15.03.05, 17:29
Mowisz 'ku..' i przywolujesz do zycia nieco utyta, soczysta kobiete kolo
40tki, z rozmazanym makijazem i w siatkowych rajstopach, silna i zgorzkniala,
z lubieznym usmiechem.
Mowisz 'walcie sie na ryj' i pakujesz w to zyczenie tyle nienawisci, ze
widzisz, jak rozwalaja sobie nosy o asfalt, jak sie skrecaja z bolu i
przerazenia.
Mowisz 'jeb sie', ale czasem 'jebaj sie' bo to sa dla Ciebie dwa rozne slowa -
tak samo jak 'a gowno!' i 'shit!'.
*
Malgorzata Milewska-Stawiany:
"W ekspresywnej warstwie słownictwa wyrazy wulgarne, nieprzyzwoite mają
ogromne znaczenie, co właściwie staje się zrozumiałe, jeśli uświadomimy sobie
rolę seksu, życia emocjonalnego i fizjologii we współczesnym życiu. Jest to
jednak prymitywny sposób demonstrowania emocji. Dla wielu ludzi młodych
wulgaryzmy stają się przeważnie wyrazem buntu przeciw autorytetom i
obowiązującym normom, a stosowane są głównie w celach prowokacyjnych.
Wulgaryzacja języka ma podkreślać ich niezależność, wolność, dorosłość. Do
głosu często dochodzi tu uleganie wpływom i naciskom grup społecznych, moda,
czy powszechne przyzwyczajenie. Dorośli używają raczej wulgaryzmów w funkcji
pustych znaczeniowo przerywników i ekspresywnych wykrzykników.
Używanie wulgaryzmów jest ciężkim wykroczeniem przeciw kulturze. Jest to
naruszenie norm współżycia społecznego, zasad dobrego wychowania. Językowe
chamstwo może przecież krępować, obrażać, znieważać. Każdy ma prawo wymagać,
aby nie robiono mu przykrości, aby nie upowszechniano rzeczy plugawych, nie
zaśmiecano i degradowano mowy ojczystej, nie nobilitowano wulgaryzmów."
Obserwuj wątek
    • rachela180 Re: Wyrazy 15.03.05, 17:34
      A co zrobic z osobnikiem, który obraża nas? Krzywdzi słowem najbardziej
      bezbronnych? Wtedy wulgaryzm jest uzasadnionym określeniem takiego osobnika. Bo
      na nic lepszego nie zasługuje.

      Vide wątek "Laski moje!" na Forum kobieta.
    • yukka Re: Wyrazy 15.03.05, 18:00

      O, w życiu.
      Mówię ku.. i mam dokładnie to na myśli, nie staje mi nikt przed oczami. Kiedy
      posyłam kogoś do diabła, to nie widzę ognia, gdy każę mu sie iść je.., to wcale
      nie życzę mu stosunku seksualnego.

      Wulgaryzmy się wyemancypowały. Do tego stopnia, że z czasem tracą swą szokującą
      treść i stają się normalnymi wyrazami. Idzie to też w drugą stronę. Bruckner
      zauważa, ze "pie..ć" jeszcze na początku XX wieku oznaczało "opowiadać
      bajki". Źródłosłów ku.. znają chyba wszyscy zaś kutasy noszone były przecież na
      wierzchu i co więcej były powodem do dumy.
      Dla mnie o wiele większym zaśmiecaniem języka jest pasjonat, unikalny,
      spolegliwy. Pragnę zwrócić uwagę na to, że gdy Marek Kondrat w "Dniu Świra"
      wyżywa się na telewizji (piętnując wszechobecne "jakby" oraz złe rozłożenie
      akcentów) obficie posługuje się wulgaryzmami? Schizofrenia? Niekoniecznie.
      Wulgaryzmy (czy też lepiej: wyrażenia grubiańskie) niosą ze sobą emocje lepiej
      niż kwiecista mowa. Kiedy jestem wku..ony, to nie jestem zdenerwowany. Kiedy
      chcę żeby ktoś się odpie..ł to nie chcę, żeby sobie poszedł. Po prostu.

      I tylko nieszczęsna zasada decorum (którą ponoć notorycznie łamałem w szkole
      średniej) mówi nam o tym kiedy jeszcze jesteśmy w stanie zdanie z wulgaryzmami
      obronić, a kiedy jest ono zupełnie nie na miejscu...

      ps,
      YH
      • yukka Re: Wyrazy 15.03.05, 18:01

        i jeszcze na dodatek forum cenzuruje wulgaryzmy. ech.

        ps,
        YH
      • ziemiomorze Re: Wyrazy 15.03.05, 18:33
        Widzisz, dla mnie jezyk raczej polega na zabawie, bo wiem, ze duzo nim nie
        wyraze - dlatego moje ku.. maja wypudrowane twarze i krwistoczerwone wargi.

        Kastrowanie jezyka odbywa sie na wielu frontach: banowaniu wulgaryzmow (a nie
        da sie powiedziec 'ty stara szmato' pieszczotliwie?), forsowaniu wulgaryzmow i
        zdrobnien.

        Wulgaryzmy dobrze niosa emocje, ale - jesli sie czepiac - staja sie
        przerazliwie banalne,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka