Dodaj do ulubionych

Cy można zakochać się przez internet,telefon??

12.06.02, 10:26
Ciekawa jestem wszelkich opinii na ten temat.Ja myślę że jest co całkiem
prawdopodobne.:-))
Obserwuj wątek
    • m.kka Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 10:39
      Barbara Lorenc, psycholog: - Romanse internetowe to nowa odmiana romansów
      korespondencyjnych, które funkcjonowały kiedyś, w erze "przedinternetowej".
      Cóż - lubimy zakochiwać się w wyobrażeniach o danej osobie, ulegać złudzeniom,
      a do tego Internet i panująca w nim anonimowość wydają się nadawać wręcz
      idealnie. Z całą pewnością jednak osoby pozostające w stałych związkach nie
      szukałyby nowych doznań, nie kontaktowałyby się z nowymi partnerami, gdyby
      znajdowały spełnienie w obecnie trwających, rzeczywistych związkach. Co
      motywuje ludzi do romansowania z nieznajomymi? Musi być jakiś brak, jakaś
      pustka. W grę wchodzi także dowartościowywanie siebie w ten sposób: przecież w
      trakcie internetowego romansu osoby w nim uczestniczące wysyłają i otrzymują
      zwrotnie bardzo miłe komunikaty na swój temat. Być może którejś ze stron takie
      dowartościowywanie jest bardzo potrzebne. A czy takie związki mogą być trwałe?
      Bardzo trudno wyrokować. O wszystkim decyduje przecież spotkanie w
      rzeczywistości, a zwłaszcza pierwsze dwadzieścia sekund pierwszego spotkania
    • Gość: sylwia Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 10:47

      Hehehe, chyba w swoich wyobrażeniach.
      • Gość: randia Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: 195.205.73.* 12.06.02, 10:54
        Nie wiem jak przez net, ale przez telefon można. Kiedys utrzymywałam przez rok
        znajomość telefoniczną i było naprawde miło.Po roku spotkaliśmy się
        i .............też było miło.Spotykaliśmy się przez kilka miesięcy a później on
        wyjechał do ojca do Szwecji.Kontakt został choć nie tak zażyły jak kiedyś (nie
        obiecywaliśmy sobie nie wiadomo czego), choć nigdy nie wiadomo co się może
        zdarzyć.On niedługo wraca do Polski i juz oboje sie z tego cieszymy. :))
    • pollyanna Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 11:08
      ally.b napisał(a):

      > Ciekawa jestem wszelkich opinii na ten temat.Ja myślę że jest co całkiem
      > prawdopodobne.:-))

      Może nie zakochać, ale wpaść w stan głębokiego zauroczenia - owszem, owszem... ;-)

      • yayakoya Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 11:11
        pollyanna napisał(a):

        > ally.b napisał(a):
        >
        > > Ciekawa jestem wszelkich opinii na ten temat.Ja myślę że jest co całkiem
        > > prawdopodobne.:-))
        >
        > Może nie zakochać, ale wpaść w stan głębokiego zauroczenia - owszem, owszem...
        > ;-)
        >

        Przezylas cos takiego? Wpadlas w stan zauroczenia? Po Twoim usmiechu mozna sadzic
        ze tak :-)
        • pollyanna Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 11:26
          yayakoya napisał(a):

          > Przezylas cos takiego? Wpadlas w stan zauroczenia? Po Twoim usmiechu mozna sadz
          > ic
          > ze tak :-)

          Ty również okraszasz swoją wypowiedź uśmiechem - czy to musi zaraz oznaczać, że
          Ty też masz takie doświadczenia?

          Jesli o mnie chodzi - tak, przeżyłam, ale jak się później okazało, trafiłam
          najgorzej jak było można. Nie polecam.

          • yayakoya Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 11:36
            pollyanna napisał(a):

            > yayakoya napisał(a):
            >
            > > Przezylas cos takiego? Wpadlas w stan zauroczenia? Po Twoim usmiechu mozna
            > sadz
            > > ic
            > > ze tak :-)
            >
            > Ty również okraszasz swoją wypowiedź uśmiechem - czy to musi zaraz oznaczać, że
            >
            > Ty też masz takie doświadczenia?
            >
            > Jesli o mnie chodzi - tak, przeżyłam, ale jak się później okazało, trafiłam
            > najgorzej jak było można. Nie polecam.
            >

            Dziekuje za wszystko, mimo tego ze tez mam takie doswiadczenia. Tylko ze ja
            trafilem najlepiej jak mozna i dalej kocham ta osobe ale wszystko spapralem.......
            Nie umoralniaj mnie, ja juz nie popelnie tego samego bledu, a ja bede blagal o
            wybaczenie do konca zycia. Tylko czy ona bedzie chciala.......mi wybaczyc. Ja
            sobie nie wybacze dopoki ona mi nie wybaczy.
            pozdr.
            • ally.b Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 11:40
              Ja też poznałam bardzo fajną osobę tylko że nie mozemy sobie nic ułożyć.Nie
              możemy się spotkać i w tym momencie jesteśmy ze sobą skłóceni.Ale bardzo mi go
              brakuje...
              • yayakoya Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 11:45
                ally.b napisał(a):

                > Ja też poznałam bardzo fajną osobę tylko że nie mozemy sobie nic ułożyć.Nie
                > możemy się spotkać i w tym momencie jesteśmy ze sobą skłóceni.Ale bardzo mi go
                > brakuje...

                Jezeli jestescie tylko skloceni, to jeszcze nic zlego...moze sprobujcie sie
                spotkac i wyjasnic nieporozumienia i powody klotni.
                pozdr.
            • maleen Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 11:44
              Witam.Można.Mam za sobą taki stan,że skrzynkę mailową otwierałem tysiące razy
              na dobę , że będąc za granicą biegałem po kafejkach i zawsze były tam piękne
              słowa od Niej ( poznanej zresztą na forum Gazety ).Do dzisiaj śni mi się Jej
              głos podczas naszej pierwszej rozmowy telefonicznej ( mieszkałem wtedy za
              granicą).Potem ja zachowałem się jak ostatni wieprz i nie mam do Niej cienia
              pretensji o to jak zostałem potem potraktowany.Dodam,że nie obiecywaliśmy sobie
              nic świadomi ograniczeń.Stan ducha i umysłu przypominał mi dawną minioną
              młodość.Wszystkim tego życzę,ale nie jeśli uznacie ,że to ma sens - trwajcie !
              • Gość: Pom Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: 2.4.STABLE* 12.06.02, 12:02
                Maleeen, jeśli nawet byłeś ostatnim wieprzem i Ciebie pogoniła, to moze warto
                jeszcze spróbować. Zawsze powtarzam i powtarzać będę: miłość nie lezy na
                ulicy!!!
                • maleen Re: do POM 12.06.02, 12:11
                  Święte słowa ! Nie leży , tylko ograniczenia o których wspominam , to rodziny
                  nas obojga.Wiem , że czasem ma się to nijak do prawdziwej miłości , ale ....
                  Nie kryję ,że chociaż upłynęło już trochę czasu to nadal mi żal.I tak już chyba
                  zostanie , bo było w Niej coś.Coś innego , czego istnienia nie podejrzewałem a
                  okazało się być dość decydujące.Dzięki za trafiony komentarz , chętnie
                  pokontynuuję.
                  • Gość: Pom Re: do POM IP: 2.4.STABLE* 12.06.02, 13:41
                    Jeśli rodziny - to zmienia postać rzeczy. W tym wypadku nawet to "coś" w Niej
                    pasujące do Twojego "cosia" jest wielkim dylematem i pewnie stało się tak, jak
                    musiało.
                    To bardzo indywidualne sprawy i nie mi oceniać, czy postąpiłeś słusznie, czy
                    nie...
                    • maleen Re: do POM 12.06.02, 14:12
                      Tak chyba właśnie było.Nieoczekiwanych efektów ta sytuacja przyniosła całe
                      mnóstwo.Wiele z nich powoduje , że masa spraw wygląda dzisiaj inaczej.Ale wiesz
                      jest takie uczucie , które tkwi w człowieku i zmusza do ciągłych porównań :
                      tutaj mam tak , a tam pewnie byłoby inaczej ( czyli lepiej ).Mentalny
                      syf.Potrzeba trochę dyscypliny.Jeszcze raz dzięki za dobre słowo.
                      Peace !
            • pollyanna Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 12:07
              yayakoya napisał(a):

              > Dziekuje za wszystko, mimo tego ze tez mam takie doswiadczenia. Tylko ze ja
              > trafilem najlepiej jak mozna i dalej kocham ta osobe ale wszystko spapralem....
              > ...
              > Nie umoralniaj mnie, ja juz nie popelnie tego samego bledu, a ja bede blagal o
              > wybaczenie do konca zycia. Tylko czy ona bedzie chciala.......mi wybaczyc. Ja
              > sobie nie wybacze dopoki ona mi nie wybaczy.
              > pozdr.

              Nie umoralniam Cię. Zwyczajnie podsumowuję swoje doświadczenia.

              • yayakoya Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 12:12
                ok, mam juz dosyc umoralniania przez innych, zaplacilem za swoje ohydne
                swinstwa tym ze ja stracilem.
                dzieki za nieumoralnianie.
                pozdr.
                • Gość: Pom Yaya IP: 2.4.STABLE* 12.06.02, 13:47
                  Pamiętam Twój wątek...
                  Już przestałes walczyć?
                  • yayakoya Re: Yaya 12.06.02, 13:53
                    Gość portalu: Pom napisał(a):

                    > Pamiętam Twój wątek...
                    > Już przestałes walczyć?

                    Jak mozna walczyc o kogos , kto Toba juz..............tylko pogardza?
                    • Gość: Pom Re: Yaya IP: 2.4.STABLE* 12.06.02, 13:55
                      Już wcześniej mi to przyszło na myśl, ale powiem to teraz... a jakbyś odszukał
                      swój wątek i jej go pokazał? Żeby tylko przeczytała, nic więcej.
                      Kamień ruszy...
                      • yayakoya Re: Yaya 12.06.02, 14:02
                        Gość portalu: Pom napisał(a):

                        > Już wcześniej mi to przyszło na myśl, ale powiem to teraz... a jakbyś odszukał
                        > swój wątek i jej go pokazał? Żeby tylko przeczytała, nic więcej.
                        > Kamień ruszy...

                        Nie ruszy, nie ludze sie, musze tak teraz robic, zeby pamietac o tym aby co rano
                        lapac oddedch i pamietac zarazem o tym zeby nie zapomniec oddychac.
                        Reszte dopowiedz sobie.......
                        Nie chce mi sie o tym opowiadac.
                        pozdr.
                      • Gość: "kamień" Re: Yaya IP: TCZNT* / 213.17.193.* 12.06.02, 14:05
                        Gość portalu: Pom napisał(a):

                        > Już wcześniej mi to przyszło na myśl, ale powiem to teraz... a jakbyś odszukał
                        > swój wątek i jej go pokazał? Żeby tylko przeczytała, nic więcej.
                        > Kamień ruszy...

                        Przeczytała, kamieniem nie jest, więc ją ruszyło... I TO BYŁ JEJ BŁĄD!!!

    • Gość: Graża Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: 62.244.144.* 12.06.02, 11:49
      Może nie tyle zakochać się, co być kimś mocno zafascynowanym :)))
      Wiem coś o tym;)
      Pozdrawiam
      • Gość: iwona Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: *.pierwszapraca.gov.pl 12.06.02, 12:03
        Można, swojego męża poznałam na ircu, oczywiście po pewnym czasie spotkanie w
        realu jest niezbędne by potwierdzić nie jako to co się czuje

        pozdrawiam
        • ally.b Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 12:06
          Gość portalu: iwona napisał(a):

          > Można, swojego męża poznałam na ircu, oczywiście po pewnym czasie spotkanie w
          > realu jest niezbędne by potwierdzić nie jako to co się czuje
          >
          > pozdrawiam

          SUPER!!!Gratuluję!!!Jak szybko spotkaliście się ???wszystko co wcześniej mówił
          (pisał)było prawdą??
          • pollyanna Do Ally 12.06.02, 12:11
            ally.b napisał(a):

            > Gość portalu: iwona napisał(a):
            >
            > > Można, swojego męża poznałam na ircu, oczywiście po pewnym czasie spotkani
            > e w
            > > realu jest niezbędne by potwierdzić nie jako to co się czuje
            > >
            > > pozdrawiam
            >
            > SUPER!!!Gratuluję!!!Jak szybko spotkaliście się ???wszystko co wcześniej mówił
            > (pisał)było prawdą??

            Dziewczyno, dobrze radzę - bądź ostrożna aż do przesady.

            • ally.b Re: 12.06.02, 12:18
              pollyanna napisał(a):

              > ally.b napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: iwona napisał(a):
              > >
              > > > Można, swojego męża poznałam na ircu, oczywiście po pewnym czasie spo
              > tkani
              > > e w
              > > > realu jest niezbędne by potwierdzić nie jako to co się czuje
              > > >
              > > > pozdrawiam
              > >
              > > SUPER!!!Gratuluję!!!Jak szybko spotkaliście się ???wszystko co wcześniej m
              > ówił
              > > (pisał)było prawdą??
              >
              > Dziewczyno, dobrze radzę - bądź ostrożna aż do przesady.
              >

              Kurcze ale to jest strasznie trudno wyczuć kogoś przez telefon a tym bardziej
              przez neta.Czasem myślę że jeżeli go odrzucę to stracę szansę na prawdziwą
              miłość.A czasem zdrowy rozsądek podpowiada UCIEKAJ!!!I co dalej??
              • pollyanna Re: 12.06.02, 12:44
                ally.b napisał(a):

                > Kurcze ale to jest strasznie trudno wyczuć kogoś przez telefon a tym bardziej
                > przez neta.Czasem myślę że jeżeli go odrzucę to stracę szansę na prawdziwą
                > miłość.A czasem zdrowy rozsądek podpowiada UCIEKAJ!!!I co dalej??

                Słuchaj rozsądku! Jeżeli już krzyczy "UCIEKAJ!!!" wielkimi literami i z trzema
                wykrzyknikami na końcu, to.... Ja posłuchałam serca, rozsądek bardzo skutecznie
                zagłuszyłam. I wiesz co powiem z perspektywy? Że w takich sprawach nie można
                kierować się TYLKO rozsądkiem lub TYLKO sercem. I rozum, i serce muszą mówić
                jednym głosem. Wtedy nie będzie rozterek, wahań, będziesz zwyczajnie miała
                PEWNOŚĆ.
                Pozwoliłam sobie napisać do Ciebie maila. Ku przestrodze.
                Pozdrawiam Ciepło! :-)))
                P.A.

                • ally.b do pollyanny 12.06.02, 13:05
                  pollyanna napisał(a):

                  > ally.b napisał(a):
                  >
                  > > Kurcze ale to jest strasznie trudno wyczuć kogoś przez telefon a tym bardz
                  > iej
                  > > przez neta.Czasem myślę że jeżeli go odrzucę to stracę szansę na prawdziwą
                  >
                  > > miłość.A czasem zdrowy rozsądek podpowiada UCIEKAJ!!!I co dalej??
                  >
                  > Słuchaj rozsądku! Jeżeli już krzyczy "UCIEKAJ!!!" wielkimi literami i z trzema
                  > wykrzyknikami na końcu, to.... Ja posłuchałam serca, rozsądek bardzo skutecznie
                  >
                  > zagłuszyłam. I wiesz co powiem z perspektywy? Że w takich sprawach nie można
                  > kierować się TYLKO rozsądkiem lub TYLKO sercem. I rozum, i serce muszą mówić
                  > jednym głosem. Wtedy nie będzie rozterek, wahań, będziesz zwyczajnie miała
                  > PEWNOŚĆ.
                  > Pozwoliłam sobie napisać do Ciebie maila. Ku przestrodze.
                  > Pozdrawiam Ciepło! :-)))
                  > P.A.
                  >

                  pollyanno!!!Przeczytałam pomyślałam,odpisałan na skrzynkę,dzięki pozdrawiam
              • Gość: iwona Re: Do ally IP: *.pierwszapraca.gov.pl 12.06.02, 12:56
                > Kurcze ale to jest strasznie trudno wyczuć kogoś przez telefon a tym bardziej
                > przez neta.Czasem myślę że jeżeli go odrzucę to stracę szansę na prawdziwą
                > miłość.A czasem zdrowy rozsądek podpowiada UCIEKAJ!!!I co dalej??

                Nie mozna być łatwowiernym, jesli naprawde jestes kims zainteresowana, spotkaj
                sie z nim popytaj o istotne dla Ciebie sprawy, obserwuj uwaznie jego
                zachowanie,sadze ze nie byloby nietaktem gdybys zobaczyla jego dokumenty;))
                poznala znajomych i srodowisko.
                Gdy zrobisz to wszystko, wtedy mozesz dopiero ocenic z kim masz do czynienia, i
                zadecydowac co dalej...
                Nie angażuj sie od razu, po co pozniej sie rozczarowac

                Pozdrawiam
                • ally.b Re: Do Iwony 12.06.02, 13:12
                  Gość portalu: iwona napisał(a):

                  > > Kurcze ale to jest strasznie trudno wyczuć kogoś przez telefon a tym bardz
                  > iej
                  > > przez neta.Czasem myślę że jeżeli go odrzucę to stracę szansę na prawdziwą
                  >
                  > > miłość.A czasem zdrowy rozsądek podpowiada UCIEKAJ!!!I co dalej??
                  >
                  > Nie mozna być łatwowiernym, jesli naprawde jestes kims zainteresowana, spotkaj
                  > sie z nim popytaj o istotne dla Ciebie sprawy, obserwuj uwaznie jego
                  > zachowanie,sadze ze nie byloby nietaktem gdybys zobaczyla jego dokumenty;))
                  > poznala znajomych i srodowisko.
                  > Gdy zrobisz to wszystko, wtedy mozesz dopiero ocenic z kim masz do czynienia, i
                  >
                  > zadecydowac co dalej...
                  > Nie angażuj sie od razu, po co pozniej sie rozczarowac
                  >
                  > Pozdrawiam

                  Iwonko!!!Tak,tak tak,we wszystkim co piszesz masz absolutną rację.Chodzi tylko o
                  to ze nie da się wmówić sobie nie angażuj się i serce słucha.Wiem ze brzmi to
                  może nieco śmiesznie ale moje mnie nie słucha
                  • Gość: iwona Re: Do ally IP: *.pierwszapraca.gov.pl 12.06.02, 13:43
                    ally.b napisał(a):

                    >
                    >
                    >
                    > Iwonko!!!Tak,tak tak,we wszystkim co piszesz masz absolutną rację.Chodzi tylko
                    > o
                    > to ze nie da się wmówić sobie nie angażuj się i serce słucha.Wiem ze brzmi to
                    > może nieco śmiesznie ale moje mnie nie słucha

                    Wiem, oczywiscie z tym sercem to tak jest, ale pomysl, lepszy mniejszy ból i nic
                    poza tym niż konsekwencje 'o niebo" poważniejsze i to nie tylko związane z bólem
                    serduszka.
                    Z moich obserwacji wynika (a przez jakiś czas godzinami siedziałam na różnych
                    chatach), że to doskonałe miejce dla oszustów, erotomanów, znudzonych żoną
                    męzusiów itp, zadając im odpowiednie pytania możesz rozpoznać ich bardzo szybko.
                    I.

                • pollyanna Re: Do ally 12.06.02, 13:30
                  Gość portalu: iwona napisał(a):

                  > Nie mozna być łatwowiernym, jesli naprawde jestes kims zainteresowana, spotkaj
                  > sie z nim popytaj o istotne dla Ciebie sprawy, obserwuj uwaznie jego
                  > zachowanie,sadze ze nie byloby nietaktem gdybys zobaczyla jego dokumenty;))
                  > poznala znajomych i srodowisko.
                  > Gdy zrobisz to wszystko, wtedy mozesz dopiero ocenic z kim masz do czynienia, i
                  >
                  > zadecydowac co dalej...
                  > Nie angażuj sie od razu, po co pozniej sie rozczarowac
                  >
                  > Pozdrawiam

                  Podpisuję się pod powyższym!
                  Nie można "przeskoczyć" żadnego etapu poznawania się. To, że wiesz o kimś wiele,
                  bo wiele o sobie pisał, nie może w konsekwencji spowodować, że od razu rzucisz
                  się na "głęboką wodę". Net to jedno, realny świat to drugie. Dwa różne światy,
                  które rządzą się różnymi zasadami. I nie można tych zasad przenosić z sieci w
                  rzeczywistość.
                  Przede wszystkim poznać się, polubić, poznać znajomych potencjalnego wybranka,
                  zobaczyć jak jest postrzegany przez innych ludzi - bo w necie kreował sam siebie
                  i nikt nie mógł tych informacji zweryfikować. Sprawdzić dokumenty? Czemu nie?
                  :-)

                  • yayakoya Re: do Pollyanna 12.06.02, 13:48
                    Są takie chwile, gdy się nie śmie badać
                    Swej własnej duszy, bo sie człowiek lęknie,
                    Że ani jednej nie znajdzie w niej struny,
                    Co, potrącona, jeszcze czysto dźwięknie.

                    Lecz trzeba tylko jednego spojrzenia
                    Pełnymi wielkiej miłości oczyma,
                    By w akord związać wszystkie struny duszy...
                    Potrzeba jednych oczu - - lecz ich nie ma!




                    Ale czy potrafilabys wybaczyc gdyby ich naprawde zabraklo?
                    Ktos chcialby Tobie podziekowac bardzo za to ze ..........
                    Zwiazalas wszystkie struny jego duszy...mimo ze jej nie ma
                    pozdr.
                    • pollyanna Re: do Pollyanna 12.06.02, 13:58
                      Pan już dla mnie nie istnieje, Panie P.

                      Żegnam.
                      • yayakoya Re: do Pollyanna 12.06.02, 14:05
                        pollyanna napisał(a):

                        > Pan już dla mnie nie istnieje, Panie P.
                        >
                        > Żegnam.

                        Pani bedzie dla mnie istniala zawsze...
                        Kocham Cie.
                        Zegnaj.
    • vicca Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 12:17
      Skoro mozna się zauroczyć listownie, to czemu nie przez telefon czy internet?
      U mnie tak to się właśnie zaczęło z moim "byłym" - najpierw liściki (coraz
      dłuższe w miarę czasu) potem pogaduszki przez telefon a na końcu spotkania -
      najpierw "z obstawą" a potem...

      Cholera! ciągle nie mogę mu darować że mnie okłamywał przez tyle lat!
      • maleen vicca jedno pytanie 12.06.02, 13:31
        Witaj ?

        Sorry ,że tak obcesowo ale facet zaczął od ściemnień już w korepsondencji czy
        też dla dodania sobie atrakcyjności zaczął dopiera przy spotkaniach ...
        Jak nie chcesz nie odpowiadaj.
        • vicca odpowiedź 12.06.02, 13:44
          Tak w zasadzie to nie wiem w którym momencie zaczął kłamać - czy od samego
          początku czy w jakimś momencie pozostałych 7 lat. W każdym razie kłamał
          ewidentnie - za mnie ("nie idziemy z wami do kina bo Vicca NIE CHCE"), mnie
          ("kocham Cię" itp - już w trakcie swojego romansu). Czy kłamał o mnie - nie
          weim, ale przypuszczam ze i owszem. Co ciekawe, nigdy go na kłamstwie nie
          przyłapałam, bo mu wierzyłam i ufałam.
          Gdybym wcześniej o tym wiedziała!
          • maleen Re: odpowiedź - dzięki szczere ! 12.06.02, 14:07
            Sorry bo chyba dotknąłem bolesnego miejsca.Pytanie wzięło się z tzw. wyrzutów
            sumienia , z którymi już nie walczę , bo chyba udało mi się wrócić na prostą
            drogę.Jak się domyślasz nie należałem do najbardziej prawdomównych , stąd moje
            zainteresowanie , bo nic tak nie oczyszcza jak wina innych:).Tym niemniej -
            sorry.

            Maleen
            • vicca Maleen - pytanie 12.06.02, 14:22
              Hmm, faktycznie miejsce czułe, ale zaczynam się powoli do tego przyzwyczajać.
              Nie rozumiem "dlaczego" i chyba nigdy nie zrozumiem (nawet się już nie staram),
              ale, jak to słusznie zauważyła moja znajoma, "nie Ty pierwsza i nie ostatnia.
              Przynajmniej za niego nie wyszłaś".
              A Twoje kłamastwa czego dotyczyły? Napisz - jeżeli wolisz to na priva.
              • maleen Re: Maleen - odpowiem chętnie. 12.06.02, 14:28
                Napiszę na priva.
              • maleen Re: vicca - poszło 12.06.02, 14:37
                mail będzie ze skrzynki z interii , w treści wyjaśniam dlaczego.
                Maleen
                • vicca maleen - masz odpowiedź 12.06.02, 15:54
                  Na skrzynkę, którą podałeś

                  Pzdr V*
                  • maleen Re: vicca - i vice versa ! 12.06.02, 16:37
                    też na interii.

                    Ciao
    • kasiakassia Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 14:19
      M O Z N A :)))))))))))))))))) oj M O Z N A :)))))))))))))
      • Gość: tak Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 15:58
        tak, tak znamy to znamy, tylko wszystko co piękne ma swój koniec,
        A jak tam u Ciebie KK?
      • drag-45 Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 12.06.02, 17:39
        Tez wiem, ze MOZNA :-)))))))))))))))) OJ MOZNA :-))))))))))))
        A kiedy sie to skonczy ????
        Pozdrawiam.
        • jana.na Re: Cy można zakochać się- wrocmy do tego watku 13.06.02, 12:23
          wrocmy do tej dyskusji, bo bardzo ciekawa i na czasie ( w koncu TAKIE mamy
          czasy ! ).
          pozdrawienia
      • jana.na Re: Cy można zakochać się - do Kasiakasia.... 14.06.02, 14:26
        Bardzo mnie zaintrygowala Twoja odpowiedz - chyba jestem w podobnej sytuacji ???
        Jesli mozesz - napisz cos ???
        Pozdrawiam serdecznie..
    • mari23 Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 13.06.02, 12:38
      Zdecydowanie można... Poznałam mojego faceta właśnie przez net, rozmawialiśmy,
      rozmawialiśmy.... potem były telefony i ten dreszcz podniecenia na dźwięk jego
      głosu ... chciałam więcej i wiecej. Jeszcze zanim go poznałam w realu czułam,
      że bardzo go lubię... Wystarczy tylko dodać, że się pobieramy :)
      • pollyanna Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 13.06.02, 13:03
        mari23 napisał(a):

        > Zdecydowanie można... Poznałam mojego faceta właśnie przez net, rozmawialiśmy,
        > rozmawialiśmy.... potem były telefony i ten dreszcz podniecenia na dźwięk jego
        > głosu ... chciałam więcej i wiecej. Jeszcze zanim go poznałam w realu czułam,
        > że bardzo go lubię... Wystarczy tylko dodać, że się pobieramy :)


        Jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę.
        Gratuluję! :-)))
        • mari23 Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 13.06.02, 13:09
          Dzięki :)
          • Gość: samaka Re: Cy moz˙na zakochac´ sie˛ przez internet,telefo IP: *.214.118.87.Dial1.Boston1.Level3.net 13.06.02, 22:10
            Mozna zakochacv sie przez internet, mozna zakochac sie przez telefon...
            Mozna w realu odkochac sie
            a mozna....w realu zaczac kochac
            :-)))))
            Jak ja kocham mojego Mezusia, w ktorym zakochalam sie przez ne...., no
            nie, przez net to mnie troszke zauroczyl, zakochalam sie przez telefon, a w
            realu pokochalam i kocham dalej. A za dni pare bedzie I rocznica naszego
            II slubu, bo bralismy dwa sluby, zeby bylo wiecej rocznic do obchodzenia
            :-)))
            a wszystko dokladnie opisalam w watku KOMPUTEROWY PARTNER
            pozdrawiam
            i zycze duzo milosci
            :-))))
            • Gość: ? Re: Cy moz˙na zakochac´ sie˛ przez internet,telefo IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 12:32
              > a wszystko dokladnie opisalam w watku KOMPUTEROWY PARTNER
              > pozdrawiam
              > i zycze duzo milosci
              > :-))))


              a gdzie on jest?
              • Gość: ula Re: Cy moz˙na zakochac´ sie˛ przez internet,telefo IP: *.3miasto.net / *.3miasto.net 14.06.02, 14:20
                to był bardzo dawno temu założony wątek - chyba latem zeszłego roku - jak pamietam - musisz
                głeboko poszukać ;-)))
                • Gość: ? Re: Cy moz˙na zakochac´ sie˛ przez internet,telefo IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 14:43
                  Gość portalu: ula napisał(a):

                  > to był bardzo dawno temu założony wątek - chyba latem zeszłego roku - jak pamie
                  > tam - musisz
                  > głeboko poszukać ;-)))


                  oj,aż tak głęboko?poszukam..:-)
    • Gość: ? znalazłam,dzieki:) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 15:03
    • Gość: Brianna Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: *.client.attbi.com 14.06.02, 20:22
      witajcie!!

      przeczytalam wszystkie posty dotyczace tego watku... sam temat jest mi dobrze
      znany.. ja sama uleglam czarowi milosci przez net i telefon.. teraz z
      perspektywy czasu milo wspominac to uczucie..
      zaczelo sie od nieoczekiwanego meila.. znalazl moj adres ja jakims forum :)
      dlugo zastanawialm sie czy odpowiedziec.. no ale coz.. ciekawosc byla
      silniejsza.. nie bylo mnie wtedy w kraju.. tak jak teraz bylam daleko.. przy
      ktoryms z kolei liscie dalam swoj numer telefonu.. zadzwonil.. kidy pierwszy
      raz uslyszalam jego glos przed oczami mialam cale swoje zycie.. nie wiem
      czemu.. nie wiem jak to sie stalo ale czulam sie jakby mi przed oczami jakis
      film przelecial a ja gralam w nim glowna role.. doskonale pamietam ten dzien..
      ten moment.. byl wyjatkowy.. i te dreszcze.. hmmm... milo wspominac..
      oczywiscie jak latwo sie domyslec zaczelismy do siebie dzwonic po kilka razy
      dziennie. nie wazne ze odleglosc... a co tam.. kiedy wrocilam do kraju
      spotkalismy sie przy najblizszej okazji.. spedzilismy ze soba cudowny weekend w
      pieknym Krakowie.. a pozniej kazda wolna chwile razem.. niestety oboje bylismy
      z innych miast i do tego nie wolni.. zakochalismy sie w sobie.. wierzcie to
      byla ta prawdziwa i ta jedyna milosc.. w sercu jest nadal.. tesknie za nim.. za
      tymi chwilami ktore razem spedzilismy... za naszymi gorami.. ale zycie kaze
      wybierac.. zycie to ciagle podejmowanie decyzji... ja musialam taka podjac..
      albo czekanie na niego albo to co mialam daleko od Polski... wybralam to
      drugie.. i nie wiem czy powinnam zalowac... czasem w chwilach smutku tak jest
      ale staram sie zyc dniem codziennym i cieszyc sie tym co mam...
      ta przygoda jest dla mnie niezbitym dowodem na "zauroczenie" przez
      net/telefon... bo zakochac mozna sie tylko w rzeczywistosci...
      pozdrawiam serdecznie
      Agnieszka
      • jana.na Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 14.06.02, 21:05
        Przeczytalam ze wzruszeniem !
        Jesli nie sprawi Ci to " klopotu", prosze odpowiedz na moje pytania :
        czy nie " popsulo" to piekne uczucie Twojego i Jego zwiazku ( piszesz, ze nie
        byliscie wolni ) ? Czy wspolpartnerzy dowiedzieli sie o tym ???
        I jeszcze jedno - w jakim byliscie wieku ?- pytam, bo mysle, ze wiek ma tu
        rowniez duze znaczenie.
        Skad takie pytania ???? Jest to temat bardzo mi ostatnio bliski !
        Bardzo serdecznie pozdrawiam i zycze szczescia J-n.
        • Gość: Brianna Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: *.client.attbi.com 15.06.02, 04:06
          Po czesci "popsulo", nasi partnerzy dowiedzieli sie o naszym nazwijmy
          to "zwiazku" od nas samych.. widzisz.. z jednej strony oboje bardzo pragnelismy
          byc razem.. ale zadne z nas nie bylo wolne.. jego zwiazek trwal (trwa) 8 lat..
          poza tym on oczekiwal ode mnie ze to ja zrobie ten wazny krok.. czyli zostane w
          Polsce.. to sie jednoznacznie wiazalo z zakonczeniem mojego zwiazku... jednak
          decyzje podjelam inna.. wrocilam do USA.. do mezczyzny ktory z otwartymi rekoma
          dawal mi wszystko co mial, dawal mi siebie... gdybym jednak zostala w Polsce..
          hmm obawialam sie jednego.. ze jego slowa pozostana slowami.. ze nie odszedlby
          od tamtej kobiety... coz.. oboje wrocilismy na ziemie z naszego nieba :)...
          pytasz o wiek.. nie wiem czy ma to jakies znaczenie... ja mam 24 on 31.. duzo
          malo???
          a tak BTW swoja milosc mozna poznac wszedzie.. nawet w necie :)
          pozdrawiam
          Brianna
        • Gość: x Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.06.02, 13:42
          jana.na - sprawdź pocztę
    • Gość: ktoras Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: 62.233.183.* 15.06.02, 15:24
      taaaa, musialabym byc bardzo glupia, zeby dac sie poniesc takim uczuciom po raz
      drugi. malo moje malzenstwo nie padlo przez takie zadurzenie, czy jak to
      nazwac, w sumie nie chcialam byc z osoba poznana w necie, ale moje
      zaangazowanie w nowa znajomosc wybitnie niekorzystnie wplywalo na malzenstwo.
      opamietalam sie dzieki dziewczynie tego faceta - jak sie okazalo podal mi inne
      imie, inny zawod, w sumie wszystko bylo inne. moze ktos powie, ze tamta mogla
      mi naklamac, ale nie, weryfikacja potwierdzila tylko jej slowa i bede jej za to
      wdzieczna do konca zycia. teraz - czasem go wspominam, a raczej to, czym chcial
      byc. czy tesknie? sklamalabym ze nie, ale wiem jedno, to juz zamkniety rozdzial
      mojego zycia i oby taki pozostal do jego konca.
      • malamyszka Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 20.06.02, 13:20
        ha ha mozna, to bylo piekne przekroczylam kolejna granice, nie wiedzialam, ze
        potrafie. Potrafilam. No gdyby ten komputer byl w parku moze jakas nocna cma
        zafascynowalaby mnie i oderwala, uchronila przed rozczarowaniem.
        Ale bylo to magiczne. Noc komputer i cieple serce po drugiej stronie. Budowanie
        dzien po dniu, obrazu jego zycia z kawalkow listow jak z puzzli ilustracji.
        Taka Potrzeba kontaktu, taka osoba i sytuacja wszystko to musi byc w tym samym
        czasie miejscu i necie.....zbyt duzo kombinacji, na powtorke. Ale jest to dla
        mnie fenomen nigdy nie sadzialam ze moze mi sie przytrafic 30 latce...kurde
        znam w koncu siebie. Spedzilam dlugie godziny roztrzasajac co sie stalo ze
        zupelnie zglupialam. To nie byly nawt rozowe okurary to cala luneta wypleniona
        mazia rozowa.
        PS

        Rozczarowalam sie osoba bo ja nigdy niczego nie chcialam od tego czlowieka.
    • ally.b Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 25.06.02, 21:17
      Słuchajcie!!!Jutro mam się z nim spotkać i straszliwie się tego
      boję.RATUNKU!!!!Mam nadzieję że się nie rozczaruję,trzymajcie kciuki
      • Gość: Graża Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.02, 21:07
        Trzymam kciuki:) Nie martw sie, ja też sie bałam, ale było wszystko ok:) życze
        powodzenia:)
        Pozdrawiam
        • ally.b Re: BYŁO OK!!! 27.06.02, 09:28
          Gość portalu: Graża napisał(a):

          > Trzymam kciuki:) Nie martw sie, ja też sie bałam, ale było wszystko ok:) życze
          > powodzenia:)
          > Pozdrawiam

          Na prawdę było ok.Tak całkowicie normalnie i bardzo,bardzo miło.Dowód
          sprawdziłam,zgodnie z czyjąś radą i nie kłamał w niczym!!!Oczywiście nie było aż
          tak super jak telefonicznie i netowo,w sensie taka jakaś blokada żeby się
          przytulić czy coś.ALE NA PRAWDĘ POLECAM TEGO TYPU ZNAJOMOŚCI!!!
    • smoczyca2 Re: Cy można zakochać się przez internet,telefon?? 06.07.02, 00:16
      Mozna. Wiem, bo sama tego doswiadczylam, niestety nie skonczylo sie to zbyt
      dobrze. Znalismy sie juz troszke na czyms co nazywa sie IRC. On byl z olsztyna,
      pierwszy doszedl do wniosku ze sie we mnie zakochal (nie moglam uwierzyc bo
      fakt faktem ze piekna to ja nie jestem). Spotkalismy sie ... dopiero za drugim
      razem zrozumialam ze chce byc zawsze z tym czlowiekiem. Dlugo to trwalo zanim
      przekonalam sama siebie ze mowi prawde, zaraz po tym oznajmil najpierw ze
      mieszkamy od siebie za daleko (250km), a potem ze nigdy mnie nie kochal a byl
      ze mna w nadziei ze sie zakocha. Kocham go nadal i nigdy do konca nie
      przestane, ale wiem ze juz nic nigdy z tego nie wyjdzie. Dlatego chcialam
      powiedziec wszystkim zeby uwazali na osoby poznane przez internet. Moznecie byc
      milo zaskoczeni, znalesc partnera na cale zycie... Ale mozecie tez przezyc
      rozczarowanie ktore wpedzi Was w straszliwa depresje - tak jak mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka