24.04.05, 00:01
zalozmy ze zakochujecie sie w kims, odpowiada wam pod kazdym wzgledem ale jest
cos co wizualnie wam nie do konca odpowiada (jakas czesc ciala) - ktora
zreszta mozna poprawic. i co robicie ?
A - mowicie tej osobie ze kochacie ja bardzo ale ze moglaby cos zmienic i
wygladala by jeszcze lepiej
B - czy stwierdzacie ze jezeli taka sytuacja ma miejsce to zdecydowanie wasz
problem i musicie rozwiazac go sami (zaakceptowac lub odesc)
Obserwuj wątek
    • hubkulik Re: pytanko ? 24.04.05, 00:07
      To zalezy jaka to czesc ciala i z jakiego powodu jej nie akceptujemy.

      Pozdrawiam Hubert
    • android Re: pytanko ? 24.04.05, 00:11
      natasza62 napisała:

      > zalozmy ze zakochujecie sie w kims, odpowiada wam pod kazdym wzgledem ale jest
      > cos co wizualnie wam nie do konca odpowiada (jakas czesc ciala) - ktora
      > zreszta mozna poprawic.

      Typowo ludzkie zachowanie. Ludziku!!!Co powyżej zarysowane stanowisko ma
      wspólnego z miłością.Termin miłości nawet w ujęciu ziemskim jako najwyższy stan
      emocjonalny na jaki może zdobyć się człowiek to nawet w tym wypadku proces
      bezgranicznie obejmujący obiekt ku któremu kieruje się w innym wypadku winniśmy
      używać terminu "namiętność".Mylisz pojęcia ludziku...
    • ziemiomorze Re: pytanko ? 24.04.05, 00:58
      C walnac sie w glowe mlotkiem mocno i bolesnie?

      Sorry, jak mozna kochac kogos oprocz jego duzego palca u nogi albo uszu?
      Istotnie, nie ma to nic wspolnego z miloscia, duzo natomiast - z
      niedojrzaloscia,
      • agash4 Re: pytanko ? 26.04.05, 13:54
        ziemiomorze ma 100% racji. Nie kocha sie kogos do kogo ma sie az chirurgiczne
        zapedy. Nawet jesli teraz wydaje Ci sie ze to jest uczucie to mowie Ci ze nie
        jest. Ale jesli juz mam odpowiedziec na zadane pytanie to zdecydowanie
        powiedzialabym co mi sie nie podoba i co chcialabym zeby ta osoba z tym zrobila.
    • ya_bolek Re: pytanko ? 24.04.05, 23:04
      Mozesz zachecac ta osobe to zmiany tego i owego ale w bardzo przyjacielskim,
      taktownym a najlepiej zartobliwym tonie. I byc gotowa zaakceptowac jesli nic z
      tego nie wyjdzie.
      Jesli nie jestes w stanie zaakcpetowac to trzeba odejsc. Na sile ludzi nie zmienisz.


      natasza62 napisała:

      > zalozmy ze zakochujecie sie w kims, odpowiada wam pod kazdym wzgledem ale jest
      > cos co wizualnie wam nie do konca odpowiada (jakas czesc ciala) - ktora
      > zreszta mozna poprawic. i co robicie ?
      > A - mowicie tej osobie ze kochacie ja bardzo ale ze moglaby cos zmienic i
      > wygladala by jeszcze lepiej
      > B - czy stwierdzacie ze jezeli taka sytuacja ma miejsce to zdecydowanie wasz
      > problem i musicie rozwiazac go sami (zaakceptowac lub odesc)
      • srebrzysta Re: pytanko ? 26.04.05, 17:11
        Znajomy zakochał sie w kolezance z pracy. On facet po rozwodzie, dziecko,
        prawie 40 letni, ona pare lat mlodsza, wolna. Milosc wielka trwała rok, potem
        odszedł. Z pewnych zrodeł wiem, ze odpowiadała mu bardzo intelektualnie, ze
        kochała go nad zycie, ale, pech, ma bardzo mały biust. Ponoc w łozku czuł sie
        jak z facetem..
        Na szczescie ona wkrotce potem spotkala prawdziwa milosc, maja slicznego synka.
        A tamten nieszczesnik znalazł sobie cycatke, tylko ostatnio slyszalam, ze znowu
        nie odpowiada mu, bo go nie rozumie...
        :-)))
        Wnioski nasuwaja sie same, prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka