumowiczów o odpowiedzi do
              pracy z psychologii społecznej na odczepnego kiedy jeszcze takie cudo na
              studiach miałam
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=3986215&v=2&s=0
              nie ma co, żadne trudne dni, deprecha ani nuda nawet. Zwykłe wykorzystanie (i
              to Malwiny! - gdzie ona?)

              tekst telenoweli był jako drugi
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=3948470&v=2&s=0
              olaboga, co ja tam wypisywałam;)

              i co z tego, że w grudniu 02 jeśli stały pobyt na forum zaczął się mniej więcej
              wtedy co gęś się była
              • m.malone Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 02:01
                Ach, Lina, łza siem woku krenci

                Ale sie ubawiłem:)))
      • beate1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 21:38
        Wszyscy wokoło jacyś zadowoleni

        nie wszyscy, przecież tylu ludzi tu pisze...

        poczułem się odrobinkę lepiej... Nic to specjalnie nie zmienia,

        jeśli chociaż odrobinkę lepiej to już jest zmiana i to na lepsze

        > Chociaż tutaj, chociaż to nie to samo co "real".

        w realu trudniej się otworzyć, jeśli nie ma pewności, czy druga osoba okaże się
        godna zaufania. Mogę mówić tylko za siebie, ale w realu za każdym kolejnym
        razem jest coraz trudniej zaryzykować. Niby kogoś znam, a potem okazuje się, że
        nie... Te wszystkie posty na forum napisali ludzie, wspaniali ludzie, za
        ktorymi może nawet kiedyś się stało w kolejce w supermarkecie albo zamieniło
        przypadkiem dwa zdania, ale potem każdy poszedł w swoją stronę, bo ... tego
        właśnie nie wiem

        nie to samo co real- znaczy inaczej, ale kiedy w realu bywa bezbadziejnie myślę
        sobie, że skoro w ogóle trafia się na takich ludzi tutaj to w realu może kiedyś
        też

        czasami czuję że może jednak
        > jestem coś wart...

        jesteś


        cieplutkie pozdrowienia dla wszystkich, którzy sobie trochę "poczytują"

        • lunar1978 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 22:03
          Ja niby mam bardzo dobrego kolegę, ale nie potrafię i chyba nie chcę się otworzyć...
          Boję się tego bardzo, boję się niezrozumienia, że zobaczy we mnie kogoś innego niż tego z kim może się pośmiać, wypić
          od czasu do czasu jakieś piwko, czy zagrać w bilarda.Zawsze to ja mu pomagam,
          ale jego problemy są stosunkowo przyziemne. Wiele razy dziękował
          mi za to że jestem i może mi bezgranicznie ufać.

          Jeden, jedyny raz właśnie w czasie tego koszmarnego dla mnie okresu
          chciałem coś "napomknięć" bo już nie mogłem wytrzymać, zresztą każdy
          to chyba widział, bo nie miałem siły się maskować. Ale jego nie było. Wyjechał na święta. Napisałem mu tylko trochę dziwnego smsa.Ale może i dobrze ... czułbym się chyba jeszcze gorzej. Nie wiem czy by mnie zrozumiał, czy by nie pomyślał że w głowie mi się nie poprzewracało, bo jak to ja, ja nie mogę mieć aż takich problemów ze sobą !!! Tak się tego boję !!!Jego świat jest dużo prostrzy od mojego.Nie
          cierpię zawracać komuś sobią głowy. Dlaczego pomagać jest tak łatwo
          a oczekiwać pomocy tak trudno?
          • beate1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 22:32
            ci, którzy traktują życie jak zabawę, postawiliby odwrotne pytanie

            jest ktoś, kto Cię potrzebuje i podziwia, bo inaczej nie zwracałby się do
            Ciebie, nawet z przyziemnymi problemami

            dzięki, że jesteś- takie słowa sprawiają, że chce się żyć, usłyszane od kogoś,
            kto nie myśli nad nimi, cieszą też (przynajmniej mnie), bo są szczere

            a że nie każdy je wypowiada, chociaż tak myśli/ czuje - wiesz sam najlepiej




            • lunar1978 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 22:41
              Tak wiem. Dziękuję że chodź trochę
              mnie rozumiesz A teraz dobranoc. Całą wczorajszą noc
              nie spałem i oczy mi same opadają.

              Pozdrawiam cieplutko
              Lunar
              • beate1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 22:46
                kolorowych snów :-)

    • aureliana Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 21:26
      pare lat temu, chyba na samym poczatku( wtedy tez powstalo umarle juz forum
      seksuologia).
      przezywalam bardzo watek niejakiej joanny
      bylam mloda i glupia, nie sadzilam, ze tak mozna zyc jak ona..
      a teraz 3/4 watkow dotycza tego, co wtedy tak mnie poruszylo w jej watku: nie
      kocham meza, nie ma seksu, blablala.
      a potem jzu jakos poszlo;)
    • anik_2005 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 01.03.05, 23:17
      Nie pamiętam dobrze jak tu trafiłam.
      Ale to forum w porównaniu z innymi na GW, rzeczywiście jest chyba najlepsze.
      • isabar Fajny ten Twój pierwszy wątek r. richelieu 02.03.05, 01:26
        Ja mam internet od nowego roku i mniej więcej odtąd tu jestem, właściwie tylko
        tu, bo chyba tu najfajniej, choć czasem robi się gorąco.
        Na początku to się nieźle zachłysnęłam, pisałam wszystko co myślałam,odkrywałam
        się zupełnie, potem przyszło przerażenie, że w realu właściwie nikt o mnie nie
        wie tych różnych małych tajemnic, naiwnych przemyśleń, zresztą co innego
        napisać, co innego powiedzieć- wtedy wszystko wydaje się takie banalne i
        śmieszne.
        Chciałam strasznie skasować te moje wpisy, tym bardziej, że nie trudno byłoby
        mnie rozpoznać, bo wszędzie używam tego samego wpisu.
        Mój promotor ostatnio właśnie wytknął mi, że zrobiłam sobie forum dyskusyjne na
        stronie jednego z większych wydawnictw, bo poznał mnie po nicku, mam nadzieję,
        że tu Go nie ma.
        Z resztą trochę się zdystansowałam, najwyżej ktoś zobaczy, że bardziej
        przeżywam różne rzeczy niż to okazuję, że nie jestem taka przebojowa jak to się
        wydaje i czasami jestem małym różowym króliczkiem, co nie przeszkadza mi
        przeistoczyć się następnie w biuściastego wampa.
        A w ogóle najlepiej zawsze głosić prawdę- i tak połowa nie uwierzy.
        • rybolog Re: Fajny ten Twój pierwszy wątek r. richelieu 02.03.05, 10:43
          musisz sie maskowac ale nie mozesz sie bac. Twoje wpisy ja gites...a ten o
          brutalnym zakonczeniu zwiazku, byl piekny :)))
        • lunar1978 Re: Fajny ten Twój pierwszy wątek r. richelieu 02.03.05, 11:44
          > Na początku to się nieźle zachłysnęłam, pisałam wszystko co myślałam,odkrywałam
          >
          > się zupełnie, potem przyszło przerażenie, że w realu właściwie nikt o mnie nie
          > wie tych różnych małych tajemnic, naiwnych przemyśleń, zresztą co innego
          > napisać, co innego powiedzieć- wtedy wszystko wydaje się takie banalne i
          > śmieszne.
          > Chciałam strasznie skasować te moje wpisy, tym bardziej, że nie trudno byłoby
          > mnie rozpoznać, bo wszędzie używam tego samego wpisu.

          Jeśli chcesz zdradzać swoje tajemnice i sekrety lepiej trzeba było go zmienić. Ja nie chciałbym gdyby ktoś mnie spotkał i zapytał "to ty jesteś ten
          po **** ny Lunar?" Piszę czasami na forum miejscowości w której mieszkam i tam nie przeszkadza mi że ktoś wie że X to ja, ale tam nie pisze się o takich rzeczach jak tutaj. Gdybyś kiedyś jednak zmieniła nika, to daj mi znak na priv, żebym wiedział że Ty to Ty, bo Cię lubię :-)
          • m.malone Właśnie! 02.03.05, 12:04
            i chyba specjalnie Cię nie rusza co myśli o tym promotor?
    • ona.nieproszona Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 12:00
      na gg był swego czasu reklamowany wątek

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=11987060&s=0
      i przytaczana dyskusja

      tak dowiedziałam sie o istnieniu forum.gazeta.pl

      po czasie stwierdziłam, że najciekawiej jest na FPsychologia

      fajni ludzie, fajne dyskusje, ciekawe wątki
    • yoosh Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 12:59
      Mimo że już wyroslam z nastoletniego wieku ;) dopiero to forum pozwolilo mi
      zobaczyc jakie problemy dręczą wspólczesną ludzkośc .Przyznam,że bylam pod
      wrażeniem mnogości i róznorodności tegoż.
      Dziwilam się,że czlowiek nie szuka rozwiązania problemu wewnatrz siebie lub
      wśród swoich najbliższych,lecz wylewa się na forumach.Ale widać to cecha
      wspolczesnych czasów.Samotnośc w tlumie.
      Dalo i daje mi to sporo do myślenia i pozwolilo mi docenić wlasną sytuację i
      umiejętnośc radzenia sobie w życiu-po prostu nie robilam nigdy problemu z
      problemów,że tak się wyrażę:),a gdyby popatrzeć z boku to może i niejedno by
      się znalazlo.Ale mialam zawsze taką wewnętrzna mądrośc- to na czym skupiasz
      uwagę-rośnie w silę,więc po kiego grzyba skupiać myśli na problemach.

      A poczytuję to forum od takiego megawątku "jak dokopać kochanicy męża"-nie
      wiedzialam czy śmiać się czy plakać-to byla jazda!
      pozdrawiam
    • fleuret Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:07
      była to ucieczka z mrocznego tropiku
      • hsirk Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:12
        oj fleur...

        pod rynne? do scieku?
        • fleuret Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:19
          gdyby człowiek wiedział gdzie upadnie, to by sobie choć poduszkę podłożył
          lub załozył płaszcz od deszczu
          • beate1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:22
            gdyby człowiek wiedział gdzie upadnie to by się położył :-)
            • rybolog Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:26
              A wlasnie ze nie, poprosilby zeby baba sie tam pierwsza polozyla.
              • beate1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:29
                a jeśli człowiek jest płci żeńskiej?
                • rybolog Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:31
                  to juz zalezy od jej zwichniecia seksualnego, moze sobie wybrac...chlop tez jest
                  ok. :)
                  • beate1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:34
                    ok :)
                    nie mam więcej pytań
    • zza_krzaka Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.03.05, 13:54
      Przypadkowo trafiłam na wątek - Czego nie należy robić,
      nie pamiętam jak na niego trafiłam, ale uśmiałam się
      serdecznie. Było to jakoś pół roku temu. Potem zaczęłam
      szperać po różnych forach, aż zajrzałam na FP i do
      dzisiaj najchętniej tu zaglądam. Większość problemów
      jest mi obca, nie jestem też psychologiem toteż wolę
      pozostać za krzakiem. Cieszy mnie bardzo, że tak dużo
      jest tu osób mądrych, ciepłych i życzliwych:)
      • isabar Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.03.05, 02:53
        Malonie, niestety albo stety rusza, ale cóż na to poradzę, trzeba przeczekać.
        Pozdrawiam
        • isabar Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.03.05, 02:56
          Dzięki wszystkim za wyrazy sympatii, szczeg,ólnie Lunarowi, ruszył mnie twój
          wątek kiedyś- trochę się przejęłam, pa idę , męzczyzna wzywa, jest już mocno
          zirytowany stukaniem w klaw.
    • hubkulik Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.03.05, 15:15
      >Jak tu trafiliście i dlaczego?

      Od ponad roku jestem psychologiem.
      Ponadto psychologia jest moja pasja.
      Lubie pomagac i inspirowac innych ludzi, szczegolnie takich ktorzy sa otwarci
      na pomoc i inspiracje.
      Tutaj zaspokajam w choc minimalny sposob swa potrzebe. Szczegolnie ze nie udalo
      mi sie do tej pory pracowac w zawodzie. Sam rowniez sie rozwijam dzieki
      wypowiedziom i wskazowkom roznych osob na forum, za co jestem bardzo wdzieczny.
      Poza tym pojawia sie tu wiele wspanialych ludzi i panuje atmosfera, ktora mi
      odpowiada.

      Jak dokladnie trafilem na to forum to nie pamietam. Wczesniej juz sie
      udzielalem na innych forach i grupach dyskusyjnych.
      Aha, juz wiem. Po raz pierwszy sie tu pojawilem zadajac pytanie nt. psychologow
      szkolnych, bo mnie ten temat interesowal z punktu widzenia moich poszukiwan
      pracy.

      Pozdrawiam Hubert
      • hsirk Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.03.05, 20:25
        o, boze







        kropka
        • hubkulik Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 05.03.05, 09:11
          Nie no Bogiem to nie jestem.
    • jmx Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.03.05, 20:01

      Hihihi, miałam wrażenie, że tu piszą sami mądrzy i wspaniali ludzie...
      Po 'aferze rene' mi przeszło ;)
      • ta Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 28.03.05, 13:30
        jmx napisała:

        > Hihihi, miałam wrażenie, że tu piszą sami mądrzy i wspaniali ludzie...
        > Po 'aferze rene' mi przeszło ;)

        Renegate toczyła się prawdziwie i w "realu", niestety.
        Nie była wymyśloną historią czyli "okienkiem" ( "okienko" = naiwna bujda na
        resorach, nazwa ukuta przez starych forumowiczów, wyjęta z absurdalnego, ale
        komicznego wątku).
        Tym, w realu dotkniętym renegate, do tej pory nie do śmiechu na samo
        wspomnienie. Szkoda, że nie było ( i widzę, nadal nie ma) wiary w to, że to
        działo się NAPRAWDĘ, chociaż dawno :)

        Masonom, Żydom , cyklistom i Grupie Krakowskiej macham świątecznie
        Ta_
        • procesor Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 28.03.05, 22:35
          ta napisała:
          > Masonom, Żydom , cyklistom i Grupie Krakowskiej macham świątecznie
          > Ta_

          Odmach-mach-mach-uję świątecznie!
          Właśnie, trza rower odkurzyć. :)
          • jmx Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.07.05, 01:46

            Dopiero teraz to zauważyłam... Nie neguję, że to było poważna sprawa ale z
            boku.... Przynębiająca tragikomedia. Ale fajnie, że pomagaliście sobie
            nawzajem. Teraz taka postawa to rzadkość....

            Nie jestem w żadnej grupie więc pozdrawiam jednoosobowo ;)))
            • psychopata.z.borderline Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.07.05, 01:50
              to nie była tragikomedia, to będzie dramat, juz o to sie postaram
    • alicja-ciekawska Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.03.05, 20:22
      a ja ...to jak zwykle ,pomylilam pokoje.
      Ale zostalam ,czemu nie mam pojecia...
      • krtysia Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 03.07.05, 13:21
        alicja-ciekawska napisała:

        > a ja ...to jak zwykle ,pomylilam pokoje.
        > Ale zostalam ,czemu nie mam pojecia...


        ;)))
        ty to zawsze nie masz pojecia ,czemu sie pomylilas;)
        nie lubie Cie;)))))))))))))))))))))))))))))O!
    • fleuret Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 04.03.05, 22:52
      dzrwi były wtedy otwarte
      teraz mamy szlabanik i strażniczkę
    • asta_la_vista Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 05.03.05, 02:03
      zajrzałam przypadkiem i natrafiłam akurat na wątek niejakiego szymona (szymka?)
      o samobójstwie. podejście do sprawy mnie wkurzyło o tyle, że temat ten
      przerobiłam dość solidnie na własnej skórze. potem wdałam się w dłuższą rozmowę
      w Lunarem i tak już zostało. od tej pory czasem zaglądam..
      • lunar1978 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 05.03.05, 15:59
        Fakt ... podejście do sprawy Szymka było ... eeech, słów
        po prostu brak :-)). Też się wtedy nieźle na niego wkurzyłem,
        ale dał się w końcu przekonać że jego myślenie jest delikatnie
        rzecz ujmując ... śmieszne
        • forumromanum Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 05.03.05, 16:29
          lubię kontakt z ludźmi inteligentnymi- zawsze mozna się czegoś ciekawego
          dowiedzieć. na innych forumach pełno trolli i frustratów
          ...czasem można też doradzić to i owo...

          jestem tu gdy chcę spokoju..ciszy...konstruktywnej rozmowy...
          gdy chcę sie pośmiać idę na inne , tajemne, forum ...

          a na FORUM GAZETY trafiłem we wrześniu ub.roku odpowiadając na jakiś tekst z
          artykułu Wyborczej

          pozdrawiam
          adam
    • lunar1978 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 26.03.05, 21:42
      Może ktoś się tu jeszcze wpisze. W końcu wspomnień czar ...
      • rozgwiazda1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 26.03.05, 21:54
        Ja wpadłam tu prosto z forum ozdóbek robionych własnoręcznie.Bo...miło
        jest "pogadać" z ludźmi,którzy wiedzą,co to empatia i którzy,jak im się zacznę
        wyżalać,nie będą mnie mieli za marudę. Poza tym miło jest dawać i również
        otrzymywać promyki słonca.:-)
        • morelowo_brzoskwiniowa Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 26.03.05, 23:47
          A ja sobie tu wpadłam pewnego dnia, potem pewnego dnia wypadłam, a teraz znów
          wpadłam ;-) Życie jest czasami mało skomplikowane, prawda? Pozdrawiam
          świątecznie i wiosennego nastroju życzę :-)
          • ptasiara Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 14:42
            z ogromnej samotności, tesknoty i chyba znalezienia odpowiedzi dlaczego tak
            własnie się czuję. Odpowiedzi nie znalazłam- może częsciową:(.Jak??- po prostu
            gazeta jest moja strona startową i dlatego- to nie jest kryptoreklama:D.
            Okazalo sie, że dużo osób też choc są z kims, też czuja się samotnie:(.. chyba
            najgorszy rodzaj samotności.. Są swieta, a ja tu pisze.. kurcze znów samotność:
            (.
            Mam nadziję że w przyszłe świeta tu nie zajrzę!! Czego wielu osobom tego
            życzę !! :D
      • nom73 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 18:10
        Jakieś 3 lata tem, chyba przypadkowo, nie pamietam, poruszył mnie wątek Ewy
        ("Jak wyjść z samotności.")
        Poza tym lubiłem czytać wypowiedzie niejakiego kwieto, ale nie wiem co się z
        nim dzieje.
        • rybolog Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 19:35
          Kwieta ostatnio widzieli przy fontannie w Gdansku :)
          • m.malone Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 20:03
            To kwiety tak wcześnie w tym roku?
            • rybolog Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 20:07
              No, ogloszenie dal. Nie skorzystales? Zaloze sie ze Olenka z Alfika, hmmm :)))
              • m.malone Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 20:22
                To ja chyba o czymś nie wiem:(
                • rybolog Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 20:24
                  to tutaj.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=22018121
                  • m.malone Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 20:28
                    Dzięki:) jakos to przeoczyłem...nt
      • zuzia153 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 29.03.05, 22:41
        Cześć, ponieważ nie mogę się dostać do mojego poprzedniego konta-zuzka153, więc
        mam nowe;-) komputery mnie nie lubią.
        Jak się czujesz Lunar? Chyba trochę za bardzo się wtedy rozpisałam, trochę
        przesadziłam, ale byłam taka rozgoryczona, mam nadzieję, że nie wziąłeś tego
        osobiście. Chodziło mi tylko o to, że zawsze warto próbować być szczęśliwym,
        nie cierpię wyobrażać sobie "co by było gdyby", wolę to przeżyć, nawet i się
        sparzyć, ale próbować. Trzymam za ciebie kciuki!!!
        W każdym razie zaczęłam pisać, bo czułam się samotna, po zerwaniu z facetem
        oczywiście. Jest mi już lepiej i jednak "czas goi rany".
        Nawet jestem ciekawa tego co przyniesie życie.
        Mam górki i dołki, ale lubię to forum i czasem sobie czytam.
        Hubert mnie przeraził tym swoim wyznaniem, bo wydawał się taki rozsądny, a to
        wyuczone zwroty (chyba nie przepadam za psychologami), sorry.
        POZDRAWIAM was wszystkich, przywiązałam się już do was. pa, pa, dobranoc ;-)
        • ferajna2 Pomoc w Pracy licencjackiej 30.03.05, 19:04
          Hej czy może mi ktoś podać tytuły książek opisujących wpływ poglądów na
          zachowanie człowieka. Bądź informacje dotyczące tego zagadnienia. Za okazaną mi
          pomoc DZIĘKUJE.
    • sceptyczka1 Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 27.03.05, 20:37
      znajomy przesłam mi linka na temat którego nie pamiętam. Foru bardzo mi się
      podoba, każdy dzień zaczynam od zrobienia kawki i zaglądnięcia właśnie
      tutaj....dopiero potem przeglądam pocztę...Oj może już się uzależniłam...ratunku
    • j_ar Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 29.03.05, 11:37
      hmm.. to wtedy kiedy skonczyly sie zielone proszki...a moze to czopki byly?
      juz nie pamietam
    • fnoll Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 29.03.05, 21:36
      gdy ruszały fora gazety, a na świecie było o parę setek milionów ludzi mniej
      (ponoć obecny przyrost to około 95 mln na rok), były sobie studia, na tych
      studiach kierunek, a na tym kierunku ja, i zbiegiem okoliczności nazwa owego
      kierunku studiów oraz nazwa tego fora się pokrywały, i, jak się rychło
      przekonałem, to pokrycie było płodne i wydające na świat dość interesujące
      owoce, choć krzyżówka była zdecydowanie międzygatunkowa

      z czasem wzięły górę mutacje coraz mniej pociągające...
    • golden_lady Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 29.03.05, 21:41
      Po prostu podłączono mi internet
      wpisałam w google "gazeta"
      i jestem
    • komandos57 a to juz bylo walkowane 10 razy 29.03.05, 22:44
      lunar1978 napisał:

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      kiciu,ty juz jestes po rehabilitacji w Tworkach i psychotropki nie zadzialaly?
      Ojej.Tydzien temu zostales uhonorowany tytulem "srodek od kapusty"
      Czy chcesz zostac tez nim w tym tygodniu?
    • lunar1978 Zuzka ... 30.03.05, 19:25
      > Jak się czujesz Lunar? Chyba trochę za bardzo się wtedy rozpisałam, trochę
      > przesadziłam, ale byłam taka rozgoryczona, mam nadzieję, że nie wziąłeś tego
      > osobiście. Chodziło mi tylko o to, że zawsze warto próbować być szczęśliwym,
      > nie cierpię wyobrażać sobie "co by było gdyby", wolę to przeżyć, nawet i się
      > sparzyć, ale próbować. Trzymam za ciebie kciuki!!!

      Hej Zuzia :-)) To chyba nie w tym wątku :-), ale to nic. Wcale nie
      przesadziłaś, to naprawdę był bardzo ciekawy post. Dzięki. Fajnie że tu jesteś.
      ja też się przywiązałem do tego "miejsca spotkań", chociaż miałem stąd "spadać"
      o czym wspomniałem w innym wątku. Nie byłem jednak w tym konsekwentny bo niby
      dlaczego mam to robić, kiedy obcowanie z ludźmi tutaj sprawia mi przyjemność,
      jedną z nielicznych, więc czemu mam sobie odmawiać ... nie Zuzka :-))???

      Pozdrawiam serdecznie
      Tobie też wszystkiego dobrego
      Lunar
      • madeleine7 Re: Jak tu trafiliscie i dlaczego... 30.03.05, 20:23
        Ja narazie lekko zaglądam, więcej czytam niż piszę jak to nowa w starym
        towarzystwie :-) Link do tego forum w "ulubionych" to wynik moich zainteresowań
        psychologią i poszukiwania inteligentnych rozmówców. Zapowiada się obiecujaco :-
        )
    • psychopata.z.borderline Re: Jak tu trafiliście i dlaczego? 02.07.05, 18:46
      Lunar, siedząc np. u fryzjera miałam przed oczami babskie czasopisma, panie
      wrzeszczące przed blokiem o zdradach, demonach, psich kupach itp. Sięgnęłam po
      te pisemka z nudów i czytam np. "zdradził co zrobić", "jak wybaczyć", "mój mąż
      za rzadko sie myje". To forum ma jednak jedna, zdecydowana przewage nad
      papierowa wersja gazety. Wypowie sie kazdy, nie tylko "specjalista".
      • psychopata.z.borderline i obrabiajcie mi dupe u Baby2005 na forum priv 02.07.05, 19:02
        też mam to gdzieś jak wasz pszczółko-motylek
        • psychopata.z.borderline Re: i obrabiajcie mi dupe u Baby2005 na forum pri 02.07.05, 19:37
          nie udało sie komanosowi i vladom?

          a psychopoatka z Krakowa ma to w dupie jak "motylek" tak BTW
          • psychopata.z.borderline wspaniała i kulturalna Babo2005 03.07.05, 03:53
            jak już zakładasz prywatne forum w celu obrabiania personalnie komuś tyłka, to
            bądź na tyle uprzejma, żeby uczynić w swej wielkoduszności forum zamkniętym.
            Jaki real taki wirtual, kopanie dołów.

            Żaden z was forumowych doradzaczy i psychologów nie zostanie ani Samsonem ani
            Eichelbergerem.
            • fleuret Re: wspaniała i kulturalna Babo2005 03.07.05, 09:14
              Baba nie ma wpływu na to, co pisza jej goscie
              twierdzenie,iż zakłada się forum prywatne, aby obrabiac Ci tyłek
              jest kuriozalne
              istnieje wiele ciekawszych tematów
              fleur
              • psychopata.z.borderline Re: wspaniała i kulturalna Babo2005 03.07.05, 11:03
                wyobraź sobie, że ja i ksiądz proboszcz mamy wpływ na to co jest pisane u baby,
                która sama zaczynała dyskusje na mój temat, do tego prersonalnie. zanim kogoś
                nazwiecie prostakiem mały look do lustra proponuje
                • jmx ???? 04.07.05, 01:35

                  O CO CI CHODZI?
                  • psychopata.z.borderline Re: ???? 04.07.05, 01:40
                    wiadomo o co chodzi, tym razem nie o pieniadze i nie o seks
                    • jmx Re: ???? 04.07.05, 01:49

                      Kurcze, ja nie wiem - oświeć :). Nie wierzę, że baba mogła Ci chcieć zrobić
                      jakąś krzywdę, wszyscy ale nie o n a...
                      • psychopata.z.borderline Re: ???? 04.07.05, 07:06
                        a czemu nie wierzysz, dlaczego zakładasz, że klamie. ja od początku wiedziałam,
                        że ludziom zbyt "miłym" i "uprzejmym" ufać nie powinno się. Poza tym osoby,
                        które chętnie wpisywały sie tam powinny mieć świadomośc wstrętnej i podłej
                        manipulacji. Dziwie sie tylko, że udało jej sie wytworzyć wokół siebie taką
                        aurę, że ludzie bezmyślnie za nią szli.
                      • psychopata.z.borderline Re: ???? 04.07.05, 14:21
                        o to mi chodzi cały czas

                        "Zajrzalam na chwile i zadrzalam - Ty, ostoja tolerancji i demokracji frakcje
                        zakladasz, fronty tworzysz, partyjniactwem sie (wacpan ;)) zajmujesz?!!!;))))
                        Dobrze, ze impreza rodzinna mnie na chwile sprowadzila i mialam czas, co by
                        okiem rzucic - i zobaczylam, ze znowu wojna jakas FP toczy....

                        Przypuszczam, ze to kontynuacja krucjaty przeciw alkoholizmowi....
                        Ryb ma przykre doswiadczenia i dal temu wyraz - dosc dosadnie, przynajmniej
                        na takie jego wypowiedzi trafilam. Angiebe po raz kolejny wykazala sie
                        skrajna glupota - jak mniemam....
                        A (...) za mloda, aby to wszystko pojac i umiec z tego wyciagnac nauke -
                        szkoda, bo tutaj chodzi o jej zycie.
                        Eeeech...
                        K. - nie antagonizuj ich, to chyba niczego konstruktywnego nie przyniesie.
                        Pozdrawiam :)
                        B."

                        JMX chyba wszystko w tym temacie
                        • psychopata.z.borderline Re: ???? 04.07.05, 14:30
                          Ty mówisz o szacunku?
                          Mozesz sobie domniemywać co chcesz babo (czy chłopie w spódnicy, bo nie wiem
                          ile was pod tym nickiem pisze). Nie będziesz mnie personalnie obrażać, bo ja
                          sobie na to nie pozwole. Kto tu antagonizuje? Chyba Ty najbardziej udając
                          serdeczną dla wszystkich pania doktor. Nie tytuły świadczą o człowiku i nie
                          wiek. Jak śmiesz robić z kogoś alkoholika, jak nawet nie znasz. Masz zdolność
                          do manipulacji, ale ja nie jestem na coś takiego podatna. Dziwi mnie tylko, że
                          tyle osób uległo Twojemu złudnemu urokowi...
                          nawet sam Komandos
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka