ariana_
26.08.02, 16:12
Od 1,5 roku siedzę w domu , najpierw na zwolnieniu a potem na
macierzyńskim.Niby nie izoluję się totalnie od pracy, mam kontakt z ludżmi,
od czasu do czasu jeżdżę do pracy.Ale odzwyczaiłam się kompletnie.Z domowej
sielanki mam wejść w hałas, chamstwo (pracuję z placówce szkolno-
wychowawczej).Boszszsz jak mi się nie chce!Do tego dochodzi dół związany z
pozostawieniem dziecka pod opieką babci.Niby mam dużo wolnego czasu bo praca
jest na zmiany , a godzin w sumie niewiele.Jednak to nie to samo co bycie
cały czas z małą.Pewnie że się cieszę ,że w ogóle mam gdzie wracać.Jednak
zazroszczę dziewczynom które mogą sobie pozwolić na u.wychowawczy.Ja nie mogę.