Dodaj do ulubionych

Simple story

IP: 213.17.227.* 03.07.02, 13:58
Historyjka jest naprawdę krótka. I nie wiem co o niej myśleć bo mnie
zaskoczyła. Przydarzyła mi się wczoraj rano. Stałam jak co dzień na przystanku
autobusowym gdy podszedł chłopak, przedstawił się (drobiazgowo - z datą urodzin
i znakiem zodiaku), powiedział, że się zakochał i ... pocałował mnie.
A ja nawet za bardzo się nie broniłam. A teraz się zastanawiam

k
Obserwuj wątek
    • ponpon Re: Simple story 03.07.02, 14:06
      co za cham!!! nie podał numeru buta i kołnierzyka!!! co za społeczeństwo!!!

      PS. Ta historyjka lekko trąci kitem.
      • tuli_pan Re: Simple story 03.07.02, 14:07
        ponpon napisał(a):

        > co za cham!!! nie podał numeru buta i kołnierzyka!!! co za społeczeństwo!!!
        >
        > PS. Ta historyjka lekko trąci kitem.

        kitem? ja tez tak robie tyle ze nie mowie znaku zodiaku

        • ponpon Re: Simple story 03.07.02, 14:10
          I co działa? Tak w procentach - ile sukcesów a ile porażek.
          • mercedess Re: Simple story 04.07.02, 13:52
            Pewnie załozył się z kolegami, że Cię pocałuje... (sorry, jeśli Cię mogę
            urazić, ale tak jakoś mi się wydaje)
      • Gość: jeweller Re: Simple story IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.07.02, 15:12
        > PS. Ta historyjka lekko trąci kitem.

        Nie wydaje mi się, ja kiedyś wręczyłem różę dziewczynie na ulicy.
        Tej właśnie, bo mijaliśmy się, a ona wściekle mi się podobała.


        pozdrawiam
    • tuli_pan Re: Simple story 03.07.02, 14:06
      ja bym mu uwierzyl na twoim miejscu
      • no_nick Re: Simple story 03.07.02, 14:07
        Nawet jeśli to kit , to fajny.Romantyczny taki.Jeśli prawda - tym fajniej.
        • masaker Re: Simple story 03.07.02, 14:27
          No tak - jak na prawdę to trochę zbyt telenowelowo-serialowo-komedioromantyczne, ale łzy zalały mi
          twarz. Szkoda, że kiedy jeszcze byłem piękny i młody, kobiety nie tylko nie rzucały się na mnie z
          wyzwaniami miłosci, ale wręcz moje wyrazy uczuć traktowały jak niesmaczny żart.
          • no_nick Re: Simple story 03.07.02, 14:34
            Mam podobne spostrzeżenie.W moich czasch czyli wtedy kiedy byłem piękny i mlody
            podobne gesty zbywano w najlepszym razie wzruszeniem ramion lub wybuchem
            śmiechu.A teraz ...
    • Gość: kismeth to fakt IP: 213.17.227.* 03.07.02, 14:49
      przy czym moje pierwsze skojarzenie było że jest pijany, naćpany, albo
      złodziej - ale to po fakcie. Nie wygladal na to wszystko a torbe mam całą więc -
      wyglada na to ze albo wariat albo roamntyk, albo nie wiem co
      • no_nick Re: to fakt 03.07.02, 16:05
        To nie byłem ja , chociaż po opisie tego jak ta sytuacja Tobą potrząsnęła -
        żałuję.Gdybym to był ja to i tak nie napisałabyś "chłopak" tylko "facet" lub
        raczej "starszy facet" :)
        • Gość: kismeth Re: to fakt IP: 213.17.227.* 03.07.02, 17:06
          Sam przyznasz, ze sytuacja była bardzo nieoczekiwana i niezwykła, ale niezwykle
          zaciekawiająca.
          A tak poza tym to doszłam do wnoisku ze musiał to być jakiś zakład albo coś
          takiego.
          Im dłużej się nad tym zastanawiam tym zabawniejsze wyjaśnienia przychodzą mi do
          głowy
    • Gość: muniek Re: Simple story IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 17:50
      nie wierze.
      Jesli juz to zwykła bajerka.... pomysł jak kazdy inny.
      znak zodiaku?
      hi hi hi hi
      muniek
    • Gość: jr Re: Simple story IP: 203.129.132.* 04.07.02, 04:29
      moze mysial ze jak pocaluje zabe to sie w krolewne zmienisz .... hehehe
      tak serio to wyglada (twoj adres) iz mieszkasz za granica, jesli to byl latin
      amerykan to nic wielkiego ... , a moze to byl transwest???
      • Gość: kismeth Re: Simple story IP: 213.17.227.* 04.07.02, 08:09
        Mieszkam w naszym pięknym kraju ojczystym położonym w centrum Europy. W dużym
        mieście gdzie komunikacja miejska nagminnie się spoźnia.
        Wyjaśnienie z żabą jest prawdopodobne i wyjaśnia dlaczego od tamtej pory nie
        widuje go na przystanku. Rozczarował się biedak ;)
        • no_nick Re: Simple story do kismeth 04.07.02, 09:37
          Ej czemu tak na czarno to widzisz - a może było odwrotnie i facet zamienił się
          w księcia po pocałowaniu królewny ?
          • Gość: kismeth Re: Simple story do no_name IP: 213.17.227.* 04.07.02, 13:27
            Księzniczki też są różne - niektóre mogą przypominać zabę i aż żal co się
            porobiło wtedy z takim księciem :)
            • no_nick Re: Simple story do kismeth 04.07.02, 13:44
              Nie , takich księżniczek nie ma , bo nie byłoby jak nosić ich na rękach.A tak
              trzeba z księżniczkami :)
              • Gość: kismeth Re: Simple story do no_name IP: 213.17.227.* 04.07.02, 13:48
                to ja w takim razie nie z tej bajki
                • no_nick Re: Simple story do kismeth od no_nick 04.07.02, 14:03
                  To napisz sobie swoją bajkę , taką w której takie zachowania jak opisałaś będą
                  wywoływały tylko takie reakcje jak moja.:)
                  • Gość: kismeth Re: Simple story do no_nick od kismeth IP: 213.17.227.* 04.07.02, 14:11
                    Dobrze No_nick - zakladam nowy wątek na tę bajkę :)

                    :))
                    k
    • vicca Re: Simple story 04.07.02, 13:58
      A w jakim mieście ten przystanek? Może ja też powinnam się tam przespacerować
      jeżeli jest to w "stolycy" ;)))

      A ten kolega, to chyba romantyk - nie chce mi się wierzyć, że mogło chodzić o
      zakład :))

      Pozdr ciepło Vicca
      • Gość: kismeth Vicca IP: 213.17.227.* 04.07.02, 14:13
        teraz to ja sama nie wiem o co chodziło. Moze to był jednak złodziej, ktory nie
        zdążył mnie okraść?
      • Gość: jr Re: Simple story IP: 203.129.132.* 05.07.02, 00:37
        coz... niektorzy, przed randka, trenuja calowanie na poduszce a inny na
        kukle... hehehe.
        oczywiscie zartuje!
        buzka od super ksiecia.
    • Gość: ach Re: Simple story IP: 80.48.53.* 04.07.02, 17:54
      bajka przystankowa
      Autor: Gość portalu: kismeth
      Data: 04-07-2002 14:26 adres: 213.17.227.*

      Dawno, dawno temu, w pięknym kraju nad brzegiem brudnej rzeki stalo miasto. W
      mieście tym mieszkala księżniczka ktora wyglądała jak żaba wagi najlżejszej
      bokserskiej (nie wiem jaka to). Księżniczka do pałacu w ktorym odbywala bale i
      inne zajęcia, ktorym oddają się dobrze wychowane księżniczki, dojeżdzała
      ekspresową karetą publiczną, bo to była całkiem niebogata księżniczka (recesja
      na rynku).
      Pewnego dnia, gdy czekała na karetę (która się spóźniała jak to miała w
      zwyczaju) zobaczyła - no właśnie - rycerzem to on nie był, ani giermkiem, ani
      paziem, ani błaznem, ani szambelanem, ani czarodziejem, ani nawet ogrem... Nie
      _Wiadomo_Kto podszedł do księżniczki i powiedział głosem wyraźnym - "Mam
      nadzieję, że nie masz swojego rycerza. Jak nie to już masz - mnie. Zakochałem
      się" po czym przeszedł do czynności udowadniających jego zakochanie.
      Żabia księżniczka zbaranaiała - "o co tu chodzi? Bo chyba nie o pocałunek
      odczarowujący - nie jestem w końcu żabą, ani nie o pocałunek prawdziwej
      miłości - przecież go nie znam?"
      Pełna rozterki księżniczka po chwilowej konsternacji uwolnia się od
      Nie_Wiadomo_Kogo i w stanie absolutnego szoku wsiadła do karety która właśnie
      podjechała.
      Nie_Wiadomo_Kto został i machał na pożegnanie rękami jak wiatrak.
      _______________________________________________________________________________

      Pytanie : w jakim celu ta sama historia na dwóch wątkach żabko, zwłaszcza,że to
      tylko simple story. Ach ten sezon ogórkowy !
      ach

      • roseanne do poprzednika 04.07.02, 22:11
        przeciez lojalnie uprzedzala, ze zalozy nowy watek poswiecony bajce o
        krolewnie.

        lato, ogorki, krolewny, zaby - kazdy sposob na kanikule dobry
      • Gość: kismeth ach IP: 213.17.227.* 05.07.02, 07:44
        bajka jest pisana dzieki podpowiedzi No_name.
        I chyba nikomu (oprócz ciebie) to nie przeszkadza.
    • Gość: trawka Re: Simple story IP: *.acn.waw.pl 05.07.02, 09:11
      Zdarzyla mi sie taka sytuacja( mam nadzieje ze to nie ten sam facet:-).
      Szczerze mowiac to byla ostatnia rzecz jakiej sie (wowczas) spodziewalam wiec
      stalam jak wryta (zbyt zazenowana zeby znaleźc odpowiednia riposte)"ja dorosla
      kobieta"...z czasem szok przeszedl i wyszlam za tego faceta.
      Pozdrawiam serdecznie
      trawka
      • Gość: soso Re: Simple story IP: 195.41.66.* 05.07.02, 09:35
        Mi sie zas zdarzylo tak:
        W New York City na przystanku autobusowym podeszla do mnie dziewczyna i ni stad
        ni z owad powiedziala 'hi!'. No to ja z kraju komuny stalem w szoku i
        milczalem. No to ona zaczela wpatrywac sie we mnie badawczo (byla to w jednej z
        tzw. 'czarnych ' dzielnic NYC a dziewczyna byla jak czekoladka). Po jakims
        czasie okrazyla mnie dookola bacznie wpatrujac sie w okolice moich kieszeni w
        spodniach. W koncu powiedziala:
        'You are a cop, don't you?'


        Nie, nie ozenilem sie z nia. Wsiadlem w pierwszy lepszy autobus i odjechalem
        do 'swojej' dzielnicy, portorykanskiej nawiasem mowiac. :-)

        pzdrw

        soso
        • Gość: trawka Re: Simple story IP: *.acn.waw.pl 05.07.02, 10:51
          :-)) i co teraz zalujesz:-)))) Biedaku:-)
          pozdrawiam
          trawka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka