andy_b 29.07.05, 14:18 Kiedyś je lubiłem, teraz niespecjalnie. Znowu jest piątek. Znowu dwa dni... z którymi nie wiadomo co zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:28 hieroglif1 napisała: > wybierz się gdzieś:) Na przykład gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
alaaa6 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:21 andy_b napisał: > Kiedyś je lubiłem, teraz niespecjalnie. Znowu jest piątek. Znowu dwa dni... z > którymi nie wiadomo co zrobić... > ozen sie,zrob dzieci...to i bedziesz mial zajecie;)) Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:26 A może jesteś pracocholikiem i czas wolny to dla ciebie największy problem? Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:27 alaaa6 napisała: > > Kiedyś je lubiłem, teraz niespecjalnie. Znowu jest piątek. Znowu dwa dni. > .. z > > którymi nie wiadomo co zrobić... > ozen sie,zrob dzieci...to i bedziesz mial zajecie;)) No tak, nic prostszego, że też ja na to nie wpadłem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
alaaa6 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:29 andy_b napisał: > alaaa6 napisała: > > > > Kiedyś je lubiłem, teraz niespecjalnie. Znowu jest piątek. Znowu dw > a dni. > > .. z > > > którymi nie wiadomo co zrobić... > > ozen sie,zrob dzieci...to i bedziesz mial zajecie;)) > > No tak, nic prostszego, że też ja na to nie wpadłem. :-) > wlasnie najlepiej byloby;)))gdybys wpadl;)) o! Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:44 alaaa6 napisała: > > > > Kiedyś je lubiłem, teraz niespecjalnie. Znowu jest piątek. Zn > owu dw > > a dni. > > > .. z > > > > którymi nie wiadomo co zrobić... > > > ozen sie,zrob dzieci...to i bedziesz mial zajecie;)) > > No tak, nic prostszego, że też ja na to nie wpadłem. :-) > wlasnie najlepiej byloby;)))gdybys wpadl;)) > o! Tak? Ale wiesz, to też wcale nie jest takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 22:03 andy_b napisał: > alaaa6 napisała: > > > > > > Kiedyś je lubiłem, teraz niespecjalnie. Znowu jest piąt > ek. Zn > > owu dw > > > a dni. > > > > .. z > > > > > którymi nie wiadomo co zrobić... > > > > ozen sie,zrob dzieci...to i bedziesz mial zajecie;)) > > > No tak, nic prostszego, że też ja na to nie wpadłem. :-) > > wlasnie najlepiej byloby;)))gdybys wpadl;)) > > o! > > Tak? Ale wiesz, to też wcale nie jest takie proste... > Bardzo proste, wystarczy nie wziąc tabletki, a wmawiać, że się brało:) Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 22:00 alaaa6 napisała: > andy_b napisał: > > > alaaa6 napisała: > > > > > > Kiedyś je lubiłem, teraz niespecjalnie. Znowu jest piątek. Zn > owu dw > > a dni. > > > .. z > > > > którymi nie wiadomo co zrobić... > > > ozen sie,zrob dzieci...to i bedziesz mial zajecie;)) > > > > No tak, nic prostszego, że też ja na to nie wpadłem. :-) > > > wlasnie najlepiej byloby;)))gdybys wpadl;)) > o! Juz jakaś pani sie o to postara. Upozoruje wpadke:) Alez kobiety maja pomysły. Nic tylko dzieckiem na faceta to ich haczyk:( Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:25 a ja kiedyś uwielbialam a teraz są mi obojętne jak kazdy inny dzien. nadmiar czasu zniecheca do zycia najbardziej, nie mozna sie zorganizowac chociaz bardzo by sie chciało. więc nie wiem co gorsze Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:27 xy2 napisała: > a ja kiedyś uwielbialam a teraz są mi obojętne jak kazdy inny dzien. nadmiar > czasu zniecheca do zycia najbardziej, nie mozna sie zorganizowac chociaz bardzo > > by sie chciało. Widzę, że kumasz klimat... > więc > nie wiem co gorsze Właśnie, bo z drugiej strony niedawno tu pod jakimś płaczliwym postem napisałaś, że się cieszysz, że nie masz takich problemów. No cóz. Jak widać jak się nie ma takich to się ma inne. Z dwojga złego wolę chyba swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:31 Wiesz, uważam, ze samotne weekendy i tak lepsze niz stres w zwiazku z rozpadajacym sie małzenstwem. Chociaz, moja znajoma uświadomiła sobie, ze małzenstwo sie rozpada, zajeła sie sobą i postanowiła z pełnym spokojem emocjonalnym zakończyć. Bo bilans tkwienia w toksycznym związku jest straszny Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:45 xy2 napisała: > Wiesz, uważam, ze samotne weekendy i tak lepsze niz stres w zwiazku z > rozpadajacym sie małzenstwem. Absolutnie. > Chociaz, moja znajoma uświadomiła sobie, ze małzenstwo sie rozpada, zajeła sie > sobą i postanowiła z pełnym spokojem emocjonalnym zakończyć. Bo bilans > tkwienia w toksycznym związku jest straszny No. Jest nim samotność. :) Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:49 Jedyna rada: -obejrzyj swoje zdjecia bedac w toksycznym zwiazku -obejrzyj swoje zdjecia bedac samemu albo nie pozwól je obejrzec osobie, która spojrzy obiektywnie nie znajac Twojego zycia:)) chociaz znam taką i uwielbiam: patrzy na moje zdjecia nie pod katem mojego zycia (a zna mnie bardzo dobrze:) ) na pałe mi mówi- ale super, ...lub robi mine i nic nie mówi:))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:51 Słuchaj, ale ja to wszystko świetnie wiem. Do czego mnie przekonujesz? Że toksyczne związki wyniszczają? Wiem to naprawdę doskonale. No i co? Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:53 no nic, pomyśl na przykład, jaki z Ciebie szcześciarz, ze nie dopusciłes do zalegalizowania:) Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:05 xy2 napisała: > no nic, pomyśl na przykład, jaki z Ciebie szcześciarz, ze nie dopusciłes do > zalegalizowania:) No tak, uciekłem spod noża. Hura! Hura! Ale co to zmienia w temacie jak wyżej? Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:07 wiem, żadne pocieszenie, że są tacy, którzy maja lub mieli gorzej:))) ja to wiem doskonale, uwierz:) Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:09 xy2 napisała: > wiem, żadne pocieszenie, że są tacy, którzy maja lub mieli gorzej:))) > ja to wiem doskonale, uwierz:) Słuchaj, cudze tragedie zupełnie mnie nie pocieszają podobnie jak cudze szczęście mnie nie dołuje. Zupełnie. Jakoś to działa zupełnie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
j_ar Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:10 a ja tam uwielbiam piatki po pracy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:11 ja mam dokładnie to samo i tez cudze tragedie mnie nie ciesza, nie zazdroszcze innym radości Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:13 xy2 napisała: > ja mam dokładnie to samo > i tez cudze tragedie mnie nie ciesza, nie zazdroszcze innym radości To czemu wjechaliśmy w ten temat po tym jak rzuciłem piątkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:14 bo Ty przytoczyłes (moze nie dokładnie moja wypowiedz z innego watku) :) Odpowiedz Link Zgłoś
j_ar Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:16 no jak to? przeciez lykend za chwile, koniec pracy , trzeba troche rozrywki... a malo watkow o tej porze cos ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:18 j_ar napisał: > no jak to? przeciez lykend za chwile, koniec pracy , trzeba troche > rozrywki... a malo watkow o tej porze cos ;) No właśnie, łyk-end za chwilę, piękna pogoda w sobotę, ulewa i chłód w niedzielę a tu zero koncepcji absolutnie co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:21 a ja ide do moich ulubionych znajomych. na początku rower i małe piwko w knajpie. później sałatka i wino.. kurde ide sama ale i tak nie rozpaczam, bo będzie fajnie znajac zycie:) Odpowiedz Link Zgłoś
amelam Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 14:57 to zapraszam do Poznania jutro planujemy wyprawe rowerowa a jesli bedzie tylko upal(a pewnie bedzie) to jedziemy nad jezioro zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:06 amelam napisała: > to zapraszam do Poznania > jutro planujemy wyprawe rowerowa > a jesli bedzie tylko upal(a pewnie bedzie) to jedziemy nad jezioro zapraszam Ojej, nie dam rady (chyba) do Poznania dojechać na czas, bo jestem z W-wy. A o której start? Odpowiedz Link Zgłoś
amelam Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:18 pewnie tak w okolicach 10:00,ale dam ci jeszcze znac :) to do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 15:24 amelam napisała: > pewnie tak w okolicach 10:00,ale dam ci jeszcze znac :) > to do zobaczenia Kurcze, jest pociąg rano ale kosztuje majątek. Jakieś 120 zł w jedną stronę, za rower pewnie chcą dopłatę. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
borewicz.porucznik prosta odpowiedź 29.07.05, 15:02 andy_b napisał: > Kiedyś je lubiłem, teraz niespecjalnie. Znowu jest piątek. Znowu dwa dni... z > którymi nie wiadomo co zrobić... > nie wiesz co zrobić? to posiedź tu na forum i poprzysmucaj Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: Nie cierpię upałów..... 29.07.05, 22:54 po prostu sie rozbierz do naga i juz Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Nie cierpię upałów..... 30.07.05, 00:19 hihihi, to byl wywieszony jezyk, z goraca ;) krish - a skad Ty wiesz w czym ja siedze? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: Nie cierpię upałów..... 30.07.05, 06:45 bo ja widze czego oczy nie widza... nie ukryjesz sie... w dodatku mam teczki Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: A ja uwielbiam n/t 29.07.05, 23:30 Ja tez, sa zapowiedzia tajemnicy:) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: A ja uwielbiam n/t 30.07.05, 00:17 szczesliwy czlowiek - piatek minal a upal zostal... Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: A ja uwielbiam n/t 30.07.05, 00:23 jmx napisała: > szczesliwy czlowiek - piatek minal a upal zostal... 1. Jeszcze do minięcia sobota i niedziela... 2. Nie upał. Miłe ciepełko. Upał to jest powyżej 40C w cieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: A ja uwielbiam n/t 30.07.05, 01:32 andy_b napisał: > 1. Jeszcze do minięcia sobota i niedziela... w tytule piątek jeno byl to i sie donioslam ;) a to o weekend chodzi... > 2. Nie upał. Miłe ciepełko. Upał to jest powyżej 40C w cieniu. Temperatura ok. 50 stopni moze byc smiertelna... A dla mnie to ciepełko ktore jest teraz na pewno nie jest mile ;/ (kogos mi przypominasz... :) Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: A ja uwielbiam n/t 30.07.05, 12:02 jmx napisała: > > 1. Jeszcze do minięcia sobota i niedziela... > w tytule piątek jeno byl to i sie donioslam ;) > a to o weekend chodzi... No tak! > > 2. Nie upał. Miłe ciepełko. Upał to jest powyżej 40C w cieniu. > Temperatura ok. 50 stopni moze byc smiertelna... No to wszystko się zgadza. ;) > A dla mnie to ciepełko ktore jest teraz na pewno nie jest mile ;/ A ja lubię. > (kogos mi przypominasz... :) Tak, to ja! :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: A ja uwielbiam n/t 31.07.05, 01:20 > Tak, to ja! :) A łyżka na to - niemożliwe! podpisano: - łyżka (dżemu ;) padało, odżyłam, ufff... no i już niedziela - czy to nie optymistyczna wiadomość? :) Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: A ja uwielbiam n/t 31.07.05, 16:06 jmx napisała: > > Tak, to ja! :) > A łyżka na to - niemożliwe! > podpisano: > - łyżka > (dżemu ;) Truskawkowego? Mniam! > padało, odżyłam, ufff... > no i już niedziela - czy to nie optymistyczna wiadomość? :) No, jutro poniedziałek, coś się może zdecyduje albo stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
imagiro Re: Nie cierpię piątków 29.07.05, 23:40 andy, do cholery, wez sie za origami ..... Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 30.07.05, 00:08 imagiro napisał: > andy, do cholery, wez sie za origami ..... Trudno wymyślić coś nudniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Nie cierpię piątków 31.07.05, 16:01 sad_anna napisała: > A weekendy lubisz? Właśnie przez nie nie lubię piątków. Na szczęście jutro już poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
zoey7 Re: Nie cierpię piątków 31.07.05, 16:06 A ja nienawidzę niedziel, bo na piątek i sobotę staram się jakoś organizować sobie czas. W pracy czuję się obco, nie lubię klimatów typu kariera nade wszystko. Ale zgadzam się - najgorsza jest samotność w związku. Jednak to nie jest tak, że po wyjściu z toksycznego układu wszystko nagle zaczyna się cacy układać. Czułam się samotna w małżeństwie, a teraz czuję się samotna będąc rzeczywiście samą. Ostatnio widziałam świetny film - Dróżnik - obawiam się, że za jakiś czas będę taka jak ten sprzedawca hot-dogów :) Odpowiedz Link Zgłoś
zoey7 Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 16:09 A jak ten klub nazwiemy?? Byle nie The misfits :) Odpowiedz Link Zgłoś
sad_anna Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 17:11 Ja niecierpię całego tygodnia, po kolei, od poniedziałku do piątku łącznie z sobotą i niedzielę... dawno nie byłam tak zdołowana... mam nadzieję, że to tylko PMS.... Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 21:17 zoey7 napisała: > A jak ten klub nazwiemy?? Byle nie The misfits :) Bad Karma? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sad_anna Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 22:03 Napisałeś, że kiedyś lubiłeś piątki, to co się właściwie stało? Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 23:22 sad_anna napisała: > Napisałeś, że kiedyś lubiłeś piątki, to co się właściwie stało? Parę spraw. Na przykład siedzę i przebieram nogami bo czekam na istotną decyzję, a ona zajść może jedynie w tygodniu bo dotyczy pracy. Poza tym przebieram tymi nogami sam, co chyba jest oczywiste skoro tu piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
zoey7 Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 23:17 Andy, a może Currently Bad Karma? Da to nam pewną nadzieję na przyszłość :) Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 23:20 zoey7 napisała: > Andy, a może Currently Bad Karma? Da to nam pewną nadzieję na przyszłość :) CBK. Fajny skrót, kojarzy się z Centrum Badań Kosmicznych. W sumie nieźle, także dlatego, że karma (czyli skutki) w naturalny sposób mija. Każda. Zła też. Chyba zaraz ogłoszę zapisy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zoey7 Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 23:22 Jesteś Prezesem, a ja Zastępcą :) Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: Welcome to the club n/t 31.07.05, 23:28 zoey7 napisała: > Jesteś Prezesem, a ja Zastępcą :) Proszę forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32495 Odpowiedz Link Zgłoś
basia7799 Nie cierpię niedzieli wieczorem 31.07.05, 22:11 wlasnie jest.. ostatnie chwile weekendu (te dwa dni o ktorych pisales, ze nie wiesz co z nimi zrobic - u mnie zlatuja jak 5 minut, niestety) Niedziela wieczorem jest znacznie gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
zoey7 Re: Nie cierpię niedzieli wieczorem 31.07.05, 23:24 Ja od dziecka nie lubiłam niedzielnych wieczorów - bo nazajutrz szkoła; teraz ich nie lubię, no bo jutro do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
alaaa6 Re: Nie cierpię niedzieli wieczorem 31.07.05, 23:25 basia7799 napisała: > wlasnie jest.. > ostatnie chwile weekendu > (te dwa dni o ktorych pisales, ze nie wiesz co z nimi zrobic - u mnie zlatuja > jak 5 minut, niestety) > Niedziela wieczorem jest znacznie gorsza. ja tez nie lubie niedzieli wieczorem... jutro znowu kolomyja;(((((( Odpowiedz Link Zgłoś