kornelia54
01.05.05, 02:37
siedzę i nie mogę zasnąć, bo mój facet z przyjacielem z którym mieszkamy
poszedł gdzieś popić. Problem w tym, że ten przyjaciel co tydzień gdzieś
grzeje i jest alkoholikiem - tak uważam, ponieważ jak już się napije, to musi
dalej pić. Na jakiś czas przestaje, tzn na 5 pracujących dni, a potem znowu w
weekend.
Próbowałam rozmawiac o tym z nimi, mój facet twierdzi, że jestem
przewrażliwiona, ponieważ nic się takiego nie dzieje. Boję się pijanych
ludzi, dobrze wiedzą, sama bardzo mało piję alkoholu. Siedzę i ryczę, bo mam
ochotę wyprowadzić się, a nie mam gdzie. Nawet nie potraficie sobie
wyobrazić, jak cieżko mi jest w tej chwili. Nie wiem, kiedy wrócą. Chciałam
się tylko wyżalić, bo nie wiem, co robić, nie zasnę dzisiaj chyba już.