imagiro
16.03.05, 23:16
jak z kronik sadowych w USA ... czytajcie co psychoguru nagryzmolil:
"Jest to rzeczywiscie bardzo powazna sprawa. I nie chodzi tu tylko o ciebie
bo
powiedzmy wprost ze jest potencjalnie KRYMINALNA jezeli facet ma taka metode
dzialania z pacjentkami. Wiec jezeli przed toba przepedzil tabun lasek przez
wyro "na terapie" to jest kryminal. A to dlatego ze wykorzystuje kontakt
profesjonalny do celow prywatnych. Psychologia ma tez to do siebie ze
terapeuta
ma przewage nad pacjentem (jest swego rodzaju guru hehe) i moze dzialac na
niego mniej lub bardziej hipnotycznie. Zdaje sie ze to moglo byc w twoim
przypadku jesli byl taki szybki hop do lozka (co wyjasnia dlaczego nie umialas
powiedziec "nie"). A szczegolnie jesli w lozku pod jego sugestia robilas
jakies
niezwykle numery.
Wskazana bylaby ostroznosc i wybadanie czy facet nie dziala wedlug takiej
metody. Czy usiluje cie zobowiazac do zachowania tajemnicy? Wspomina cos
o swoim zyciu?
Po tych ostrzezeniach mozna powiedziec ze nie jest wykluczone ze po prostu
zaiskrzylo miedzy wami ale to moga byc iskry na stacji benzynowej."
KONIEC CYTATU !!!
I tak oto zwykly romans stal sie przestepstwem ... ten swiat sie jednak
konczy ... jestem ciekaw, czy z takim samym obledem w swej psychogurowej
glowie skrytykowalby dwoch gejow w podobnej sytuacji ... smiem watpic ...
Imagine.