Dodaj do ulubionych

Homoseksualista vel pedał

IP: 217.153.50.* 29.06.01, 15:35
Nie przekonujcie, że pedał to norma. Jakby niee patzreć jest to odchyłka. A jak
odchyłka to zboczenie. A jak zboczenie to nie popularyzować. Na tyle jestem
tolerancyjny. Nie piętnować ale nie popularyzować ani też zachęcać. Pisac
prawdę, że albo geny się popieprzyły albo ktoś wciągnął na manowce, a nie
dorabiać wielką filozofię.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lonff JK____vel____Szlachetnosc IP: *.ds.uj.edu.pl 29.06.01, 16:49
      Jezu! JK! Czy ty wiesz co ty proponujesz!? Zostawisz takiego pedala w spokoju, ale czy
      ty myslizs, ze on zostawi w spokoju spoleczenstwo? Powiesz mu, zeby wypierdalal
      ze szkoly, pracy, osiedla jesli ne chce udawac hetero lub zyc w celibacie, a on bedzie
      chcial wrocic!
      Mysle, ze twoja szlachetnosc jest niebezpieczna! Grozi nam wszystkim! Czy ty w ogole
      jestes Polakiem? Ty chyba ssam jestes pedalem, skoro ich tak bronisz.
      Brzydze sie Toba.
      Mam nadzieje, ze kiedys znajda sposoby leczemia takich jak ty. A jak cie spotkamy z kumplami
      na naszym osiedlu, to ci taki wpierdol spuscimy, ze cie rodzonych dwoch ojczulkow nie pozna,
      nie bedziesz nam dzieci demoralizowal swoim pedalskim zachowaniem!
      ZBOCZENCU!!!
      • Gość: klasa Re: JK____vel____Szlachetnosc IP: *.statsbiblioteket.dk 29.06.01, 17:38
        Wlasnie, wlasnie nalezy wszystkich wykastrowac aby sie troche uspokoili.
        Testosteron uderza do glowy i wszystkim chce sie tylko bic. Wlasnie wlasnie, a czy wiecie jaki wplyw
        na zachowanie czlowieka maja np. hormony ?
        Takie naprzyklad rujowe ograniczaja inteligencje!!!
        Im bardziej ktos jest seksualny tym mniej inteligientny, gorzej sie uczy albo wogole nic nie konczy tylko
        zawodowke.
        A bardzo kobiece kobiety sa po prostu idiotkami, np. tak zwane blondynki z duzym biustem to nie
        wymysl- ale fakt podany w zjadliwej formie.
        • Gość: Mania Re: JK____vel____Szlachetnosc IP: 193.6.219.* 29.06.01, 18:43
          czytam i czytam
          i tylko sie za glowa zdumiona chwytam
          log out now!!!
          M
          • Gość: JK Mania: całkowicie się z tobą zgadzam IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.01, 22:41
            Naprawdę jest tak jak już wiele razy pisałem. Śnierdziele albo nie czytają albo
            nie rozumieją tekstów. A bełkocą ! Co by nie mówić poziom tej chołoty jest mi
            znany. Ostatni w zasadzie bawię się w pokazywanie głupkom ich głupoty. Po
            prostu dla zabawy. Absolutnie nie łudzę się, że można rzetelnie tu z kimś
            podyskutować.
          • Gość: Ala Re: JK____vel____Szlachetnosc. Do Mani. IP: *.wardynski.com.pl 04.07.01, 15:49
            Mania, Mania, gdzie byłaś tak długo i zawzięcie? Uprasza się o dalsze
            nieznikanie (dla dobra ogółu).
          • Gość: Ala Re: JK____vel____Szlachetnosc. Do Mani 2. IP: *.wardynski.com.pl 04.07.01, 15:50
            W życiu by mi nie przyszło do głowy, że wpadnę na Ciebie na wątku "Męski
            homoseksualizm"...
        • Gość: ksenka Re: JK____vel____Szlachetnosc IP: 160.83.32.* 06.07.01, 14:18
          Posłuchaj się tylko. Masz jakieś kompleksy? Jakieś problemy z seksualnością? Moze to Cie zdziwi ale ładni ludzie
          mogą być inteligentni, ale zdaje sie że brzydcy albo zakompleksieni nie zawsze. Chyba jad Cię zżera od srodka.
          zastanów sie nad tym.
        • Gość: mikołaj Re: JK____vel____Szlachetnosc IP: *.przasnysz.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 10:23
          czlowieku..[?!] zastaów sie co piszesz..
          &#62 Takie naprzyklad rujowe ograniczaja inteligencje!!!
          to moze u bydła..w stodole sie wychowales?!
          &#62 Im bardziej ktos jest seksualny tym mniej inteligientny, gorzej sie uczy albo w
          &#62 ogole nic nie konczy tylko
          &#62 zawodowke.
          to jednak cos konczy, marnie, ale konczy..sam sobie zaprzeczasz..
          &#62 A bardzo kobiece kobiety sa po prostu idiotkami, np. tak zwane blondynki z duzy
          &#62 m biustem to nie
          &#62 wymysl- ale fakt podany w zjadliwej formie.
          nazwane naukowo syndromem nadkobiety..u mezczyzn- nadmezczyzny.. doucz sie
          dziecko a potem sie wypowiadaj.. pozdrawiam..
      • Gość: JK Naucz się Lonff śmierdzielu czytać, bo z tym u ciebie kiepsko IP: 217.99.124.* 29.06.01, 22:38
      • ksenka Re: JK____vel____Szlachetnosc 06.07.01, 14:04
        Jedno powiem: LECZ SIĘ.
      • Gość: Prolog Lonff - ty zgrywusie!!!! IP: *.horten.folkebibl.no 16.07.01, 11:32
        Se chyba jaja robisz, nie? Trudno uwiezyc, zeby ktokolwiek na serio
        wysmazyl taki zlew. Masz cos do JK czy co? :-)))))
    • Gość: Karolina Re: Homoseksualista vel pedał IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 04.07.01, 14:08
      Dopoki w PL traktowanie osob homo bedzie takie, jak jest - dopoty potrzebne
      jest przekonywanie, tlumaczenie i wyjasnianie.
      Gdyby trzymajace sie za rece dziewczyny lub chlopaki nie budzili niezdrowej
      sensacji - nie bylo by w ogole tematu! Kazde z nas pragnie samemu decydowac o
      swym zyciu - dlaczego broni sie tego prawa innym: lesbijkom i gejom???
      • Gość: JK Wyjasniam uprzejmie IP: 217.153.50.* 04.07.01, 15:55
        Ja pisze i mówię o nie propagowaniu, czyli o nie reklamowaniu tego stylu życia.
        Piszę o proporcjonalnym udziale w życiu a nie nad watrościowaniem tej grupy.
        Piszę w końcu, że jest to odchylenie od normy a nie norma i nic tego faktu nie
        zmieni.
        • Gość: Tomek Re: Wyjasniam uprzejmie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.07.01, 22:02
          Homoseksualistom nie chodzi o reklamowanie ich sposobu życia, ale o uzyskanie
          takich praw jakie ma każdy hetero. Moim zdaniem dobrze że poruszany jest ten
          temat w mediach, bo w ten sposób młodzi geje i lesbijki łatwiej się mogą
          pogodzić ze swoją odmiennością - widząc że nie są z tym problemem sami.
          Osobiście marzę o Polsce, w której dwóch chłopaków będzie się mogło publicznie
          trzymać za ręce i całować.
          • Gość: Malwina Re: za reke ... IP: *.abo.wanadoo.fr 06.07.01, 10:04
            W niedziele wieczorem myslalam o was : ide sobie ta promenada, wiew swiezy od morza, luda kupa,
            na rolersach, na rowerach, polykacze ognia, muzykanci, razem, grupowo, osobno - kolorowy letnio
            wakacyjny tlum. Siadam na murku, zycie jak film wyswietla sie przede mna, i widze dwoch
            przystojnych swietnie ubranych facetow ktorzy rozmawiaja, w dobrym humorze, odwracam glowe za
            nimi i widze ze lapia sie za rece i kontynuja tak spacerek. Co za przyjemnosc ! wprawilo mnie to w
            znakomity nastroj, nie trace nadziei, wprost przeciwnie, mimo masy reakcyjnego koltunstwa
            spoleczenstwo idzie do przodu. Jestem zadowolona ze zyje w kraju gdzie moga.

            PS obydwaj byli mezcy i przystojni jak diabli :)
            • Gość: JK Malwina znowu bełkoce IP: 217.153.50.* 06.07.01, 10:38
          • Gość: JK Porażające marzenia Tomka IP: 217.153.50.* 06.07.01, 10:37
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            &#62 Homoseksualistom nie chodzi o reklamowanie ich sposobu życia, ale o uzyskanie
            &#62 takich praw jakie ma każdy hetero. Moim zdaniem dobrze że poruszany jest ten
            &#62 temat w mediach, bo w ten sposób młodzi geje i lesbijki łatwiej się mogą
            &#62 pogodzić ze swoją odmiennością - widząc że nie są z tym problemem sami.
            &#62 Osobiście marzę o Polsce, w której dwóch chłopaków będzie się mogło publicznie
            &#62 trzymać za ręce i całować.

            Broń nas Panie Boże przed takim chorym i deprawującym widokiem
            ==============================================================
    • ksenka Re: Homoseksualista vel pedał 05.07.01, 16:48
      Homoseksualista czytaj zboczek, odszczepieniec, czytaj won stąd! Znacie jeszcze jakieś "ciepłe" skojarzenia.
      Szczytem obłudy i przeprasza - głupoty jest mówienie o tolerancji mając na mysli powyższe określenia. Pytam
      autora co oznacza "nie propagować"? Nikt przecież nie wywiesza plakatów "Przyłącz się", czy też nie rozrzuca
      ulotek z opowiadających o urokach bycia homoseksualistą. A może Szanownemu Autorowi chodzi o coś w
      rodzaju getta? Stworzyć, zamknąc i zapomnieć?
      • Gość: JK Co znaczy "propagować" IP: 217.153.50.* 06.07.01, 10:41
        M.in. organizować programy w telewizji publicznej mówiące nachalnie,
        że homo lepiej zajmuje się dziećmi, miłość ich jest piękniejsza,
        a wszyscy, którzy krytykują takie postawy są nie tolerancyjni.
        To jest m.in. propagowanie.
        Potem można dodać np.: przewodnik turystyczny, w którym podawane są adresy
        jubel bud dla homo i lesbijek.
        Przykłady można mnożyć. Tylko po co ?
        • ksenka Re: Co znaczy 06.07.01, 14:01
          Szanowny (a?) JK!
          Wysilmy się. Postawmy na równych poziomach homoseksualistów i "homo - hetero". Jak mniemam trudne to dla
          JK zadanie. Dalej zastanówmy sie czy prorodzinna polityka pewnych partii politycznych jest tez propagandą.
          Dla tych "innych" to tez jakby z innego świata historia. Względność drogi (a?) JK. Względność sytuacji.
          Poza tym, może sie mylę, mamy upragnioną demokracje, czyż nie? w związku z tym każdy ma prawo do otartego
          wyrażania swoich przekonań. A homoseksualisci nie mają się czego wstydzić. To że sypiają z tą samą płcią nie
          jest zawstydzające dla nich ale dla otoczenia. Z ich strony to nie wstyd, ani, jak kto woli, grzech.
          Propagować?! Bzdura. chcesz to czyatj ulotki, nie chcesz to nie czytaj.
          Swoja drogą sypianie z tą samą płcią nie jest obrzydliwe tak jak zaglądanie komus pod kołdrę...
          To, że dwóch facetów, czy dwie kobiety trzymają się za ręce nie świadczy o niczym innym jak tylko o tym, ze
          czuja do siebie sympatię, jest im dobrze. Człowieku! Przeszkadza ci to się nie patrz.
          Mam 21 lat i jestem kobieta. Kocham faceta. Zgadzam się, ze okropne jest jak ktoś nachalnie Cie podrywa,
          narzuca się. Musze jednak przyznać, ze najczesciej wobec mnie tak zachowują się faceci a nie kobiety.
          I tego dopiero nie należy propagować. okropnych, oblesnych stworów, którzy nie rozumieją słowa - NIE. Bez
          względu na to, czy to homo czy hetroseksualista.
          • Gość: Neta Re: Co znaczy IP: *.pl 06.07.01, 16:42
            Mam prawie dwa razy tyle lat co Ksenia, ale całkowicie się z nią zgadzam. Z
            racji charakteru pracy zawodowej dosc czesto stykam sie z homoseksualistami, a
            większość moich znajomych to osoby deklarujace sie jaoko hetero-. Wierzcie mi
            wsród jednych i drugich odsetek sympatycznych, inteligentnych, jak również
            oblesnych i głupoli jest podobny. Tolerancja nie oznacza zas jedynie
            "przymknięcia oka na....." , ale pewna forme akceptacji. Nie możemy uważać się
            za tolerancyjnych jeżeli o czymśnie będziemy mówić (bo tak chyba nalezy
            rozumieć "nie propagować" w wypowiedziach JK
            • ksenka Re: Co znaczy 06.07.01, 17:06
              Witam Cię Netko! zdaje się że JK nieco przycichł (a?)był. Ciesze się, że podzielasz moja opinię. Widzisz, ja bardzo
              dużo pracuję nad tym, zeby być tolerancyjną. Nie wiem czy dzisiaj mogę tak o sobie mówić. Homoseksualisci są
              traktowani jak niepełnosprawni, tzw. inni. Tyle tylko, ze jak ktoś nie ma nóg to się litujemy, a jak ktos chodzi za ręke
              z tą samą płcią to do getta z nim. Nie potrafie pogodzic sie z ludzką hipokryzją.
              • Gość: JK A ja cię ksenka poważnie potraktowałem IP: 217.153.50.* 09.07.01, 11:21
                ksenka napisał(a):

                &#62 Witam Cię Netko! zdaje się że JK nieco przycichł (a?)był.
                -&#62 Uważasz to zdanie za obraz kultury i tolerancji ?
                &#62 Ciesze się, że podzie
                &#62 lasz moja opinię. Widzisz, ja bardzo
                &#62 dużo pracuję nad tym, zeby być tolerancyjną. Nie wiem czy dzisiaj mogę tak o so
                &#62 bie mówić.
                -&#62 Niestety nie możesz. Jeśli nie potrafisz tolerować innych niż twoje poglądów ?
                &#62 Homoseksualisci są
                &#62 traktowani jak niepełnosprawni, tzw. inni.
                -&#62 Są przecież inni. O sobie mówią: "kochający inaczej". To co ? Nie są ?
                &#62 Tyle tylko, ze jak ktoś nie ma nóg t
                &#62 o się litujemy,
                -&#62 Nie rozumiesz jaka jest różnica między tym który nie ma nóg a tym co ma
                odchylenia
                &#62 a jak ktos chodzi za ręke
                &#62 z tą samą płcią to do getta z nim.
                -&#62 Nie chodzi o getto ! Ja wyraźnie piszę. Nie propagować, nie promować, leczyć.
                &#62 Nie potrafie pogodzic sie z ludzką hipokryzją.
                -&#62 Ja również. Dla mnie hipokryzją jest wmawianie społeczeństwom na świecie, że
                homo to norma. Nie, nie jest to norma. Jak stanie się to normą to za
                kilkadziesiąt lat skończy się swiat. A może zaczną sobie zabawki (czyt.
                dzieci) z probówki produkować ? Kto wie.

                • ksenka Do JK: Ja traktuje Cie poważnie 09.07.01, 13:17
                  Posłuchaj JK! Szanuje Twoje poglądy ale się z nimi nie zgadzam. Zdaje sie że wyrazanie mojej opini
                  potraktowałes zbyt osobiscie. nie napadam na Ciebie a jedynie polemizuję z Twoim zdaniem.
                  Uwaga na temat Twojego czasowego "znikniecia" była wyrazem pewnego rozczarowania. Ciesze sie
                  kiedy mogę dyskutowac z kims, kto podaje rozsądne i przemyslane argumenty. Dysputa z Tobą to
                  wyzwanie. Lubię to.
                  Co do tematu dyskusji. Cóż faktycznie porównanie z homoseksualistów z niepełnosprawnymi nie było
                  może najszczęsliwsze. Widzisz, drogi JK, nie znam biologicznego podłoża tego jaką kto
                  ma orientację seksualną. Czuję jednak, ze ludzie Ci nie są niczemu winni, że ciągnie się za nimi
                  jakaś nagonka. Nie potrafie zrozumiec takiej agresji wobec nich. Ja nie twierdzę, że homoseksualista
                  nie może być złym człowiekem, ze trzeba wprowadzić dla takich ludzi ochronki. Jestem jednak
                  przekonana, ze nie mozna ich dyskryminować. Słyszałam, że homoseksualni mówią, iż to natura jest
                  odpowiedzialna za ich upodobania seksualne. Inni twierdzą, ze to wybór.
                  W pierwszym przypadku nic nie mogą na to poradzić. Jesli prawdziwą jest druga wersja, to tym swoim
                  wyborem nie robią nikomu nic złego. Oczywiście do czasu kiedy nie zaczna w sposób nachalny
                  agresywny narzucać bądź zmuszać kogokolwiek do praktykowania ich sposobu na miłość. To samo
                  tyczy się heteroseksualnych. I takie jest moje zdanie.
                  • Gość: JK Kultura dyskusji daje dużo przyjemności IP: 217.153.50.* 09.07.01, 14:46
                    Można sięe różnić i nie koniecznie agresywnie atakować. Wielu tu uważa, że
                    ostro reaguję. Jak reaguję to reakcja. Reakcja na co ? Jak myślisz ? A no na
                    wypowiedzi respondentów. Nie ma tak, że tylko oni moga sobie pozwolić. Zanim mi
                    ktoś zarzuci agresywność niech spojrzy na co to jest reakcja.
                    Co do innych orientacji seksualnych najświeższe badania mówią, że część jest od
                    urodzenia a część nabyta. Jeśli chodzi o wrodzone defekty - bo jest to z
                    pewnością defekt - to nie można mieć pretencji do człowieka. Jeśli chodzi o
                    nabyte to już człowiek sam dokonał wyboru albo z chęci zysku (świadczenie
                    usług) albo ze zbytku albo przez deprawację. Niezależnie od przyczyny trzeba
                    starać się leczyć to zjawisko przez edukację, przez właściwe oddziaływanie na
                    opinię publiczną. Moim zamiarem było uświadomienie dyskutantom, że na świecie
                    dokonuje się próba p[rzewartościowania polegająca na uznaniu normą zboczeń a
                    wtłoczeniu normalnych zachowań wręcz w tzw.: ciemnogród i zacofanie. To takie
                    teraz modne z tym ciemnogrodem. Nie zamierzam prześladować, piętnować. Nie
                    zamierzam również propagować ten styl bycia. Znany zresztą od tysięcy lat. Jak
                    się królowi czy cesarzowi znudziły nałożnice brał sobie chłopców. Kochał
                    inaczej. Mass media nie są do prezentowania i propagowania homoseksualizmu.
                    Odmieeńcy mają proporcjonalnie dużo większy dostep do tv niż wynika to z ich
                    liczebności. Już komuś tu pisałem, że najlepiej tę subkulturę obrazują parady
                    homoseksualistów i lesbijek jak np.: w Berlinie. Tam pokazano prawdziwe oblicze
                    tego tzw. ruchu.
                    Jak widać staram się dostosowywac do rozmówców: kulturalnie to kultura, po
                    chamsku no to w łeb. Wielu to denerwuje. Nie dość, że nie pozostaję dłużny to
                    jeszcze pokazuję im nieuctwo (znajomość polskiego, logika myślenia).
                    • Gość: ksenka Re: Kultura dyskusji daje dużo przyjemności IP: 160.83.32.* 09.07.01, 15:31
                      Podoba mi się Twój sposob myslenia i wyrazania (kulturalnego) swoich opinii. Widzisz, ja nie mam
                      takiej wiedzy z zakresu biologii, która pozwoliłaby mi wygłąszać jakieś niezaprzeczalne sądy. Myślę
                      jednak, czuję że nie można tych ludzi dyskryminować. Nie można też gloryfikować. Trzeba traktować
                      równo, bez uprzedzeń. Tego jestem pewna. Przekonuje mnie argument, ze homoseksualizm jest
                      nienaturalny. Weźmy chociaż fizyczne uwarunkowania. Meżczyzna ma penisa, który przystosowany jest
                      do, niech użyję tego słowa, penetracji damskiej pochwy. Tylko z drugiej strony może to być omyłka
                      natury. Powiedzmy więcej testosteronu w kobiecie, a damskich hormonów w męzczyźnie. Nie wiem
                      czy to rozumowanie ma jakieś potwierdzenie w nauce. Nie zgodze sie z Tobą w kwestii leczenia
                      homoseksualistów. Z tego co mi wiadomo, homoseksualizm nie kwalifikuje sie do rozpoznania jako
                      choroba. Chyba mamy podobne przekonania co do umiaru w traktowaniu zarowno homo jak i
                      heteroseksualistow.
                      Powiedy, czy nie masz wrazenia, odwoluje sie do Twoich obserwacji, ze mezczyznom trudniej jest
                      tolerowac gejowi niz lesbijki?
                    • Gość: Prolog JK jest guuuuupi IP: *.horten.folkebibl.no 12.07.01, 13:40
                      Przeczytalem twoje rozne wstawki i wiesz co, sam sie podkladasz.
                      Taka jest prawda. Jestes swiadomie lub nie aroganckim prowokatorem.
                      A homo sa spoko. Bo to ludzie jak ja czy ty i takie same maja uczucia,
                      jak tego nie kumasz, to szkoda. Wyrywales moze skrzydelka muszkom
                      jak byles mlodszy?

                      pozdrowka

                      (hitler homo gazowal - lubisz go za to?)

                      i zdrowka (w umysle)
                      • Gość: JK Pisze się kretynie: głupi a nie guuupi ! Jasne ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 22:43
                        • Gość: prolog JK jest guupi i bez humoru - zyg, zyg, marchewka IP: *.horten.folkebibl.no 16.07.01, 11:28
                          albo sztuczny penis :-))))))
                          • Gość: JK Rozumiem, że lubisz marchewkę ale nie tartą tylko w całości ? IP: 217.153.50.* 16.07.01, 12:26
                        • Gość: Maur Re: Pisze się kretynie: głupi a nie guuupi ! Jasne ? IP: *.chello.pl 21.08.01, 23:32
                          Jezu, ten kolega (JK) jest ciezko chory, kiedys doczepil sie do jednej kobiety,
                          ze uzywa :) ;) :( (zapomnialem jak sie nazywaja.
                          I teraz to... No coz, niektorzy nie chwytaja innego niz slownikowe uzycia
                          slow... No, ale jesli ktos jest tak ograniczony, to nic dziwnego :p
                    • Gość: belial Re: Kultura dyskusji daje dużo przyjemności IP: 195.116.124.* 30.07.01, 18:37
                      pytanie-nazywasz homoseksualistow zboczencami czy widzisz pewna "subtelna"
                      roznice miedzy np nekrofilia-ktora jest zboczeniem z lekarskiego punktu
                      widzenia a wlasnie homoseksualizmem.Mysle ze jest tu pewna roznica a ty do
                      jednego worka wrzucasz wszelkich wykraczajacych poza norme...
                • Gość: belial Re: A ja cię ksenka poważnie potraktowałem IP: 195.116.124.* 30.07.01, 18:30
                  oczywiscie nalezysz do tej rzeszy ludzi ktorzy wszystko wiedza lepiej-informuje
                  Cie ze homoseksualizmu juz nikt nie leczy...a moze mnie uswiadomisz jak leczyc?
            • Gość: JK Nie propagować to znaczy nie reklamować w mass mediach ! IP: 217.153.50.* 09.07.01, 11:06
              Nie robić otoczki, że to nawet lepiej być homo niż hetero. Oglądałem taki
              program o godz 20.00. Ogląda to młodzież i dzieci. Chcemy im takie wzorce
              wpajać ?
          • Gość: JK Ksenka - pomyśl trochę IP: 217.153.50.* 09.07.01, 11:04
            ksenka napisał(a):

            &#62 Szanowny (a?) JK!
            &#62 Wysilmy się. Postawmy na równych poziomach homoseksualistów i "homo - hetero".
            -&#62 Niemożliwe, już pisałem dlaczego.
            &#62 Jak mniemam trudne to dla
            &#62 JK zadanie.
            -&#62 Dobrze "mniemasz".
            &#62 Dalej zastanówmy sie czy prorodzinna polityka pewnych partii polity
            &#62 cznych jest tez propagandą.
            -&#62 Pewnie, że jest propagandą uprawianą z lewa i z prawa.
            &#62 Dla tych "innych" to tez jakby z innego świata historia. Względność drogi (a?)
            &#62 JK. Względność sytuacji.
            -&#62 Nie ma tu żadnej względności. Oczekujesz, że zostanie zakazana prorodzinna
            polityka ?
            &#62 Poza tym, może sie mylę, mamy upragnioną demokracje, czyż nie? w związku z tym
            &#62 każdy ma prawo do otartego
            &#62 wyrażania swoich przekonań.
            -&#62 W domu. Nie w tv, mass mediach. Bo wtedy jest propaganda deprawacji.
            &#62 A homoseksualisci nie mają się czego wstydzić. To ż
            &#62 e sypiają z tą samą płcią nie
            &#62 jest zawstydzające dla nich ale dla otoczenia.
            -&#62 No właśnie: jak jest zawstyzające dla otoczenia to nie należy tego propagować.
            &#62 Z ich strony to nie wstyd, ani,
            &#62 jak kto woli, grzech.
            -&#62 Pewnie, że zatracili poczucie wstydu.
            &#62 Propagować?! Bzdura. chcesz to czyatj ulotki, nie chcesz to nie czytaj.
            -&#62 Nie bzdura. Nie dotyczy to tylko ulotek, choć dlaczego moje dzieci mają mieć
            dostęp do wynaturzonych poglądów ? Jeszcze raz: dotyczy to mass mediów.
            Tam nie widzę dla nich miejsca.
            &#62 Swoja drogą sypianie z tą samą płcią nie jest obrzydliwe tak jak zaglądanie kom
            &#62 us pod kołdrę...
            -&#62 Jedno i drugie jest obrzydliwe. Nie wiem czy śpią pod kołdrą, może pierzyną ?
            Wiesz na czym to sypianie np.: faceta z facetem polega ? Nie jest obrzydliwe ?
            &#62 To, że dwóch facetów, czy dwie kobiety trzymają się za ręce nie świadczy o nicz
            &#62 ym innym jak tylko o tym, ze
            &#62 czuja do siebie sympatię, jest im dobrze. Człowieku! Przeszkadza ci to się nie
            &#62 patrz.
            -&#62 Zanim się coś napisze trzeba się zastanowić. Nie chodzi o sympatę tylko o
            promowanie dewiacji, o zły przykład, o deprawację.
            &#62 Mam 21 lat i jestem kobieta. Kocham faceta. Zgadzam się, ze okropne jest jak k
            &#62 toś nachalnie Cie podrywa,
            &#62 narzuca się. Musze jednak przyznać, ze najczesciej wobec mnie tak zachowują się
            &#62 faceci a nie kobiety.
            &#62 I tego dopiero nie należy propagować. okropnych, oblesnych stworów, którzy nie
            &#62 rozumieją słowa - NIE. Bez
            &#62 względu na to, czy to homo czy hetroseksualista.
            -&#62 Jesteś jeszcze bardzo młoda. Czas na zbieranie doświadczeń życzowych, wiedzę o
            życiu. Nie porównój podrywania dziewczyny przez faceta do podrywania np.:
            chłopca kilkunastoletniego przez dorosłego, dobrze sytuowanego mężczyznę
            (mężczyznę ?).
            -&#62 Mam nadzieję, że w dobie demokracji, tolerancji, i w ogóle "new age" mam prawo
            wyrażać poglądy inne niż kilkudziesięciu dyskutantów na tym forum. Mam rónież
            nadzieję, że nie jestem przez to w ich mniemaniu ciemnogrodem, czy - to już
            argument (ich) ostateczny - zacietrzewionym katolikiem. Jak coś ostatnio jest do
            skrytykowania to właśnie to. Znamienne.
        • Gość: belial Re: Co znaczy IP: 195.116.124.* 30.07.01, 18:25
          widziales takie programy????Niesamowite....a co do przewodnikow-jezeli takowe
          sa to docieraja do nich sami zainteresowani czyli homo..w czym wiec problem?
    • Gość: dudek Re: Homoseksualista kontra Katolicyzm IP: *.iton.pl 09.07.01, 00:49
      W Polsce mamy 90% katolików,których wiara tyle mówi o tolerancji i 90%
      społeczeństwa nie toleruje homoseksualistów. Powiedzcie mi,jak to jest?
      Zbyt wiele rzeczy nie mieści mi się w głowie.
      • Gość: JK Dudkowi do zastanowienia IP: 217.153.50.* 09.07.01, 12:20
        Gość portalu: dudek napisał(a):

        &#62 W Polsce mamy 90% katolików,których wiara tyle mówi o tolerancji i 90%
        &#62 społeczeństwa nie toleruje homoseksualistów. Powiedzcie mi,jak to jest?
        -&#62 Najbardziej tolerancyjni są pewnie wg ciebie opluwacze katolicyzmu,
        propagandziści kochających inaczej, apologeci burzenia świątyń itd.
        Jak ktoś ma inne zdanie od takich jak ty to z pewnością nie jest tolerancyjny.
        &#62 Zbyt wiele rzeczy nie mieści mi się w głowie.
        -&#62 Być może masz za małą głowę ?

        • Gość: Malwina Re: do zastanowienia IP: *.abo.wanadoo.fr 09.07.01, 13:19
          sluchaj, jestes tak agresywny, wulgarny, ordynarny (nawet gdy myslisz ze nie jestes), tak ta oblesnosc
          lepka z kazdego twego slowa wyplywa, ze naprawde ale naprawde idz na popisy gdzie indziej. Tu juz
          nawet o odmienne opinie (nawet reactionnaires) nie chodzi tylko o ten nic nikomu nie dajacy sposob
          wypowiadania (?) sie. Tak, jestesmy scierwa, w glowach nam sie nie miesci i chlupie przy wchodzeniu
          po schodach, tak masz racje. A teraz sio !
          • ksenka Re: do zastanowienia 09.07.01, 13:45
            Oj, Malwinko! Chyba Cie emocje poniosły...Fakt, ze JK używa czasem ostrych sformułowań, ale my tu
            mówimy o tolerancji. Na tym się skupmy. JK ma prawo wypowiadac się na ten temat. swoja drogą
            uważam, ze choć forma może nie ta, to treść, choć się z nia nie zgadzam, całkiem sensowna.
            uszanujmy siebie nawzajem. Dyskusja nie polega na obrażaniu sie ale na polemizowaniu z
            pogladami. Można spokojniej. Naprawdę.
          • Gość: JK Sio to Malwinie można powiedzieć bo to kura (umysłem) IP: 217.153.50.* 09.07.01, 14:01
            • ksenka Do JK. 09.07.01, 14:35
              JK Ty sie uspokuj, bo i ja strace cierpliwosć. Wróć do meritum. Taki mądry z Ciebie facet a taki
              nieokrzesany. Dyskutujemy czy nie???
              • Gość: JK Powiedz to Malwinie IP: 217.153.50.* 09.07.01, 14:47
                • Gość: ksenka Re: Powiedz to Malwinie IP: 160.83.32.* 09.07.01, 14:51
                  Powiedziałam drogi JK. A do Ciebie mam pytanie: Wracamy do dyskusji, czy znudził Ci sie temat.
                  Potwornie się zacietrzewiłeś. Nie bierz tak do siebie słów właściwie obcych Ci ludzi. Co do mojego
                  wieku... to nie ma większego znaczenia. Zdaje sie, ze chyba potrafie lepiej opanować swoje emocje.
                  • Gość: JK Opanowanie emocji to już sukces IP: 217.153.50.* 09.07.01, 15:16
                    Nie zacietrzewiam się. Po raz setny piszę, że rozmawiam kulturalnie jeśli do
                    mnie zwraca się ktoś kulturalnie. Oddaję co otrzymałem, jesli ktoś do mnie po
                    chamsku. Nie odstąpię od tej zasady. Co do meritum to jasno wyłożyłem swój
                    pogląd. Ty masz odmienny i nie ma sprawy. To jest taka sytuacja, o której
                    politycy by powiedzieli: pluralizm. Jakby się spokojnie zastanowić to pewnie
                    wielu w duchu przyznaje mi rację. Ale młodzi ludzie lubią buńczucznie nadużywać
                    naładowanych pseudo patosem słów. Nic z tego nie wynika ale zawsze jest ruch w
                    interesie.
                    A propos: ten tytuł "homoseksualista vel pedaL" był prowokacyjnie dobrany
                    (przeze mnie) w kontekście gloryfikacji zachowań odmieennych. Prawie poczułem
                    się odmieńcem w chwili, kiedy stwierdziłem, że nie podobają mi się osobniki
                    mojej płci. To takie modne dziś ładować w siebie narkotyki, spróbować
                    mocniejszych wrażeń. Nie jest modne odpowiedzialne życie. Za trudne dla
                    niektórych a w dodatku większość jest na garnuszku rodziców więc może sobie
                    pobredzić.
                    • Gość: ksenka Re: Opanowanie emocji to już sukces IP: 160.83.32.* 09.07.01, 15:40
                      Drogi JK, widzisz, mam jakies problemy z odczytywaniem Twoich wypowiedzi. Może to łącza, o
                      dochodzą one do mnie z dosc dużym opóźnieniem. Ciekawa jestem jakie masz opinie w jeszcze
                      innych kwestiach. Jeśli znajdziesz coś ciekawego na FORUm to daj mi znać. Niestety mam też
                      problemy z wejściem na czt. Do kolejnego przeczytania.
                      • Gość: Budda Jakies konkluzje ? IP: *.unl.edu 09.07.01, 20:08
                        No i co kochani. Gadacie, gadacie a i tak nic z tego nie wynika.
                        Powrocmy jescze raz do punktu wyjscia. Uzyjmy swojego, zdrowego rozsadku.
                        Na tym forum kilkakrotnie wypowiadalem sie na temat homoseksualizmu,
                        tworzac prowokacyjne watki pod tytulami jak: "homoseksualisci to wyrafinowani
                        onanisci" albo, "emocjonalnie niedorozwinieci mezczyzni" albo ze w gruncie
                        rzeczy norma jest "biseksualizm". W jednym z watkow staralem sie nawet poruszyc
                        sprawe reinkarnacji i karmy, jako mechanizmow odpowiedzialnych za czyjas
                        seksualnosc. O genach, zachciankach, uwiedzeniach , pisali inni.
                        Uwazam, i to jest moja filozofia zyciowa, ze kazdej sekundy mozemy dokonac
                        bilansu tego co bylo. Mamy wrecz obowiazek spojrzec wstecz na nas samych
                        i dokonac korekty w ten sposob, by powrocic znow na prawidlowy trak.
                        Homoseksualizm jest faktem, musimy z nim zyc, gdyz tak czy inaczej bedzie sie
                        pojawial, jesli nie w naszym, to w zyciu sasiada. Nie mozemy jednak jako
                        spoleczenstwo akceptowac tego faktu jako cos, co zasluguje na przywileje.
                        Musimy sobie zdac sprawe, ze istnieje cos takiego jak "glowny nurt rzeki"
                        do ktorego male wiry musza sie dostosowac, a nie na odwrot.
                        Uwazam ponadto, ze kazdy homoseksualista jest w stanie zmienic swa orientacje.
                        Bajki opowiadaja ci, ktorzy twierdza inaczej. Wynika to z mojej glebokiej wiary
                        w potege ludzkiego umyslu i sily woli.
                        Spoleczenstwo nie moze isc w kierunku "dwoch trzymajacych sie za reke mezczyzn".
                        Dla mnie takich dwoch panow to przyklad niedorozwoju emocjonalnego. Niestety,
                        owi panowie reprezentuja poziom 10-12 latkow, ktorzy nie nienawidza dziewczyn,
                        bo "maja warkocze i sa glupie".
                        Duzo ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec studiujac internet i wypowiedzi
                        homoseksulistow o samych sobie. Czesto powtarza sie watek, ze jedynie mezczyzna
                        moze zadowolic mezczyzne, gdyz tylko ONI wiedza czego i jak, tak naprawde
                        potrzebuja. I co na to powiedza obroncy "piekna milosci homoseksualnej " ?
                        Czyzby to nie pokrywalo sie z moja teza ze homoseksualisci to " wyrafinowani
                        onanisci".
                        JK ma w wielu miejscach racje, pomijajac jego styl reagowania.
                        Osobiscie uwazam, ze homoseksualizm jest do pokonania, ale srodkiem do tego
                        jest szeroko rozumiane spirytualne podejscie do czlowieka, widzac go w
                        wielowymiarowym swietle, z ktorej to perspektywy mozliwa bylaby odpowiednia
                        edukacja i profilaktyka. Nie jest wyjsciem ani zamykanie w gettach ani
                        tzw. tolerancja, ktora przypomina mi bardziej "tumiwisizm" i "mieszkaj tomku w
                        swoim domku".
                        Pozdrawiam, Budda.
                        • Gość: JK Budda - sam miód płynie z twojej wypowiedzi IP: 217.153.50.* 10.07.01, 09:15
                          Ale uważaj: możesz tej tłuszczy się takimi poglądami narazić.
                          Co do mnie to absolutnie ten post jest zgodny z moimi poglądami.
                          • Gość: Budda Re: Budda - sam miód płynie z twojej wypowiedzi IP: *.unl.edu 10.07.01, 15:26
                            Dzieki Jot-Ka. Moim jedynym celem jest zlapanie pulsu zycia i kierowanie sie
                            zdrowym rozsadkiem. Nie tanio rozumiana tolerancja, ktora nic nie wnosi a tylko
                            wprowadza brak dyscypliny tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Nie
                            potepianie i palenie krzyzy, bo to wprowadza innego rodzaju zamet wynikajacy z
                            nienawisci. Ani jedno ani drugie podejscie nie stara sie dojrzec istoty rzeczy
                            w homoseksualizmie a w szczegolnosci jak daleko te praktyki odbiegaja od
                            (nie od norm spolecznych) od pewnej, zdrowej drogi zachowan. To nie
                            spoleczenstwo wybralo sobie heteroseksualizm jako droge realizacji naszych
                            potrzeb seksualnych a teraz stara sie dyskryminowac myslacych inaczej.
                            Heteroseksualizm wynika z ogolnych praw natury, gdzie wystepuje odwieczna
                            atrakcja przeciwienstw. Gdybysmy nie byli posiadaczami UMYSLU, to zgoda,
                            nikt niczego nie musialby akceptowac, niczemu sie nie dziwic. Skoro jednak
                            mamy umysl, potrafiacy rozrozniac dobro od zla, piekno od brzydoty, zielone od
                            czerwonego, to chyba naturalna konsekwencja tego posiadania jest zadanie sobie
                            pytania: co mozemy zrobic, by czynic dobro, by otaczac sie pieknem raczej niz
                            brzydota, by wybrac kolor ktory lubimy. Homoseksualizm jest mentalnym blokiem
                            w rozwoju naszych uczuc do innej plci. Nie twierdze, ze homoseksualisci nie
                            kochaja swych partnerow, ale jest to rejterada z glownej linii ataku spowodowana
                            strachem przed czyms co rozni sie od tak znacznie ode MNIE SAMEGO.
                            Homoseksualisci przypominaja mi malych chlopcow, ktorzy nie znosza dziewczyn,
                            i za wszelka cene chca przebywac w towarzystwie chlopcow. U zdrowo
                            rozwijajacego sie chlopca, ten okres niecheci do dziewczynek zaczyna przemijac
                            gdzies okolo 12 roku zycia, kiedy pojawiaja sie proby onanizmu i tak dalej.
                            Niektorzy jednak zatrzymuja sie na tym etapie rozwoju emocjonalnego a ze
                            potrzeby rozladowania seksualnego sa przeogromne, cala uwaga musi byc skierowana
                            gdzies, a gdzie to juz wiemy.
                            Nie nazywalbym homoseksualizmu choroba sensu stricto. Raczej tendencja w rozwoju
                            emocjonalnym. Jestem przekonany, ze ten moment, w ktorym zaczyna sie owo
                            zachamowanie rozwoju emocjonalnego jest do uchwycenia, tylko brak nam wiedzy na
                            ten temat. WSZYSTKO, powtarzam to, WSZYSTKO moze byc skorygowane w naszej
                            rzeczywistosci, musimy tylko wiedzie CO i KIEDY korygowac. Niech nie opowiadaja
                            bzdur apologeci roznych masci, ze jest jak jest, ze nie da sie nic zmienic...
                            Pozdrawiam, Budda.

                          • Gość: kze Odnoszenie się do homoseksualistów IP: 172.30.8.* / 195.136.36.* 10.07.01, 15:42
                            Generalnie nie przeszkadzają mi, chyba że któryś zacząłby mnie podrywać. Wetedy
                            jest to (jedyny) powód do bójki. A tak niech się kochają inaczej. Zgadzam się z
                            tym, że nie jest to zgodne z "głownym nurtem rzeki" dlatego nie należy za
                            bardzo naginać życia (np. małżeństwa, adopcje) pod homo-niewiadomo. Ja wiem, że
                            homo-niewiadomo pochodzą z tzw. nowrmalnych rodzin. Ale bez przesady. Nie dajmy
                            się ogłupić!!! Chcą się kochać inaczej? A niech się kochają! Jak im to sprawia
                            przyjemność. Ja wolę z kobietą! Nie dajmy homo-niewiadomo wejśc nam na głowę i
                            zmieniać nasze życie i ogólnie przyjęte normy!

                            Pozdrawiam
                            • Gość: ksenka Re: Odnoszenie się do homoseksualistów IP: 160.83.32.* 10.07.01, 16:02
                              Zdaje się, że w końcu ktoś zaczyna cos rozumiec. jasne, ze nie chodzi o to, żeby homoseksualistów
                              gloryfikowac za to z kim sypiają. To samo w sobie nie ma wartosci. Ale upieram się, ze
                              homoseksualista może być dobrym człowiekiem, a nie tylko pedofilem, narkomanem, czy
                              ekshibicjonistą.
                        • Gość: ksenka Re: Jakies konkluzje ? IP: 160.83.32.* 10.07.01, 15:18
                          Z Twojej wypowiedzi nie wynikają żadne konkluzje, a tym bardziej rozwiązania. Przepraszam Cię
                          bardzo, Wyznawco Buddyzmu, ale z mojego ateistycznego punktu widzenia, spłycasz temat
                          niemiłosiernie. Zastanów się nad dawaniem cennych rad o zapachu "złotego środka".
                          Homoseksualiści nie potrzebują rad. Im jest dobrze z ich upodobaniami. To otoczenie chce ich
                          ulepszać jakby byli wybrakowanym towarem. Wiesz zgodnie z Konwencja o Ochronie Praw
                          Pacjenta, pacjent wyrazić musi zgode na leczenie sie. A Ty kim jestes? Samozwańczym
                          znachorem. homoseksualizm to nie choroba. Postuluje osobiscie za pozostawieniem
                          homoseksualnych w spokoju.
                          • Gość: JK Jednak Budda ma rację, nie ty ksenka IP: 217.153.50.* 10.07.01, 15:23
                            Homoseksualizm to zdecydowanie stan chorobowy. Albo "nieporządek" w genach albo
                            podatność na deprawację. Jestem za właściwymi proporcjami. Białe to białe,
                            czrne to czarne. Nie należy relatywizować bo za chwilę powiedzą, że hetero
                            należy odstrzelić ponieważ psują średnią homo na 1000 mieszkańców.
                            • Gość: ksenka Do JK IP: 160.83.32.* 10.07.01, 15:38
                              Słuchaj JK! Nie popadajmy w paranoje. Zdaje się, że czujesz się bardzo zagrożony ze strony
                              Homosekseksualistów. Być może faktem jest, ze jest jakaś nierównowaga genów. Byc moze tak jest.
                              Nie spieram się, ale jak ktos mi mówi, ze to kwestia umysłu i wiary to brzmi to bardzo pretensjonalnie
                              i naiwnie. uważam, o czym zreztą wiesz, że jeśli to kwestia wyboru tych ludzi i nic złego oni nie robią, to
                              my - hetero nie powinniśmy ich za to szkalować. I tyle. Dla mnie wypowiedź Buddy jest strasznie
                              patetyczna i nadmuchana frazesami. Nie przekonują mni9e jego argumenty. Wolę dyskutowaćz lud
                              źmi, którzy przedstawiają mi rzeczową opinie popartą przemyslanymi stwierdzeniami. Z takimi jak Ty,
                              JK.
                            • Gość: Budda Do ksenki IP: *.unl.edu 10.07.01, 15:42
                              Z twojego ateistycznego punktu widzenia nic juz bardziej splaszczyc nie mozna,
                              gdyz ateizm jest juz dostatecznie plaski !!! Nie ma konkluzji w mojej
                              wypowiedzi ? A to ciekawe. Wedlug Ciebie nie ma sensu uczyc sie jak wychodzic z
                              wirazu czy poslizgu, nie ma sensu zwracanie uwagi na mlodziez jakich manier sie
                              nabawia w pewnych towarzystwach, co robia po 22-ej w nocy, nie ma sensu
                              przygladanie sie stylowi picia alkoholu przez niektorych osobnikow i tak dalej
                              i tak dalej.... A moze by psychologia (nauka o duszy ) przyjrzala sie glebiej
                              chlopcom, im potrzebom i ukierunkowalaby ich rozwoj emocjonalny wtedy, gdy
                              zaczynaja prezentowac pewne typy zachowan. A moze ci mali chlopcy potrzebuja
                              naszej pomocy wiecej niz Ci sie wydaje. Nie, wedlug Ciebie wszystko jest w
                              porzadku, ze chlopiec zamiast szczesliwie sie zachowac, wloczy sie po
                              publicznych ustepach, oddaje sie w rece starszych, zagubionych mezczyzn...
                              To jest wszystko OK wedlug Ciebie !!!!
                              Twoj styl myslenia to nic innego jak konsekwencja wyprania mozgu poprzez
                              darwinowsko-marksowskie zastepy ateistow. Zyjesz w iluzji i propagujesz
                              mistyfikacje.
                              Pozdrawiam, Budda.
                              • Gość: ksenka Do Buddy IP: 160.83.32.* 10.07.01, 15:57
                                Czy Ty umiesz czytać człowieku, czy wyczytujesz tylko co chcesz? Ja twierdzę, że wśród
                                homoseksualistów są też dobrzy ludzie, bez skrzywień psychcznych. W żadnym wypadku nie
                                popieram wykorzystywania młodych chłopców [przez starszych meżczyzn. NIE UWAŻAM, ŻE TRZEBA
                                TO ZOSTAWIĆ W SPOKOJU. Ale irytuje mnie kiedy wszyscy wokół twierdza zgodnie, że wszyscy
                                homoseksualni są chorzy, zdeprawowani. Upieram sie przy tym żeby nie generalizować. Wśród
                                hetero zdażają się pedofile, narkomani, alkoholicy. Pewnie wśród homoseksualistów też. A Ty
                                przypisujesz te cechy tylko tym drugim. Mam pytanie: znasz jakiegos homoseksualistę?
                              • Gość: Malwina Re: slownik IP: *.abo.wanadoo.fr 10.07.01, 16:02
                                jak juz pisalam nie mam slownika, dlatego prosze was bardzo sprawdzcie jak nazywa sie
                                homoseksualiste a jak faceta ktory bawi sie z dziecmi, bo to jest OGROMNA ROZNICA.
                                Gay's prowadza normalne zycie doroslych ludzi i kochaja sie z wyboru, z pelna swiadomoscia i
                                odpowiedzialnoscia.
                                Natomiast pedofile (??????????) nie sa absolutnie zaiteresowani relacjami sex. z doroslymi, obojetnie
                                jaka plec preferuja, podniecaja ich tylko dzieci - chlopcy i dziewczynki ! . A prawo dzieci broni i chroni.
                                Stanowczo protestuje przed okreslaniem tych ostatnich jako chorych bo w wielu krajach byloby to
                                jednoznaczne z uniknieciem kary wiezienia i zamknieciem ich w azylach dla czubkow. Co jest
                                absolutnym skandalem nie do dopuszczenia !
                                Do ciupy na dozywocie + przymusowe leczenie jesli libido uderza do glowy !
                                Mieszac obie sprawy jest demagogicznym posunieciem ekstremistow !
                                Homoseksualista nie gwalci dzieci !
                                dzieci gwalci gwalciciel dzieci (pedofil ?????????)
                                Nikt nie kaze powyzszym panom obcowac sexualnie z kolegami ! Nikt tego nigdzie nie pisal! nikt nie
                                wartosciowal ! Panowie hetero kochajcie kobiety ! i niech wam na zdrowie ! Panowie Gay's kochajcie
                                gay's i niech wam na zdrowie !
                                W czym istnienie homo uraga WASZEJ meskosci ???????? (az tak z nia zle jest ?) Trzeba to z bliska
                                ogladnac, gdzies tu jest problem ....
                                Ide brac wiraze z ateistycznym zaparciem w duszy ! Modlcie sie za mnie !
                                • Gość: ksenka Re: slownik IP: 160.83.32.* 10.07.01, 16:06
                                  Brawo Malwina! Zdaje się, ze niektórzy, taki Budda na ten przykład, z niechęci, nienawiści,
                                  a moze ze zwyczajnego zacietrzewienia, szuka jakis absurdalnych argumentów.
                                  Jeszcze raz brawo i dzięki!
                                • Gość: kze Re: slownik IP: 172.30.8.* / 195.136.36.* 10.07.01, 16:14
                                  Myślę, że po prostu należy oddzielić homoseksulaistów (tych co lubią kochać się
                                  z innymi dorosłymi tej samej płci) od pedofilów (tych do ciupy, a może
                                  wykastrować?). Homo-niewiadomo po prostu lubi się kochać z osobą tej samej
                                  płaci.koniec. Niech się kochają. Ich wybór. A pedofilów trzeba eliminować ze
                                  społeczeństwa. Sam nie przepadam za homo-niewiadomo, ale tylko wtedy gdyby
                                  chciał mnie podrywać. Przeciwko pedofilom jestem zawsze. Niemniej nie powinno
                                  się doprowadzać do tego by wzrastała liczba homo-niewiadomo. Natomiast jeden
                                  pedofil to o jednego za dużo!
                              • Gość: ksenka Jeszcze raz do Buddy IP: 160.83.32.* 10.07.01, 16:12
                                Zapomniałabym. nie obchodzi mnie to jaką drogę wybierasz. jak chcesz żyć. jeśli masz tylko czyste
                                sumeinie jest o.k. Zapewne to w co wierzysz ma dla Ciebie wartosc, ale dla mnie nie. Wiec bardzo
                                prosze o powstrzymanie sie od oceny mojego wyboru. Ja nie oceniam tego w co i jak wierzysz, a
                                jedynie ustosunkowuje się do Twojej opinii jeśli chodzi o podejście do homoseksualistów. Tego
                                przecież dotyczy ta dyskusja. Nie Twoich,czy moich religijnych przekonań.
                                • Gość: Budda Re: Jeszcze raz do Buddy IP: *.unl.edu 10.07.01, 16:45
                                  Sluchaj no ksenka. Ty wogole nie rozumiesz o co mi chodzi. Jest ciekawym, ze
                                  jakakolwiek proba zdefiniowania homoseksualizmu i znalezienia przyczyn tego
                                  zjawiska (to jest wlasnie to co ja robie), jest przyjmowana jako atak na
                                  homoseksualistow. SLUCHAJ ksenka: dla mnie homoseksualizm jest forma
                                  niedorozwoju emocjonalnego i jako taki moze byc skorygowany !!!! Czy Ty to
                                  rozumiesz, ze ja NIE WYSTEPUJE przeciwko gejom, ja tylko staram sie zdefiniowac
                                  cos co AKURAT NAZYWA sie homoseksualizmem. Niech sie kochaja do diabla, ale czy
                                  nie mozemy w koncu znalezc przyczyn tego zjawiska bez oskarzania sie o
                                  nietolerencje i podpalanie stosow.
                                  Nie opowiadaj mi bzdur, ze dwoch mezczyzn, swiadomie i z cala odpowiedzialnoscia
                                  dokonuje wyboru kochania sie nawzajem. To jest taki sam idiotyzm jak twierdzenie
                                  ze polski maturzysta, swiadomie i z cala odpowiedzialnoscia postanawia kochac
                                  Polske ?!?!
                                  Swiadomy wybor moze byc w tedy, gdy mamy z czego wybierac, czy nie tak ?
                                  W tym sensie heteroseksualista tez nie dokonuje zadnego wyboru.
                                  Zarzucasz mi brak podania jakichkolwiek rozwiazan. Nie jestem biologiem,
                                  lekarzem ani psychologiem ale moja intuicja mowi mi, ze gdzies, pomiedzy
                                  poczeciem czlowieka a okresem dojrzewania lezy klucz to rozwiazania tego
                                  problemu. Nie chce tu wybiegac w okres poprzedzajacy poczecie, bo to moze byc
                                  za duzo dla Ciebie, zwazywszy Twoj ateizm. Chce Ci jeszcze dodac, ze dopoki
                                  nie spojrzymy na czlowieka jako na cos wiecej niz skora i kosci, to bedziemy
                                  sie mazac w glupocie niewiedzy o samych sobie.
                                  Pozdrowienia, Budda.
                                  • ksenka Re: Jeszcze raz do Buddy 11.07.01, 09:44
                                    Masz rację Buddo. warto zdefiniować homoseksualizm. czy dysponujesz jednak jakimiś naukowymi
                                    dowodami na to, ze jest to niedorozwój emocjonalny, czy to tylko Twoje rozważania. Widzisz zależy mi
                                    na tym, aby miec na ten temat jakąś konkretną wiedzę, bo trudno mi teraz wygłaszać pewne sądy.
                                    Ja wyraźnie piszę, ze kieruję sie intuicją. Jestem otwarta na wszelkie sugestie poparte dowodami.
                                    Wiem jedno, że jakakolwiek byłaby przyczyna homoseksualizmu, nie można skreślać tych ludzi.
                                    O to mi chodzi i nie unoś się tak bardzo drogi Buddo, bardzo Cię o to proszę.
                                    • Gość: Budda Do ksenki IP: *.unl.edu 11.07.01, 15:16
                                      Dzieki za mily ton. Zdaje sie ze chodzi nam o to samo. Zrozumiec przyczyny.
                                      Sami homoseksualisci chca zeby ich zrozumiec, tylko tu nie chodzi o zrozumienie
                                      ich innosci, bo to wszyscy widza i rozumieja, tu chodzi o zrozumienie PRZYCZYN.
                                      To jest dopiero wlasciwe zrozumienie i stad moze wyplynac AKCEPTACJA.
                                      Taka dyskusje powinnismy prowadzic wlaczajac w to srodowiska naukowe,
                                      filozoficzne, koscielne i samych zainteresowanych. Jestem absolutnie przeciwko
                                      potepianiu homoseksualistow ale jednoczesnie przeciwko wyuzdanym paradom
                                      tychze. Przeciwko wynoszeniu lozek na ulice i odslonietym posladkom.
                                      Jestem przeciwko gloryfikacji Grecji i pokazywanie jej w celu: "A widzisz
                                      jak inaczej kiedys bylo". Jestem ZA natychmiastowym, kompleksowym, i otwartym
                                      podejsciem do tego zjawiska. Bo ja chce wiedziec. Ja nie chce i nie moge
                                      wyglaszac LET IT BE, zamykac oczu, chowac glowe w piasek lub podlizywac sie
                                      INNOSCIOM w celach politycznych. A to jest to co sie dzieje teraz na swiecie.
                                      Bez zrozumienia PRZYCZYN, wszystkie eksperymenty typu holenderskiego doprowadza
                                      do konfliktu, predzej czy pozniej.
                                      Pozdrawiam Cie ksenko (Ksenia ?), Budda.
                                      • Gość: Malwina Re: przyczyny... IP: *.abo.wanadoo.fr 11.07.01, 15:42
                                        ...sa indywidualne i nic mnie to nie obchodzi ! jezeli spotkam jakiegos homo i zostanie on moim
                                        przyjacielem (a wielu ktorych znam sa przeuroczymi ludzmi!) moge zainteresowac sie jego pobudkami
                                        jezeli bedzie chcial mi o tym opowiedziec (i jezeli wie !)
                                        Obchodzi mnie natomiast to aby zyc w zgodzie z ludzmi niezaleznie jakie opinie i preferencje
                                        reprezentuja - a juz ich zycie seksualne to naprawde olewami - co za czelnosc leb pod przescieradlo u
                                        sasiadow wpychac!.
                                        Manifestuja bo sie ich potepia. A parady sa wesole i zabawne. Ich prowokacyjna strona budzi we mnie
                                        dzika satysfakcje. I beda defilowac poki ich spoleczenstwo nie zaakceptuje. A ja bede to popierac.
                                        Przestancie oceniac ludzi wedle kryteriow do ktorych wam wara, do zon, do mezow, do kama sutry !
                                        Daleko wam do boga, nie uzurpujcie sobie roli ktorej wam nie przyznano. Wiecej skromnosci !
                                        I kochac sie radosnie i bez hamulcow ! dobrze wam to na cere zrobi ;)
                                        • Gość: JK Wyskoczyła Malwina jak diabeł z pudełka i szczeka na całe podwórze IP: 217.153.50.* 11.07.01, 15:59
                                          Ależ ty pier..lisz Malwina. Jesteś wyjątkowo niezrównoważona. Współczuję ci,
                                          jeśli gustujesz w takich paradach jak berlińska. Masz gust, no no ... można by
                                          powiedzieć rynsztokowy. Ale jak lubisz. Co do tej parady śmiecia w Berlinie to
                                          takiego wyuzdania chyba jak świat istnieje nie było. Wprawdzie Kaligula
                                          różne "sztuki walił" ale takiej jak oni i one by nie wymyślił. Ciesze się, że
                                          tak wiele postów wywołała moja pierwsza wypowiedź na ten temat. Szkoda tylko,
                                          że wielu matołów (tobie podobnych) wypowiada się zupełnie nie na temat,
                                          podniecając się, podrygując, tocząc ślinę w nadmiarze. A swoją drogą jesteś
                                          nieźle walnięta. No już ci tak odbija, że co wypowiedź to kulą w płot. Taka już
                                          pewnie jesteś. Wyjechałaś za granicę i wydaje ci się, że jesteś jedyna i
                                          genialna. A tam patrzą na ciebie i może nie dostrzegają ? Co to takie małe
                                          dziobie na podwórku ?
                                          • Gość: Malwina Re: Wyskoczyła Malwina jak diabeł z pudełka i szczeka na całe podwórze IP: *.abo.wanadoo.fr 11.07.01, 16:22
                                            twoje grubianstwo i wulgarnosc sa bez granic. I wszyscy moga sie o tym przekonac.
                                            • Gość: JK Re: Wyskoczyła Malwina jak diabeł z pudełka i szczeka na całe podwórze IP: 217.153.50.* 12.07.01, 14:14
                                              Ty natomiast jesteś wzorem cnoty i dobrego tonu.
                                        • Gość: Budda Do Malwiny IP: *.unl.edu 11.07.01, 16:01
                                          Ale nie musisz tak krzyczec, bo mnie ucho boli. Dziewczyno, opanuj sie.
                                          Ty masz umysl akceptujacy (i nie chcacy wiedziec dlaczego), ja mam umysl
                                          ktory musi wiedziec DLACZEGO. Dla Ciebie, jak spojrzysz na niebo i widzisz ze
                                          slonce przesuwa sie po niebosklonie, to jest wlasnie prawda. Dla mnie prawda
                                          jest to o czym naucza Kopernik czy Galileo. Jedni chca wiedziec, innym to wisi.
                                          Sama nie akceptujesz mnie CHCACEGO WIEDZIEC a krzyczysz naokolo o akceptowaniu
                                          innych. Cos to nie tak, nie uwazasz ?
                                          Pozdrawiam, Budda.
                                      • Gość: Pablito Już nie mogę... IP: 10.1.1.* / *.jobcenter.com.pl 11.07.01, 16:04
                                        Przepraszam, jestem tu nowy, ale żywiołowo włączę się do dyskusji, bo szlag
                                        mnie trafia jak widzę te pełne dociekliwości pseudoerudystyczne posty Buddy.
                                        Piszesz człowieku o emocjonalnym niedorozwoju homoseksualistów a zarazem o
                                        swoim głębokim szacunku i tolerancji dla ich upodobań. BEŁKOT!!! Jakim prawem
                                        chcesz oceniać ich styl życia?! Kto Ci dał takie prawo?!? Co ty na to, jeśli
                                        powiem Ci, że twoje przywiązanie do karmy jest objawemc nabytego zawężenia
                                        światopoglądu i spłycenia go w stopniu umożliwiającym poddanie się kontroli
                                        wyimaginowanej siły, której brak Tobie samemu?! Nie pojmujesz w żaden sposób
                                        relatywizmu istnienia, nie mieści Ci się w głowie, że ktoś może wybrać inną
                                        drogę niż ty!!!

                                        Pozdrawiam,
                                        Pablito, 23, hetero

                                        P.S.
                                        A odnośnie tematu tego topiku - powiem wam o zasadniczej różnicy między użytymi
                                        tam epitetami. Homoseksualistą jest osoba czująca pociąg seksualny do
                                        przedstawiciela tej samej płci. Z kolei takiego tępaka i gnidę jak JK trudno
                                        nazwać inaczej jak pedałem!!! Czytałem twoje posty, wynika z nich ossstre
                                        samouwielbienie - ty uczysz ludzi myśleć poprawnie i pisać ortograficznie, ty
                                        znasz tajemnicę istnienia i w zasadzie gardzisz ludźmi wypowiadającymi się na
                                        forum ale bierzesz w nim udział jako głos prawdy dla maluczkich. Niech zgadnę -
                                        klepiesz gruchę pod prysznicem całując się w biceps?!
                                        • Gość: Budda Re: Już nie mogę... IP: *.unl.edu 11.07.01, 16:51
                                          Drogi Pablito. Gdzies mi wcielo moj post, wiec jeszcze raz. Po pierwsze:
                                          nigdzie nie pisalem o swoim glebokim szacunku dla praktyk homoseksualnych,
                                          jesli juz to o tolerancji. Po drugie, nie widze konfliktu w uznaniu kogos za
                                          emocjonalnie niedojrzalego i jednoczesnie szanowaniu tego kogos. Przemysl to
                                          prosze.
                                          Po trzecie: Mam prawo oceniac czyjs styl zycia, a niby czemu nie. Nikt mi
                                          takiego
                                          prawa nie musi dawac, chyba kpisz w tym momencie. Po czwarte: jesli w polskim
                                          jezyku opisuja karme takim belkotem jak Ty to Pawelu zrobiles, to nic dziwnego,
                                          ze ten temat jest tak malo rozumiany. Daje sobie uciac malego palca u nogi, ze
                                          nie
                                          masz pojecia co to karma, wiec nie staraj sie byc wiecej "ucuny" niz jestes.
                                          Po piate: zapytaj sie admina czy moge Ci zrobic wyklad na temat relatywizmu
                                          istnienia, i powiedz mu ze bedzie to okolo 50Mb tekstu. Starczy Pawelku ?
                                          Pozdrawiam, nie pij za duzo piwa i cwicz joge.
                                          Budda.

                                          • Gość: Pablito Re: Już nie mogę... IP: 10.1.1.* / *.jobcenter.com.pl 11.07.01, 16:59
                                            Gdybyś Buddo zrozumiał coś z tych 50Mb relatywizmu, wiedziałbyś, że każda osoba
                                            o odmiennych poglądach (a szczególnie na temat seksualności) może uważać Cię za
                                            osobę niedorozwiniętą emocjonalnie. To dziecinne określać w ten sposób obiekt
                                            dociekań.
                                            • Gość: Budda Re: Już nie mogę... IP: *.unl.edu 11.07.01, 17:25
                                              Pablito. Widze, ze mnie nie rozumiesz. Ja akceptuje (afirmuje, jesli wolisz)
                                              zastana rzeczywistosc, co wcale nie nie musi mnie stawiac w
                                              pozycji "niepytajacego". Jesli srednia zycia wynosi 75 lat a mimo to na moich
                                              oczach umiera mlody czlowiek, pytam sie DLACZEGO. Jesli wiekszosc populacji
                                              praktykuje heteroseksualne zwiazki, pytam sie DLACZEGO jest grupa ludzi, ktorych
                                              to nie satysfakcjonuje. JA CHCE WIEDZIEC, Tobie wystarcza, ze wszystko jest
                                              relatywne. Odpowiedz mi, a raczej sobie na pytanie: czy gdy choroba Cie zmozy,
                                              dlaczego idziesz do lekarza, dlaczego starasz sie ingerowac w prawa natury.
                                              Przeciez powinienes stac z boku. Albo jestes konsekwentny w swej nieingerencji
                                              albo nie. Dlaczego sie ubierasz ? Dlaczego czeszesz wlosy, ba, dlaczego wogole
                                              ze mna dyskutujesz. Jest roznica miedzy akceptowaniem czegos jako fakt
                                              (homoseksualizm) a pytaniem o przyczyny. I tu w tym punkcie gubimy sie, ja o
                                              swoim a Ty o swoim. Ja DLACZEGO a Ty A PO CO.
                                              Pozdrawiam, Budda.
                                              • Gość: JK Do Buddy IP: 217.153.50.* 12.07.01, 09:07
                                                Trafiłeś niestety na dyskutanta, który wszystko wie najlepiej i mówi to
                                                agresywnie. Może to bez znaczenia dla ciebie ale bliżej mi to twoich poglądów
                                                niż do tego podnieconego i dyszącego respondenta.
                                          • Gość: belial Re: Już nie mogę... IP: 195.116.124.* 30.07.01, 18:58
                                            wiesz co to jest narcyzm? o wielki i wspanialy... co ty tu wogole robisz
                                            przeciez tu sami debile ktorzy i tak nie zrozumieja glebi Twoich wypowiedzi
                                      • Gość: ksenka Re: Do ksenki IP: 160.83.32.* 12.07.01, 13:37
                                        Tak Buddo - Ksenia.
                                        I ilez to trzeba na siebie napsioczyc, żeby w końcu wyszło, ze chodzi o to samo.
                                        Jeśli mówimy o paradach wolności, czy miłości gejów, uważam, że po pierwsze jest to brak estetyki,
                                        po drugie gdyby hetero sapiens postanowili obnieść sie publicznie ze swoja orientacją, zapewne
                                        uznane zostałoby to za pornografię. W przebieraniu się w niezwykłe stroje, w nakładaniu szaleńczego
                                        makijązu nie widzę nic złego. Swoja droga możnaby było taką imprezę uznac za eksetryczny, może i
                                        nawet odkrywczy teatr uliczny. Jednak w nazbyt otwartej manifestacji seksualnosci widze jednak brak
                                        dobrego smaku. Uważam, ze istnieją pewne sfery życia, które powinny pozostawać w tajemnicy. To
                                        nie jest pruderia. To poprostu kwestia dobrego smaku.
                                        Zastanawiałam sie Buddo, czy znasz może jakiś specjalistów typu lekarze, seksuolodzy,
                                        psychologowie, księża. Moze oni pozwoliliby mi zrozumiec przyczyny. A moze ktoś z uczestników
                                        FORUM posiada taką wiedzę.
                                        Pozdrawiam serdecznie. Ksenka
                                        • Gość: Budda Re: Do ksenki IP: *.unl.edu 12.07.01, 16:07
                                          Hello ksenka. Witam.
                                          Jak mnie okreslil(a) gadula chyba, ja widze, no powiedzmy staram sie widziec
                                          wszystko z "wyzszego scholastycznego poziomu", ale dla mnie scholastyk to nie
                                          filozof w rozumieniu naszej, europejskiej tradycji. Tu w Stanach po latach
                                          studiowania ezoterycznych nauk postanowilem zrobic doktorat z filozofii
                                          tzw. kontynentalnej (Hume, Kant, Hegel etc)i po jednym semestrze wyrwalem
                                          z sal wykladowych jak oparzony. To nie ma dla mnie najmniejszego sensu co ci
                                          panowie starali sie wpoic ludziom. Dla mnie wiec scholastyk to mysliciel
                                          i mistyk wschodni i ja patrze na zycie ich oczami. Mozesz mi wierzyc ksenko,
                                          nie na darmo widzimy inwazje mysli wschodniej na naszej polkuli. Nikt natomiast
                                          nie mialby nic do robienia w Indiach z Sartrem pod pacha. Przemysl to prosze.
                                          Ale do Twego pytania o lekarzy, psychologow etc. Nie, nie znam zadnego i powiem
                                          Ci wiecej, nie chce znac zadnego z nich w sensie autorytetu, ktory mialby mi
                                          cokolwiek wytlumaczyc na temat homoseksualizmu. Korespondowalem z kilkoma
                                          uznanymi autorami z dziedziny Vedanty (filozofia hinduizmu) i Taoizmu. Poza tym
                                          mam dosyc dobre zrozumienie doktryny karmy i jej (rzekomego) wplywu na
                                          homoseksualizm. Generalna zasada tych filozofii, czy droga zycia jest
                                          NIEINGERENCJA w czyjes zycie. Dla Vedanty, wszystko co jest, jest tak jak ma
                                          byc. Wszystko jest perfect, dlatego nikt kto wyznaje filozofie Vedanty nie
                                          zapyta sie: Jak to mozliwe ze... to i tamto. Pytanie takie wynika z ignorancji,
                                          gdyz czlowiek wiedzacy wie, ze wszystko co istnieje jest konsekwencja
                                          wczesniejszych zdarzen. Tylko ze w Vedancie ( i nie tylko) ani rusz bez
                                          doktryny karmy. Dla Hindu zycie to kolejna manifestacja ciagu zyc w jakich
                                          bierzemy udzial. Nasze tendencje z poprzednich zyc manifestuja sie w naszym
                                          obecnym wcieleniu. Obraz, jaki ma Hindu to niekonczaca sie droga zycia i
                                          smierci. Jesli chcesz, chetnie podyskutuje z Toba na temat karmy, gdyz jest to
                                          zsadnicza kategoria dla zrozumienia wschodu, niestety, wykoslawiona w naszych
                                          oczach jak tylko mozesz sobie wyobrazic wykoslawienie.
                                          Dla taoistow sprawa homoseksualizmu moze miec rozne znaczenie w zaleznosci
                                          czy dyskutuje z Toba religijny taoista czy filozof taoista. Ale dla jednego i
                                          drugiego, wszystko co odbiega od drogi (Tao)jest droga "do nikad".
                                          Dla mnie wiec homoseksualizm jest droga do nikad. Jesli zadasz sobie trudu by
                                          zrozumiec istote karmy i drogi taoistycznej, wtedy zrozumiesz, ze kontrola
                                          ktora mozemy miec nad swym zachowaniem, nabierze kapitalnej wagi. Niestety,
                                          zycie widziane z perspektywy filozofii europejskiej jest plaskie, jednorazowe,
                                          zdeterminowane badz poprzez sily ewolucji (darwinizm) lub jednego
                                          (chrzescijanskiego) zycia.
                                          Ja duza czesc swgo rozumienia homoseksualizmu biore wlasnie z taoizmu z
                                          domieszka karmy. Nie jest to ani czysta Vedanta ani czysty taoizm, jak widzisz.
                                          Zachecalbym Cie do siegniecia po metafizyke hinduska i studiowanie wschodu.
                                          Wielu ludzi, ktorzy nie mogli znalezc odpowiedzi w naszej tradycyjnej kulturze
                                          znalalazlo je tam wlasnie, w Indiach i Chinach. Caly nowy swiat otworzy sie
                                          przed Toba po jakims czasie. Uwierz mi. Jesli myslisz o Swoim spirytualnym
                                          wnetrzu, to droga prowadzi do Indii. Co jest jednak najwiekszym odkryciem,
                                          cos co szokuje najbardziej, ze Jezusa mozna zrozumiec o wiele bardziej i
                                          dokladniej z perspektywy doktryn wschodnich. Jego misja i poslannictwo zostaja
                                          odbrazowione i nalezycie zrozumiane.
                                          Pozdrawiam Cie Kseniu,
                                          Budda.
                                          • malwinamalwina Re: Do ksenki 12.07.01, 16:28
                                            Obawiam sie ze gdy napisze pierwsze slowa ktore przyszly mi do glowy czytajac powyzsze, znow
                                            powiedza zem taka owaka. Ale ja NAPRAWDE TO mysle !
                                            dzieci ! wymiencie sobie adresy pryw. -juz czas ! bedziecie mogli sobie wzajemnie szakry dotykac i
                                            zadna Malwina nic nie bedzie krytykowac !
                                            • Gość: ksenka do malwiny IP: 160.83.32.* 12.07.01, 16:49
                                              Witam Cie Malwinko!
                                              Czy jesteś taka i owaka, nie wiem. Nie mam pojęcia kim jesteś. Nie oberwie Ci sie ode mnie za te
                                              słowa. Masz prawo pisac co myslisz. I tu Cie zadziwię: inni też. nie musisz tego czytać, nie muszisz
                                              się ze mną zgadzać. Jeśli nie interesuje Cie co mam do powiedzenia, to tego nie czytaj.
                                              Widisz, ja przeczytałam kilka Twoich wypowiedzi i doszłam do wniosku, ze obie nie mamy ze sobą o
                                              czym gadać. a teraz mje zdanie: rzucasz sloganami i wydaje Ci się, ze jesteś taka hop do przodu. Nie
                                              chce Ci się chyba za bardzo mysleć nad tym co piszesz. Mnie zależy na dyskusji z ludźmi, którzy myślą
                                              nad argumentowaniem swoich opinii. Wydaje Ci się, ze jesteś tolerancyjna. Otóż - nie jesteś, skoro
                                              nie potrafisz pogodzić sie z kimś kto się z Tobą nie zgadza. i jeszcze jedno, droga Malwinko: zarzucasz
                                              JK, ze jest wulgarny. Może i jest (wobec mnie nie) ale Ty jesteś czasem taka sama. JK ma
                                              przynajmniej jakieś przemyślenia, a to co Ty przedstawiasz to czysta forma.
                                              Pomyśl o tym. Pa!
                                              Ksenka
                                              • Gość: JK Pozdrowienia dla Ksenki IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 00:43
                                                Nooo dziękuję. A wulgarny to nie ja zacząłem. Taki jestem, że nie pozostaję
                                                dłużny. A Malwina to poza zadęciem niestety nic nie ma. Pozdrawiam.
                                              • malwinamalwina Re: odpowiedz 13.07.01, 11:57
                                                kseniu,

                                                niech ci sie nie wydaje (bo ci sie wydaje bardzo) ze nie potrafie uznac, zniesc opinii niezgodnych z
                                                moimi ; nie ma osoby ktora bardziej potrafi poniewaz prawie od urodzenia 90 % ludzi ma inne opinie niz
                                                ja, niezwykle sie do tego przyzwyczailam i jakos z tym zyje. To ze uwazam ze doglebne dociekania
                                                spirytualne, ze szczegolami, w kwestii dotyczacej ekskluzywnie was dwojga powinniscie wymieniac
                                                na privie, nie znaczy ze cie odrzucam i neguje. Wiesz, istnieja prace doktorskie o fizyce jadrowej ktorych
                                                naprawde nie przeczytam i nie ma to nic wspolnego z tolerancja !
                                                Co do formy - masz czesciowo racje - uwielbiam forme, prawodopodobnie dlatego ze jestem ciagle w
                                                takcie poszukiwania ...piekna, napewno rzutuje to negatywnie na moja wizje tresci, ktora zdarza mi sie
                                                "zgubic" po drodze. Zdaje sobie z tego sprawe. Kazdy ma swoj sposob obrony przed brzydota tego
                                                swiata.... Gdyby wszyscy ludzie na swiecie mieli tylko takie wady .....
                                          • Gość: ksenka Do Buddy IP: 160.83.32.* 12.07.01, 17:02
                                            Witam! Dziękuję za odpowiedź. Bardzo chętnie porazmawiam z Tobą na temat kultury wschodu, ale
                                            muszę sie przyznać, na tym polu nie wiele mam do powiedzenia. Za mało wiem, ale to co piszesz
                                            skłania mnie do rozmyslań nad własna duchowościa a to chyba ważny krok w tym kierunku.
                                            Może polecisz mi kilka ksiązek, bądź artykułów? Co do specjalistów - uważam, ze ich opinia mogłaby
                                            byc istotna. Nie wiem na ile pomogłaby mi zrozumieć, ale czy nie warto wysłuchac co mają do
                                            powiedzenia?
                                            A iwesz, że poważnie myslałam o wycieczce do Indii, tybetu. Mam znajomego, który podróżuje po Azjii
                                            (obecnie przebywa w Chinach) i był zachwycony Tybetem. Jego opowieści były pasjonujące i nie
                                            wiem czy to zasługa jego erudycji, czy rzeczywiście "tamten świat" ma tyle świeżego uroku.
                                            Niestety podróż, jeżeli dojdzie do skutku, odbędę dopiero za rok - trzeba kończyć studia.
                                            Mam prośbę: na początek, o ile masz tyle cierpliwości, prześlij mi mini słownik podstawowych pojęć.
                                            Wiem, wiem, laik ze mnie, ale nadrobię. biecuję. Póki co - do przeczytania. Ksenia
                                            • Gość: Budda Re: Do Buddy IP: *.unl.edu 12.07.01, 18:50
                                              Czesc ksenko. Jedz do Indii, a nie wrocisz juz taka sama. Sam tam nie bylem,
                                              ale Kant podobno tez nigdy nie opuscil Krolewca....
                                              Jak z Twoim angielskim ? Nic mi nie wiadomo o dobrej literaturze w jezyku
                                              polskim, ale zdaje sie ze Deepak Chopra juz wszedl na polski rynek. Czytaj
                                              wszystko tego autora. To jest gosc urodzony w Indiach , tam wyksztalcony
                                              a jednoczesnie jest lekarzem w Stanach. To instytucja, jeden z najwiekszych
                                              autorytetow w przyblizaniu mysli wschodu zachodniemu czytelnikowi.
                                              W szczegolnosci polecalbym przelomowa ksiazke jego pod tytulem (po angielsku):
                                              "Ageless body, timeless mind". Jedna z najlepszych pozycji jakie w zyciu
                                              czytalem. Nastepnie polecalbym Gari Zukov i jego ksiazka: "The seat of the
                                              soul". Po polsku to moze brzmiec "siedlisko duszy" czy cos takiego. I w
                                              kolejnosci: "Tao of physics" Copry. Po tych trzech ksiazkach zlapiesz swa
                                              rownowage duchowa i juz nie wrocisz do starego spojrzenia na swiat. Gwarantuje
                                              Ci to kseniu. No i czytaj wszystko o filozofii taoizmu, w szczegolnosci
                                              o ZENIE, kosmologie buddyjska i metafizyke hinduska. To sa rzeczy, ktore
                                              wrazliwego i otwartego czlowieka przyprawiaja o zamet i budza jedno pytanie:
                                              co ja u diabla robile(a)m do tej pory ?
                                              A z tym slowniczkiem to zrobmy tak: jak czegos nie bedziesz rozumiec, spytaj.
                                              Powodzenia ksenko, Budda.
                                        • Gość: tt Re: Do ksenki IP: *.plusgsm.pl 03.08.01, 22:34
                                          Droga Ksenko.
                                          Zycze Ci aby Twoje poglady zweryfikowalo zycie, kiedy Twoj syn
                                          przyprowadzi na swiateczny obiad do domu faceta, powie ze go kocha
                                          i zaprosi Cie na uroczyste wesele. Niech dojda do tego drobne
                                          klopoty mieszkaniowe - i zamieszkajcie razem pod jednym dachem.
                                          Pozdrawiam JK, popieram Cie w pelni. Twoje spostrzezenia
                                          o Malwinie trafiaja w 10.
                        • Gość: belial Re: Jakies konkluzje ? IP: 195.116.124.* 30.07.01, 18:45
                          boze jakie bleble potega ludzkiego umyslu???? rozumiem po cholere wiezienia
                          dozywocie wystarczy takiego np wielokrotnego morderce uswiadomic ze robi zle
                          czyz nie? zlo w nim wykorzeni potega ludzkiego umyslu coz za bzdura!!!!
    • Gość: Portal Re: Homoseksualista - kto to taki? IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 13.07.01, 15:54
      Można zaczynać wypowiedzi od przygotowania się do nich.
      Na przykład, zajrzeć do SŁOWNIKA W SIECI:
      http://wiem.onet.pl/wiem/0143e1.html
      i ewentualnie poszukać dalszych informacji.
      Wiedzą można dzielić się z innymi Gośćmi.
      Inwektywy nie służą dobrze wymianie poglądów – chyba wszyscy wiemy ...
      Wymiana poglądów nie musi prowadzić do zmiany przekonań. Ale może.
      Zmiana przekonań jest możliwa, gdy przedstawione argumenty mają siłę dowodu.
      Ludzie nie zawsze dyskutują z nadzieją zmiany własnych poglądów.
      Takie uwagi być może Was zezłoszczą, zechcijcie jednak je rozważyć.
      Portal
      • Gość: JK Rozważę ale bez słownika wskazanego przez portal-a IP: 217.153.50.* 13.07.01, 16:58
    • Gość: Mia Fuuuj... wstydź się, JK. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.07.01, 17:00
      Nie piętnować, ale "profilaktycznie" nazywać zboczeńcem...? Jesteś obrzydliwy.
      • Gość: JK Jesteś głupia (i) IP: 217.153.50.* 23.07.01, 17:48
        Bełku, bełku. Pedał to pedał i nie przerobisz tego na polityczną poprawność.
        Obrzydliwy jest pedzio walący w odbyt. To dopiero obrzydliwość, durniu.
        Pewnie jestes za tzw.:"małżeństwami homo czy tam lesb" ? Pewnie i dzieci - do
        zabawy - pozwoliłabyś (łbyś) adoptować ? Bo to tak modern jest.
        • Gość: Mia Jesteś inteligentny... inaczej IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.01, 19:20
          Dlaczego tak zaciekle sie bronisz? Skad to zawziecie i tyle pasji? Czy to walka
          z wlasnynmi nieakceptowanymi sklonnosciami? Im wiecej piszesz, tym bardziej mam
          takie wrazenie.
          I co, zwyzywasz mnie znow za to?
          • Gość: JK Ja o jednym ty o drugim IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.01, 23:26
            Najgorsze na tym forum jest to, że:
            1. najczęściej piszący nie rozumieją tekstu (czasem nawet włąsnego),
            2. nie bardzo wiedzą na jaki temat piszą.
            Nie ja ciebie zacząłem - poczytaj sobie jak po kolei było.
            A o co mi chodzi to wyraźnie piszę:
            1. nie propagować,
            2. jest to zboczenie a nie norma.
            I niezależnie od moich skłonności piszę, że mam takie zdanie.
            Mogę przy tym włazić nawet na kozę ale mam zdanie jak wyżej.
            I nawet jak ta koza się zesra z wrażenia to to zdanie jest jakie jest.
            Nie wiem czy zrozumiałaś bo to pewnie jest dla ciebie dośc trudne.
            Nie martw się - większość piszących tu debili też nie wie. Taka to już
            przypadłość.
            • ksenka Re: Ja o jednym ty o drugim 30.07.01, 14:31
              Oj JK, JK... Uwielbiam styl Twoich wypowiedzi. Co do Forum masz rację. Większosc piszących nie ma pojęcia o
              czym pisze, a zdaje się że czytać opinii innych osób bardzo im się nie chce. Czepiają sie tacy formy, zupełnie
              pomijając treść. Ale to objaw dzisiajeszych czasów. Pozdrawiam Cię JK. Trzymaj tak dalej. Pa!
              • malwinamalwina Re: Ja o jednym 30.07.01, 14:40
                kseniu,
                nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc tobie serdecznie abys spotkala na drodze twojego zycia, takiego
                JK ! A gdybys jeszcze z nim zyc zechciala to juz by bylo pieknie !
                (nie musialabym poza plecy spogladac :))))))))) )

                Powodzenia.
                • Gość: JK Sralwina IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 12:36
                  Nie umiesz pisać bez tych bzdetnych nawiasów i takich innych ? Nie umiesz
                  wyrazic swoich myśli uzywając słów ? Jesteś zatem gównianym prymitywem. Juz tu
                  ci ktos poza mna pisał, że masz kiełbie we łbie, egzaltujesz się, bzdety
                  wypisujesz. Stylizujesz się na taka z Francji co to ę i ą a w sumie gówno.
                  • Gość: Pablito PIEPRZYĆ JK !!! IP: 10.1.1.* / *.jobcenter.com.pl 14.08.01, 17:55
                    Moi drodzy,

                    apeluję, żeby olać tego żałosnego pętaka . Jest to skuteczna metoda eliminacji
                    gnojków, których posty są po prostu poniżej krytyki.

                    Pozdrówka

                    • Gość: JK Osrać to gówno o ksywie Pablito IP: 217.153.50.* 21.08.01, 14:05
                      Zabierz się za porządne zajęcie bo ci kopułę unośi z nudów.
                      Matkę miałeś pewnie tirówkę więc cały jej syf przeszedł na ciebie.
                      Ojciec tak pił, że klepki się porozjeżdżały synalkowi.
                      Taki to już układ: prostytuta i pijak. Takie wzorce dają tylko Pablita.
            • Gość: belial Re: Ja o jednym ty o drugim IP: 195.116.124.* 30.07.01, 19:08
              jeszcze jedno pytanie-co by sie stalo gdyby okazalo soe ze ktorys z Twoich
              znajomych jest homoseksualista? zerwal bys znajomosc?
        • Gość: belial Re: Jesteś głupia (i) IP: 195.116.124.* 30.07.01, 19:04
          co sadzisz na temat analu mesko-damskiego-takowy istnieje czy to tez
          obrzydliwosc? a lesbijki? nic sie o nich tu nie mowi-to tez homoseksualizm...
          pewnie mniej obrzydliwy... smieszny jestes
          • Gość: JK Wiesz syfciu co ta twoja ksywa oznacza ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 12:40
            Wolę być śmieszny niż pedał. A lesbijki lepsze od pedryli. Nie walą się w dupę.
            I generalnie z takim gównem jak ty nie rozmawiam.
            • Gość: Pablito Wiem jaka to różnica... IP: 10.1.1.* / *.jobcenter.com.pl 14.08.01, 17:58
              Z dawna powtarzam, ze homoseksualista mozna nazwac geja, a ten gnojek JK jest
              po prostu pedalem. I to biernym, bo absolutnie bez jaj.



              • Gość: JK Pablito równa się gówno IP: 217.153.50.* 21.08.01, 14:03
                Jesteś śmierdzielu obiektem pedryli pewnie. Takim do lizania i udostępniania
                odbytu. Dlatego też tak ci odbija, że musisz dyskutanta opluć. Pewnie, jak nie
                ma argumentów to ty śmieciu możesz tylko tak. Rób dalej loda swoim klientom,
                bierz węgieel bo pewnie ci stolec tak rozbili, że nie trzymasz i generalnie
                spierdalaj. Prosto mówiąc won syfie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka