Dodaj do ulubionych

tęsknota za nikczemnością

24.06.05, 08:45
jak buduje się barykady,
zakłada systemy alarmowe,
instaluje hmulce

w człowieku

przeciw

niszczycielskiej fali zła,
przemocy,
bestialstwu etc.

bo cały szkopuł w tym, że:
"kiedy patrzysz długo w otchłań,
ona zagląda też w ciebie"

Obserwuj wątek
    • lilit555 Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 09:04
      jedyna barykada przed złem i nikczemnoscia jest dobro

      trzeba je budowac w sobie

      wydobywac na swiatło dzienne

      nie patrzec w otchłan tylko w słonce

      lub w gwiazdy

      lub na horyzont

      i nie tesknic za nikczemnoscia


    • ziemiomorze Rilke: 24.06.05, 10:36
      'If my devils leave me, my angels will too'
      • fleuret baudelaire 24.06.05, 10:48
        Tylko poeta w sobie w całość zdźwięczył

        świat, co się w nas rozpada bez wytchnienia.

        Na piękno rzucił blask nieznanej tęczy,

        lecz, że sam jeszcze sławi co go dręczy,

        gruzy oczyścił, ruinę uwieńczył:


        I nawet moc niszcząca w świat się zmienia.

        ----------------------
        Rilke Rainer Maria
      • iwan_w Re: Rilke: 24.06.05, 11:20

        no wiesz, Zetto. Czy Rilke napisał to po angielsku?:)

        to trochę tak, jakby cytować u nas Pounda po niemiecku albo Eliota po...
        hebrajsku;)
        • ziemiomorze Re: Rilke: 24.06.05, 11:24
          Och tak, karć mnie jeszcze.
          Blysk monokla,
          • iwan_w Re: Rilke: 24.06.05, 11:37
            ziemiomorze napisała:

            > Och tak, karć mnie jeszcze.

            no, skoro to lubisz /błysk/

            > Blysk monokla,

            /błysk/

            --
            Czasami role karcących i karconych ulegają odwróceniu
    • ziemiomorze Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 10:48
      fleuret napisała:

      > bo cały szkopuł w tym, że:
      > "kiedy patrzysz długo w otchłań,
      > ona zagląda też w ciebie"

      Wlasnie o to chodzi, zeby nie uciekac, nie budowac barykad, nie zamykac sie w
      pokoju i nie wychodzic, bo niechcacy mozna kogos skrzywdzic - chodzi o to, zeby
      zajrzec w glab siebie i zapoznac sie ze swoja bestia, ktora nie jest gosciem z
      kosmosu, ale integralna czescia Ciebie. Czyms, co chce zabijac i krzywdzic, co
      jest wredne, nieludzko zlosliwe, bezlitosne itd

      Bo jesli bedziesz swoja Persone otaczac zasiekami, zeby nie skalal jej brzydki
      Cien, to nigdy nie bedziesz wiedziala, kim jestes.

      Wiec najpierw, zanim zaleje Cie morze Przyzwoitosci i Dobroci, zajrzyj w glab
      tej otchlani i sobie z nia pogadaj,
      • fleuret Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 10:58
        czy nie sądzisz, że zło, które wlewa się
        w człowieka z zewnątrz, uaktywnia jeszcze bestię?
        • ziemiomorze Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 11:05
          Gdyby 'zlo z zewnatrz' nie mialo w czym oddźwiękać, to by się nie wlewalo.
          • fleuret Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 11:15
            jak wobec tego oswoić bestię?
            przeca nie patrzeniem jej w oczy i głaskaniem futerka..
            dialog, monolog, bat czy kij?
            • ziemiomorze Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 11:20
              Zobaczyc. Zrozumiec, ze diably ze snu, duchy, przed ktorymi sie przykrywasz
              koldra, czy to, czego nienawidzisz w innych, to Ty sama.

              A potem juz z gorki,
              • fleuret Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 11:24
                veni vidi vici?
                między nami mówiąc, to wolę rozmawiać ze swoim aniołem...
                • ziemiomorze Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 11:33
                  fleuret napisała:

                  > veni vidi vici?
                  > między nami mówiąc, to wolę rozmawiać ze swoim aniołem...

                  Tak, bo fajnie jest wierzyc, ze jest sie dobra i grzeczna dziewczynka.
                  Nawiasem - czytalam statystyki, z ktorych wynikalo, ze w anioly wierzy 70%
                  Amerykanow, a w diabla - niecale 10%...

                  A potem ktoregos dnia robisz cos okropnego (albo nawet masz na to po prostu
                  chec) i 'zupelnie nie rozumiesz, czemu', albo uproczywie sni Ci sie demon,
                  ktory Cie sciga...
                  Jasne, mozna cale zycie uciekac przed soba, ale co to za zycie?
                  Polsen,
                  • fleuret Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 11:39
                    rozumiem, masz na myśli
                    "zycie nie całkiem moje"
                    jak napisała jedna z pań
                    w wątku "tego nie wybaczyłabym sobie nigdy"
                    coś w tym jest..
                    • ziemiomorze Re: tęsknota za nikczemnością 24.06.05, 12:05
                      Cos w rodzaju.
                      Troche jakbys wsrod swojej rodziny wybierala ladnych krewnych i tylko ich
                      zapraszala na rodzinne spedy, a o brzydkich uprzejmie jakos zapominala
                      • fleuret dla Zetki 24.06.05, 12:25
                        "Jeśli zamkniesz drzwi przed wszelkim błędem,
                        prawda zostanie za drzwiami"
                        RT
    • hansii Nikczemnosc owijam w bawelne...i tesknie... 24.06.05, 13:12
      fleuret napisała:

      > bo cały szkopuł w tym, że:
      > "kiedy patrzysz długo w otchłań,
      > ona zagląda też w ciebie" <

      Nikczemnosc owijam w bawelne. I tesknie okrutnie...
      Choc miewam sie lepiej...
      (a reszta - jak wyzej)

      www.treasuregear.com/Storage/female2.gif
      • fleuret Re: Nikczemnosc owijam w bawelne...i tesknie... 24.06.05, 13:53
        hansii napisał:


        > Nikczemnosc owijam w bawelne. I tesknie okrutnie...
        > Choc miewam sie lepiej...

        pewnie za dużo pracujesz


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka