imagiro
15.07.05, 15:47
mysl ludzka ma adres zwrotny ? Innymi slowy, czy jak po nitce do klebka nie
daloby sie dojsc od adresata do nadawcy jakiejs brzydkiej mysli ?
albo:
Dlaczego nie moge sobie ot tak zwyczajnie wyemitowac swej mysli i "porzadzic"
troche w czyjejs glowie, popatrzec cudzymi oczami ? Moge byc na Ksiezycu, na
dnie oceanu, kochac sie z Pamela, ale nie moge nic zrobic by byc w glowie
Krtysi ...
Imagine.