Dodaj do ulubionych

kariera albo seks

15.07.05, 23:48
gdybyście mieli do wyboru, będąc w parze czy też małżeństwie, w wieku pięknym
dwudziestoletnim, seks albo karierę - co byście wybrali?

bo jest tak: albo praca, która pozwoli kupić większy dom i samochód (obecnie
macie dwa pokoje w tym jeden przechodni po krewnych, i żadnego samochodu),
ale będzie kosztowała tyle energii i czasu, że można zapomnieć o seksiem -
raz w tygodniu, o ile nie będzie szkoleń w weeekend, to będzie maks

zakładamy, że partner / partnerka uszanuje i poprze każdy wybór, także nie
dojdzie do rozpadu związku z powodu braku seksu lub braku kasy

w przypadku wybrania kariery jest nadzieja, że gdy staniecie się o 15 kilo
starsi, to będzie można nieco przyhamować, i spokojnie będzie was stać na
masażystę, saunę, zajęcia odchudzające pod okiem trenera wykwalifikowanego
oraz pobudzające krążenie wyjazdy np. na filipiny

w przypadku wybrania seksu można zapomnieć o karierze, bo wszystkie ścieżki
kariery zostaną zaklepane, a gdy staniecie do kariery z opóźnieniem, to się
przecież nie będziecie jej tłumaczyć, że od jej obrabiania woleliście radosny
seks sześć razy w tygodniu (jeden dzień na house party u znajomych)

co byście wybrali?

przy odpowiedzi proszę podać, czy się jest dwudziestoletnim, czy nie - to
znaczy czy wybór ewentualnie bezpośrednio dotyczy
Obserwuj wątek
    • rybolog Re: kariera albo seks 16.07.05, 00:09
      Musze wyrzucic mala torpede na Twoj watek...poniewaz, jezeli piszesz o
      prawdziwej karierze - to wiaze sie ona z "ciagla" (prawie) adrenalina, mala
      iloscia snu, duzo seksu i...spadajaca/utrzymujaca sie waga.

      To co opisales to tzw. "cieple posady" do emerytury ktore nie maja nic wspolnego
      z kariera, tylko stalym zatrudnieniem:)

      No, ale wracajac do pytania...wybieram kariere, bo wiaze sie z tym co napisalem
      powyzej;)


      PS. Dobranoc, na dzisiaj:)
      • fnoll Re: kariera albo seks 16.07.05, 00:38
        spróbuj jutro zmierzyć się jednakże z nakreśloną wyżej alternatywą, bez względu
        na to, czy to seks/kariera, czy seks/ciepła posada... hm?

        pzdr

        fnoll
        • rybolog Re: kariera albo seks 17.07.05, 08:40
          kurde, zapomnialem...ale moze jutro.
    • jmx Re: kariera albo seks 16.07.05, 00:52

      Dwudziestoletni nie mają tego typu zmartwień gdyż ich ... kondycja zniesie i
      pęd za karierą i częsty seks. Takie wybory stają przez wcześniejszymi
      rocznikami.... i niestety, z obserwacji wynika, że ochoty na seks nie da się
      całkowicie wyeliminować nawet przy silnym zmęczeniu czy stresie. Więc seks się
      pojawia ale poza stadłem.

      Poza tym osoby wybierające ostrą karierę mają większy temperament, wyższy
      poziom testosteronu (powiedzmy, niż przeciętna) i nie jest tak, że w pracy
      szaleją a w domu nagle - ręką i nogą nie ruszą (tym bardziej, że mają
      dwadzieścia lat).

      Mam nadzieję, że nie jest to Twój osobisty dylemat a tylko temat do dyskusji...
      • r.richelieu Re: kariera albo seks 16.07.05, 01:31
        pęd za karierą czy władzą może iść w parze za pędem do udanego seksu, jednak
        jest to bardziej pęd do spełnienia wymogów bycia trendy i tym samym
        potwierdzenia swojej wszechtronności i spełniania się na wszystkich polach
        (obecnie modniejsze niż bycie wyłącznie karierowiczem). Ale z obiektywnie
        udanym seksem nie ma nic wspólnego. Z drugiej strony jeśli taki trendy
        biznesmen uważa, że jest spełniony, bo zdążył między pracą a kursem ikebany, to
        czy można mu wmawiać, że nie jest, bo wskaźniki i statystyka mówią co innego?

        ad) zmęczenie. To nie zmęczenie zniechęca, a duży stres.
        • fnoll fajna ta kariera :) 16.07.05, 07:56
          kurna chatka, właśnie mi pokazaliście, że miałem jak dotąd jakieś strasznie
          smutne pojęcie o "karierze"... a tu, proszę państwa, ta "kariera" to po prostu
          optimum tego, co człowiek może w życiu zrobić, no na to wychodzi! :D

          cholera, za późno to do mnie dotarło, za późno... ach czemuż to, czemu nie
          odrabiałem pilniej lekcji dając truć sobie umysł "na przełajem" ???
          • wykrywacz.klamcow Re: fajna ta kariera :) 16.07.05, 21:05
            > cholera, za późno to do mnie dotarło, za późno... ach czemuż to, czemu nie
            > odrabiałem pilniej lekcji dając truć sobie umysł "na przełajem" ???

            Bo forumowa teoria to jedno a praktyka to drugie :"P
            • r.richelieu Re: fajna ta kariera :) 16.07.05, 21:36
              no i tu kw. nas obnażył i się pokazało żeśmy w gębie aż mocni.
              • wykrywacz.klamcow Re: fajna ta kariera :) 16.07.05, 21:39
                :")
                • fnoll Re: fajna ta kariera :) 17.07.05, 12:02
                  chyba raczej jakby - mocne z nas klawisze, hm?
                  • wykrywacz.klamcow Re: fajna ta kariera :) 17.07.05, 22:03
                    Na jedno wychodzi, zalezy czy znasz tylko z forum czy rowniez z "reala" :"P
    • b-beagle Re: kariera albo seks 16.07.05, 09:54
      Jedno i drugie
    • andy_b Re: kariera albo seks 16.07.05, 10:51
      Ja proponuję wyjazd do miejsc gdzie utrzymanie się na przyzwoitym poziomie nie
      wymaga zrobienia straszliwej kariery pozwalając na posiadanie życia. :)
    • krtysia seks z kariera;))) 16.07.05, 10:57

      • andy_b Re: seks z kariera;))) 16.07.05, 11:17
        krtysia napisała:

        Z Twojego postu można by zrozumieć, że najlepszym połączeniem seksu i kariery
        jest malowanie na porcelanie. Interesująca propozycja. Hm... No dobra, nie całkiem.
    • alpha01 [...] 16.07.05, 13:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • baba2005 Re: skonczyles juz uniwerek,glupcze? 16.07.05, 13:53
        Czesc, komandos :) Gdzie jestes ?:)
    • baba2005 Re: kariera albo seks 16.07.05, 13:52
      Jedno nie wyklucza drugiego :)))))
      Masz fatalne informacje ;)
      • fnoll Re: kariera albo seks 16.07.05, 17:51
        baba2005 napisała:

        > Masz fatalne informacje ;)

        no najwyrazniej... co optymistycznie mnie nastraja :)
    • tropiacalala a moze kariera na seksie ???? 16.07.05, 18:51

      • hansii Jak Monika Orlovski? 16.07.05, 18:57
        Nasza rodaczka, Pani Monika zrobila w Niemczech (przed wielu juz laty)
        oszalamiajaca kariere.
        Najpierw jako "primabalerina" seksu, czy pierwsza porno-star, a potem
        w dojjrzalych latach, jako szefowa nbajwiekszej niemieckiej firmy wysylkowej,
        handlujacej utylitariami erotycznymi.
        • tropiacalala Re: Jak Monika Orlovski? 16.07.05, 18:58
          hansii napisał:

          > Nasza rodaczka, Pani Monika zrobila w Niemczech (przed wielu juz laty)
          > oszalamiajaca kariere.
          > Najpierw jako "primabalerina" seksu, czy pierwsza porno-star, a potem
          > w dojjrzalych latach, jako szefowa nbajwiekszej niemieckiej firmy wysylkowej,
          > handlujacej utylitariami erotycznymi.

          wlasnie!
    • fleuret Re: kariera albo seks 16.07.05, 21:31
      a moznaby tak:
      dni robocze - tylko praca
      weekend - w łożku
      ?
    • wichrowe_wzgorza Re: kariera albo seks 16.07.05, 21:47
      Fnoll, jasne, że seX - a z tego kariera:P
      :)
      ukłon dla wątku tudzież autorki (autora)
    • zza_krzaka Re: kariera albo seks 16.07.05, 21:57
      Chyba dobrze by było jak jedno robi karierę,
      a radość z seksu mają oboje:))))))))))
      Zycie zaczyna się po 40-stce:DDDDDDDDDD
      • renkaforever Re: kariera albo seks 17.07.05, 06:38
        Kariera jest najwazniejsza.Daje duza przyjemnosc, prawie rozkosz jezeli jest
        jednym wielkim sukcesem. Seks to rodzaj gimnastyki,ktora bardzo latwo zastapic
        innymi cwiczeniami fizycznymi.Tez daje frajde, ale nie taka jak kariera.
        Co do rodzaju kariery to nie polecam kariery w seksie. Wiekszosc aktorow porno
        jest nosicielami wirusa HIV.
        • fleuret Re: kariera albo seks 17.07.05, 07:17
          renkaforever napisała:

          > Kariera jest najwazniejsza.Daje duza przyjemnosc, prawie rozkosz jezeli jest
          > jednym wielkim sukcesem.

          zapewne

          Seks to rodzaj gimnastyki,ktora bardzo latwo zastapic
          > innymi cwiczeniami fizycznymi.

          rodzaj gimnastyki jest do wyboru, ale miłosc?

          Tez daje frajde, ale nie taka jak kariera.
          > Co do rodzaju kariery to nie polecam kariery w seksie. Wiekszosc aktorow porno
          > jest nosicielami wirusa HIV.

          to juz dydaktyzm
        • hsirk Re: kariera albo seks 17.07.05, 12:06
          Seks to rodzaj gimnastyki,ktora bardzo latwo zastapic
          > innymi cwiczeniami fizycznymi.


          biednas ty...


          naprawde jeszcze nigdy ci sie nie zdarzylo ????
        • hsirk Re: kariera albo seks 17.07.05, 12:08
          co to za alternatywa?

          tak jakbym cie fnollu zapytal czy wolalbys by banda zbirow zgwalcila cie analnie
          czy oralnie


          mniej wiecej takie rzeczy wymyslasz
    • chyba_normalny Re: kariera albo seks 17.07.05, 12:56
      po pierwsze nie zakładaj , że partner / partnerka zgodzi się na całkowity brak
      seksu - jeżeli tak to dlaczego nie poszliście do zakonu
      po drugie - uważaj , bo po zrobieniu kariery możesz nie mieć już RODZINY( brak
      seksu w związku prowadzi do zerwania więzi emocjonalnych nie mówiąc już o
      miłości )
      po trzecie - jeżeli chcesz robić karierę i mieć seks na boku to po co
      wchodziłeś w związek partnerski / małżeństwo ?
      po czwarte - co zrobicie jeżeli obie strony wybiorą karierę ?
      • fnoll Re: kariera albo seks 17.07.05, 13:08
        sens małżeństwa w przypadku wyczerpującej kariery: to dobrze wygląda, jest się
        z kim pokazać na bankietach, wiesz... no przynajmniej tak pokazują na
        amerykańskich filmach :) bo "karierę" to ja generalnie z filmów znam :D
        • chyba_normalny Re: kariera albo seks 17.07.05, 13:23
          jak się chcesz pokazać na bankiecie to wynajmij sobie "call girl"( jak ci się
          własna partnerka nie podoba- po co wtedy z nią jesteś ?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka