IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.08.02, 21:48
Jakoś mało ożywione forum ostatnio, chyba dajemy szansę by ci co na urlopach
za duzo nie mieli do nadrabiania?
Wątek Olt i rozważania o świetym Antonim skojarzyły mi się z różnymi
rytuałami których czasem uzywamy itd.
Wiadomo: czarny kot, trzynastka pechowa, drabiny...

A wy co czasem nawet odruchowo robicie? Ja zwykle gdy coś powiem czego lepiej
żeby sie nie stało mówię "odpukać" - ale nie odpukuję ;)
Choć teściowej kupiłam specjalne deseczki do odpukiwania z atestem od
Czarnego Kota...

No to przyznajcie się - w jakie przesądy wierzycie?
Obserwuj wątek
    • marina2 Re: przesądy 16.08.02, 22:09
      Nie wierze w zadne przesady.Wiele z nich wywoluje moje zdziwienie i
      zaciekawienie kiedy staram sie odkryc mechanizm ich powstania.Ale bardzo wierze
      w to , ze mysl setki razy powtarzana w glowie moze sie zmaterializowac , a
      wiec :) "nie wywoluj wilka z lasu" .M
      • iwa.ja Re: przesądy 16.08.02, 22:37
        Ojej, jestem osobą chodzącą mocno po ziemi. Ale też roztargnioną i zabieganą.
        Nie ma prawie dnia, żebym nie musiała się cofnąć, do mieszkania lub do biura,
        bo czegoś tam zapomniałam. No i muszę przysiąść, zanim pobiegnę dalej. Na
        wszelki wypadek...
        • Gość: inka_sama po zastanowieniu... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.08.02, 22:54
          ...doszłam do wniosku że mam zwyczaj "czarować" rzeczywistość. Na zasadzie -
          jak o czymś pomysle (złym) to sie nie stanie, bo zwykle złe wydarzenia powinny
          nas zaskoczyć. Jak pomyślę przed podróżą że może byc wypadek- to nie będzie bo
          juz się tego "spodziewałam" czyli nie może byc zaskoczenia... i dalej w tym
          stylu.
          Niestety nie da sie wszyskiego przewidzieć wiec metoda nie jest 100% skuteczna.
          Dzięki czemu Przeznaczenie ma szansę się wykazac... To taka odwrotność
          zapeszania.

          100 razy się udało, za 101 - nie!
          • dziewczyna1 Re:oszukac przeznaczenie 17.08.02, 00:54
            a jesli juz o przeznaczeniu:),ogladniej sobie film "oszukac przeznaczenie".
          • lilablue Re: po zastanowieniu... 17.08.02, 09:28
            A mi się samo tak robi. Po prostu nawiedza mnie czasami czarnowidztwo gdy ktoś
            bliski długo nie wraca, albo jak jestem w górach patrzę w dół to od razu widzę
            siebie tam na dole ... Nie robię tego specjalnie, jakoś tak mam od dziecka, że
            czasami mam takie powiedzmy "złe wizje", nic z tego co złego się w mojej głowie
            pokazało nie sprawdziło się nigdy, więc może to rzeczywiście sposób na
            "czarowanie rzeczywistości" :-) Muszę dodać ze nie jestem pesymistką i ciekawe
            jak można by wyjaśnić takie postępowanie, hmmm

            lilablue
    • tusiaz Re: przesądy 17.08.02, 01:10
      Gość portalu: inka_sama napisał(a):

      > Jakoś mało ożywione forum ostatnio, chyba dajemy szansę by ci co na urlopach
      > za duzo nie mieli do nadrabiania?
      > Wątek Olt i rozważania o świetym Antonim skojarzyły mi się z różnymi
      > rytuałami których czasem uzywamy itd.
      > Wiadomo: czarny kot, trzynastka pechowa, drabiny...
      >
      > A wy co czasem nawet odruchowo robicie? Ja zwykle gdy coś powiem czego lepiej
      > żeby sie nie stało mówię "odpukać" - ale nie odpukuję ;)
      > Choć teściowej kupiłam specjalne deseczki do odpukiwania z atestem od
      > Czarnego Kota...
      >
      > No to przyznajcie się - w jakie przesądy wierzycie?


      Nie wracam sie do domu,nawet jak czegoś zapomnę.Dlatego dlugo zastanawiam
      sie ,czy wszystko wziełam... :)
      Przepadam wręcz za widokiem kominiarzy ...,hihihihi ,bo przynosza szczęscie!
      Nie wierzę w czarne kooty,które zwiastuja pecha.(miałam takowe w domu)
      Rozbite lustro -7 lat nieszczęścia...
      ...a pająki też przynoszą szczęście...i takie tam...
      Te dziwactwa nie utrudniają mi życia... :)
    • lilablue Re: przesądy 17.08.02, 22:03
      A skoro już o przesądach - czy spotkaliście się z "wiarą" że jeśli swędzi Cię
      prawa ręka - to ktoś przyjdzie, jeśli lewa to na pieniądze; jak któreś tam oko
      swędzi to na płacz a drugie na radość; jak się uszy same czerwienią od tak, to
      ktoś myśli (gorąco), a jak nos nieco swędzi to się będzie złym. Znacie?
      Sprawdza się??

      lilablue
      • tusiaz Re: przesądy 17.08.02, 22:21
        lilablue napisała:

        > A skoro już o przesądach - czy spotkaliście się z "wiarą" że jeśli swędzi Cię
        > prawa ręka - to ktoś przyjdzie, jeśli lewa to na pieniądze; jak któreś tam
        oko
        > swędzi to na płacz a drugie na radość; jak się uszy same czerwienią od tak,
        to
        > ktoś myśli (gorąco), a jak nos nieco swędzi to się będzie złym. Znacie?
        > Sprawdza się??
        >
        > lilablue

        hahahahahaha!
        Lewa ręka jest na wydawanie pieniedzy,
        swedzenie nosa ma dwie opcje prawa strona -złość,lewa - miłość(???),
        acha istnieje jeszcze tzw czkawka!wtedy ktoś obgaduje... :)
        podobno, gdy sie pomyśli imię jakiejś osoby i przestanie sie "czkać" to oznaka,
        że obgadywała(mówiła o nas) wlasnie ta osoba...hihihi
        Czy się sprawdza? Sami popróbujcie...
    • Gość: Krystyna Re: przesądy IP: *.trondheim.avidi.online.no 18.08.02, 00:06
      Piatek i 13-ty , brrr...
      Nie lubie, unikam zwlaszcza podrozy w tym dniu.

      pozdrawiam
      Krystyna
    • Gość: Krystyna Re: przesądy moze w te wierzycie? IP: *.trondheim.avidi.online.no 18.08.02, 00:48
      Kilka innych przesadow :

      Nie wstawaj lewa noga,
      również nie przekraczaj nią progu i nie rozpoczynaj podróży .


      Tylko nie przez prog
      Tak nie wolno pod żadnym pozorem witać się, żegnać, składać sobie życzeń


      Wrzuc monete, a wrocisz w ulubione miejsce


      Chuchaj na pomyslnosc
      Czynimy tak, znalazłszy na ulicy monetę. Chuchamy też na kostkę, gdy chcemy
      wyrzucić upragnioną liczbę oczek.


      Splun 3 razy przez lewe ramie
      znaleziony lub zarobiony pieniądz mocą śliny jego posiadacza ma ulec pomnożeniu.


      Nie odmawiaj ciężarnej, bo dobytek zjedzą ci myszy


      Czterolistna koniczynka,
      mocy koniczynce o parzystej liczbie listkow – oznacza ona pelnie i trwalosc.

      • tusiaz Re: przesądy moze w te wierzycie? 18.08.02, 01:04
        Gość portalu: Krystyna napisał(a):

        > Kilka innych przesadow :
        >
        > Nie wstawaj lewa noga,
        > również nie przekraczaj nią progu i nie rozpoczynaj podróży .
        >
        >
        > Tylko nie przez prog
        > Tak nie wolno pod żadnym pozorem witać się, żegnać, składać sobie życzeń
        >
        >
        > Wrzuc monete, a wrocisz w ulubione miejsce
        >
        >
        > Chuchaj na pomyslnosc
        > Czynimy tak, znalazłszy na ulicy monetę. Chuchamy też na kostkę, gdy chcemy
        > wyrzucić upragnioną liczbę oczek.
        >
        >
        > Splun 3 razy przez lewe ramie
        > znaleziony lub zarobiony pieniądz mocą śliny jego posiadacza ma ulec
        pomnożeniu
        > .
        >
        >
        > Nie odmawiaj ciężarnej, bo dobytek zjedzą ci myszy
        >
        >
        > Czterolistna koniczynka,
        > mocy koniczynce o parzystej liczbie listkow – oznacza ona pelnie i trwalo
        > sc.
        >
        O kurcze...ale tego jest..
        Przypomniałam sobie jeszcze ,że nie powinno sie stawiać torebki(czegoś w czym
        trzyma się pieniądze) na podlodze bo pieniądze "uciekają"......

    • Gość: Krystyna Re: przesądy gdy jestes w ciazy IP: *.trondheim.avidi.online.no 18.08.02, 01:49
      Jesteś w ciąży i ciągle słyszysz przedziwne stwierdzenia dotyczące tego faktu.

      -Spiczasty brzuch - chłopiec, okrągły - dziewczynka.
      -Mamę "bierze" na kwaśno - urodzi się chłopiec, na słodko - dziewczynka.
      -Duży brzuch - duże dziecko, mały brzuch - małe dziecko
      -Nie patrz na brzydkie rzeczy, bo dzidziuś urodzi się brzydki
      -To czym mama zajmuje się w ciąży wpływa na zainteresowania dziecka.
      -Nie noś łańcuszka na szyi, nie przekraczaj łańcuchów przyulicznych,
      -nie mierz obwodu pasa centymetrem, - bo dziecko urodzi się owinięte pępowiną.
      -Kiedy się przestraszysz i dotkniesz się w jakieś miejsce swojego ciała - w tym
      samym miejscu ciałka twoje dziecko będzie miało "myszkę".
      -Nie patrz na ogień, bo gdy w tym momencie się dotkniesz, dziecko będzie
      miało "plamkę ognistą" na ciałku.
      -Nie patrz przez dziurkę od klucza, bo dziecko będzie miało zeza.
      -Nie patrz na księżyc bo dziecko będzie łyse.
      -Nie przechodź pod sznurem do bielizny bo dziecko owinie się pępowiną.
      -Nie płacz w ciąży bo dziecko będzie płaczliwe.
      -Jeśli masz w ciąży zgagę dziecko będzie miało długie włosy.
      -Nie chodź na długie spacery bo będziesz miała żylaki.
      -Nie patrz na rudych bo dziecko będzie rude.
      -Nie kochaj się z mężem pod koniec ciąży bo urodzisz za wcześnie.
      -Nie kołysz pustego wózka, bo dziecko będzie płaczliwe.
      -Nie kupuj wózka przed porodem, bo zapowiada to kłopoty ze zdrowiem dziecka.
      -Nie spoglądaj przez dziurkę od klucza ani inne małe otwory, bo dziecko urodzi
      się przedwcześnie.
      -Przed porodem nie powinno kupować się żadnych rzeczy dla Maluszka, bo to wróży
      zły finał ciązy i porodu.

      Uff...Biedne te przyszle matki, jezeli wierza w te przesady!!!

      Krystyna

      • Gość: tusiaz Re: przesądy gdy jestes w ciazy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.08.02, 11:21
        Gość portalu: Krystyna napisał(a):

        > Jesteś w ciąży i ciągle słyszysz przedziwne stwierdzenia dotyczące tego faktu.
        >
        > -Spiczasty brzuch - chłopiec, okrągły - dziewczynka.
        > -Mamę "bierze" na kwaśno - urodzi się chłopiec, na słodko - dziewczynka.
        > -Duży brzuch - duże dziecko, mały brzuch - małe dziecko
        > -Nie patrz na brzydkie rzeczy, bo dzidziuś urodzi się brzydki
        > -To czym mama zajmuje się w ciąży wpływa na zainteresowania dziecka.
        > -Nie noś łańcuszka na szyi, nie przekraczaj łańcuchów przyulicznych,
        > -nie mierz obwodu pasa centymetrem, - bo dziecko urodzi się owinięte pępowiną.
        > -Kiedy się przestraszysz i dotkniesz się w jakieś miejsce swojego ciała - w
        tym
        >
        > samym miejscu ciałka twoje dziecko będzie miało "myszkę".
        > -Nie patrz na ogień, bo gdy w tym momencie się dotkniesz, dziecko będzie
        > miało "plamkę ognistą" na ciałku.
        > -Nie patrz przez dziurkę od klucza, bo dziecko będzie miało zeza.
        > -Nie patrz na księżyc bo dziecko będzie łyse.
        > -Nie przechodź pod sznurem do bielizny bo dziecko owinie się pępowiną.
        > -Nie płacz w ciąży bo dziecko będzie płaczliwe.
        > -Jeśli masz w ciąży zgagę dziecko będzie miało długie włosy.
        > -Nie chodź na długie spacery bo będziesz miała żylaki.
        > -Nie patrz na rudych bo dziecko będzie rude.
        > -Nie kochaj się z mężem pod koniec ciąży bo urodzisz za wcześnie.
        > -Nie kołysz pustego wózka, bo dziecko będzie płaczliwe.
        > -Nie kupuj wózka przed porodem, bo zapowiada to kłopoty ze zdrowiem dziecka.
        > -Nie spoglądaj przez dziurkę od klucza ani inne małe otwory, bo dziecko
        urodzi
        > się przedwcześnie.
        > -Przed porodem nie powinno kupować się żadnych rzeczy dla Maluszka, bo to
        wróży
        >
        > zły finał ciązy i porodu.
        >
        > Uff...Biedne te przyszle matki, jezeli wierza w te przesady!!!
        >
        > Krystyna
        >
        Ha !Prawie wszystkie znam !Udalo mi sie nie zwariować..hihihihi
        Swoja droga ciekawe jaki ma sens straszenie i tak dostatecznie bojących sie
        przyszłych mam... no nie ?
        • Gość: Krystyna Re: przesądy gdy jestes w ciazy IP: *.trondheim.avidi.online.no 18.08.02, 11:58
          Zgadzam sie z Toba w 100% Tusiu.

          Moze odechciec sie urodzenia dziecka. Na szczescie sa to przesady naszych
          prababek/babek.

          Mam nadzieje, ze mlode matki z XXI wieku przyjma przesady swoich prababek nie
          doslownie, tylko jak dobry zart.

          Krystyna
          • Gość: Hanka Re: przesądy gdy jestes w ciazy IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 19.08.02, 02:05
      • lily Re: przesądy gdy jestes w ciazy 19.08.02, 19:26
        Jeśli ktoś nie wierzy w rzeczy które opisała Krystyna, to chcę wam powiedzieć,
        że moja mama przestraszyłam się psa będąc w ciąży - i ja mam znamię, miała
        zgagę - urodziłam się z pokażną czupryną, płakała, była nerwowa - i ja taka
        byłam jako dziecko, a może dalej mi zostało ... ? :o)

        pozdrawiam niedowiarków w przesądy

        lily
    • Gość: Hanka Re: przesądy IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 19.08.02, 02:21
      Aby na dziecko nie padł zły urok od spojrzenia obcego trzeba zawiązać czerwo-
      na wstążeczkę na ręku lub w wózku dziecka.
      Przed podróżą wszyscy powinni usiąść na chwilę.
      Po wyjeżdzie kogoś z domowników nie zamiatać tego dnia podłogi.
      Nie machać nogami pod stołem albo nie kiwać nogą bo diabły lubią się na nogach
      huśtać.
      /wstążeczkę zawiązywała mi moja babcia, natomiast przesąd z zamiataniem
      podlogi chętnie stosuję i nawet nie piorę ciuchów wyjeżdżającego - pewnie z
      lenistwa - ale czy na pewno? /
      Pozdrawiam.
      • lilablue Re: przesądy 19.08.02, 19:42

        > Nie machać nogami pod stołem albo nie kiwać nogą bo diabły lubią się na
        nogach
        > huśtać.
        Hi, hi - to ja się na huśtam diabełków !!

        :-)

        lilablue
      • Gość: ankha Re: przesądy IP: 10.30.1.* 20.08.02, 12:59
        A ja wolę unikać przechodzenia pod okrakami (takie podwójne słupy elektryczne).
        Mąż się ze mnie śmieje, ale jakos nie mogę się przemóc. Chociaż normalnie
        bardzo sobie cenię "szkiełko i oko". Ot dwoista natura;-)))
    • Gość: Krystyna Re: przesądy IP: *.trondheim.avidi.online.no 19.08.02, 20:41
      Nie wierze w przesady, ale... zawsze odczuwam jakas podswiadoma niepewnosc.
      Jak juz wspominalam nie lubie 13-tego i piatek, nie sprzatam ani nie piore
      rzeczy ( nie z lenistwa) bezposrednio po wyjezdzie moich najblizszych.

      W czasie tej dyskusji przypomnialam sobie moja babcie ktora nigdy nie
      zostawiala przedmiotow ulozonych na krzyz, zwlaszcza na szafce przy lozku.
      Bala sie ze moze ktos bliski nagle umrzec.
      NIE WIERZE ale przezornie dlugopisy ukladam rownolegle !

      pozdrawiam
      Krystyna
      • Gość: inka_sama Re: przesądy IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.08.02, 23:14
        No to jua dołożę do tych przesadów ciażowych ze ponoc przyszła matka nie
        powinna zajmowac sie robótkami recznymi (druty , szydełko) bo pępowina się
        dziecie okręci... Niby w przsądy nie wierze ale - dla pierworodnej robiłam w
        ciąży sweterek - i ... miałą pępowine okrecona wokół szyi, troche nerwowo było!
        Za drugim razem jednak powstrzymałąm sie od robótek. Skutecznie... ;o)
        Obyło się bez okręcenia pepowina.
        No i wierzyc czy nie? ;o)
    • jessie4 Re: przesądy 19.08.02, 23:28
      Dziewczyny!Czy wyście powariowały żeby wierzyć w takie bzdury w XXI wieku?!Jak
      się ma robienie na drutach do owinięcia pępowiną?? Albo stłuczenie lustra do 7
      lat nieszczęścia? A piatek 13 to już szczyt!Powinnyście się wstydzić przejmując
      się bezsensownymi pzesądami.Zwykły zbieg okoliczności i tyle.
      • Gość: inka_sama Re: przesądy IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.08.02, 23:40
        jessie4 napisała:
        > Dziewczyny!Czy wyście powariowały żeby wierzyć w takie bzdury w XXI wieku?!
        Jak się ma robienie na drutach do owinięcia pępowiną?? Albo stłuczenie lustra
        do 7 lat nieszczęścia? A piatek 13 to już szczyt!Powinnyście się wstydzić
        przejmując się bezsensownymi pzesądami.Zwykły zbieg okoliczności i tyle.

        A poczucie humoru szanowna Pani ma????
        Przeciez mrugałam okiem! ;o)
        Pozatym - wiek XXI nic do tego nie ma. Poczyatj troche o przesadach (choćby Sz.
        Kobylińskiego "Odpukajmy").

        A w duchy wierzysz?
        • proo Re: przesądy /do jessie/ 20.08.02, 00:54
          Wstydzimy! Bardzo! buuu.... :-(
          Och! Jak my się wstydzimy ...!

          Ale wierzymy! :-)))
          A co?!
          A Ty , jessie , tu nie wchodź na ten wątek booooooo ....
          Wierzysz w czary? Możemy rzucić na Ciebie taaaaaaaaaki UROK ,że
          czerwoną wstążkę okręcisz sobie wokół obu nadgarstków i przyszpilisz
          do czapeczki jeszcze jedną! Taki Ci wywołamy ból głowy!
          I o!

          proo /..abracadabra..ene due..tfu ! Tfu! Tfu!/ ;-)))))
          • jessie4 Re: przesądy /do jessie/ 20.08.02, 09:53
            Będę wchodzić na wszystkie wątki na które mam ochotę.Jak ci się to nie podoba
            to mnie sobie odfiltruj i po problemie.
            Natomiast w duchy nie wierzę , Inko, bo wierzę w Boga.A ty? Ciekawa jestem ile
            z was zabobonnic jest wierzącymi,bo Biblia zabrania wróżbiarstwa, wywoływania
            duchów , przesądów itp.Nie żebym była jakąś radiomaryjną dewotą i nie chcę was
            bynajmniej nawracać, ale albo jest się chrześcijaninem albo wierzy w
            duchy.Jedno wyklucza drugie.
            Ale jeśli to było z przymrużeniem oka jak powiadasz, to sorry , nie zauważyłam
            tego przymrużenia.Pzdr.
            • Gość: inka_sama Re: przesądy /do jessie/ IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.08.02, 12:28
              jessie4 napisała:
              > Będę wchodzić na wszystkie wątki na które mam ochotę.Jak ci się to nie podoba
              > to mnie sobie odfiltruj i po problemie.
              > Natomiast w duchy nie wierzę , Inko, bo wierzę w Boga.A ty? Ciekawa jestem
              ile z was zabobonnic jest wierzącymi,bo Biblia zabrania wróżbiarstwa,
              wywoływania duchów , przesądów itp.Nie żebym była jakąś radiomaryjną dewotą i
              nie chcę was bynajmniej nawracać, ale albo jest się chrześcijaninem albo wierzy
              w duchy.Jedno wyklucza drugie.
              > Ale jeśli to było z przymrużeniem oka jak powiadasz, to sorry , nie
              zauważyłam
              > tego przymrużenia.Pzdr.

              Taki znaczek ;o) - to właśnie mrugnięcie oczkiem, uzyłam go tam chyb a2
              razy... To po pierwsze.
              W Boga wierzę - to po drugie.
              Na litość! Co ma wiara w Boga z NIEWIARA w duchy?! Kobieto - ja nie mówię o ich
              wywoływaniu - a czy są? Kiedys zawsze mówiłam - ja żadnego nie spotkałam.
              Teraz - mam BARDZO POWAŻNE POWODY by mówić - duchy istnieją! Nie myślę tu o
              spirytyzmie, wirujacych stolikach itd.
              Jeśli wierzysz wBoga - MUSISZ wierzyć że p smierci dalej istniejemy - tę forme
              istnienia popularnie nazywamy "duchami" - o ile nam się zamanifestuja w naszym
              świecie. To nie jest sprzeczne z wiarą - jeśli nie wierzysz poczytaj
              sobieksiążeczkę Fulli Horak "Życie pozagrobowe". Przygnębiajaca cholernie
              (reprezentuje dawne podejście kościoła do Boga jako surowego sędziego w
              przeciwieństwie do obecnego Ojca Miłosiernego...) a potem popraw lektura Iana
              Wilsona "Po tamtej stronie życia" - dużo bardziej optymistyczne moim zdaniem.

              Z szerokim uśmiechem :o))))))))))))))))))
              inka_sama
              • jessie4 Re: przesądy /do jessie/ 20.08.02, 15:54
                Oczywiście ,że po śmierci dalej istniejemy , tylko nie jako "duchy" a
                jako "duch".Dusza = duch,duchowość.Duchy nie isnieją w naszym świecie ,
                ponieważ zmarli nie mogą przekraczać granicy między naszym światem a życiem
                pozagrobowym.A te zjawki które goszczą od czasu do czasu w naszym życiu, to
                sprawki szatana , który potrafi przybrać każdą postac.
                • proo Re: przesądy /do jessie/ 20.08.02, 22:40
                  jessie4 napisała:

                  > Oczywiście ,że po śmierci dalej istniejemy , tylko nie jako "duchy" a
                  > jako "duch".Dusza = duch,duchowość.Duchy nie isnieją w naszym świecie ,
                  > ponieważ zmarli nie mogą przekraczać granicy między naszym światem a życiem
                  > pozagrobowym.A te zjawki które goszczą od czasu do czasu w naszym życiu, to
                  > sprawki szatana , który potrafi przybrać każdą postac.


                  UUUUuuuaaaauuu... Jessie !
                  Mocno powiedziane! :-))

                  Pozdrawiam
                  proo /ze strachem/
                • Gość: inka_sama pewność siebie godna podziwu IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.08.02, 00:03
                  Och Jessie!
                  Nawet gdy nie miałam za soba takich przeżyc jak mam - nie wypowiadałam sie tak
                  stanowczo na tematy związane z eschatologia... Pozyjemy, umrzemy i...
                  zobaczymy! ;o)

                  Nie czepiajmy się słówek!

                  Acha- czemu uważasz ze wszelkie zjawy to sprawki szatana???
                  Ponoc jesteś wierząca? To co , te różne objawienia (np. Jezus siostrze
                  Faustynie, albo "zwykli" święci różnym mistykom) - to tylko diabelskie sprawki?
                  Hmmm, ciekawa teoria... Bardzo ciekawa wiara. A co to za wyznanie, można się
                  spytać???
                  • jessie4 zjadliwa ironia godna podziwu 21.08.02, 14:38
                    Pewnie ,że można spytać o wyznanie:chrześcijańskie.A ty? Może buddyzm , skoro
                    wierzysz w powracających umarłych i to pewnie pod różnymi postaciami.Pewność
                    siebie w tej kwestii zaczerpnęłam z Biblii, która jest dla mnie autorytetem w
                    sprawach wiary.Jezus nie może ukazywać się żadnym siotrom itp.,ponieważ sam
                    powiedział ,że wróci na ziemię ,żeby zabrać wszystkich wierzących.Jak więc mógł
                    ukazać się jednej osobie? Nie mógł kłamać.Co do świętych ,to świętymi jesteśmy
                    tu na ziemi a nie w niebie.To ludzie wymyślili sobie kult świętych i uwielbiają
                    wyświęcać wszystkich jak leci.Poczytaj uważnie biblię a nie znajdziesz tam
                    słowa nt.świętych w niebie.A szatan potrafi przybrać różne postacie również
                    Jezusa.O tym też mówił sam Jezus w biblii.Polecam - arcyciekawa lektura.Może
                    wyleczyć cię z drwiny i szyderstwa.
                    • Gość: Krystyna Re: zjadliwa ironia godna podziwu IP: *.trondheim.avidi.online.no 21.08.02, 18:51

                      Jessie!

                      Niestety fanatycy (ty )jeszcze istnieja w XXI wieku.
                      Obudz sie!!!
                      A moze Ty jestes ta wspomniana przez Ciebie ZJAWKA?

                      Krystyna
                      • jessie4 przesądy - Inka 21.08.02, 20:30
                        Nie,nie i jeszcze raz nie jestem ŚJ.Ani katoliczką.Ani fanatyczką.Czy fakt że
                        czytuje się biblię i wierzy jej , świadczy o fanatyzmie człowieka ,Krystyno?Bo
                        dla mnie np.fanatyczny jest Rydzyk.A ty wierzysz biblii czy księżom, Krystyno i
                        pastwo?
                        • Gość: inka_sama Re: przesądy - Inka IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.08.02, 21:38
                          jessie4 napisała:
                          > Nie,nie i jeszcze raz nie jestem ŚJ.Ani katoliczką.Ani fanatyczką.Czy fakt że
                          > czytuje się biblię i wierzy jej , świadczy o fanatyzmie człowieka ,Krystyno?
                          >Bo dla mnie np.fanatyczny jest Rydzyk.A ty wierzysz biblii czy księżom,
                          >Krystyno i pastwo?

                          Dla mnie ksiadz Rydzyk tez jest fanatyczny.
                          A czy ty wierzysz Bogu czy Biblii?
                          Czemu wg ciebie Bóg nie moz eprzemawiac do ludzi teraz? Przez objawienia czy
                          przez czyny ludzi...
                          Cieszę sie że wypowiadasz się tu - przynajmniej jest jakieś ożywienie!

                          Niektórzy religie tez nazywaja przesądem.
                          To tak na marginesie bo zaczęło się od przesądów.

                          Właśnie - jessie, jesteś całkiem wolna od przesadów? Nawet nie zdarza ci sie
                          chlapnąć: na psa urok? Albo powiedzieć: odpukać w niemalowane? Albo niepewnie
                          się poczuc gdy jest piatek trzynastego?
                          Juz tu kiedys czarowałam ;o)

                          Uważaj - może i tobie zdarzy sie COŚ co wstrząśnie twoimi pogladami.
                          Choć nie- jak zobaczysz ducha to przecież szatana sprawka. A nie np. próba
                          przekonania cię przez zmarłego przodka że duchy istnieją.
                          Tylko czemu szatana sprawki tylko? Głowię sie nad tym. Czemu nie np. anioł? Bo
                          takie np. Zwiastowanie...
                          A wg ciebie?...
                          • jessie4 Re: przesądy - Inka 22.08.02, 09:44
                            Może to dziwne ale nie wierzę w żadne przesądy, wróżby czy horoskopy.Nie zdarza
                            mi się odpukiwać , oglądać przez lewe ramię, łapać za guzik na widok kominiarza
                            itp.I pewnie dlatego w ogóle nie powinnam tu zaglądać, bo to przecież wątek o
                            przesądach ,żartem i serio.A zwiastowanie to całkiem insza inszość Inko.Jasne
                            że anioł.Pozdrawiam cię i żegnam , bo nie chcę się narażać różnym pastwom,
                            krystynom i liloomom.Mimo wszystko fajna z ciebie dziewczyna i tolerancyjna.
                            • Gość: inka_sama Re: przesądy - Inka IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.08.02, 23:12
                              Ech, jakby tak dobrze pogrzebac - to może by sie okazało ze jednak coś jest ,
                              wykonywane tak automatycznie że niezauważalne.
                              Z tym Zwiastowaniem to była przekora oczywiście...

                              Pozdrawiam - i życze wiecej dystansu do tych wypowiedzi na forum.
                              Ja bywam baaaardzo przekorna - i czasem kłóce się z kimś choć tak właściwie
                              nie jestem przeciwnikiem jego poglądów. Tylko np. za ostro sie wypowie no i
                              moja przekora aż mnie dusi - i MUSI!
                    • pastwa Re: jessie4 mądra istoto odpowiedz mi.... 21.08.02, 19:34
                      jessie4 napisała:

                      > Pewnie ,że można spytać o wyznanie:chrześcijańskie.A ty? Może buddyzm , skoro
                      > wierzysz w powracających umarłych i to pewnie pod różnymi postaciami.Pewność
                      > siebie w tej kwestii zaczerpnęłam z Biblii, która jest dla mnie autorytetem w
                      > sprawach wiary.Jezus nie może ukazywać się żadnym siotrom itp.,ponieważ sam
                      > powiedział ,że wróci na ziemię ,żeby zabrać wszystkich wierzących.Jak więc
                      > mógł ukazać się jednej osobie? Nie mógł kłamać.Co do świętych ,to świętymi
                      > jesteśmy tu na ziemi a nie w niebie.To ludzie wymyślili sobie kult świętych i
                      >uwielbiają wyświęcać wszystkich jak leci.Poczytaj uważnie biblię a nie
                      >znajdziesz tam słowa nt.świętych w niebie.A szatan potrafi przybrać różne
                      >postacie również Jezusa.O tym też mówił sam Jezus w biblii.Polecam -
                      >arcyciekawa lektura.Może wyleczyć cię z drwiny i szyderstwa.

                      Biblia jest dla Ciebie autorytetem, czy ci, co ją pisali, czyli ludzie, a jak
                      wiadomo, ludzie są omylni i pewnosci miec nie mozna co do nich, oryginału Bibli
                      tez obecnie nie ma ,skąd więc masz pewnośc, że najstarsza istniejąca Biblia
                      zawiera te same treści co pierwowzór ?

                      Ludzie sobie wszystko wymyślili moja droga, łącznie z Biblią.
                      Piszesz, że Diabeł może przybierac tez postac Jezusa, a skąd wiesz, jak wygląda
                      Jezus, skoro tego nie wie żaden człowiek na świecie, więc na jaką cholerę
                      Diabeł miałby sie podszywać za kogoś, kogo nikt nie kojarzy ?

                      A jesli nawet tak robił, to równie dobrze na krzyzu mógł umrzeć nie Jezus tylko
                      sam Szatan upodobniony do Boga.

                      Pastwa

                    • Gość: inka_sama Re: zjadliwa ironia godna podziwu IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.08.02, 20:19
                      jessie4 napisała:
                      > Pewnie ,że można spytać o wyznanie:chrześcijańskie.A ty? Może buddyzm , skoro
                      > wierzysz w powracających umarłych i to pewnie pod różnymi postaciami.

                      Bez oporów przyznam żem katoliczka. Buddysci nie wierza w powracających
                      umarłych - jako duchy - tylko w reinkarnację, czyż nie?

                      >Pewność siebie w tej kwestii zaczerpnęłam z Biblii, która jest dla mnie
                      >autorytetem w sprawach wiary.Jezus nie może ukazywać się żadnym siotrom
                      >itp.,ponieważ sam powiedział ,że wróci na ziemię ,żeby zabrać wszystkich
                      >wierzących.Jak więc mógł ukazać się jednej osobie? Nie mógł kłamać.

                      No pewnie, ze nie kłamał. Ale czy ja napisałam że On wrócił? Zdaje sie że Bóg
                      jest wszechmocny... A i w Biblii znajdziesz przykłady objawień... Mnie się Bóg
                      nie objawił - co do spotkań z duchami- to już gdzieś kiedys pisałam tu - jeśli
                      nie widziałaś zielonego promienia słońca - to nie powód by uznać że go nie ma...
                      I wybacz - nie mieszaj do tego szatana. To nie on jest wszechmocny - tylko Bóg.
                      Choć jesli sądzisz inaczej...

                      >Co do świętych ,to świętymi jesteśmy tu na ziemi a nie w niebie.To ludzie
                      >wymyślili sobie kult świętych i uwielbiają wyświęcać wszystkich jak
                      >leci.Poczytaj uważnie biblię a nie znajdziesz tam słowa nt.świętych w
                      >niebie.A szatan potrafi przybrać różne postacie również Jezusa.O tym też mówił
                      >sam Jezus w biblii.Polecam - arcyciekawa lektura.Może wyleczyć cię z drwiny i
                      >szyderstwa.

                      Ja się tam święta nie czuje. Grzesze że hej! POWOŁANI doświętości - OK. Co do
                      kultu świętych - sama mam mieszane uczucia. Ale jeśli niektórym łątwiej trafic
                      do Boga przez właśnie takie formy - czemu im tego zabraniać?
                      Wyobraź sobie że nawet przez nikogo nie zmuszana czytuje czasem Biblię. Nie
                      drwiłam z Ciebie a i szyderstwa jakoś w mojej wypowiedzi nie wyczuwam
                      (sprawdziłąm) - a że kpię z ciebie trochę?
                      Nie dziw się!
                      Nie lubię jak ktos jest tak zaślepiony swymi przekonaniami że inaczej myślących
                      odsądza od czci i wiary (no właśnie...). Nie chodzi o to CO piszesz tylko JAK
                      traktujesz innych - o innych przekonaniach. Ja tam nie wysmiewam buddystó -
                      choc w reinkarnacje nie wierzę. Mam w rodzinie i wśród zanjomych osoby różnych
                      wyznań, a i takich co wiare tracą. I po prostu ich lubię.
                      Jest w twoich wypowiedziach coś agresywnego.
                      Bóg jest Miłością. Ci co wierzą prostą wiarą - targuja się z Bogiem, wzywają
                      świętych, grzesza i kajaja się, nie mają pojęcia o dogmatach - może prędzej do
                      Nieba trafia niż wielcy teologowie i i ci co tylko w Biblie wierzą.
                      Bo trzba wierzyć w Boga. A Biblia spisana była przez ludzi. TPrzepisywana wiele
                      razy. Tłumaczona na wiele języków. Wiele sie zmieniło w kulturze i cywilizacji.
                      Poczytaj opracowania o Biblii. Tez warto!
                      Czy to że jesteś wyznania chrześcijańskeigo i wierzysz tylko w to co w Biblii
                      oznacza że jesteś Świadkiem Jehowy?

                      pozdrawiam wcale nie szyderczo
                      i_s
                • liloom Re: przesądy /do jessie-lessie/ 21.08.02, 19:50

                  jessie4 napisała:

                  > Oczywiście ,że po śmierci dalej istniejemy , tylko nie jako "duchy" a
                  > jako "duch".Dusza = duch,duchowość.Duchy nie isnieją w naszym świecie ,
                  > ponieważ zmarli nie mogą przekraczać granicy między naszym światem a życiem
                  > pozagrobowym.A te zjawki które goszczą od czasu do czasu w naszym życiu, to
                  > sprawki szatana , który potrafi przybrać każdą postac.

                  Auuuuuu:)))))))
                  Widze, ze i tutaj lessie budzi furore swoimi pogladami i zjednuje sobie coraz
                  wiecej przyjaciol:)))))))
                  rewelacja!:)))))
                  • jessie4 lilia krótkowzroczna 21.08.02, 20:33
                    A ty łazisz widzę po całej gazecie i wszędzie musisz wetknąć swoje głupie trzy
                    grosze.Mario ci podpowiedział czy sama wymyśliłaś ten tekst?
          • proo Re: przesądy /do jessie/ 20.08.02, 11:57
            Ależ jessie! T O B Y Ł Ż A R T !
            Żart żartobliwie żartobliwo - żartowny!!!!! :-))))))
            Przecież to widać na pierwszy rzut oka!

            proo /ze śmiertelną powagą/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka