Dodaj do ulubionych

CZAS NIE LECZY RAN?

10.08.05, 02:10
no własnie, jak to jest?
zadaję sobie to pytanie od blisko czterech lat..
cztery lata temu rzuciła mnie dziewczyna (bylismy ze sobą cztery lata)
i oto ból po rozstaniu nie wygasł do dzis..
czy ktos mial podobną sytuację?
wydaje mi sie to dziwne, a jednak..
ból, który ewaluowal,przybieral najrózniejsze formy i postaci, malał i rósl,
przez cały ten czas od jej odejscia..
nie przestał jednak TRWAC, uporczywie TRWAC i..
czy tak juz będzie do konca? mam wrazenie ze granica uleczenia czasem została
przekroczona,
myśl o niej, o tej ktora odeszla..omotała mnie i oplotła ze wszystkich stron,
wszelkie próby uwolnienia się od niej - zawiodły

jestem udręczony pamięcią

nie potrafię się w nikim zakochac, obojętnieję, mam kłopoty..

CZY CZAS NIE LECZY RAN?
Obserwuj wątek
    • wykrywacz.klamcow Re: CZAS NIE LECZY RAN? 10.08.05, 07:35
      To nie czas leczy rany, ale to co Ty w tym czasie/z tym czasem zrobisz
    • mskaiq Re: CZAS NIE LECZY RAN? 10.08.05, 18:01
      Czas leczy rany ale musisz mu pozwolic na to. Ty nadal nie pozwolasz Jej odejsc
      od Ciebie. Pojawiaja sie mysli a Ty pdchwytujesz je i wtedy przezywasz wszystko
      od nowa. To nie Ona Cie omatala bo Jej juz nie ma, to Ty oplatasz sie myslami o
      Niej.
      Te mysli sa tym silniejsze im silniejsze sa emocje. Sprobuj cwiczyc fizycznie,
      moze byc codzienny bieg, rower spacer itp. To zmiejszy sile emocji i pozwoli Ci
      kontrolowac te mysli. Bardzo pomaga rowniez aktywnosc, wtedy nie bedziesz
      myslal o tej dziewczynie. Kiedy bedziesz odrzucal mysli o Niej, unikal ich, to
      czas uleczy te rany. Czas ktory leczy nigdy nie dziala przeciwko Twojej woli a
      Ty ciagle wybierasz Ja.
    • adam.dazim Re: CZAS NIE LECZY RAN? 10.08.05, 20:04
      niezla dupa musi byc?
      fakt sa babki od ktorych ciezko sie uwolnic :)
    • bm_ka Re: CZAS NIE LECZY RAN? 10.08.05, 20:32
      Nie daj się myślom zabić.Znam historię podobną do Twojej która skończyła się
      alkoholizmem i wielkim JEJ portretem w pustym pokoju bo reszta wyposażenia
      poszła "na przelew". Sądzę że aktywność będzie dla Ciebie lekarstwem, nie dawaj
      sobie czasu na myślenie o niej, nie zatracaj się w żalu po niej, spójrz świat
      nadal istnieje...
    • wichrowe_wzgorza Re: CZAS NIE LECZY RAN? 10.08.05, 21:09
      Owszem, leczy - jeszcze czas nas uczy pogody, czego Tobie życzę
      :)
      • seerena Re: CZAS NIE LECZY RAN? 10.08.05, 21:29
        A ja tylko dodam, że z takim problemem można się zwrócić o pomoc do psychologa,
        będzie Ci łatwiej sobie poradzić.
    • itsmeagain Re: CZAS NIE LECZY RAN? 10.08.05, 21:31
      czas niczego nie leczy, ale za to pozwala nabrac dystansu
    • witch-witch Re: Nie jesteś sam... 10.08.05, 22:19

      Wiele osob przeżywa podobne sytuacje. czasami zostaje to na bardzo wiele lat.
      Ale to są sprawy najczęsciej związane ze złym ogólnym sampoczuciem, ktore
      należałoby leczyć.To się leczy jako depresję i z tego powoli się wychodzi.
      Poszuakaj pomocy zarówno u lekarza jak i psychologa prawdopodbnie potzrebujesz
      pomocy obydwu.
      __________
    • kaja221 Re: CZAS NIE LECZY RAN? 11.08.05, 15:10
      Słuchaj jezeli ona od cibie odeszła to niedałes jej lub niechciałąes dać czegoś
      co by ja intreresowała i co pewnie zobaczyła w innym chłopaku ale nie przejmuj
      się głowa do góry jestes jeszcze młody i zobaczysz z biegim czasu znajdziesz
      sobie inna dziewczyną ale nie mogę opszeć się wrazeniu ze to była równiez twoja
      wina kobieta musi bys kochaną szanowana wic moze znjadz nar zie sibie jakieś
      nowe hobby i zapomnij o niej
      Z powazaniem Karolina
      p.s chcesz porozmawiać i otrzymac rade mój gg 3529265
    • rebeka_de_winter Re: CZAS NIE LECZY RAN? 22.08.05, 23:21
      Nie jesteś samotny z takim problemem...
      Wydaje mi się,że osoby takie jak ta dziewczyna,mają jedną z tych nowoczesnych i
      wygodnych smyczy dla psów...W miarę jak od właściciela odbiega czujący smak
      wolności i nowych przygód pies,smycz rozszerza się...staje się coraz
      dłuższa.Pies biega swobodnie mimo uwiązania.Jednak w pewnym momencie właściciel
      postanawia znów widziec przy swojej nodze posłusznego zwierzaka,naciska
      guzik.Smycz znów staje się króciusieńka i uciążliwa.
      Czy czasem nie jest tak,że Twoja dzewczyna jest Twoim"właścicielem",a Ty takim
      "psem"?Bez urazy...to oczywiście takie porównanie.Dziwne,ale w wielu przypadkach
      trafne.Ja zdołałam przegryzć uwiązującą mnie do pewnego mężczyzny smycz.Szczerze
      mówiąc nie zrobiłąm tego sama.Pomógł mi w tym Ktoś.Ktoś przez duże K...Tego
      samego życzę Tobie.A co więcej...postaraj się zaplątać jej nogi tym kłującym
      ,ciasnym sznurem,na jakim Cie prowadzi od czterech,długich i pustych lat.
      Powodzenia
      • vlad-srollovnik Re: CZAS NIE LECZY RAN? 22.08.05, 23:24
        podobno każdą smycz da sie przegryźć
      • pomidorowa5 Re: CZAS NIE LECZY RAN? 22.08.05, 23:30
        Trzeba sobie pozwolic na przezywanie bolu odrazu.Niektorzy uciekaja w np. prace
        a potem to wraca po paru latach tak wlasnie jak u Ciebie.Gdybys odpoczatku do
        konca pozwolil na to by cierpiec moze by tego nie bylo samo z sie te 4 lata sie
        nie wzielo.To nie moje slowa tylko slowa psychologa.Nie wyssalam tego z palca.
        Kiedy masz ochote placz... kiedy jest Ci smutno badz smutny nie uciekaj od
        uczuc bo to wraca jak bumerang .Trzymaj sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka