maja84
31.05.05, 11:50
Mam pytanie bo jestem troche juz zalamany ...
Poznalem ją w lutym, tuz przed walentynkami, nie zyskala na poczatku u mnie
dobrej opini, ale to dlatego ze czasem jak widze dziewczyny to mi sie
niedobrze od nich robi - przez moja ex. To bylo na imprezie. Dowiedzialem sie
pare rzeczy na jej temat, a ze Walentynki byly nastepnego dnia to
zasugerowalem ze moze gdzie skoczymy-byla restauracja wloska... na poczatku
nie wiedzialem o czym mam rozmawiac z nia - widzialem ja 2 raz w zyciu,
znalezlismy wspolny temat i skonczylismy rozmawiac w opustoszalej restauracji.
Zaczelismy sie spotykac, bylismy razem. Niczego nie chcialem robic na sile -
studiuje daleko od domku < za tydzien koncze szkole> wiec to bylo na
odleglosc. Przyjezdalem co tydzien co 2, jak moglem. Na 1 maja byla u mnie...
bylo wspaniale. Jest naprawde wspaniala delikatna i niezmiernie czystym
serduszku osoba. Jednak jej zycie jest skoplikowane, duzo pracuje, mieszka nie
u sibie, chce zaczac studia a nie ma warunkow. Kiedys duzo sie przerpwodzala
tzn ostatnie 4 lata. Wiec ona nie czuje gruntu pod nogami, zyje z dnia na
dzien, bez zadnej perspktywy. Ja koncze ameryskanki licencjat, chcialem jechac
na magistra do londynu wiec opowiedzialem jej o tym, nie pytajac sie czy chce
jechac ze mna, tylko ja uswiadomilem ze ja chyba tak bym chcial zrobic. Ona
tego samego wieczoru powiedziala ze chce pojechac ze mna, bylem w szoku.
Jednak doszla do wiosku ze nie jest w stanie.
Problem jest taki ze ona nie wie na czym stoi, w stosunku do swojej osoby i do
mojej < moge wyjechac> Jednak ja podjalem decyzje ze bede sie uczyl w Polsce,
w miescie gdzie mieszkam wiec normalnie sie bedziemy widziec. Napisalem jej to
na @. Narazie powiedziala ze potrzebuje czasu zeby pomsylec nad swoim zyciem
itp - ROZUMIEM TO. Poza tym jakis koles zaczal sie do niej podwalac, ona nei
regowala ale raz poszla na piwo z nim i mowila ze sie strasznie czula i ze
zaluje. Poza tym jest zagubiona. Ja jestem gotow zostac na slasku przy niej,
potrzebuje stabilizacji ktorej mi bardzo brak, chcialbym z nia zamiekszac i
pojsc na zaoczne studia+praca
Pytanie. Jak mam sprawic aby wrocily jej uczucia, nie znamy sie dobrze i
brakuje przywizania z powodu odleglosci, jedynie co widze to jakby zaczac
wszytko od poczatku, naprawde chce ja wspierac < ma ciezkie zycie> byc przy
niej i jej pomagac. Czekam na sugestie Dzieki z gory