Gość: saba
IP: 192.168.1.* / *.elsat.net.pl
10.07.01, 15:15
Ciągle fałszywie mnie oskarża, każda rozmowa lub spojrzenie może być nowym
powodem do podejrzeń. Obojętnie kto to będzie, czy obca osoba czy kolega zawsze
jest potencjalnym zagrożeniem. Natomiast sam wciąż przebywa poza domem z
kolegami , chyba dobrze się bawi. A mnie już odechciewa się żyć. A może to ja
jestem winna. Czasami wmawiając przez lata komuś że jest czarny można zmienić
kolor właśnie na czary. Czy to ja jestem ta najgorsza?