Dodaj do ulubionych

Alfa i Omega pt. Luty

19.03.05, 20:48
przyjrzyjcie dobrze argumentacji lutego ... on wie, ze Jezus nie bedzie
rozpizal, bo to nie dzialka Jezusa ... takie brednie opowiadaja co niedziela
najwieksze pajace-telewizyjni-ewngelisci, ci co to osobiscie rozmawiaja z
Bogiem ... a potem kasuja czeki od wiernych ...
luty chce by mowic do niego, bron boze o nim ... tak wlasnie bronia sie
szefowie badz to nawiekszych, skorumpowanych korporacji ale tez glowy
kosciolow, wszelkich denominacji ...
to luty nam podsuwa tematy do przemyslan, zauwazcie jak skromniutko ( wsensie
ilosci slow) ocenia nasze wypowiedzi .. jedno lub dwa zdania, szufladkujace
i kategoryzujace szpile, wkladajace nasze slowa do kosza lub "na pozniej".
kim on jest, do cholery ? wnuk uczestnika ostatniej wieczerzy ...
Imagine.
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Alfa i Omega pt. Luty 19.03.05, 20:53
      nie pytaj sie tylko lutego, on nie bedzie wiedzial ... pewnym tego
    • myga Re: Alfa i Omega pt. Luty 19.03.05, 21:07
      > czy to napewno luty?
      _____________-
      myslisz, ze to pazdziernik?
      Nigdy nie wiedzialam, kiedy nadaje luty, kiedy pazdziernik, wiec raczej poza
      paroma slowami do pazdziernika w zeszlym roku (kiedy ulegl moim prosbom, aby
      nie logowac sie na nick lutego: wtedy przyznal sie, ze logowal sie jako ziuta,
      czyli komandos jak zawsze mial racje) nie rozmawialam z lutym.

    • jarmucha ... znasz li te przyslowia? 19.03.05, 21:37
      -przygania kociol garnkowi a sam smoli
      -nie pamieta wol jak cieleciem byl


      zwlaszcza nie pamieta pierwszych swoich wystepow na tym forum :(
      i prob bycia przywodca duchowym, hihihi
    • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 19.03.05, 22:09
      kolejna ceglowka czy zarty?
      biere jedno i drugie :)
      • imagiro Re: Alfa i Omega pt. Luty 19.03.05, 23:04
        oczywiscie w gre nie wchodzi, ze ktos moze miec racje ? nareszcie widze siebie,
        sprzed lat, na tym forum ... zarozumialego bufona, wszystko i najlepiej
        wiedzaca wyrocznie ...
        • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 19.03.05, 23:21
          imagiro napisał:

          > oczywiscie w gre nie wchodzi, ze ktos moze miec racje ? nareszcie widze
          siebie,
          >
          > sprzed lat, na tym forum ... zarozumialego bufona, wszystko i najlepiej
          > wiedzaca wyrocznie ...

          imagiro daj mi szanse, moze jak pobede na tym forum pare lat, stane sie
          skromnym czlowiekiem...:)
          • imagiro Re: Alfa i Omega pt. Luty 19.03.05, 23:30
            aaaa, to co innego ... mieknie rura ? to dobrze ... pamietaj ta lekcje ...
            Pozdr, Imagine.
            • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 19.03.05, 23:39
              imagiro napisał:

              > aaaa, to co innego ... mieknie rura ? to dobrze ... pamietaj ta lekcje ...
              > Pozdr, Imagine.
              >
              znaczy, ty masz prawo udzielac lekcji, innym tego prawa odmawiasz...
              • alicja-ciekawska jak dzieci 19.03.05, 23:45
                ;DDDDDDDDDDDDDD
                • luty10 Re: jak dzieci 19.03.05, 23:49
                  alicja-ciekawska napisała:

                  > ;DDDDDDDDDDDDDD

                  nie Alicjo, nie jak dzieci...
      • myga Re: Alfa i Omega pt. Luty 20.03.05, 16:14
        Luty, dlaczego nie chcesz odpowiedziec na moj post. Z twojego kompa pisales
        jako ziuta, luty, pazdziernik. Mowil, ze pracuje u ciebie, chlopak z Polski.
        ale nigdy nie bylo wiadomo, kiedy to jestes ty, ten stateczny pan z duzym
        doswiadczeniem zyciowym, po przejsciach duchowych, a kiedy ten, mily calkiem i
        sympatyczny, ale mlodzik z fantazja, ktory obrazal komandosa. Nie jestes
        wiarygodny dla mnie do dzis. Napisz, czy to dwie rozne osoby, czy tez jedna w
        dwoch wcieleniach?
        • imagiro Re: Alfa i Omega pt. Luty 20.03.05, 17:30
          mam podobny problem z lutym ... jego odpowiedzi wydaja sie dobiegac z jakiegos
          virutalnego katalogu odpowiedzi ... pod plaszczem troski o respondenta jest
          jakas obcosc i nieprzekraczalny mur ... nic osobistego w tym nie ma choc az
          zatrzesienie OCH i ACH ...
          • xy2 prosze o szczerą odpowiedz:) 20.03.05, 17:32
            ile tak naprawde masz wcieleń i które jest rzeczywiste?
            • imagiro Re: prosze o szczerą odpowiedz:) 20.03.05, 17:34
              bez przesady, moje wcielenia sa widoczne jak na dloni ... w gruncie rzeczy
              jestem niegroznym gadula i fantasta ... jeszcze mnie nie poznalas ?

              Frankly, there is no hope for anything, anymore. The whole world is an illusion
              and mystification ... it doesn't mean I am depressed. Oh, no, I am happy year
              2012 is coming ...
              • xy2 Re: prosze o szczerą odpowiedz:) 20.03.05, 17:39
                tak myslałam:)
        • bazylia7 Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 20.03.05, 21:12
          To nie fair, mygo

          wytoczylas powazna armate przeciw Lutemu

          Sprawdzilam w wyszukiwarce - jako ziuta napisal 7 (siedem) postow.

          Kiedy pisal jako pazdziernick bylo wiadome ze to on bo zapowiedzial
          (zasugerowal) to wczesniej publicznie na forum - choc nie kazdy pewnie to
          zauwazyl


          A juz zarzut o obrazaniu komandosa... nie rozsmieszaj mnie
          • hawronia Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 20.03.05, 23:51
            adwokat diabla?
            Dlaczego luty sie nie wypowie. Niewazne, ile postow napisal jako ziuta. Wazna
            byla tresc. Skoro juz szukasz w wyszukiwarce, znajdz moja z nim rozmowe.
            Jeszcze jako melani. Tylko na moja wyrazna prosbe zmienil nick, i to tylko
            przez jeden wieczor. Pozniej znowu nie bylo wiadomo, kto pisze.
            • luty10 Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 20.03.05, 23:58
              hawronia napisała:

              > adwokat diabla?
              > Dlaczego luty sie nie wypowie. Niewazne, ile postow napisal jako ziuta. Wazna
              > byla tresc. Skoro juz szukasz w wyszukiwarce, znajdz moja z nim rozmowe.
              > Jeszcze jako melani. Tylko na moja wyrazna prosbe zmienil nick, i to tylko
              > przez jeden wieczor. Pozniej znowu nie bylo wiadomo, kto pisze.

              To Ty hawronia, melanie i myga??
            • bazylia7 Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 07:32
              hawronia napisała:

              > adwokat diabla?
              nie sadze zeby luty potrzebowal adwokata, wygadany jest


              > Dlaczego luty sie nie wypowie. Niewazne, ile postow napisal jako ziuta. Wazna
              > byla tresc. Skoro juz szukasz w wyszukiwarce, znajdz moja z nim rozmowe.
              > Jeszcze jako melani. Tylko na moja wyrazna prosbe zmienil nick, i to tylko
              > przez jeden wieczor. Pozniej znowu nie bylo wiadomo, kto pisze.

              mialam nie odpisywac na Twoj post, bo bardzo sie przejelam twoimi uwagami na
              temat klamstwa

              pomyslalam sobie: oto osoba o bezkompromisowym podejsciu do uczciwosci...

              i juz mialam to uszanowac i czapke zdjac z glowy mimo, iz mam inny poglad na
              kaliber "przestepstw" lutego (tego, ze klamal np)...

              ....kiedy poszlam za Twoja rada i wrzucilam Ciebie hawronio w wyszukiwarke
              Wyrzucila mi 21 postow.

              z tego jeden z forum fitness a drugi z regionalnego. Pozostale forum Psychologia

              wiec jak sie to ma do Twojego:

              >"(a propos, konto melanie zlikwidowalam we wrzesniu, poinformowalam o
              tym na forum. Co do hawroni, to jest to nick do innego forum)"

              jesli zas popelnilas klamstwo ("kto nie jest bez winy..."itd. - to mija maxyma
              zyciowa) to dlaczego za to samo tak potepiasz lutego?



              • myga bazylio, 21.03.05, 09:50
                pomyslalam sobie: oto osoba o bezkompromisowym podejsciu do uczciwosci...

                ___________________
                Nie jestem osoba bezkompromisowa. Zle mi sie to kojarzy, taki czlowiek
                bezkompromisowy.
                Mowilam o nieczystej grze, ktora wg mnie prowadzi luty. Klamstwo nie zawsze
                jest nieczysta gra.
                Ale jezeli zarzucasz mi klamstwo na forum, to prosze o konkrety. Moze niezbyt
                chronologicznie ujelam ten wrzesien? Nie pamietam. Mozliwe, ze byl to sierpien,
                musialabym sprawdzac. Ale to chyba nieistotne. Zlikwidowalam konto i
                poinformowalam na forum, ze myga to melanie.
                • bazylia7 Re: bazylio, 21.03.05, 10:06
                  mowie o "hawronii", mygo

                  napisalas, ze "hawronia" to nick na inne forum, podczas gdy 19 z 21 wpisow na
                  forum GW napisane bylo na F Psychologia

                  a zatem, czy hawronia to rzeczywiscie nick na inne forum?

                  co do pozostalych kwestii dot, klamstw Lutego nie wypowiadam sie bo to nie moja
                  sprawa

                  jednak przyznaj, ze przesadzilas mowiac, ze to luty obrazal komandosa

                  z calym szacunkiem dla zrozumienia zachowan komandosa (cale to
                  niedowartosciowanie, chec zaistnienia za wszelka cene itd )- nie popadajmy w
                  przesade !
                  • myga Re: bazylio, 21.03.05, 10:11
                    Hawronia jest nickiem na innym forum, ale czasem sie nie przelogowuje. Zauwaz
                    jednak, ze jezeli sie ma slynny "zmysl textu", to widac jak na dloni, ze to
                    jest ta sama osoba.
                    Ziuta obrazala komandosa. Admin wycial 99%. Bo byly obrzydliwe.
                    • bazylia7 Re: bazylio, 21.03.05, 10:16
                      myga napisała:

                      > Hawronia jest nickiem na innym forum,

                      to moze podaj linki do tych innych forow, moze wtedy bedziesz wiarygodna
                      • myga Re: bazylio, 21.03.05, 10:17
                        to jest forum zamkniete. Nie moge (nie chce) podac nazwy.
                    • bazylia7 Re: bazylio, 21.03.05, 10:51
                      myga napisała:

                      > Ziuta obrazala komandosa. Admin wycial 99%. Bo byly obrzydliwe.

                      pozostawmy ten czysto subiektywny "zmysl tekstu" i przyjrzyjmy sie manipulacji
                      prawda (smutne ze wlasnie "prawda" w takim sasiedztwie musi wystepowac)

                      Posty wycinane przez admina nie sa udostepniane w archiwum i wyszukiwarce
                      nicki ZAWSZE SA
                      Kazdy napisany przez ziyte text pojawi sie w wyszukiwarce - z nickiem, z tym ze
                      wyciety twekst bedzie zaznaczony slynna szaro notka ze "text...blah, blah.
                      blah>>"

                      wrzuc Komandos57 w wyszukiwarke, ...
                      nie bylo wrednych i obrzydliwych postow ziuty, wszystkie wpisy sa dostepne

                      mygo, ja jestem na tym (GW) forum od 1999 - to chyba zanim powstalo forum PSY :)

                      klamstwa to jedna rzecz, manipulacja prawda jest o wiele brzydsza i grozniejsza
                      w skutkach


                      • myga Re: bazylio, 21.03.05, 11:00
                        skoro jestes tu tak dlugo (jak i ja), to wiesz, ze wycina czasem w pien. Na
                        osla lawke trafiaja co bardziej lagodne. Psychol szczegolnie lubowal sie
                        wycinac nie tylko posty, nawet cale watki. Zreszta nie wiem, o czym rozmawiamy?
                        Sprecyzuj problem.
                        Czy to, ze ziuta jest ok, czy to, ze luty zaprzeczajac jednego razu, drugiego
                        sie przyznajac, ze byl ziuta, czy tez jeszcze cos?
                        Ja nie zmienie zdanaia o lutym, nie ma dla niego zreszta to znaczenia. Nie
                        wtracam sie w jego watki, nie dokuczam mu. Nic mi do tego. Na ogol wypowiadam
                        sie rzadko. I tylko na temat, ktory mnie zainteresuje, albo do ludzi, ktorych
                        lubie i szanuje.
                        Mimo, ze jest to swiat virtualny, ale chyba sie nie zmienie, albo tez nie chce
                        sie zmienic pod tym wzgledem, dlatego pare osob tutaj sa dla mnie bardzo blizcy.
                        • bazylia7 Re: bazylio, 21.03.05, 11:18
                          >Zreszta nie wiem, o czym rozmawiamy?
                          > Sprecyzuj problem.
                          > Czy to, ze ziuta jest ok, czy to, ze luty zaprzeczajac jednego razu, drugiego
                          > sie przyznajac, ze byl ziuta, czy tez jeszcze cos?

                          chodzi o zwykla ludzka przyzwoitosc
                          obserwuje to forum bardzo dokladnie
                          nie pisze bo za duzo tu "asertywnosci" jak na moj gust

                          sledze watki lutego, bo mowi dokladnie to, do czego ja doszlam po kilkunastu
                          latach poszukiwan (mowie o sprawach duchowych)+
                          sledze je dokladnie
                          sledzilam tez Imagina na poczatku - gdzies tam cos mowil, ale dla mnie to byly
                          tylko (i ciagle sa) fragmentaryczne wyrywki / przeblyski zrozumienia
                          rzeczywistosci. Glownie jednak opowiastki o tym co przeczytal w madrych
                          ksiazkach (uznawalam to za nieuczciwosc intelektualna, bo nigdy o ksiegach tycg
                          nie wsponinal)


                          co do lutego - nie wiem jakim jest czlowiekiem, wiem jedno, przekazuje cos w co
                          gleboko wierze, (wierze tez ze doswiadczyl tego naprawde)
                          sadze ze w tym, co przedstawi,a miesci sie najblizsza mozliwosci poznania
                          prawda - wyjasnienie wszelkich dreczacych wspolczesnego czlowieka problemow

                          jesli jestes od tak dawna na forum to pewnie pamietasz teksy imagina
                          byly napuszone, pelne buty, i przeslania "jestescie mali, prosci nieoswieceni,
                          sluchajcie mnie, robcie jak wam powiem.
                          nic nie wicecie, latacie za tym za tamtym, wszystko to o kant... itd, itp
                          (szkoda tylko ze nigdy nie pisze, gdzie sie tego naczytal- to dopiero jest
                          nieuczciwosc!)

                          luty probuje byc delikatny i nie narzucac innym swojego punktu widzenia

                          ale nie wszyscy sa to w stanie pojac

                          Ty miej swoje zdanie melanio

                          nic mi do tego
                          jakos jednak wyuczuwam, ze chodzi tu o cos wiecej...
                          tylko o co?

                          nie jest uczciwe to co piszesz
                          sledzilam to forum ww tamtym czsie dosc dokladnie- niczego takiego (jak ziuty
                          obrzydliwe posty do komandosa) nie pamietam
                          zreszta co do obrzydliwosci postow to mysle ze nigdy sie nie zgodzimy - ja
                          apologetka komandosa nie jestem
                          • myga Re: bazylio, 21.03.05, 11:45
                            bazylia7 napisała:
                            > co do lutego - nie wiem jakim jest czlowiekiem,
                            __________
                            O to wlasnie chodzi. Kazdy ma prawo byc takim czlowiekiem, jakim jest.
                            Mi chodzi o to, ze luty to nie jest JEDEN czlowiek. Kilka osob pisze z jednego
                            nick'a.
                            O to mi chodzi, jezeli wciaz tego nie zrozumialas. Moze niezbyt jasno pisalam.
                            • bazylia7 Luty, co ty na to 21.03.05, 12:06

                              myga napisała:
                              > __________
                              > O to wlasnie chodzi. Kazdy ma prawo byc takim czlowiekiem, jakim jest.
                              > Mi chodzi o to, ze luty to nie jest JEDEN czlowiek. Kilka osob pisze z
                              jednego
                              > nick'a.
                              > O to mi chodzi, jezeli wciaz tego nie zrozumialas. Moze niezbyt jasno pisalam.

                              ze niby co? tak dla jaj?
                              na privie tez ?

                              biedna gf! a myslalam ze ona nie w ciemie bita
                              zdaje sie ze jest tez "fanka" lutego (choc to moze zbyt delikatne okreslenie)

                              i on tak z innymi facetami (?) tak te panienki i chlopczykow intelektualnie
                              przelatuje????

                              tak dla jaj - z ludzi lacha drze?

                              Luty, co ty na to

                              bo ja juz sama nie wiem ;((((

                              • myga Re: Luty, co ty na to 21.03.05, 13:36
                                > biedna gf! a myslalam ze ona nie w ciemie bita
                                _____________
                                Owszem, nie jest bita. Ani w ciemie ani w nic innego. Fanka nie jest niczyja.
                                Nie jest tez biedna.
                                Jej nie przeszkadza, ze pisze kilka osob z jednego nick'a. Ale ona o tym
                                doskonale wie.
                                Co do mojego zdania ma girl?
                                Ja pisze o sobie i swoich odczuciach.
                              • luty10 Re: Luty, co ty na to 21.03.05, 16:04
                                bazylia7 napisała:

                                >
                                > myga napisała:
                                > > __________
                                > > O to wlasnie chodzi. Kazdy ma prawo byc takim czlowiekiem, jakim jest.
                                > > Mi chodzi o to, ze luty to nie jest JEDEN czlowiek. Kilka osob pisze z
                                > jednego
                                > > nick'a.
                                > > O to mi chodzi, jezeli wciaz tego nie zrozumialas. Moze niezbyt jasno pis
                                > alam.
                                >
                                > ze niby co? tak dla jaj?
                                > na privie tez ?
                                >
                                > biedna gf! a myslalam ze ona nie w ciemie bita
                                > zdaje sie ze jest tez "fanka" lutego (choc to moze zbyt delikatne okreslenie)
                                >
                                > i on tak z innymi facetami (?) tak te panienki i chlopczykow intelektualnie
                                > przelatuje????
                                >
                                > tak dla jaj - z ludzi lacha drze?
                                >
                                > Luty, co ty na to
                                >
                                > bo ja juz sama nie wiem ;((((
                                >
                                pytasz powaznie?:)
                                • bazylia7 Re: Luty, co ty na to 23.03.05, 13:52
                                  > pytasz powaznie?:)

                                  a ty? :)

                                  Nie, nie pytam powaznie

                                  o osobowosc wieloraka tez Cie nie posoadzam
                                  • luty10 Re: Luty, co ty na to 23.03.05, 15:16
                                    bazylia7 napisała:

                                    > > pytasz powaznie?:)
                                    >
                                    > a ty? :)
                                    >
                                    > Nie, nie pytam powaznie
                                    >
                                    > o osobowosc wieloraka tez Cie nie posoadzam

                                    dziekuje, pewnosci jednak nie masz...ktos tu niedawno napisal, ze jestem tez
                                    marusia, zeby o sobie pogadac, bo ponoc lepiej jak mowia zle, niz jak nie mowia
                                    wcale...:)
                                    • zalozylam_nowe Re: Luty, co ty na to 23.03.05, 16:12
                                      luty10 napisał:

                                      > bazylia7 napisała:
                                      >
                                      > > > pytasz powaznie?:)
                                      > >
                                      > > a ty? :)
                                      > >
                                      > > Nie, nie pytam powaznie
                                      > >
                                      > > o osobowosc wieloraka tez Cie nie posoadzam
                                      >
                                      > dziekuje, pewnosci jednak nie masz...ktos tu niedawno napisal, ze jestem tez
                                      > marusia, zeby o sobie pogadac, bo ponoc lepiej jak mowia zle, niz jak nie
                                      mowia
                                      >
                                      > wcale...:)

                                      luty, prosze cie...tak juz jest, ze niektorzy to ciezcy idioci...moze bysmy im
                                      tak powspolczuli? ;)
                                    • bazylia7 Re: Luty, co ty na to 23.03.05, 21:14
                                      >
                                      > dziekuje, pewnosci jednak nie masz...

                                      a dlaczego nie ma ty znaku zapytania?

                                      ktos tu niedawno napisal, ze jestem tez
                                      > marusia, zeby o sobie pogadac, bo ponoc lepiej jak mowia zle, niz jak nie
                                      mowia
                                      > wcale...:)

                                      na bzdury uwagi nie zwracam
                                      mygi wywody tez za bzdury uwazam (i tu mam pewnosc)

                                      co do 100 pewnosci na temat innych - nawet jesli ja mam , tak jak w Twoim
                                      przypadku to mam tez swiadomosc, ze moge sie mylic

                                      przeciez wiem o Tobie tylko to, co zechcesz o sobie napisac
                                      • luty10 Re: Luty, co ty na to 24.03.05, 15:00
                                        bazylia7 napisała:
                                        >
                                        > przeciez wiem o Tobie tylko to, co zechcesz o sobie napisac

                                        ja wiem o Tobie tez tylko to, co zechcesz napisac, a napisalas:

                                        "biedna gf! a myslalam ze ona nie w ciemie bita
                                        zdaje sie ze jest tez "fanka" lutego (choc to moze zbyt delikatne okreslenie)

                                        i on tak z innymi facetami (?) tak te panienki i chlopczykow intelektualnie
                                        przelatuje"

                                        zanim zabierzesz sie do dzialania, przyjrzyj sie swiom intencjom...bo w gruncie
                                        rzeczy, one sie tylko licza...
                                        • jmx i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 15:51
                                          luty10 napisał:


                                          > zanim zabierzesz sie do dzialania, przyjrzyj sie swiom intencjom...bo w gruncie
                                          >
                                          > rzeczy, one sie tylko licza...
                                          • luty10 Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 15:53
                                            jmx napisała:

                                            > luty10 napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > zanim zabierzesz sie do dzialania, przyjrzyj sie swiom intencjom...bo w g
                                            > runcie
                                            > >
                                            > > rzeczy, one sie tylko licza...

                                            zdenerwowalas sie?
                                            • jmx Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:01

                                              Ja? nie :) Tylko ten wątek znowu u góry, kłuje w oczy niektórych ;)))
                                              • luty10 Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:03
                                                jmx napisała:

                                                >
                                                > Ja? nie :) Tylko ten wątek znowu u góry, kłuje w oczy niektórych ;)))

                                                widze, ze Ciebie tez kluje ...:))
                                                • imagiro Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:08
                                                  prawda zawsze kluje .. buahahahahahahahaha
                                                  • fleuret Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:12
                                                    ten watek to pustosłowie
                                                    przelewanie putego w prózne
                                                  • alicja-ciekawska Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:14
                                                    fleuret napisała:

                                                    > ten watek to pustosłowie
                                                    > przelewanie putego w prózne


                                                    -hi ,hi ,hi....
                                                    ale oni tak lubieja...a w koncu i tak nic innego sie nie dzieje...
                                                  • fleuret Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:18
                                                    oj lubieją okrutnie, okropielnie
                                                  • alicja-ciekawska Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:22
                                                    fleuret napisała:

                                                    > oj lubieją okrutnie, okropielnie


                                                    ale Luty stawia dzielnie czola,zobaczymy jak bedzie dalej...
                                                  • jmx Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:33
                                                    alicja-ciekawska napisała:

                                                    > fleuret napisała:
                                                    >
                                                    > > ten watek to pustosłowie
                                                    > > przelewanie putego w prózne
                                                    >
                                                    >
                                                    > -hi ,hi ,hi....
                                                    > ale oni tak lubieja...a w koncu i tak nic innego sie nie dzieje...

                                                    cóż... faceci ;))
                                                  • fleuret Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:36
                                                    jmx napisała:

                                                    > alicja-ciekawska napisała:
                                                    >
                                                    > > fleuret napisała:
                                                    > >
                                                    > > > ten watek to pustosłowie
                                                    > > > przelewanie putego w prózne
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > -hi ,hi ,hi....
                                                    > > ale oni tak lubieja...a w koncu i tak nic innego sie nie dzieje...
                                                    >
                                                    > cóż... faceci ;))
                                                    >
                                                    literatura to ich domena
                                                  • alicja-ciekawska Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:38
                                                    fleuret napisała:

                                                    > jmx napisała:
                                                    >
                                                    > > alicja-ciekawska napisała:
                                                    > >
                                                    > > > fleuret napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > ten watek to pustosłowie
                                                    > > > > przelewanie putego w prózne
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > -hi ,hi ,hi....
                                                    > > > ale oni tak lubieja...a w koncu i tak nic innego sie nie dzieje...
                                                    > >
                                                    > > cóż... faceci ;))
                                                    > >
                                                    > literatura to ich domena

                                                    ..powiem wiecej ...TEORIA to ich domena.;P
                                                  • hero8 Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:25
                                                    fleuret napisała:

                                                    > ten watek to pustosłowie
                                                    > przelewanie putego w prózne

                                                    chyba 'próżności w próżność'?;)
                                                  • imagiro Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:39
                                                    cichajta baby ....
                                                  • alicja-ciekawska Re: i znowu giefuszka będzie zdenerwowana... ;) 24.03.05, 16:44
                                                    imagiro napisał:

                                                    > cichajta baby ....


                                                    tak jest Wodzu !
                                        • bazylia7 Re: Luty, co ty na to 24.03.05, 17:21
                                          >
                                          > zanim zabierzesz sie do dzialania, przyjrzyj sie swiom intencjom...bo w
                                          gruncie
                                          >
                                          > rzeczy, one sie tylko licza...

                                          moje intencje byjy najgorszymi z mozliwych
                                          (choc moze i stac mnie na gorsze, to sie jeszcze okaze)

                                          mam tego pelna swiadomosc
                                          i nie mam z tym wcale problemu

                                          wsrod tylu dobrych ktos musi byc zly
                                          • luty10 Re: Luty, co ty na to 24.03.05, 17:33
                                            bazylia7 napisała:

                                            > >
                                            > > zanim zabierzesz sie do dzialania, przyjrzyj sie swiom intencjom...bo w
                                            > gruncie
                                            > >
                                            > > rzeczy, one sie tylko licza...
                                            >
                                            > moje intencje byjy najgorszymi z mozliwych
                                            > (choc moze i stac mnie na gorsze, to sie jeszcze okaze)
                                            >
                                            > mam tego pelna swiadomosc
                                            > i nie mam z tym wcale problemu
                                            >
                                            > wsrod tylu dobrych ktos musi byc zly

                                            nie uciekaj sie do roli ofiary... wtykanie tutaj osoby gf w sposob w jaki to
                                            zrobilas, jest dla mnie niezrozumiale...i....niesmaczne...
                                            • bazylia7 Re: Luty, co ty na to 24.03.05, 17:48
                                              > nie uciekaj sie do roli ofiary...
                                              ok
                                              moje ostatnie zdanie bylo niepotrzebne > > wsrod tylu dobrych ktos musi byc zly<



                                              wtykanie tutaj osoby gf w sposob w jaki to
                                              > zrobilas, jest dla mnie niezrozumiale
                                              ot, zaszlosc pewna

                                              ...i....niesmaczne...
                                              chyba musze z tym zyc
                                              i nie mam z tym problemu

                                              mialam zle intencje, dlaczego mam szukac dla siebie usprawiedliwienia?


                                              nie mam tez problemu z ocena
                                              • luty10 Re: Luty, co ty na to 24.03.05, 18:07
                                                bazylia7 napisała:

                                                > > nie uciekaj sie do roli ofiary...
                                                > ok
                                                > moje ostatnie zdanie bylo niepotrzebne > > wsrod tylu dobrych ktos musi
                                                > byc zly<
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > wtykanie tutaj osoby gf w sposob w jaki to
                                                > > zrobilas, jest dla mnie niezrozumiale
                                                > ot, zaszlosc pewna
                                                >
                                                wlasnie, intencje mialas dobre, ale do glosu doszla 'zaszlosc pewna',
                                                ktora intencje zmienila ...

                                                > ...i....niesmaczne...
                                                > chyba musze z tym zyc
                                                > i nie mam z tym problemu

                                                >
                                                > mialam zle intencje, dlaczego mam szukac dla siebie usprawiedliwienia?
                                                >
                                                >
                                                > nie mam tez problemu z ocena

                                                przeciez sposoby w jakich broni sie innych, tez sa wazne...
                                                • bazylia7 Re: Luty, co ty na to 24.03.05, 18:50
                                                  > przeciez sposoby w jakich broni sie innych, tez sa wazne...

                                                  przeciez ja Ciebie nie bronilam

                                                  bo po co mialabym to robic?
                                            • ryjek_brazylii swoim intencjom się przyglądasz, luty? 25.03.05, 05:36

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=21792101&a=21793452

                                              Wystarczyło w miejsce słowa "fanka" lutego wstawić słowo "laleczka" lutego
                                              i już byłoby i to zrozumiałe, i już smaczne;)

                                              • luty10 Re: swoim intencjom się przyglądasz, luty? 25.03.05, 12:27
                                                ryjek_brazylii napisała:


                                                Wystarczyło w miejsce słowa "fanka" lutego wstawić słowo "laleczka" lutego
                                                > i już byłoby i to zrozumiałe, i już smaczne;)
                                                >
                                                imagiro napisał:

                                                > oho, luty zaczyna swa terapie ... ty przypadkiem nie od psychoguru ?

                                                luty napisal:

                                                przypadkiem nie...
                                                czekam na duza przesylke, w miedzyczasie zagladam na forum
                                                i coz widze...twoja 'laleczka' znowu sie nudzi...
                                                serce mnie sie scisnelo do bolu,
                                                slaby z Ciebie guru...hi hi

                                                Przeciez slowo 'laleczka' wziete jest w cudzyslow, czyli jest cytowane...
                                                wyraznie sie od tego slowa odcinam...osobiscie, nie lubie jego publicznego
                                                uzywania ...
                                        • marusia_ogoniok Intencje pawiana..... 24.03.05, 18:09
                                          luty10 napisał:

                                          > zanim zabierzesz sie do dzialania, przyjrzyj sie swiom intencjom...bo w
                                          gruncie rzeczy, one sie tylko licza...
                                          *****************************************

                                          Pozwolisz Luty, że ja tak tylko z doskoku... o pani Laurze przygotuje na inny
                                          raz....:) może wieczorem się uda....
                                          W sprawie tych intencji słówko.....
                                          Przypuśćmy, że ktoś ma, lub zdaje mu się, że ma dobre intencje, a robi prąciową
                                          robotę... Dajesz mu do zrozumienia że jest człon bosy i glista, ten jednak,
                                          pomedytowawszy....., wali cię....., robi ZENka, i.... zlewa, mało... chętnie by
                                          ciebie przegnał, abyś mu nie utrudniał "dobrej" roboty......
                                          Co w takim wypadku się robi?, modli? czy wyrywa gościowi jaja.... czy co qr...?
                                          Aaaaaa... już ch... z jego robotą ale... ten ZENek... no żeby choć pawian nie
                                          medytował.....
                            • luty10 Re: bazylio, 21.03.05, 16:01
                              myga napisała:

                              > bazylia7 napisała:
                              > > co do lutego - nie wiem jakim jest czlowiekiem,
                              > __________
                              > O to wlasnie chodzi. Kazdy ma prawo byc takim czlowiekiem, jakim jest.
                              > Mi chodzi o to, ze luty to nie jest JEDEN czlowiek. Kilka osob pisze z
                              jednego
                              > nick'a.
                              > O to mi chodzi, jezeli wciaz tego nie zrozumialas. Moze niezbyt jasno pisalam.

                              czy Ty Mealnie masz na mysli Trzy Osoby Boskie....no nie, tak daleko jeszcze
                              nie zaszedlem...:))
            • ch.chaplin Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 12:52
              Mygo/hawronio,

              czytam Ciebie i nie rozumiem...

              piszesz:

              "Ziuta obrazala komandosa. Admin wycial 99%. Bo byly obrzydliwe. "

              Czy nie są dla Ciebie obrzydliwe nastepujące teksty
              (ze skarbnicy wypowiedzi Komandosa):

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              A mnie kotku?Moze tak nasmarujesz pupe smalczykiem i wtenczas poczujesz sie
              dowartosciowany.Jestes w domu spokojnej starosci czy w Tworkach?



              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Czyz nie jestem sliczny?A tak mnie napadaja te zboje.Dwoje sie i troje by
              sprostac.Az mnie palce bola.Oki.Buzka


              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              A moze jednak kiciu ci sie uda.A jaka szminke mam polozyc na swoje sliczne usta?
              Nawet nie przypuszczasz jak jestem napalony na ciebie.Cmoooooooooooook


              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Bzdzisz rogata pieknoscio.

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Popisz niedojebie,popisz sam do siebie.

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              nie szczyp sie wcale a wcale.Sam ci moge obsrac ch..a,kanalio.


              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              ty zes blazen durniu.


              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              pie..sz.a juz tak liczylem ze wezmiesz mnie pod swoja broche a tu
              nic.Obiecanki cacanki a glupiemu staje.

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              a walonki i kop w dupe to co?

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              kundlu parchaty,zwal se gruche bo zezy ci z orbit wylaza,niedojebku mentalny

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              to powiem ci dowcipa kobylo walnieta.

              Blondi umawia sie z facetem za pieniadze.Leza.Jemu podnosi sie strasznie.Ale w
              koncu.....Zakowiczyl.Wydupczyl!I mowi do blondi ze nie wiedzial ze ona w wieku
              25 lat moze byc dziewica!!!A ona......nie sadzilam ze ci stanie i dlatego
              rajtuz nie sciagalam.
              Buzka.papa



              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Czy ja gram?Tylko porad udzielam tym polamanym w pochwach i uposledzonym na
              praciach.I tym psycho tez,conie!

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              I uwolnij tego jeza ze swego krocza.

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Tu nie musisz nic gadac,kobylo.Starcza ze dzioba uchylisz i zatankuje cie do
              pelna,bzdecie.

              Kiedys widzialem jak krowa na krowie jezdzila na
              pastwisku.Przednimi racicami trzymala kolezanke za rogi i cycka jej pchala w
              pochwe.A ty jak chcialas?Tez cyca wepchac jej do pochwy?

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              sadze ze fladre w sosie wlasnym

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Masz racje.Zem sie wymknol z laboratorium.Ty natomiast wymkles sie z pracia
              swojego starego,zes wypelzal w pierwszym strzyku,pojebku.


              xxxxxxxxxxxxx
              Wygniesc cie?> :)))))

              Koniec cytatów.


              Sugerujesz, że bazylia jest adwokatem diabła?

              Jak zatem siebie nazwiesz..?

              Nie stanowiło dla Ciebie problemu, że K57 obrażał w ten sposób nie jedną osobę,
              a kilkadziesiąt, i to zazwyczaj po raz pierwszy piszących na forum..?

              Zarzucanie Lutemu manipulacji, kłamstwa jest z mojego punktu widzenia
              Twoją manipulacją, a poza tym jest poniekad po prostu smieszne.
              Czy Ty naprawdę mówisz powaznie to co mówisz..?
              I myslisz tak jak piszesz...?????

              Rozliczanie Lutego za wpisy jako "ziuta", które były sprowokowane wpisami
              Komandosa,
              z jednoczesnym bagatelizowaniem obrzydliwości tych ostatnich, trąci jakimś
              niezrównoważeniem, przewrotnością czy własnie obrzydliwą manipulacją lub zwykłą
              niegodziwością z Twojej strony.


              Jesteś sama dla siebie wiarygodna?
              Czy sobie żarty stroisz..?






              • myga Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 13:37
                ch.chaplin napisał:

                > Mygo/hawronio,
                >
                > czytam Ciebie i nie rozumiem...
                _____________
                Rozumiem, ze mozesz nie rozumiec. Ale nic na to nie poradze. Nie chce mi sie
                tlumaczyc.
                • ch.chaplin Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 13:47
                  myga napisała:

                  > ch.chaplin napisał:
                  >
                  > > Mygo/hawronio,
                  > >
                  > > czytam Ciebie i nie rozumiem...
                  > _____________
                  > Rozumiem, ze mozesz nie rozumiec. Ale nic na to nie poradze. Nie chce mi sie
                  > tlumaczyc.

                  Nie szkodzi, że nie chce ci sie tłumaczyć.
                  To wszystko wyjasnia.

                  :)
              • zom.bi Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 11.04.05, 18:49
                ch.chaplin napisał:
                > [...]
                > Czy nie są dla Ciebie obrzydliwe nastepujące teksty
                > (ze skarbnicy wypowiedzi Komandosa):
                > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                > [...]


                więc jednak frazy komandosa nie giną bezpowrotnie, przed usunięciem są skwapliwie archwizowane

                co mnie w nich tak pociąga?
                • ch.chaplin Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 12.04.05, 11:23
                  zom.bi napisał:

                  > więc jednak frazy komandosa nie giną bezpowrotnie, przed usunięciem są
                  skwapliw
                  > ie archwizowane
                  >
                  > co mnie w nich tak pociąga?

                  pewnie to:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=22485922&a=22487830

                  • zom.bi Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 12.04.05, 14:49
                    ch.chaplin napisał:
                    > pewnie to:

                    moze pomysle nad tym
          • luty10 Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 20.03.05, 23:55
            bazylia7 napisała:

            > To nie fair, mygo
            >
            > wytoczylas powazna armate przeciw Lutemu
            >
            > Sprawdzilam w wyszukiwarce - jako ziuta napisal 7 (siedem) postow.
            >
            > Kiedy pisal jako pazdziernick bylo wiadome ze to on bo zapowiedzial
            > (zasugerowal) to wczesniej publicznie na forum - choc nie kazdy pewnie to
            > zauwazyl
            >
            >
            > A juz zarzut o obrazaniu komandosa... nie rozsmieszaj mnie

            Nie przejmuj sie bazylio...armata dobra rzecz...
            imagiro tez mi cegly do ogrodka wrzuca,
            niech wrzuca, murek se zbuduje... a Tobie dzieki..:)
            • myga Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 20.03.05, 23:56
              wtedy powiedziales, ze pisales jako ziuta.
              • luty10 Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 00:00
                myga napisała:

                > wtedy powiedziales, ze pisales jako ziuta.

                bo bylo z mojego kompa...wiec biore odpowiedzialnosc...
                gdybys miala choc tyci 'zmysl tekstu' i znajomosc ludzi, wiedzialabys, ze
                taki rodzaj tekstu nie moze byc moj...
                • myga Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 00:07
                  > bo bylo z mojego kompa...wiec biore odpowiedzialnosc...
                  > gdybys miala choc tyci 'zmysl tekstu' i znajomosc ludzi, wiedzialabys, ze
                  > taki rodzaj tekstu nie moze byc moj...
                  _______________
                  Mialam zmysl tekstu, i dlatego wiedzialam, ze nie pisze to ta sama osoba.
                  Wiesz, bardziej jest w porzadku, kiedy jedna osoba posluguje sie kilkoma nawet
                  nick'ami (a propos, konto melanie zlikwidowalam we wrzesniu, poinformowalam o
                  tym na forum. Co do hawroni, to jest to nick do innego forum), niz kiedy kilka
                  osob posluguje sie jednym. I to wlasnie jest w twoim (waszym?) przypadku. Bo
                  wtedy mi powiedziales, ze nigdy z toba nie rozmawialam. A przeciez nie bylo to
                  prawda. Teraz tez wiem, ze piszesz to ty, ten mlody pazdziernik. Tak mi mowi
                  moj zmysl tekstu. Dlatego juz prawie rok nie zabieralam glosu w twoich watkach.
                  Ba, nawet ich nie otwieram, bo nie wiem z kim teraz sie gada.



                  • luty10 Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 00:15
                    Mialam zmysl tekstu, i dlatego wiedzialam, ze nie pisze to ta sama osoba.
                    > Wiesz, bardziej jest w porzadku, kiedy jedna osoba posluguje sie kilkoma
                    nawet
                    > nick'ami (a propos, konto melanie zlikwidowalam we wrzesniu, poinformowalam o
                    > tym na forum. Co do hawroni, to jest to nick do innego forum), niz kiedy
                    kilka
                    > osob posluguje sie jednym. I to wlasnie jest w twoim (waszym?) przypadku. Bo
                    > wtedy mi powiedziales, ze nigdy z toba nie rozmawialam. A przeciez nie bylo
                    to
                    > prawda. Teraz tez wiem, ze piszesz to ty, ten mlody pazdziernik. Tak mi mowi
                    > moj zmysl tekstu. Dlatego juz prawie rok nie zabieralam glosu w twoich
                    watkach.
                    >
                    > Ba, nawet ich nie otwieram, bo nie wiem z kim teraz sie gada.
                    >
                    To nie wiem juz kiedy mialas, a kiedy nie mialas zmyslu, teraz ja trace
                    zmysly...
                    Nie czytajac moich watkow, niczego nie stracilas, zapewniam Cie...:)))
                    Jezeli z mojego powodu doszlo do jakichs strat w Twoim systemie nerwowym, to
                    bardzo Cie przepraszam...powiedz jak Ci moge zadsc uczynic..
                    • myga Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 00:24
                      System nerwowy nie ucierpial. Straty intelektualnej tez nie odnotowalam, nie
                      czytajac twoich watkow. Zabralam glos w watku imagina, poniewaz zupelnie sie z
                      nim zgadzam. Poza tym nie lubie nieczystych zagran. Tylko dlatego. Mozecie
                      calym kolchozem sie logowac na nick luty, z priedsiedatielem na czele (jak
                      rozumiem, to ten, co to mial owe objawienia), nic mi do tego.
                      • luty10 Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 00:27
                        myga napisała:

                        > System nerwowy nie ucierpial. Straty intelektualnej tez nie odnotowalam, nie
                        > czytajac twoich watkow. Zabralam glos w watku imagina, poniewaz zupelnie sie
                        z
                        > nim zgadzam. Poza tym nie lubie nieczystych zagran. Tylko dlatego. Mozecie
                        > calym kolchozem sie logowac na nick luty, z priedsiedatielem na czele (jak
                        > rozumiem, to ten, co to mial owe objawienia), nic mi do tego.

                        Jak nie czytasz moich postow od roku, to jak mozesz zgadzac sie lub nie zgadzac
                        z imagirem..:))?
                        • myga Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 00:35
                          Coz, imagine czytal cie bardzo uwaznie. Ja nie musialam i nie chcialam, po tym,
                          kiedy wiedzialam, ze oszukujesz. Ale przed tym cie czytalam. Wiec wiem, ze sie
                          nie myli.
                          Ale
                          • luty10 Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 00:41
                            myga napisała:

                            > Coz, imagine czytal cie bardzo uwaznie. Ja nie musialam i nie chcialam, po
                            tym,
                            >
                            > kiedy wiedzialam, ze oszukujesz. Ale przed tym cie czytalam. Wiec wiem, ze
                            sie
                            > nie myli.
                            > Ale
                            Bardzo to pokretna odpowiedz....
                            Tak'owi za Aza odpuscilas...ten to ma szczescie...:))
                            • myga Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 10:08
                              luty10 napisał:
                              > Tak'owi za Aza odpuscilas...ten to ma szczescie...:))
                              ________________
                              Luty, nie porownuj sie do az,a.
                              Mozna bylo sie z nim nie zgadzac, lecz nie mozna bylo go nie szanowac. Zawsze
                              byl soba. Moze nawet do przesady (czasem irytujaco) trwal przy swoich
                              przemysleniach, nie przyjmujac zadnych innych argumentow, ktore, przyznaj
                              obalal po mistrzowsku. Ale to zawsze byl AZ.
                              Co do TAK,a. nie bylo tu cie jeszcze, kiedy byl TAK, wiec nie bede tlumaczyc,
                              bo nie chce mi sie.
                              Ciebie odbieram tak samo jak mowi imagine:
                              jestes jakis taki oslizly...
                              brrrrrrrr
                              • bazylia7 Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 10:15
                                > Ciebie odbieram tak samo jak mowi imagine:
                                > jestes jakis taki oslizly...
                                > brrrrrrrr

                                tyo jest okropne, co napisalas, mygo
                                :((((((
                                • myga Re: Biedny Komandos ;(( To nie fair, mygo 21.03.05, 10:16
                                  kiedy takie mam odczucia. Uczucia sa w nas. Uczucia nie myla.
        • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 20.03.05, 23:50
          myga napisała:

          > Luty, dlaczego nie chcesz odpowiedziec na moj post.

          jak to nie chce, to pierwszy Twoj post do mnie...:)

          Z twojego kompa pisales
          > jako ziuta, luty, pazdziernik. Mowil, ze pracuje u ciebie, chlopak z Polski.
          > ale nigdy nie bylo wiadomo, kiedy to jestes ty, ten stateczny pan z duzym
          > doswiadczeniem zyciowym, po przejsciach duchowych, a kiedy ten, mily calkiem
          i
          > sympatyczny, ale mlodzik z fantazja, ktory obrazal komandosa. Nie jestes
          > wiarygodny dla mnie do dzis. Napisz, czy to dwie rozne osoby, czy tez jedna w
          > dwoch wcieleniach?

          ja ci te oba chlopy som...pazdziernick tez ja, bo mnie prosilas, abym nie
          uzywal nicka luty...:)) dla Ciebie to zrobilem...:))no, ale myslalem zes
          pokapowala...:)))
          jesli chodzi o ziute, to nie ja bylem ziuta...wyjasnialem komkowi, a nawet
          przepraszalem za tego ziute, ale on zraniony do dzis dnia...ziuta natomiast ma
          sie dobrze...:))
          • hawronia Re: Alfa i Omega pt. Luty 20.03.05, 23:53
            Ale wtedy klamales. Powiedziales, ze pracodawca wyjechal. I logujesz sie na
            jego nick.
            • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 00:04
              hawronia napisała:

              > Ale wtedy klamales. Powiedziales, ze pracodawca wyjechal. I logujesz sie na
              > jego nick.

              nie klamalem, tylko zartowalem, bos uparla sie jak, no nie powiem jak, ze ja to
              nie ja...zaczalem pisac 'niby luty', ale bylo Ci za malo, kazalas mi sie
              zalogowac...to sie zalogowalem na twoje zyczenie jako pazdziernick...:))

              poza tym napisals, ze rzygasz na moj widok i mam rozdwojenie osobowosci lub cos
              w tym rodzaju... bardzo bylas mila i wcale mi nie ublizalas...:)))
          • myga Re: Alfa i Omega pt. Luty 20.03.05, 23:55
            nick hawronia uzywam na zupelnie innym foro.
            Czasem (rzadko) nie chce mi sie przelogowywac.
            Ale nadal jestem melanie
            • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 00:05
              myga napisała:

              > nick hawronia uzywam na zupelnie innym foro.
              > Czasem (rzadko) nie chce mi sie przelogowywac.
              > Ale nadal jestem melanie

              a ja glupi myslalem, ze hawronia , myga i melanie to trzy rozne osoby...:))
              • myga Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 00:09
                mowisz, ze bierzesz odpowiedzialnosc i przyznales sie wtedy, zes pisal jako
                ziuta. To dlaczego wypierales sie i wypierasz sie teraz, zes nie ziuta?
                • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 00:12
                  myga napisała:

                  > mowisz, ze bierzesz odpowiedzialnosc i przyznales sie wtedy, zes pisal jako
                  > ziuta. To dlaczego wypierales sie i wypierasz sie teraz, zes nie ziuta?

                  powiedzialem Ci, ze nie pisalem jako ziuta, ale, ze z mojego kompa to tak
                  jakbym pisal ja...
    • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 00:18
      imagiro napisał:

      > kim on jest, do cholery ? wnuk uczestnika ostatniej wieczerzy ...
      > Imagine.

      zgadles...wnuk Judasza:)))
    • imagiro Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 01:50
      to nie chodzi o to, ile razy luty pisal jak ziuta czy inny wrzesien ... tu
      chodzi
      o francowata protekcjonalnosc jego wypowiedzi ... takie to jakies miekkie,
      oslizle ... na pierwszy rzut oka sprzyjajace kazdemu ... w gruncie rzeczy
      gleboko kpiace z kazdego ... dyskusje z lutym nie maja konca ... nie tylko
      dlatego, ze on nigdy nie zaakceptuje czyjegos pogladu badz przyzna sie do swego
      bledu (nie mylic z czestych poklonmi w strone respondentow), tylko poprzez
      zadawanie niekonczacych sie pytan i podpytywan ... taka sztuka dla sztuki,
      jakby robil doktorat z glupoty uczestnikow forum ...
      Imagine.
      • adwokat_diabla1 Re: Alfa i Omega pt. Luty 22.03.05, 19:16
        imagiro napisał:

        > to, czego tak nie znosisz w tym drugim czlowieku, w praktyce jest tym, czego
        > nie znosisz u siebie ... ten klient jest lustrem w ktorym sie przegladasz ...
        > idz i podziekuj mu, ze stanal na twej drodze i dal ci szanse zrozumienia
        siebie
        >
        > samego ...
        > dociera cos z tej nauki, bosaku w ostrogach
    • zalozylam_nowe Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 01:52

      > kim on jest, do cholery ?

      Fantastycznym czlowiekiem.
      • luty10 Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 02:02
        zalozylam_nowe napisała:

        >
        > > kim on jest, do cholery ?
        >
        > Fantastycznym czlowiekiem.

        alez ty lubisz przesadzac...:)))
        • zalozylam_nowe Re: Alfa i Omega pt. Luty 21.03.05, 02:03
          luty10 napisał:

          > zalozylam_nowe napisała:
          >
          > >
          > > > kim on jest, do cholery ?
          > >
          > > Fantastycznym czlowiekiem.
          >
          > alez ty lubisz przesadzac...:)))

          Oki. Fantastycznym mezczyzna.

          ;)
    • zalozylam_nowe Imagine... 21.03.05, 02:18
      Wszystko, co napisales o nim to brednia za brednia :))

      Co to znaczy "nie ma w tym nic osobistego"? Nie kazdy ma potrzebe zdawania
      publicznie relacji ze swojego realnego zycia, bo o to Ci chodzi, conie? Ze
      niemal nic realnego o nim nie wiesz, wiec nie ma kontekstu...Jakos w przypadku
      innych Ci to nie przeszkadza? :)

      Zapamietaj sobie, synek, ze prawdziwe (czytaj wazne, emocjonujace i
      intelektualnie znaczace) rozmowy prowadzi sie w zyciu niemal wylacznie w
      relacji jeden-jeden. Cala reszta to mniejsze lub wieksze zarty.
      • jmx Re: Imagine... 21.03.05, 02:35
        zalozylam_nowe napisała:


        > Co to znaczy "nie ma w tym nic osobistego"? Nie kazdy ma potrzebe zdawania
        > publicznie relacji ze swojego realnego zycia, bo o to Ci chodzi, conie? Ze
        > niemal nic realnego o nim nie wiesz, wiec nie ma kontekstu...Jakos w przypadku
        > innych Ci to nie przeszkadza? :)

        Skoro tak, to może nie o to chodzi imaginowi, curcia?

        bo mi sie wydaje, ze imowi chodzi o emocje, a raczej ich brak u lutego.
        Wobec każdego miły, uprzejmy, doskonały że aż nieprawdziwy.
        Chyba, że ziuta jest jego drugą stroną... Ale to by było przykre.

        PS. Witaj :) i zajrzyj:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=21804603
        • luty10 Re: Imagine... 21.03.05, 02:43
          jmx napisała:

          > zalozylam_nowe napisała:
          >
          >
          > > Co to znaczy "nie ma w tym nic osobistego"? Nie kazdy ma potrzebe zdawani
          > a
          > > publicznie relacji ze swojego realnego zycia, bo o to Ci chodzi, conie? Z
          > e
          > > niemal nic realnego o nim nie wiesz, wiec nie ma kontekstu...Jakos w przy
          > padku
          > > innych Ci to nie przeszkadza? :)
          >
          > Skoro tak, to może nie o to chodzi imaginowi, curcia?
          >
          > bo mi sie wydaje, ze imowi chodzi o emocje, a raczej ich brak u lutego.
          > Wobec każdego miły, uprzejmy, doskonały że aż nieprawdziwy.
          > Chyba, że ziuta jest jego drugą stroną... Ale to by było przykre.

          naprawde sadzisz, ze brakuje mi emocji...?
          • jmx Re: Imagine... 21.03.05, 02:53

            1. napisałam, co moim zdaniem, myśli o Tobie im (ale mogę się mylić ;)
            najlepiej żeby sam to sprecyzował)

            2. myślę, że Ci nie brakuje, ale ich nie uzewnętrzniasz i stąd wrażenie
            "nieprawdziwości" u niektórych

            wybrnęłam? ;)
            • luty10 Re: Imagine... 21.03.05, 02:57
              jmx napisała:

              >
              > 1. napisałam, co moim zdaniem, myśli o Tobie im (ale mogę się mylić ;)
              > najlepiej żeby sam to sprecyzował)
              >
              > 2. myślę, że Ci nie brakuje, ale ich nie uzewnętrzniasz i stąd wrażenie
              > "nieprawdziwości" u niektórych
              >
              > wybrnęłam? ;)
              >
              nie wybrnelas, bo w stosunku do Ciebie wlasnie je uzewnetrznilem...
              i gdybys byla wobec mnie 'lojalna' nie podsuwalabys nawet takiej mysli o braku
              u mnie emocjonalnosci...
            • luty10 Re: Imagine... 21.03.05, 03:01
              jmx napisała:

              >
              > 1. napisałam, co moim zdaniem, myśli o Tobie im (ale mogę się mylić ;)
              > najlepiej żeby sam to sprecyzował)
              >
              > 2. myślę, że Ci nie brakuje, ale ich nie uzewnętrzniasz i stąd wrażenie
              > "nieprawdziwości" u niektórych
              >
              > wybrnęłam? ;)
              >
              dodam, ze forum, to miejsce publiczne, i kazdy kto ma choc troche oleju w
              glowie, nie wywala tutaj wszystkich swoich emocji...przykladem mozesz byc Ty...
              nigdy nie widzialem abys ujawniala swoje emocje...:)))
              • jmx Re: Imagine... 21.03.05, 03:29

                Hihi, widać jesteś kiepskim obserwatorem ;D.

                I powtórzę drugi raz - to co napisałam było próba wytłumaczenia tego, co myśli
                o Tobie imagine. Mnie (i moich emocji) TU nie ma, hihihi ;).

                dobranoc :)))
        • zalozylam_nowe Re: Imagine... 21.03.05, 22:20
          > Wobec każdego miły, uprzejmy, doskonały że aż nieprawdziwy.

          Wobec niektorych sarkastyczny.
          Ale w sposob ograniczony wrazliwoscia. Nie "manierami" - wrazliwoscia.

          > Chyba, że ziuta jest jego drugą stroną... Ale to by było przykre.

          Nie jest.


          Poza tym w kwestii emocjonalnosci chcialam zauwazyc, ze jedni dlugo kopca inni
          krotko plona :)
          • imagiro Re: Imagine... 21.03.05, 22:23
            godos curecko ...
            • zalozylam_nowe Re: Imagine... 21.03.05, 22:29
              imagiro napisał:

              > godos curecko ...

              a ty synecku co? jesce cegus nie wis? ;)
              • imagiro Re: Imagine... 21.03.05, 22:30
                ola, nie nerwuj jendrysa, bo pare sztachetek moze przylozyc przez pupe ...
                • zalozylam_nowe Re: Imagine... 21.03.05, 22:37
                  wysoki sadzie, jestem niewinna! :)
                  • imagiro Re: Imagine... 21.03.05, 22:39
                    zgoda, ale pare sekaczy nie zaszkodzi ... Ola, a co ty tak przeciwko swemu
                    zbawcy, wbrew woli stryja jegomosci ?
                    • zalozylam_nowe Re: Imagine... 21.03.05, 23:27
                      imagiro napisał:

                      > zgoda, ale pare sekaczy nie zaszkodzi ... Ola, a co ty tak przeciwko swemu
                      > zbawcy, wbrew woli stryja jegomosci ?

                      a co Ty zbawco tak przeciwko dobrym ludziom nagle ni z tego ni z owego za to
                      zza rogu ? dobrej nocy zbawco ;)
    • marusia_ogoniok Kosztdokształtu Rattus norvegicus iR.rattus 21.03.05, 14:54
      Luty, obiekty doświadczalne nawołują, abyś się rozdział i cały wlazł do
      terarium.... hahahahahaha.... chcą wiecznie rosnącymi siekaczami skosztować
      Twego ciałka.... wleziesz? :D... ja będę z Komandosem podawać na tacce mówiąc:
      ciało Lutego..., ciało Lutego..... hahahahahahaha.....
      Powinieneś się poważniej zastanowić co do metod deratyzacji...... Stawiam, że
      IPM /Itegrated Pest Menagement/ Komandosa jest lepsze, a przynajmniej
      skuteczniejsze niż Twoje:)
      • fleuret Re: Kosztdokształtu Rattus norvegicus iR.rattus 23.03.05, 08:26
        czy ta żertwa odmieni ciała obiektów doświadczalnych?
        • marusia_ogoniok Re: Kosztdokształtu Rattus norvegicus iR.rattus 23.03.05, 12:20
          fleuret napisała:

          > czy ta żertwa odmieni ciała obiektów doświadczalnych?

          Życie to: muczitiel i żiertwa..., priestuplenije i nakazanije.... /toczno kak u
          Dostojewskogo/
          Lutemu trzeba bliżej ludu.... skoro jesteśmy przy Rosji.... to może tak...
          Żirinowski.... z czernią wódke chleje, chleb niucha.... i pod stół się wali....
          Kochający lud potrzebuje obnażeń....
          Jakaś Mulatka... co Lutego w trąbę puszcza... w rogi wali..., a on cierpi
          gorzej Lunara... cierpi...krwawi i naucza.... hahahahahahahahaha.....
          Jakiś wuj co nakazanije wymierza... wymiennie... raz sznurem pępowinowym...,
          raz sznurkem od żelazka.....
          /dlaczego wuj, to niech sobie lud poczyta wykład Zagłoby dla Rocha
          Kowalskiego..../
          Wszystko, co kocha, obsłon pragnie zdzierać szaty
          I obnażać namiętne ukochane łona.
          Mędrcy z obsłon najskrytszych chcą obnażyć światy
          I bezpłodna jest miłość cnotą ujarzmiona.

          Hahahahahahah.... taki "obsłonięty" Luty to byłby dopiero kąsek..... łaska
          empatycznego ludu miałaby ten swój przywilej.... zamienić w chwilach nostalgii
          lub na polecenie swojskiego koguta... :) herosa w kupę gnoju.....
          Rattusy zmienne są jak artyści..... i przyjaźnią się jak artyści.... hahahaha
          albo ci... no z rządu....
          • fleuret Re: Kosztdokształtu Rattus norvegicus iR.rattus 23.03.05, 12:35
            marusia_ogoniok napisała:

            > Wszystko, co kocha, obsłon pragnie zdzierać szaty
            > I obnażać namiętne ukochane łona.
            > Mędrcy z obsłon najskrytszych chcą obnażyć światy

            a najcieńsza choćby zasłona powściągliwości?
    • zalozylam_nowe denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 13:40
      Zarzuty bez pokrycia, niektore naprawde idiotyczne, dezynwoltura i... prawdziwy
      ryjek Brazylii.

      Glupi jestescie i tyle.
      • jmx Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 14:47

        Gorsze rzeczy tu nieraz widziano ;)

        zajrzyj tu i się wypowiedz:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=21804603
        • luty10 Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 15:18
          jmx napisała:

          >
          > Gorsze rzeczy tu nieraz widziano ;)
          >
          > zajrzyj tu i się wypowiedz:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=21804603
          >
          sledzisz?:)
          • jmx Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 23:07

            teraz tak ;))
        • zalozylam_nowe Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 15:40
          jmx napisała:

          >
          > Gorsze rzeczy tu nieraz widziano ;)

          ja nie


          >
          > zajrzyj tu i się wypowiedz:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=21804603
          >
          widocznie w poparzednich wcieleniach grzeszyli...
          • jmx Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 23:06
            zalozylam_nowe napisała:


            > > Gorsze rzeczy tu nieraz widziano ;)
            >
            > ja nie

            jestem tu dłużej więc wierz na słowo ;D


            > widocznie w poparzednich wcieleniach grzeszyli...

            tylko tyle...?
      • luty10 Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 15:17
        zalozylam_nowe napisała:

        > Zarzuty bez pokrycia, niektore naprawde idiotyczne, dezynwoltura i...
        prawdziwy
        >
        > ryjek Brazylii.
        >


        ze tez ty taka nerwowa jestes:)
        • zalozylam_nowe Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 15:42
          luty10 napisał:

          > zalozylam_nowe napisała:
          >
          > > Zarzuty bez pokrycia, niektore naprawde idiotyczne, dezynwoltura i...
          > prawdziwy
          > >
          > > ryjek Brazylii.
          > >
          >
          >
          > ze tez ty taka nerwowa jestes:)

          Luty, nie jestem nerwowa...jestem tylko letko wq*wiona ;)
          • luty10 Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 15:57
            zalozylam_nowe napisała:

            > luty10 napisał:
            >
            > > zalozylam_nowe napisała:
            > >
            > > > Zarzuty bez pokrycia, niektore naprawde idiotyczne, dezynwoltura i.
            > ..
            > > prawdziwy
            > > >
            > > > ryjek Brazylii.
            > > >
            > >
            > >
            > > ze tez ty taka nerwowa jestes:)
            >
            > Luty, nie jestem nerwowa...jestem tylko letko wq*wiona ;)

            o, az tak? a myslalem, ze sie swietnie bawisz, sadzac po twoich zartach
            z imaginem... to pewnie ja cie letko wq*wilem? :))
            • zalozylam_nowe Re: denerwuje mnie ten watek znow u gory 23.03.05, 16:07
              luty10 napisał:

              > zalozylam_nowe napisała:
              >
              > > luty10 napisał:
              > >
              > > > zalozylam_nowe napisała:
              > > >
              > > > > Zarzuty bez pokrycia, niektore naprawde idiotyczne, dezynwolt
              > ura i.
              > > ..
              > > > prawdziwy
              > > > >
              > > > > ryjek Brazylii.
              > > > >
              > > >
              > > >
              > > > ze tez ty taka nerwowa jestes:)
              > >
              > > Luty, nie jestem nerwowa...jestem tylko letko wq*wiona ;)
              >
              > o, az tak? a myslalem, ze sie swietnie bawisz, sadzac po twoich zartach
              > z imaginem... to pewnie ja cie letko wq*wilem? :))

              nie, po prostu jeszcze raz przeczytalam dokladnie calosc...
    • marusia_ogoniok Nie pękaj Luty:) 23.03.05, 16:05
      Jak się zdążę obrobić to pytanko pódzie do Ciebie w sprawie doświadczeń pani
      Laury, w tym zepchniętym przez majtkarzy wątku o śmierci...., a jak nie zdążę
      to innym razem...
      Teraz muszę tylko pilnie poradzić swift.gl co to nad Dunajem kopuluje, zamiast
      sie Wisły trzaymać....
      • luty10 Re: Nie pękaj Luty:) 23.03.05, 16:11
        marusia_ogoniok napisała:

        > Jak się zdążę obrobić to pytanko pódzie do Ciebie w sprawie doświadczeń pani
        > Laury, w tym zepchniętym przez majtkarzy wątku o śmierci...., a jak nie zdążę
        > to innym razem...
        > Teraz muszę tylko pilnie poradzić swift.gl co to nad Dunajem kopuluje,
        zamiast
        > sie Wisły trzaymać....
        nie spiesz sie marusia z pytankiem...ja tez 'czasu'
        nie mam za wiele... z radami tez nie spiesz...taka Ci dam rade..:))
      • baba2005 Re: Nie pękaj Luty:) 23.03.05, 16:16
        @
        :)
    • xy2 Re: Alfa i Omega pt. Luty 02.08.05, 18:53
      przeszedł mi etap agresji jakiejkolwiek. ostatni post w jakimkolwiek watku
      personalnym.

      jedno słowo: SZOK:(
      • hsirk Re: Alfa i Omega pt. Luty 02.08.05, 19:34
        wroci, wroci...

        nie deklaruj sie tak smialo


        chcesz sie zalozyc ?
        • xy2 Re: Alfa i Omega pt. Luty 02.08.05, 19:47
          hsirk napisał:

          > wroci, wroci...

          nie intresuje mnie to
          >

          > nie deklaruj sie tak smialo
          OK
          >
          > chcesz sie zalozyc ?
          nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka