Dodaj do ulubionych

Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni'

23.06.05, 12:10
dla Reni6...:))

lubimy przestrzenie;
lubimy przestrzen krajobrazu z gorami w tle,
albo przestrzen pomiedzy woda i niebem, z cienka blizna horyzontu...
lubimy gleboka przestrzen kosmosu...
przestrzen swiatla dobiegajacego z naszej gwiazdy...
przestrzen wiatru...
lub chocby przestrzen zyciowa, a w niej, nasz dom i nasi bliscy...

ale sa tez inne przestrzenie...nieuchwytne dla oka...
sa to nasze, osobiste, przestrzenie wewnetrzne...

przestrzeni wewnetrznych jest tyle, ile ludzi, kazdy nosi w sobie swoja
wlasna przestrzen, ale mozna te przestrzenie podzielic na kilka kategorii:

przestrzen wewnetrzna czlowieka moze byc mala jak dziurka od klucza,
wlasciciel takiej przestrzeni zmiescic sie w niej nie moze...jest wedrowcem
podrozujcym
bez chwili wytchnienia, po obrzezach samego siebie, nigdy do siebie nie
docierajac...jest wedrowcem bezdomnym...

sa wieksze przestrzenie, ale male i waskie na tyle , ze poruszanie sie w tej
przestrzeni, jest pelzaniem; od zdarzenia do zdarzenia, od obiadu do obiadu,
od wiadomosci do wiadomosci...ludzie z taka przestrzenia zyja liniowo,
najczesciej ze wzrokiem utkwionym
w 'dalej i wiecej'...

zdarzaja sie tez przestrzenie rozlegle....od horyzontu po horyzont, o takich
ludziach mowimy, ze maja 'szerokie horyzonty'...
miesci sie w nich wiele, nawet muzyka, a moze i poezja...?
przestrzen ta jednak bywa plaska , dwuwymiarowa, okolona plotem przekonan i
pogladow, pocieta zasiekami konwenasow, uprzedzen
i mnieman...jest to przestrzen w ktorej niekiedy, snuje sie mgla strachu i
niepewnosci...

i wreszcie przestrzen najwieksza, nieczesta, przetrzen ktorej nic nie
zakresla, przestrzen od nieskonczonosci w nieskonczonosc...w przestrzeni tej,
wszystko zdarzyc sie moze, nic nie jest raz na zawsze ustalone, znajdzie sie
w niej kazde oczekiwanie... i ufnosc,
kazde przebaczenie...i zrozumienie...rodza sie w niej idee i wizje, mysli
wielkie i wielkie zamiary...
jest to przestrzen w ktorej czlowiek jest wolny od swiata, od ludzi, i w tej
tylko przestrzeni, moze uwolnic sie od samego siebie...

ptak bez przestrzeni jest tylko zwierzeciem...
ptak zakreslajacy mala przestrzen, jest malym ptaszkiem...,
a ptak zakrelajacy rozlegle przestrzenie, jest ptakiem wielkim...

ciekawe, jaka macie w sobie przestrzen...:))

luty

Obserwuj wątek
    • ziemiomorze Zaprawde, luty 23.06.05, 12:14
      jestes howardem davidem johnstonem tego forum
      • luty10 Re: Zaprawde, luty 24.06.05, 04:07
        ziemiomorze napisała:

        > jestes howardem davidem johnstonem tego forum
        >
        mam nadzieje, ze to nie grzech...:)
        • ziemiomorze Re: Zaprawde, luty 24.06.05, 10:51
          To jest grzech. Slodkopierdzacy i pelen banalow.
          • luty10 Re: Zaprawde, luty 24.06.05, 13:35
            ziemiomorze napisała:

            > To jest grzech. Slodkopierdzacy i pelen banalow.

            znaczy to, ze wszyscy grzeszymy...ale to nasze, czlowiecze prawo...
    • psychopata.z.borderline 3d studio;) 23.06.05, 12:15

    • krtysia Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 13:12
      > zdarzaja sie tez przestrzenie rozlegle....od horyzontu po horyzont, o takich
      > ludziach mowimy, ze maja 'szerokie horyzonty'...
      > miesci sie w nich wiele, nawet muzyka, a moze i poezja...?
      > przestrzen ta jednak bywa plaska , dwuwymiarowa, okolona plotem przekonan i
      > pogladow, pocieta zasiekami konwenasow, uprzedzen
      > i mnieman...jest to przestrzen w ktorej niekiedy, snuje sie mgla strachu i
      > niepewnosci...

      taka wlasnie przestrzen mam w sobie .....
      ale innej bym nie chciala...


      :((((((((((((((((((poza tym mam zazdrosc w sobie ,i co ja z tym zrobie!!!???
      • hieroglif1 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 22:52
        krtysia napisała:

        > > zdarzaja sie tez przestrzenie rozlegle....od horyzontu po horyzont, o tak
        > ich
        > > ludziach mowimy, ze maja 'szerokie horyzonty'...
        > > miesci sie w nich wiele, nawet muzyka, a moze i poezja...?
        > > przestrzen ta jednak bywa plaska , dwuwymiarowa, okolona plotem przekonan
        > i
        > > pogladow, pocieta zasiekami konwenasow, uprzedzen
        > > i mnieman...jest to przestrzen w ktorej niekiedy, snuje sie mgla strachu
        > i
        > > niepewnosci...
        >
        > taka wlasnie przestrzen mam w sobie .....
        > ale innej bym nie chciala...
        >
        >
        > :((((((((((((((((((poza tym mam zazdrosc w sobie ,i co ja z tym zrobie!!!???

        Może nie powinnam wpisywac się w to miejsce, w które powinien wpisać sięLuty,
        jednak wydaje mi się, że Luty być może odpowiedziałby to samo co
        odpwoiedziałabym ja, a więc nie powiem niczego, tylko zazekam na odpowiedź
        Lutego.
        Jednak według Lutego to przestrzeń dwuwymiarowa, na której znajdują się takie
        rzeczy, które istnieją w kazdej z wymienionych przestrzeni, dokładnie w tych,
        które on wymienił, a dodatkowo ta przestrzeń, która jest najrozleglejsza
        zawiera w sobie to, czego brak innym przestrzeniom- i być może podkreślił to
        tylko po to, by wypełnić czymś przestrzeń najrozleglejszą, w której dzieje się
        wszystko, a w której można zyc, ale nie da bez tego, co uważa za przyczyne jej
        dwuwymiarowości- a które są przyczyną tego, że potrafimy w najrozleglejszej żyć
        i trzymają nas przy niej.
        Luty, gdybyś miał do wyboru którąś z tych przestrzeni, którą wybrałbyś dla
        siebie, gdybyś wiedział, że najrozleglejszą zapewniającą najwięcej tego, czego
        nie moga zapenić inne mógłbyś wybrać?
        • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:30
          hieroglif1 napisała:

          > krtysia napisała:
          >
          > > > zdarzaja sie tez przestrzenie rozlegle....od horyzontu po horyzont,
          > o tak
          > > ich
          > > > ludziach mowimy, ze maja 'szerokie horyzonty'...
          > > > miesci sie w nich wiele, nawet muzyka, a moze i poezja...?
          > > > przestrzen ta jednak bywa plaska , dwuwymiarowa, okolona plotem prz
          > ekonan
          > > i
          > > > pogladow, pocieta zasiekami konwenasow, uprzedzen
          > > > i mnieman...jest to przestrzen w ktorej niekiedy, snuje sie mgla st
          > rachu
          > > i
          > > > niepewnosci...
          > >
          > > taka wlasnie przestrzen mam w sobie .....
          > > ale innej bym nie chciala...
          > >
          > >
          > > :((((((((((((((((((poza tym mam zazdrosc w sobie ,i co ja z tym zrobie!!!
          > ???
          >
          > Może nie powinnam wpisywac się w to miejsce, w które powinien wpisać sięLuty,
          > jednak wydaje mi się, że Luty być może odpowiedziałby to samo co
          > odpwoiedziałabym ja, a więc nie powiem niczego, tylko zazekam na odpowiedź
          > Lutego.
          > Jednak według Lutego to przestrzeń dwuwymiarowa, na której znajdują się takie
          > rzeczy, które istnieją w kazdej z wymienionych przestrzeni, dokładnie w tych,
          > które on wymienił, a dodatkowo ta przestrzeń, która jest najrozleglejsza
          > zawiera w sobie to, czego brak innym przestrzeniom- i być może podkreślił to
          > tylko po to, by wypełnić czymś przestrzeń najrozleglejszą, w której dzieje
          się
          > wszystko, a w której można zyc, ale nie da bez tego, co uważa za przyczyne
          jej
          > dwuwymiarowości- a które są przyczyną tego, że potrafimy w najrozleglejszej
          żyć
          >
          > i trzymają nas przy niej.
          > Luty, gdybyś miał do wyboru którąś z tych przestrzeni, którą wybrałbyś dla
          > siebie, gdybyś wiedział, że najrozleglejszą zapewniającą najwięcej tego,
          czego
          > nie moga zapenić inne mógłbyś wybrać?

          wybralbym przestrzen najrozleglejsza, bo w morzu mozna plywac jak w rzeczce,
          ale w rzeczce nie da sie plywac jak w morzu...
      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:26
        krtysia napisała:


        taka wlasnie przestrzen mam w sobie .....
        > ale innej bym nie chciala...
        >
        >
        > :((((((((((((((((((poza tym mam zazdrosc w sobie ,i co ja z tym zrobie!!!???

        przestrzen wew., to nie wytyczne, jaka nasz byc...
        • krtysia Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 09:37
          luty10 napisał:

          > krtysia napisała:
          >
          >
          > taka wlasnie przestrzen mam w sobie .....
          > > ale innej bym nie chciala...
          > >
          > >
          > > :((((((((((((((((((poza tym mam zazdrosc w sobie ,i co ja z tym zrobie!!!
          > ???
          >
          > przestrzen wew., to nie wytyczne, jaka nasz byc...

          "ciekawe, jaka macie w sobie przestrzen...:))"

          chcialam tylko zaspokoic Twoja ciekawosc:)
          dales kilka przykl.to se jeden wybralam ....

          a plywac lubie tylko w basenach;))))
    • reni6 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 13:13
      dziekuje Lutku:) tego mi brakowalo

      a co z wkraczaniem w nasza przestrzen?

      jak postrzegamy tych ktorzy swoja przestrzen kieruja do innych, a kim sa ci
      ktorzy odgradzaja swoje JA otaczajac sie murem przez ktory wstep maja tylko
      nieliczni.

      dlaczego Ci pierwsi oddaja wiekszosc swojej przestrzeni, a ci drudzy tak jej
      bronia?

      Czy ktos mi to wyjasni?

      Pozdr, Reni.

      Ps. Luty, jestes wielkim gentelmenem, tylko oni dotrzymuja slowa w wielkich
      sprawach i tych najmniejszych tez:)
      • rybolog Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 00:10
        Zadalas pytanie na ktore moze byc wiele odpowiedzi...bardzo wiele.
        • psychopata.z.borderline hieroglify Ci włoży bez mydła:)))) 24.06.05, 00:12

      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:35
        reni6 napisała:

        > dziekuje Lutku:) tego mi brakowalo
        >
        > a co z wkraczaniem w nasza przestrzen?
        >
        > jak postrzegamy tych ktorzy swoja przestrzen kieruja do innych, a kim sa ci
        > ktorzy odgradzaja swoje JA otaczajac sie murem przez ktory wstep maja tylko
        > nieliczni.
        >
        > dlaczego Ci pierwsi oddaja wiekszosc swojej przestrzeni, a ci drudzy tak jej
        > bronia?
        >
        > Czy ktos mi to wyjasni?
        >
        > Pozdr, Reni.

        tez sie nad tym zastanawiam...
        moze obrona swojej przestrzeni,
        ma cos wspolnego z obrona fizycznego terytorium?
        dlaczego ludzie oddaja swoja przestrzen innym...?
        moze to wariaci...:)
    • milk.chocolate Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 13:21
      luty10 napisał:

      > ptak bez przestrzeni jest tylko zwierzeciem...
      > ptak zakreslajacy mala przestrzen, jest malym ptaszkiem...,
      > a ptak zakrelajacy rozlegle przestrzenie, jest ptakiem wielkim...

      a motyl?
      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:37
        milk.chocolate napisała:

        > luty10 napisał:
        >
        > > ptak bez przestrzeni jest tylko zwierzeciem...
        > > ptak zakreslajacy mala przestrzen, jest malym ptaszkiem...,
        > > a ptak zakrelajacy rozlegle przestrzenie, jest ptakiem wielkim...
        >
        > a motyl?

        motyl z przestrzenia jest motylem, a motyl bez przestrzeni,
        lepiej nie mowic czym jest...
        • reni6 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 08:39
          a motyl bez przestrzeni,
          > lepiej nie mowic czym jest...

          jest ...olowianym motylem...:)
          • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:51
            reni6 napisała:

            > a motyl bez przestrzeni,
            > > lepiej nie mowic czym jest...
            >
            > jest ...olowianym motylem...:)

            jest tez udreka...
            katastrofa...

        • milk.chocolate Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 12:51
          'i wreszcie przestrzen najwieksza, nieczesta, przetrzen ktorej nic nie
          zakresla, przestrzen od nieskonczonosci w nieskonczonosc...w przestrzeni tej,
          wszystko zdarzyc sie moze, nic nie jest raz na zawsze ustalone, znajdzie sie
          w niej kazde oczekiwanie... i ufnosc,
          kazde przebaczenie...i zrozumienie..'
          • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 15:53
            milk.chocolate napisała:

            > 'i wreszcie przestrzen najwieksza, nieczesta, przetrzen ktorej nic nie
            > zakresla, przestrzen od nieskonczonosci w nieskonczonosc...w przestrzeni tej,
            > wszystko zdarzyc sie moze, nic nie jest raz na zawsze ustalone, znajdzie sie
            > w niej kazde oczekiwanie... i ufnosc,
            > kazde przebaczenie...i zrozumienie..'

            tak, zrozumienie i przebaczenie...:))
            • milk.chocolate Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 17:55
              luty10 napisał:

              > milk.chocolate napisała:
              >
              > > 'i wreszcie przestrzen najwieksza, nieczesta, przetrzen ktorej nic nie
              > > zakresla, przestrzen od nieskonczonosci w nieskonczonosc...w przestrzeni
              > tej,
              > > wszystko zdarzyc sie moze, nic nie jest raz na zawsze ustalone, znajdzie
              > sie
              > > w niej kazde oczekiwanie... i ufnosc,
              > > kazde przebaczenie...i zrozumienie..'
              >
              > tak, zrozumienie i przebaczenie...:))

              zastanowię się jeszcze:))
    • imagiro Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 15:04
      wspaniale ... wczoraj wlasnie czytalem OSHO opisujacego nasza wlasna
      przestrzen, ktora w zasadzie jestesmy ... cialo niejako osadza sie na niej,
      potem z niej odpada ... podawal ilustracje, ze mozemy zniszczyc sciany domu
      ale przestrzeni nie jestesmy w stanie naruszyc ... luty, myslelismy o tym samym
      w tym samym czasie ...
      Pozdr, Imagine.
      • psychopata.z.borderline Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 15:10
        fałszywiec jesteś Imigiro.
        Raz jeździsz po Lutym jak po ośle, a tu nagle przypływ uczuć

        zastanów sie
        • imagiro Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 15:11
          hm ... jezdze tylko wtedy, gdy plecie androny (wedlug mnie). gdy dobrze mowi,
          tez mu to powiem ...
          • psychopata.z.borderline Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 15:12
            i dobrze:))
            • krtysia Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 15:14
              ;)))"kto sie lubi ten sie czubi"

              tak to z nimi jest;)
      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:41
        imagiro napisał:

        > wspaniale ... wczoraj wlasnie czytalem OSHO opisujacego nasza wlasna
        > przestrzen, ktora w zasadzie jestesmy ... cialo niejako osadza sie na niej,
        > potem z niej odpada ... podawal ilustracje, ze mozemy zniszczyc sciany domu
        > ale przestrzeni nie jestesmy w stanie naruszyc ... luty, myslelismy o tym
        samym
        > w tym samym czasie ...
        > Pozdr, Imagine.

        no widzisz...
        mnie zastanowial pewien czlowiek, pomyslalem o nim, ze jego przestrzen jest
        mala, jak dziurka od klucza, a potem chodzilem po lesie i myslalem o
        przestrzeniach w ogole...
    • zalozylam_nowe Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 21:38
      > ciekawe, jaka macie w sobie przestrzen...:))

      ograniczam sie do skromnych 10 wymiarow ;))
      • psychopata.z.borderline Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 21:40
        a ja mam depresje dziesieciobiegunowa
        • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:48
          psychopata.z.borderline napisała:

          > a ja mam depresje dziesieciobiegunowa
          >

          depresja dziesieciobiegunowa, to hiperdepresja:))...fajnie masz, jestes
          nietuzinkowa...nie ma nic gorszego od dwubiegunowosci...
      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:46
        zalozylam_nowe napisała:

        > > ciekawe, jaka macie w sobie przestrzen...:))
        >
        > ograniczam sie do skromnych 10 wymiarow ;))

        tak wlasnie myslalem...dziesiec wymiarow
        i juz mozemy zaczac opisywac swiat...
    • r.richelieu Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 22:02
      wymyślono tysion pińset sto dziewińset lat temu, publikowano tyleż samo

      akurat w tym nie ma nic Twojego, plagiat normalnie jak w pysk plasnąć
      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:55
        r.richelieu napisała:

        > wymyślono tysion pińset sto dziewińset lat temu, publikowano tyleż samo
        >
        > akurat w tym nie ma nic Twojego, plagiat normalnie jak w pysk plasnąć

        cyzbys te slowa kierowala do mnie?

        ile slow napisano o milosci, ile plagitow...
        kazda rozmowa o czymkolwiek jest plagiatem...
        kazdy wiosenny lisc i kazda Twoja mysl i zdanie i slowo...
        nawet jak gotujesz zupe pomidorowa, popelniasz plagiat...jak w pysk plasnac...
        • r.richelieu Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 12:48
          Jeśli odczucie przestrzeni jest Twoim własnym to jest to Twoja własna
          pomidorowa. Sęk w tym żeby nie mylić odczucia przestrzeni z przestrzenią samą w
          sobie
          • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:39
            r.richelieu napisała:

            > Jeśli odczucie przestrzeni jest Twoim własnym to jest to Twoja własna
            > pomidorowa.


            Sęk w tym żeby nie mylić odczucia przestrzeni z przestrzenią samą w
            >
            > sobie

            tego nie rozumiem...przybliz prosze...
            • r.richelieu Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 25.06.05, 15:31
              Przestrzeń sama w sobie istnieje jeśli istnieją wartości absolutne, nadludzkie,
              nie potrzebujące ludzi do ich wyznawania. Jeśli istnieją. Przestzreń wybrażona
              jest przestrzenią lutową na przykład i może nei meić nic wspólnego z
              przestrzenią absolutną. I teraz mówienie o swojej własnej przestrzeni jako o
              przestrzeni wszystkich, nawet tej absolutnej, to narzucanie własnego obrazu i
              odczucia.
              Choćby przykład z fundamentami i miejscem. Twoja przestrzeń miejsca nie
              potrzebuje, bo tak dalece pewny jesteś powotu, że możesz całą swoją energię
              poświęcić na eksplorację.
              • zlota_rybka1 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 25.06.05, 15:58
                r.richelieu napisała:

                > Przestrzeń sama w sobie istnieje jeśli istnieją wartości absolutne,
                nadludzkie,
                >
                > nie potrzebujące ludzi do ich wyznawania. Jeśli istnieją. Przestzreń
                wybrażona
                > jest przestrzenią lutową na przykład i może nei meić nic wspólnego z
                > przestrzenią absolutną. I teraz mówienie o swojej własnej przestrzeni jako o
                > przestrzeni wszystkich, nawet tej absolutnej, to narzucanie własnego obrazu i
                > odczucia.
                > Choćby przykład z fundamentami i miejscem. Twoja przestrzeń miejsca nie
                > potrzebuje, bo tak dalece pewny jesteś powotu, że możesz całą swoją energię
                > poświęcić na eksplorację.

                bardzo ladnie to napisalas, z przyjemnoscia przeczytalem...
                zajrzyj do @...prosze
                • luty10 ta rybka mnie dzisiaj przesladuje...splywaj rybko. 25.06.05, 16:06
                  • krtysia Re: ta rybka mnie dzisiaj przesladuje...splywaj r 25.06.05, 16:09
                    to uwazaj ;))))
                    czy bylo cos pod rybke?
                    • luty10 Re: ta rybka mnie dzisiaj przesladuje...splywaj r 25.06.05, 16:14
                      krtysia napisała:

                      > to uwazaj ;))))
                      > czy bylo cos pod rybke

                      nie, od wczoraj jestem na scislej diecie
                      scisle nic nie jem...
                      postanowilem sie zaglodzic....:)
                      • krtysia Re: ta rybka mnie dzisiaj przesladuje...splywaj r 25.06.05, 16:18
                        luty10 napisał:

                        > krtysia napisała:
                        >
                        > > to uwazaj ;))))
                        > > czy bylo cos pod rybke
                        >
                        > nie, od wczoraj jestem na scislej diecie
                        > scisle nic nie jem...
                        > postanowilem sie zaglodzic....:)

                        ot tak sobie ?
                        czy to jakis protest przeciwko czemus?
                        • luty10 Re: ta rybka mnie dzisiaj przesladuje...splywaj r 25.06.05, 16:26
                          krtysia napisała:

                          > luty10 napisał:
                          >
                          > > krtysia napisała:
                          > >
                          > > > to uwazaj ;))))
                          > > > czy bylo cos pod rybke
                          > >
                          > > nie, od wczoraj jestem na scislej diecie
                          > > scisle nic nie jem...
                          > > postanowilem sie zaglodzic....:)
                          >
                          > ot tak sobie ?
                          > czy to jakis protest przeciwko czemus?

                          zaraz protest...
                          dla rozrywki...:)
                          • krtysia Re: ta rybka mnie dzisiaj przesladuje...splywaj r 25.06.05, 16:35
                            luty10 napisał:

                            > krtysia napisała:
                            >
                            > > luty10 napisał:
                            > >
                            > > > krtysia napisała:
                            > > >
                            > > > > to uwazaj ;))))
                            > > > > czy bylo cos pod rybke
                            > > >
                            > > > nie, od wczoraj jestem na scislej diecie
                            > > > scisle nic nie jem...
                            > > > postanowilem sie zaglodzic....:)
                            > >
                            > > ot tak sobie ?
                            > > czy to jakis protest przeciwko czemus?
                            >
                            > zaraz protest...
                            > dla rozrywki...:)

                            no i dobrze ,troszkie zeszczuplejesz;)))
    • rybolog Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 23.06.05, 22:41
      No to cos podobne do liczb...lub cyfr / jak wolisz...mozna tak w nieskonczonosc.
      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 03:59
        rybolog napisał:

        > No to cos podobne do liczb...lub cyfr / jak wolisz...mozna tak w
        nieskonczonosc
        > .

        mozna w nieskonczonosc... i dobrze...
        w nieskonczonosc mozna o polityce, o pieniadzach, o kobietach...
        nieskonczonosc jest po to, aby jej uzywac...
        • reni6 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 08:41
          zycie to...plagiat?
    • mistyfikacja13 Luty, masz racje jak zwykle 23.06.05, 22:44
      • luty10 Re: Luty, masz racje jak zwykle 24.06.05, 04:01
        :)))
        to chyba jakas mistyfikacja...:)
    • iwan_w Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 11:16
      luty10 napisał:

      > i wreszcie przestrzen najwieksza, nieczesta, przetrzen ktorej nic nie
      > zakresla, przestrzen od nieskonczonosci w nieskonczonosc...

      Luty! czy Ty sugerujesz, że nieskończoności jest więcej niż jedna?:)

      i więcej nawet, że od jednej niekończoności można lecieć przez drugą
      nieskończoność, żeby trafić w końcu w trzecią?:)

      w przestrzeni tej, wszystko zdarzyc sie moze, nic nie jest raz na zawsze
      ustalone, znajdzie sie
      > w niej kazde oczekiwanie... i ufnosc,
      > kazde przebaczenie...i zrozumienie...rodza sie w niej idee i wizje, mysli
      > wielkie i wielkie zamiary...

      Luty! czy z nieskończonością nie jest tak, że nic się w niej nie rodzi i nic
      nie umiera, bo jest ona wolna od relacji czasowo-przestrzennych i przyczynowo-
      skutkowych?




      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:34
        iwan_w napisał:

        > luty10 napisał:
        >
        > > i wreszcie przestrzen najwieksza, nieczesta, przetrzen ktorej nic nie
        > > zakresla, przestrzen od nieskonczonosci w nieskonczonosc...
        >
        > Luty! czy Ty sugerujesz, że nieskończoności jest więcej niż jedna?:)

        to matematyczne skojarzenie (+) i (-) nieskonczonosc...

        >
        > i więcej nawet, że od jednej niekończoności można lecieć przez drugą
        > nieskończoność, żeby trafić w końcu w trzecią?:)
        >
        > w przestrzeni tej, wszystko zdarzyc sie moze, nic nie jest raz na zawsze
        > ustalone, znajdzie sie
        > > w niej kazde oczekiwanie... i ufnosc,
        > > kazde przebaczenie...i zrozumienie...rodza sie w niej idee i wizje, mysli
        >
        > > wielkie i wielkie zamiary...
        >
        > Luty! czy z nieskończonością nie jest tak, że nic się w niej nie rodzi i nic
        > nie umiera, bo jest ona wolna od relacji czasowo-przestrzennych i przyczynowo-
        > skutkowych?

        tak wlasnie jest, i kazdy ma nieskonczonosc w sobie...
        czlowiek ograniczony fizycznym cialem, zawiera w sobie nieskonczonosc...
        • fleuret Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:37
          luty10 napisał:


          > tak wlasnie jest, i kazdy ma nieskonczonosc w sobie...
          > czlowiek ograniczony fizycznym cialem, zawiera w sobie nieskonczonosc...

          ależ Luty
          nieskończoność to tylko przewrócona ósemka...
          • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:41
            fleuret napisała:

            > luty10 napisał:
            >
            >
            > > tak wlasnie jest, i kazdy ma nieskonczonosc w sobie...
            > > czlowiek ograniczony fizycznym cialem, zawiera w sobie nieskonczonosc...
            >
            > ależ Luty
            > nieskończoność to tylko przewrócona ósemka...

            napisz prosze, skonczona liczbe...zobaczymy czy to tylko przewrocona
            osemka...:))
            • fleuret Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:44
              widzę, ze na serio zainteresowałeś się za matematyką
              popieram, to królowa nauk
              • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:48
                fleuret napisała:

                > widzę, ze na serio zainteresowałeś się za matematyką
                > popieram, to królowa nauk

                niestety, to resztki ze szkoly...marniutkie...:))
                • fleuret Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:50
                  kto zjada ostatki
                  ten jest piękny i gładki
    • r.richelieu Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 12:53
      a przede wszystkim nie ma wielkści przestrzeni bez miejsca. Dopóki nie będzie
      miało się punktu zaczepnego, powrotu, bezpieczeństwa, dopóty przestrzeń będzie
      straszna i neibezpieczna. Miejsce to dom, przestrzeń to wyprawa. Lubić
      przestrzeń to mieć zapewniony bezpieczny punkt odniesienia, niech nawet będzie
      to przestrzeń wewnętrzna, gdzie miejscem będzie zbiór stałych i niepodważalnych
      dla nas wartości, a przestrzenią wszystko to co nowe
      • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 13:47
        r.richelieu napisała:

        > a przede wszystkim nie ma wielkści przestrzeni bez miejsca. Dopóki nie będzie
        > miało się punktu zaczepnego, powrotu, bezpieczeństwa, dopóty przestrzeń
        będzie
        > straszna i neibezpieczna. Miejsce to dom, przestrzeń to wyprawa. Lubić
        > przestrzeń to mieć zapewniony bezpieczny punkt odniesienia, niech nawet
        będzie
        > to przestrzeń wewnętrzna, gdzie miejscem będzie zbiór stałych i
        niepodważalnych
        >
        > dla nas wartości, a przestrzenią wszystko to co nowe

        obawiam sie, stalego i niepodwazalnego...to jest plot w mojej przestrzeni...
        • jmx Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 14:20

          Niekoniecznie. Stałe i niezmienne mogą być płoty a mogą to być też fundamenty,
          na których opiera się zdrowe życie - wiara we własne siły, brak strachu,
          przekonanie o własnej wartości, ufność w spojrzeniu na przyszłość....

          Im dłużej żyję tym mi się wydaje że w życiu najważniejsza jest równowaga; jak
          jest czegoś za mało albo za dużo zaczynamy się chwiać, pojawiają się problemy.
          A przecież człowiek potrzebuje obu nóg, żeby dobrze i pewnie stać na ziemi. I
          równie ważne są nogi fizyczne jak i 'psychiczne'.
          • luty10 Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 24.06.05, 15:45
            jmx napisała:

            >
            > Niekoniecznie. Stałe i niezmienne mogą być płoty a mogą to być też
            fundamenty,
            > na których opiera się zdrowe życie - wiara we własne siły, brak strachu,
            > przekonanie o własnej wartości, ufność w spojrzeniu na przyszłość....
            >
            > Im dłużej żyję tym mi się wydaje że w życiu najważniejsza jest równowaga; jak
            > jest czegoś za mało albo za dużo zaczynamy się chwiać, pojawiają się
            problemy.
            > A przecież człowiek potrzebuje obu nóg, żeby dobrze i pewnie stać na ziemi. I
            > równie ważne są nogi fizyczne jak i 'psychiczne'.
            >
            prowadzilem kiedys warsztaty teatralne dla mlodziezy dotknietej kalectwem,
            poznalem ludzi bez nog...wierz mi, nie potrzebne sa nam nogi...
            potrzebne sa nam skrzydla...
            • kvinna A zatem to Ty, Aniołku... 24.06.05, 15:56
              Miłe.

              Pozdrawiam z daleka.
              U mnie w miarę ok.

              U Ciebie, mam nadzieję, też.
              • luty10 Re: A zatem to Ty, Aniołku... 24.06.05, 16:29
                kvinna napisała:

                > Miłe.
                >
                > Pozdrawiam z daleka.
                > U mnie w miarę ok.
                >
                > U Ciebie, mam nadzieję, też.

                Wierzysz w Anioly...?:))

                u mnie tez w miare ok...pozdrawiam...:)
                • kvinna Wierzyłam :) 28.06.05, 10:51
                  Ale mój Anioł okazał się mieć cechy ludzkie, czyli...przestał nim być. Kolej
                  rzeczy ;)
                  • luty10 Re: Wierzyłam :) 28.06.05, 11:30
                    Anioly bez ludzkich cech, sa nieludzkie....:)
                    • kvinna Ale 28.06.05, 11:43
                      już nie są wtedy aniołami, nieprawdaż?
                      • luty10 Re: Ale 28.06.05, 11:49
                        kvinna napisała:

                        > już nie są wtedy aniołami, nieprawdaż?

                        sa, wtedy sa bardzej jeszcze...
                        • kvinna bo ich nie ma? 28.06.05, 12:01
                          n/t...
                          • luty10 Re: bo ich nie ma? 28.06.05, 12:08
                            kvinna napisała:

                            > n/t...

                            alez sa i to w olbrzymiej ilosci...:)
                            nieludzkie anioly, nie rozumialyby ludzkich lez, dlatego kazdy Aniol, ma jakas
                            ludzka ceche...:)
    • kvinna To Twoje, Panie Lutku? 24.06.05, 15:53
      Bo to ciekawe...
      • luty10 Re: To Twoje, Panie Lutku? 24.06.05, 16:23
        kvinna napisała:

        > Bo to ciekawe...

        ale co, moje?
    • fleuret dla lutego o niekończoności 28.06.05, 11:06
      Istoty od nicości odległość jest nieskończona

      ("Zabawy przyjemne i pożyteczne", 1776)
      • luty10 Re: dla lutego o niekończoności 28.06.05, 11:31
        fleuret napisała:

        > Istoty od nicości odległość jest nieskończona
        >
        > ("Zabawy przyjemne i pożyteczne", 1776)

        jak zwykle, trafilas w sedno...:)
        • fleuret Re: dla lutego o niekończoności 28.06.05, 12:49
          nie ja,
          ale ci, co bawili się przyjemnie i pozytecznie
          nie zjadali liter
    • bardzo.niegrzeczny Re: Magia zycia cz.13 ' O Przestrzeni' 26.07.05, 19:52
      luty10 napisał:

      > dla Reni6...:))
      >
      > lubimy przestrzenie;
      > lubimy przestrzen krajobrazu z gorami w tle,
      > albo przestrzen pomiedzy woda i niebem, z cienka blizna horyzontu...
      > lubimy gleboka przestrzen kosmosu...
      > przestrzen swiatla dobiegajacego z naszej gwiazdy...
      > przestrzen wiatru...
      > lub chocby przestrzen zyciowa, a w niej, nasz dom i nasi bliscy...
      >
      > ale sa tez inne przestrzenie...nieuchwytne dla oka...
      > sa to nasze, osobiste, przestrzenie wewnetrzne...
      >
      > przestrzeni wewnetrznych jest tyle, ile ludzi, kazdy nosi w sobie swoja
      > wlasna przestrzen, ale mozna te przestrzenie podzielic na kilka kategorii:
      >
      > przestrzen wewnetrzna czlowieka moze byc mala jak dziurka od klucza,
      > wlasciciel takiej przestrzeni zmiescic sie w niej nie moze...jest wedrowcem
      > podrozujcym
      > bez chwili wytchnienia, po obrzezach samego siebie, nigdy do siebie nie
      > docierajac...jest wedrowcem bezdomnym...
      >
      > sa wieksze przestrzenie, ale male i waskie na tyle , ze poruszanie sie w tej
      > przestrzeni, jest pelzaniem; od zdarzenia do zdarzenia, od obiadu do obiadu,
      > od wiadomosci do wiadomosci...ludzie z taka przestrzenia zyja liniowo,
      > najczesciej ze wzrokiem utkwionym
      > w 'dalej i wiecej'...
      >
      > zdarzaja sie tez przestrzenie rozlegle....od horyzontu po horyzont, o takich
      > ludziach mowimy, ze maja 'szerokie horyzonty'...
      > miesci sie w nich wiele, nawet muzyka, a moze i poezja...?
      > przestrzen ta jednak bywa plaska , dwuwymiarowa, okolona plotem przekonan i
      > pogladow, pocieta zasiekami konwenasow, uprzedzen
      > i mnieman...jest to przestrzen w ktorej niekiedy, snuje sie mgla strachu i
      > niepewnosci...
      >
      > i wreszcie przestrzen najwieksza, nieczesta, przetrzen ktorej nic nie
      > zakresla, przestrzen od nieskonczonosci w nieskonczonosc...w przestrzeni tej,
      > wszystko zdarzyc sie moze, nic nie jest raz na zawsze ustalone, znajdzie sie
      > w niej kazde oczekiwanie... i ufnosc,
      > kazde przebaczenie...i zrozumienie...rodza sie w niej idee i wizje, mysli
      > wielkie i wielkie zamiary...
      > jest to przestrzen w ktorej czlowiek jest wolny od swiata, od ludzi, i w tej
      > tylko przestrzeni, moze uwolnic sie od samego siebie...
      >
      > ptak bez przestrzeni jest tylko zwierzeciem...
      > ptak zakreslajacy mala przestrzen, jest malym ptaszkiem...,
      > a ptak zakrelajacy rozlegle przestrzenie, jest ptakiem wielkim...
      >
      > ciekawe, jaka macie w sobie przestrzen...:))
      >
      > luty
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka