potrzebuje rady

31.03.05, 18:14
Mam 5-letnia córkę, męża, obydwoje pracujemy, nasza sytuacja zyciowa jest
zadowalająca. Oboje mamy ciekawą pracę, dziecko chodzi do przedszkola, na
języki obce, zajęcia sportowe. Większosc dnia wszyscy jesteśmy poza domem,
dla siebie mamy wieczory i weekendy. Obiadów nie gotuje, bo córka je w
przedszkolu, ja i mąż zamawiamy obiady z cateringu w godzinach pracy.
Wieczorem na zmiane robimy kolacje, w weekendy zazwyczaj wyjeżdzamy z
dzieckiem, czasem wyjezdzamy sami zeby miec czas dla siebie, więc nie ma
ciągłej potrzeby gotowania i pieczenia ciast. Raz w tygodniu przychodzi
studentka, która dorabia do kieszonkowego i wykonuje za nas prace porządkowe.
Jest jednak problem. Moja matka i teściowa uważaja ze jestem do niczego, że
nie taka powinna być kobieta, ze w czasie kiedy jestem u fryzjera, czy na
spacerze z dzieckiem mogłabym posprzątać, ugotować na cały tydzień, zamrozić
jedzenie. O moim dziecku mówią że jest rozpieszczonym bachorem, który będzie
miał w życiu 2 lewe ręce, bo zamiast składac zabawki na miejsce woli obejrzeć
bajke czy wyjść na plac zabaw. Mam tego dość, bo cały czas krytykuja mnie
przy ludziach.

Powiedzcie jak grzecznie dać do zrozumienia zeby sie ode mnie odczepiły, bo
nie robie nic złego ani sobie ani rodzinie
    • fleuret Re: potrzebuje rady 31.03.05, 18:32
      wszystko w Twej opowieści wyglada doskonale
      krytyka wcale bym sie nie przejmowała
      nie rozumiem czemu obie Panie chca z Ciebie zrobic zabieganego babona?
      dlaczego denerwuje Cie ich krytyka?
      • xy2 Re: potrzebuje rady 31.03.05, 18:35
        no własnie, sytuacja idealna, wymarzona a zazdrosne babska sie czepiaja- jak
        one zapierniczały to ktos inny tez musi sie zabijać.
        jeszcze jedno to nie typowo polskie, nie po katolicku:)
    • psychoguru Ciepla wyrozumialosc 31.03.05, 18:44
      magda9647 napisała:

      > Moja matka i teściowa uważaja ze jestem do niczego, że
      > nie taka powinna być kobieta, ze w czasie kiedy jestem u fryzjera, czy na
      >...
      > Powiedzcie jak grzecznie dać do zrozumienia zeby sie ode mnie odczepiły, bo
      > nie robie nic złego ani sobie ani rodzinie

      Tu jest problem zasadniczej roznicy wzorcow miedzy pokoleniami wiec raczej
      jest niemozliwe zeby matki sie odczepily jezeli bedziesz z nimi pozostawala
      w bliskich stosunkach. Rozsadne wyjscie to cieple traktowanie ich z
      wyrozumialoscia :"mama ma racje ale czasy sie zmienily", "mama pewnie prala na
      tarze w balii a teraz robia to maszyny", "oczywiscie mame rozumiem ale w
      obecnych czasch wegla tez pod kuchnia nie rozpalamy". Mozna tez je czasem
      zapytac jakie bylo ich dziecinstwo, mlodosc i malzenstwo zeby podkreslic
      roznice, np. teraz swin w chlewiku nie trzeba karmic itd. Wszystko to trzeba
      robic z wdziekiem, humorem i stylem. Dlaczego? Dlatego ze celem matek jest
      wywolanie u ciebie niskiej samooceny a przez to zmiane wzorca zyciowego na ich
      wzorzec. Jest to oczywiscie bardzo zabawne i tak do tego powinnas podejsc.
      • magda9647 Re: Ciepla wyrozumialosc 31.03.05, 19:00
        A co zrobić w takiej sutuacji: moje dziecko jadło chipsy i ogladało bajkę. Na
        stole były ślady po soku (dziecko to dziecko). Moja matka w tym czasie
        podbiegła ze ścierka, zasłoniła córce telewizor i zaczeła sprzątać ze stołu.
        Mała sie bardzo rozzłościła i pozrzucała wszystko ze stołu. Matka wydarła sie,
        o mało nie uderzyła mojej córki i powiedziała jej i mnie wiele przykrych słów.
        A ja uważam ze dziecku nie należy przeszkadzać jak je i ogląda, dorosły tez by
        sobie tego nie życzył.

        Nie da sie spokojnie wytłumaczyć:(
        • lisette Re: Ciepla wyrozumialosc 31.03.05, 19:14
          Powinnas wystapic w obronie dziecka w tej sytuacji.
          Kobiety sa najwyrazniej zazdrosne, ze teraz mlodzi maja lzej. Ze nie to co
          kiedys, trzeba bylo zasuwac z saitami, zaharowywac sie na smierc.
          W sumie macie lekkie i ciekawe zycie, wiec baby chca to zepsuc.
          Trzeba baby ostro do pionu i juz. Niech sie nie czepiaja.
        • psychoguru Chwileczke 31.03.05, 19:18
          magda9647 napisała:

          > A co zrobić w takiej sutuacji: moje dziecko jadło chipsy i ogladało bajkę. Na
          > stole były ślady po soku (dziecko to dziecko). Moja matka w tym czasie
          > podbiegła ze ścierka, zasłoniła córce telewizor i zaczeła sprzątać ze stołu.

          To matka mieszka z toba??? Bo wydawalo sie ze jest tylko czasem gosciem w twoim
          domu?

          > Mała sie bardzo rozzłościła i pozrzucała wszystko ze stołu. Matka wydarła
          sie,
          > o mało nie uderzyła mojej córki i powiedziała jej i mnie wiele przykrych
          słów.
          > A ja uważam ze dziecku nie należy przeszkadzać jak je i ogląda, dorosły tez
          by
          > sobie tego nie życzył.

          To oczywiscie ma negatywny wplyw na psychike dziecka. Trzeba dziecko nastawic
          by nie reagowalo takimi emocjami, powinno tez babcie traktowac z
          wyrozumialoscia.
          • magda9647 Re: Chwileczke 31.03.05, 19:22
            Nie mieszka, a babcia ma troche wiecej lat i powinna wiedziec ze dziecku tez
            nalezy sie szacunek a przy jedzeniu czy ogladaniu nie powinno sie przeszkadzac.
            To nie dziecko jest niewyrozumiałe
            • komentator Nie badz zdziwiona 31.03.05, 19:55
              magda9647 napisała:

              > Nie mieszka, a babcia ma troche wiecej lat i powinna wiedziec ze dziecku tez

              No wiec babcia nie powinna bywac zbyt czesto i raczej z wizyta a nie jako
              domownik. Czyli zaprosic ja na herbatke i tak dalej a nie zeby sie krecila
              po domu.

              > nalezy sie szacunek a przy jedzeniu czy ogladaniu nie powinno sie
              przeszkadzac.
              > To nie dziecko jest niewyrozumiałe

              Tak ale problem w tym ze dziecko reagujac z silna negatywna emocja na
              dzialania osoby doroslej (i byc moze z twoim poparciem) nabywa wzorzec
              jak w ogole nalezy dzialac z doroslymi: ostro i demonstracyjnie. W
              dziecinstwie i mlodosci nastepuje nastrojenie podstawowych systemow w mozgu i
              utrwalanie wzorcow. Wiec jezeli bedziesz miala w przyszlosci nastolatke
              reagujaca w podobny sposob na twoje dzialania to nie badz zdziwiona:).
              Dlatego lepiej dziecko uczyc szacunku i wyrozumialosci a w kazdym razie
              wskazywac ze demonstracyjne reakcje sa niekulturalne.
              • magda9647 Re: Nie badz zdziwiona 31.03.05, 19:59
                Dziecko na początku zwróciło grzecznie uwagę a jak to nie poskutkowało reakcją
                było zrzucenie ze stołu. A na temat reakcji i szacunku rozmawiam z córką i
                wcale nie aprobuje takich zachowań.
    • hubkulik Re: potrzebuje rady 31.03.05, 18:59
      Moze popros zeby uwagi krytyczne w stosunku do Ciebie zglaszali na osobnosci.

      Pozdrawiam Hubert
      • magda9647 Re: potrzebuje rady 31.03.05, 19:01
        A to dlaczego mają mnie za to krytykować?
        • hubkulik Re: potrzebuje rady 31.03.05, 19:20
          Jezeli juz musza krytykowac, to niech robia to na osobnosci. Proponuje wiec
          ponegocjowac, poprosic o to. I tak maja prawo do krytyki, a Ty masz prawo do
          zawalczenia o wlasne dobre samopoczucie. W sytuacji kiedy ich poprosisz o to,
          by krytykowali Cie ewentualnie tylko na osobnosci zwiekszasz byc moze
          prawdopodobienstwo konstruktywnej krytyki bez udzialu osob trzecich o ile by
          mieli jeszcze na takowa ochote. Oczywiscie w sytuacji kiedy ustosunkowaliby sie
          do Twojej prosby.

          Pozdrawiam Hubert
          • magda9647 Re: potrzebuje rady 31.03.05, 19:22
            Kupie wielkiego psa, którego będą sie bały:)
    • ziemiomorze Re: potrzebuje rady 31.03.05, 19:03
      "Rozumiem, ale to jest twoja opinia, ja mam inna" + metoda zdartej plyty.
      • czarny.baca Re: potrzebuje rady 31.03.05, 19:07
        jestes starą zdewociałą zrzędą, babonem który nienawidzi wszystkich za to ze
        nie potrafi zaakceptować siebie. Skrytykuje każdego, kto ma inne przekonania.
        Skrzeczysz jak stara wrona, która dzieciaki z procy postrzeliły
    • tonya4 Re: potrzebuje rady 31.03.05, 19:33
      Kilka spraw problemow na raz.Nikt nie powinien Cie krytykowac , a juz zwlaszcza przy obcych.Grzecznie, ale jasno i stanowczo powinnas to powiedziec.Nie jestes dzieckiem i sama tworzysz wlasne zycie.Nie musisz powielac wzorcow zyciowych Twoich rodzicow.Sposob wychowywania dziecka to osobna sprawa.To Twoje dziecko, ale z tego co piszesz, moze faktycznie ze malo od niej wymagasz?Ma 5 lat.Powinna umiec posprzatac po sobie. Dlaczego za nia robi to babcia?Umartwia sie, czy mala jest rozpuszczona?
      • magda9647 Re: potrzebuje rady 31.03.05, 19:46
        Babcia za nią nie sprząta, a córka mogłaby to zrobic jak zje i obejrzy, nie w
        trakcie.
    • witch-witch Re: potrzebuje rady 31.03.05, 20:38
      Powiedz wyraźnie żeby przestały ci zazdrość i że zyjesz w bardzo cywilizowany a
      nie barbarzyński sposób. I samo zwaracanie tego typu uwag świadczy o ich
      ograniczoności umysłowej. Powiedz im też, że studiowałaś nie po to aby siedzieć
      w kuchni i pierogi lepić. A jak lubią sprzątać to, że im z przyjemnością
      znajdziesz dodatkową pracę na sprzątanie, niech tam wyżyją swoje agresje, bo to
      nic innego. Współczuję!
      • xy2 Re: potrzebuje rady 31.03.05, 20:44
        to jest fajne życie,ale niektórzy boja sie do tego przyznać.

        bo jak jestes dobry to powinienes byc asceta, inaczej jest źle. nie moge tego
        pojąć
    • procesor Re: potrzebuje rady 31.03.05, 21:45
      Z kim zostaje dziecko gdy sami wyjeżdżacie??

      Odpowiedź wydaje mi się trochę istotna. :)
    • jmx do poczytania 01.04.05, 00:34

      kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53663,2604614.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja