zloty.charakter
08.05.05, 14:06
Taki będzie miesiącami, godzinami cyzelował każde swoje słowo aby jak
najbardziej w czuły punkt wycelować w swoją wybraną "ofiarę". Rzuca hasłami,
wymądrza się, tak jak by chciał sprawić wrażenie tego najlepszego w klasie z
paluszkiem wzniesionym do góry cała dobę. Pokazuje światu,że nawet jest po
kilku fakultetach w drogim Oxfordzie. I ile by się taki nie nasroszył, jak
taki dobrze upierzony i wypasiony kogut z gospodarstwa pod Płociem, to jego
prózność, głupota i myślowa taniocha przebija przez każdą jego wypowiedź!
Nikomu nie potrafi nic szczególnego doradzić. A tego cennego zyciowego
doświadczenia nie umie przekazać w werbalny sposób... bo to jest to czego mu
kompletnie brak!
Co taki osobnik w ten sposób sobie rekompensuje? Ano projektuje swoje
nieszczęsne ubóstwo duchowe, a przy tym cieszy go obrażanie i poniżanie ludzi,
którzy umieją się otworzyć. Ale on sam?! Przenigdy, taki "czarnycharakter"
się nigdy nie otworzy, nigdy nie zdejmie swojej błogiej maski z twarzy, bo
gdyby to zrobił, to co by człowiek znalazł pod tą maskarą? Ano małego
wystraszonego Jasia, który lubuje się w pluciu na głowy ludziom. To go tak
cieszy i bawi,że choć na chwilę zapomina o tym jak tatuś go po chamsku
potraktował.
I Jasiu wyrósł na masochistę, bo gdyby nim nie był, to nie czułby się tak
dobrze na tym forum!