Dodaj do ulubionych

Nadwaga a deprecha:(

01.07.05, 15:22
Powiedzcie, jak schudnąc 8 kg w 2 tygodnie?
Dostałam od tatusia spodnie o jakich marzyłam w rozmiarze 36 i nie wchodze,
buuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Obserwuj wątek
    • eary Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 15:29
      sprzedaj :) mi...

      A tak poważnie:
      kefiry.

      (moj przyjaciel ze uczelni zrzucil w ten sposob przez 1,5 mies 13 kg)
      • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 15:32
        od jutra wyciągam rolki i jak dawniej latem 10 km dziennie, do tego masz racje
        litr kefiru czy maslanki, zero słodyczy.
        Jak stary zobaczył na stole cukierki to go mało szlag nie trafił (to
        uzależnienie od słodyczy jest straszne)
      • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 15:40
        są podobno psychotropy skurczjące zołądek, tylko nie wiem jak sie nazywają.
        Podobno nic sie nie da po tym jeść oprócz owoców.
        Jak zna ktoś nazwe to bardzo prosze o pomoc
        • eary Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 15:58
          efekt jo-jo jak odstawisz. zrzucaj mądrze.
          Ja chce przytyć. jem 3 posiłki dziennie. grzecznie. i nic...
          • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 16:03
            ja to ze 3 razy w życiu przytyłam (później co prawda chudłam) odkąd uzależniłam
            sie od cukierów, tragedia. A to gorzej odstawić niz papierochy- nerwy takie ze
            idzie zwariować
            • eary Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 16:08
              nie lubie czekolady wiec mi raczej nie grozi.. ale landrynki na potege.. moje
              zeby cos o tym wiedza.. dziura dziure pogania.. i tak sobie obiecuje ze w tym
              miesiacu zaczne chodzic i naprawiac.. brrr.. ale od wrzesnia to na pewno..
              Probowałaś wcinać żelki? są niskokaloryczne jak bedziesz jesc kwaśne to głodna
              nie będziesz..
              i kefiry... ja tez rolki musze odkopac. moze masy miesniowej zamiast tluszczu..
              nawet juz szef mi dokucza ze moglabym od Lionow w koncu przytyc :(
              • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 16:12
                ja w ogóle nie moge ruszać słodyczy, bo zjem raz i koniec, później nie idzie
                odstawić. Teraz leża przede mna i nie ruszam, nawet mnie nie ciągnie
                • eary Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 16:27
                  wyćwiczysz silną wolę..
                  ja ćwicze.. przecene a omijam szerokim łukiem sklepy ;)
                  • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 16:30
                    to może sie wydawać banalne, ale znajoma mojej koleżanki przez cukiereczki
                    wylądowała w klubie, który podobno przypomina spotkania AA.
                    • eary Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 16:41
                      Jestem w stanie w to uwierzyć. Mo ex jadł dziennie 3 Pawełki. jak kiedyś
                      postanowiłam przeprowadzić test i kazałam mu odstawić wpadł w depresje.
                      dosłownie.. markotny, nic mu sie nie chciało, wcinał nutelle.
                      ponoć to przez skład czekolady
                      • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 16:43
                        jest to poważne uzaleznienie, ale o tym sie nie mówi
                      • kobieta_po_30tce ma lecytyne 01.07.05, 16:43
                        co wytwarza serotonine
                        jesli dobrze pamietam :)
                        • psychopata.z.borderline Re: ma lecytyne 01.07.05, 16:46
                          chyba tak:)
                          • eary Re: ma lecytyne 01.07.05, 16:47
                            brzmi uczenie i tlumaczy uzaleznienie- wystarczy :)
                            • kobieta_po_30tce zaraz tam uzaleznienie... 01.07.05, 16:48
                              a jak czlowiek codziennie sie smieje to tez uzaleznienie????? ;)
                              • psychopata.z.borderline Re: zaraz tam uzaleznienie... 01.07.05, 16:49
                                lata temu, jak nie miałam auta, potrafiłam przejsc w środku nocy sama 2 km do
                                stacji benzynowej po czekolade. chyba jednak cos w tym jest
                                • kobieta_po_30tce w stacji??? ;) 01.07.05, 16:49
                                  • psychopata.z.borderline Re: w stacji??? ;) 01.07.05, 16:50
                                    w d...:) moze być?:)
                                    • kobieta_po_30tce no jest! 01.07.05, 16:51
                                      znaczy sie: czekolada tam wchodzi :)
                                      • psychopata.z.borderline Re: no jest! 01.07.05, 16:52
                                        OK, poprawiaj moje błedy
                                        • kobieta_po_30tce jakie bledy???? 01.07.05, 16:52
                                          Toz Ty doskonala jestes! :)
                                          • psychopata.z.borderline Re: jakie bledy???? 01.07.05, 16:53
                                            kurde, nawet nie wiedziałam:)))
                                            • kobieta_po_30tce tralalala 01.07.05, 16:54
                                              nie wie-dzia-la????
                                              Kto Ci na to pojdzie??? :)
                                              • psychopata.z.borderline Re: tralalala 01.07.05, 16:56
                                                na co, bo nie wiem
                                                • kobieta_po_30tce no np na rente? ;) 01.07.05, 16:56
                                                  • psychopata.z.borderline Re: no np na rente? ;) 01.07.05, 16:57
                                                    spa-dó-wa!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • kobieta_po_30tce chcialam pedziec 01.07.05, 16:58
                                                    na renke!
                                                    O renke mnie chodzilo :)
                                                  • psychopata.z.borderline Re: chcialam pedziec 01.07.05, 16:59
                                                    kto mnie uniesie:))))))
                                                  • kobieta_po_30tce wiatr... 01.07.05, 17:00
                                                    ten z wontka
                                                    ze sie nudzą jakies kury domowe :)))
                                                  • psychopata.z.borderline Re: wiatr... 01.07.05, 17:01
                                                    teraz to ja musze dźwig zamawiać:)))
                                                  • kobieta_po_30tce po co? 01.07.05, 17:02
                                                    masz pieniądze,
                                                    to niech do Cibie wszystcy ;) przychodzą :)
                                                  • psychopata.z.borderline Re: po co? 01.07.05, 17:04
                                                    śmiech to zdrowie:)))
                                                  • kobieta_po_30tce i tak doszlas do sedna! 01.07.05, 17:06
                                                    Moje spodnie sprzed dwoch lat
                                                    (rozmiar male 36)
                                                    pekaja na mnie ze smiechu :)
                                                    I co mi tam? :)
                                                  • psychopata.z.borderline Re: i tak doszlas do sedna! 01.07.05, 17:20
                                                    ja rok temu miałam rozmiar 34-36 i nawet nie próbuje ...:)
        • avon_22 Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 18:35
          psychopata.z.borderline napisała:

          > są podobno psychotropy skurczjące zołądek, tylko nie wiem jak sie nazywają.
          > Podobno nic sie nie da po tym jeść oprócz owoców.
          > Jak zna ktoś nazwe to bardzo prosze o pomoc

          Bioxetin
          >
          • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 18:43
            Bioxetin to jest antydepresant a nie psychotrop (fluoksytyna nie ma takiego
            działania)
            więc to nie to
            • avon_22 Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 19:12
              psychopata.z.borderline napisała:

              > Bioxetin to jest antydepresant a nie psychotrop (fluoksytyna nie ma takiego
              > działania)
              > więc to nie to

              Ale chudnie sie po tym jak...
    • kobieta_po_30tce trafilas w sedno! 01.07.05, 16:07
      Ja jak mialam depreche schudlam 10 kilo! :)
      • eary Re: trafilas w sedno! 01.07.05, 16:09
        ja 3 :( i znow biust i tak mikry tez spadl :((
        • kobieta_po_30tce z biustem: tragedia :( 01.07.05, 16:11
          w koncu cycki to worki z tluszczem.
          Mi wtedy 2 rozmiary zmalal... :(

      • kobieta_po_30tce przepis: 01.07.05, 16:10
        nie jesz
        nie spisz
        nerwicowo za duzo pracujesz
        od razu podejmij walke z depresja w formie
        intensywnych cwiczen fizycznych:
        3h dziennie jazdy na rowerze,
        1h plywania
        silownia
        + solarium i sauna dla wytopienia smalczyku... :)

        100% skutecznosci!
        GWARANTUJE!! :)
        • eary Re: przepis: 01.07.05, 16:28
          jesooo..
          Kobieto! tak to się zaszlachtujesz.. a może po prostu 4h intensywnego seksu?
          • octopussy Re: przepis: 01.07.05, 16:45
            Na mnie najlepiej dziala stres - taki prawdziwy okropny,wszechwladny chudne w
            oczach. Ale jak tylko wyjde na prosta to tylko gotuje.
            • bba4 Re: przepis: 01.07.05, 16:48
              kurde 36 ................jest dla mnie za duze! bleeeeee

              nie marudz ja sie staram przytyc.........
              • kobieta_po_30tce to moze zacznij jesc :) 01.07.05, 16:49
            • kobieta_po_30tce gotujesz i nie jesz? 01.07.05, 16:48
              • bba4 Re: gotujesz i nie jesz? 01.07.05, 16:50
                jem,....... jem.......żre!!!

                mam 180 wzrostu:)


                nie tylę po prostu.....



                a to wszystko przez tego ,z którym mieszkam


                • kobieta_po_30tce Re: gotujesz i nie jesz? 01.07.05, 16:52
                  podjada Ci?
                  • bba4 Re: gotujesz i nie jesz? 01.07.05, 16:53
                    zmusza do gotowania;))))
                    leżac i nic nie robiąc zapewne przytyłabym:)


                    nudze sie teraz i opycham chipsami:)
                    • kobieta_po_30tce chipsy są chude 01.07.05, 16:55
                      bedziesz jak one... ;)
                      No moze tylko szerokie .upsko bedzie :)
                      • bba4 Re: chipsy są chude 01.07.05, 16:56
                        upsko jest waskie i akuratne

                        reszta tyż



                        a w ogole to jestem super laska hehehehhehehehehehehhehe;)))))))))))))))





                        i SKROMNA rzecz jasna;)
    • itsmeagain Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 17:23
      a ja sobie zamierzam nabyc spodenki w duuuuzym rozmiarze i juz ;)))
      • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 17:26
        ja nie kupuje teraz nic
        • itsmeagain Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 17:27
          a ja dzisiaj kupilam..... baterie do telefonu :)
          • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 01.07.05, 17:29
            a ja prezent dla taty na urodziny:)
            • itsmeagain Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 16:58
              no to faktycznie nie kupujesz teraz NIC ;)
              • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:01
                tylko kupiłam philishave'a tatusiowi, od tego sie nie tyje:)

                -
                Zapraszam na forum admina 0golone_jajka- "Kościół, religia bez KATOcenzury"
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21155
                • itsmeagain Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:05
                  od spodni tez sie nie tyje :)
                  • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:08
                    no wiem, ale teraz po co kupować na tłuste dupsko nowe rzeczy:)))
                    • itsmeagain Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:18
                      a co chcesz nosic zamiast spodni? na golasa? :D
                      • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:19
                        ciepło jest przecież:D
                        • itsmeagain Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:21
                          fakt, zima bywa gorzej :)
    • werala Re: Nadwaga a deprecha:( 02.07.05, 21:23
      ja tze mam ten problem i moze sie to skonczyc depresja jak znajdziesz jakis
      sprawdzony sposób daj znac dzieki
      werala@gazeta.pl
      • isabar Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 11:37
        W czekoladzie jest tryptofan, który jest pochodną serotoniny,tyle że jedząc
        czekoladę wzrasta poz. serotoniny nagle i na krótk, potem jest gorzej i sięgamy
        znów...
        Antydepresant to też psychotrop, jak każdy lek działający na mózg.
        Efekt jo -jo pojawia się gł. z tej przyczyny, że gdy się odchudzamy nasz marny
        metabolizm siada jeszcze bardziej i jak zaniechamy odchudzania to magazynujemy
        dwa razy więcej(a może jeszcze więcej)zamiast spalać lub wydalać.
        W ogóle o wszystkim decyduje mózg dlatego jedni chudną ze stresu, inni z
        zakochania(ja), a inni po podaniu tyroksyny.
        Pzdr.
    • ziemiomorze Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 16:15
      BED (binge eating disorder) to druga strona anoreksji i bulimii.
      Jesli Twoim problemem jest tylko to, ze nie miescisz sie w spodnie nr 36, to
      raczej na to nie cierpisz. Jesli natomiast masz nawyk regulowac nastroj
      slodyczami w tej ilosci, ze tyjesz bardzo duzo w szybkim czasie, to mozesz byc
      na najlepszej drodze. W BED mozna wpasc np wtedy, kiedy probuje sie odstawic
      drozsze, pozornie mniej szkodliwe nalogi - fajki, maryche czy alko (albo
      cokolwiek innego, takze internet)
      Tu masz kliniczne objawy BED (niekoniecznie musisz miec wszystkie):
      Uzależnienie od jedzenia charakteryzuje się:
      - poczuciem, że jedzenie jest poza twoją kontrolą (obojętnie od tego, co sobie
      obiecujesz, i tak zjesz tyle, że będziesz się czuła winna)
      - spożywaniem takiej ilości jedzenia, którą większa ilość ludzi uznałaby za
      stanowczo zbyt dużą
      - jedzenie w bardzo szybkim tempie (rzucanie się na jedzenie, pożeranie, także
      jedzenie na stojąco)
      - jedzenie do momentu, w którym czujesz się objedzona "do bólu"
      - spożywaniem dużych ilości żywności także wtedy, kiedy nie jesteś głodna
      - jedzeniem samotnie lub ukrywaniem faktu jedzenia z powodu wstydu, że jesz tak
      dużo
      - poczuciem wstrętu do samej siebie, przygnębienia lub winy z powodu jedzenia

      Tak Cie tylko strasze,
      • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 16:29
        chyba jednak nie mam powodów do obaw:)
        w ostatnim czasie siedzący tryb życia i brak motywacji chyba przyczynił sie do
        zmian wagi. Jak byłam on stop w ruchu, przy zorganizowanym kazdym dniu, jadłam
        słodycze w ilościach zawrotnych i nic mi sie nie dzialo. Chyba nie cierpie na
        tego rodzaju disorder, nie jest tak źle:)
        dzięki za straszenie
        • krtysia psycholku 03.07.05, 16:32
          ale od slodyczy niszcza sie zeby;)
          pomysl o tym,chcesz byc szczerbata?
          • psychopata.z.borderline Re: psycholku 03.07.05, 16:43
            i tą wizją skutecznie mnie zniechęciłaś do jedzenia słodyczy:)
        • ziemiomorze Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 16:52
          W BED nie jest problemem bycie gruba - przynajmniej nie na poczatku.
          Mozna byc szczupla i uzalezniona od jedzenia (paradoksalnie - bulimia i
          anoreksja tez sa uzaleznieniem od zarcia).
          Chcialam napisac, ze jesli uzywasz jedzenia jako regulatora nastroju i to w
          sposob, ktory Ci szkodzi (szybkie tycie), to moze byc to taka sama sciezka do
          uzaleznienia, jak picie, kiedy Ci zle czy marycha, kiedy nie mozesz juz
          wytrzymac. Tknelo mnie, kiedy opisalas, ze 'nie mozesz sie powstrzymac'
          (chociaz wiesz, ze juz zezarlas zbyt duzo) albo urzadzilas wyprawe po slodycze
          na stacje benzynowa, kiedy inne sklepy byly juz zamkniete. Tak samo dzialaja
          alkoholicy np. I nie ma znaczenia raczej, ze kiedys prowadzilas inny tryb
          zycia, obzeralas sie batonikami czy czym tam i nie tylas, bo - zrozum - nie o
          tycie tu chodzi, tylko o droge do uzaleznienia (ktore Twoja przyjaciolka leczy
          u Anonimowych Obzartuchow czy jak to sie tam nazywa).
          Wez no se przemysl.
          • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:00
            nie moja przyjaciółka, tylko znajoma koleżanki, ale nie ważne.
            z ta stacja było to dawno temu, teraz leza przede mna i nie ruszam, bo nie mam
            ochoty:)

            PS. z Twojego opisu wynika, że chyba w pełni zorganizuje sobie czas:
            poniedziałek: spotkanie w klubie AA
            wtorek: spotkanie w klubie narkomana
            sroda: spotkanie Anonimowych Obżartuchów
            czwartek: spotkanie uzależnionych od netu
            piątek: klub anonimowego palacza fajek

            WEEKEND na refleksje;))))
            • ziemiomorze Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:02
              Smiech broni, prawda?
              Sprobuj kiedys stanac prosto - jakis miesiac czy dwa, bez tych _wszystkich_
              podporek, to pogadamy :-)
              • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:08
                moja droga jestem trzeźwa, wyspana, nie obżarta, nie upalona, czysta jak łza

                w niedziele nie wypada;)))
                • ziemiomorze Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:11
                  Smiej sie dalej,
                  • psychopata.z.borderline Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:13
                    chyba lepiej w ten sposób podnosic sobie poziom serotoniny:)

                    a nie karmić własne chore ego cudzym kosztem (jako osoba inteligentna wiesz co
                    autor miał na mysli)
                    • isabar Re: Nadwaga a deprecha:( 03.07.05, 17:22
                      Dziwne, ale miałam podobne skojarzenia jak Ziemiomorze już nie chciałam się
                      zanadto wymądrzać, bo i tak mam taka tendencje.
                      Pzdr.
                  • psychopata.z.borderline najważniejsze w tym wszystkim ziemiomorze 04.07.05, 10:29
                    to 'poluzować tam, gdzie ciśnie";))
                    • ziemiomorze Re: najważniejsze w tym wszystkim ziemiomorze 04.07.05, 11:58
                      Laluniu,

                      najpierw prosisz o zdanie, opinie i pomoc, a potem - kiedy napisze, co o tym
                      mysle, robisz z siebie ofiare, robiac mi przy okazji to, co mi zarzucasz, to
                      znaczy dosrywajac.
                      Kill file,
                      • psychopata.z.borderline Re: najważniejsze w tym wszystkim ziemiomorze 04.07.05, 12:01
                        przecież ja Ci nie dosrywam, dlaczego tak to odebrałaś. Nie robie z siebie
                        ofiary.
                        Błędnie postrzegasz moją złośliwość, nie wiem czemu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka