sedes666
28.05.05, 16:05
Chciałbym poznać Waszą opinię na temat pewnej sprawy.
Poznałem pewną kobietę w sieci. Pisałem z nudów na różnych
forach i to dość dużo. Dostałem pewnego dnia od pewnej kobiety,
z którą bawiłem się słowem mail o treści:
"Muszę przyznać, że zaintrygowały mnie Twoje wypowiedzi i chciałam
Cię poznać".
Jako że rozmawiać bardzo lubię podjąłem dyskusję. Okazało się, że naprawdę
miło nam się rozmawia. Powiedziałbym nawet, że nawet bardziej niż miło,
że da się wyczuć jakieś napięcie między nami. Ona dość często mi pisze, że ma nadzieję, że nie jest to ostatna wymiana poglądów. Mówi mi o tym co dzisiaj robiła, czego się boi, a co jej sprawa w życiu przyjemność. Pisze, że czeka na wiadomości ode mnie z niecierpliwością, że czuje jakbyśmy znali się co
najmniej kilka lat, że czuje pokrewieństwo dusz.
Jednym słowem strasznie mnie kokietuje. Jest jedno ale. Rozmawiamy sobie
na zupełnym luzie i kiedyś wspomniała, że ma chłopaka i że bardzo za nim
tęskni, bo widują się bardzo rzadko. Ostatnio mieli jakąś scesję, ale się
pogodzili.
"Już mi lepiej. Na szczęście i jak zwykle on okazał się mądrzejszy i pierwszy wyciągnął rękę do zgody. Po kilku godzinach ja też przeprosiłam. Więc jest dobrze, a jutro przyjedzie. Ale i Ciebie nie zaniedbam, będę pisać"
Potem napisała mi też coś takiego:
"A na razie ja i on pójdziemy spać i wreszcie zasnę spokojnie, układając swoją rękę w jego dłoni. Ale to tylko dwie noce..."
Jednocześnie śle mi piosenki i wiersze o miłości, zaufaniu, itp...
Gdy nie piszę przez jakiś czas wysyła mi wiadomości w stylu: "no ja nie wiem,
nic nie piszesz i nie piszesz."
Wydawało mi się zawsze, że znam się na kobietach, ale tej jakoś rozgryźć do
końca nie mogę. Z jednej strony pisze o tym, że idzie właśnie na ławkę w parku coś poczytać i wystawić swoje nogi na słonko. Pisze, że zrobiło jej
się ciepło, gdy powiedziałem jej komplement. Mówi:
"Jak dla mnie to masz jakieś 21-22 lata, więcej chyba nie. Ale może to tylko
moje wyobrażenie, żeby było tak, jak ja chcę..."
Z drugiej strony te wszystkie teksty o jej chłopaku.
O co może jej chodzić? Czasem jest bardzo blisko, czasem dalej.
Tak jakby nie rozumiała, że pewne rzeczy pisze się wyłącznie osobie bliskiej
sercu.