Dodaj do ulubionych

wyjazd do Egiptu

15.10.09, 22:30
tak se moj osobisty malzonek ubzdural ze w przyszlym roku zma skoczymy na
tydzien do Egiptu
ja WIEM ze wyjazd do Egiptu to obciach ale mi sie marzy pomacac piramide smile
no ale do rzeczy
ja JUZ przezywam rok naprzod bo opcja jest taka
- z dziecmi KATEGORYCZNIE w zadnym wypadku nie jade, ja nie jestem masochistka
ganiac za dzieciakami, cale to czekanie na lotniskach itd, Sajgon w trampkach
nie mam na to ochoty...., poza tym potem wszexzie wycieczki, samoloty
autobusy, slabo mi sie robi na mysl o uzeraniu sie z 1,5 latkiem i 4 latkiem
- no to BEZ dzieci niesmile moznaby tesciom podrzucic, ale jak ja je zostawie
MOJE MALENSTWA! uschne z tesknoty (moze za rok bede mowila ze wcale nie chce
do noch wracac, ale ot sie tylko tak mowi a czuje co innego)
i chuj mam rok naprzod humor zepsuty i chcialo by sie jechcac i....
dupa sad
powiedzcie ze wy wszystkie tak robilyscie i bylo SUPER!
Obserwuj wątek
    • bernimy Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 22:47
      Rozumiem rozterki sad
      Bez dziecka nie pojadę, chyba, że sama Ona gdzieś pojedzie w okresie
      buntu, ale to jeszcze parę latek big_grin Mam nadzieję.
      A z dzieckiem w taką podróż faktycznie sajgon!

      Kiedyś w młodszej młodości moim marzeniem był Egipt, ale ponieważ
      tak strasznie stał się oklepany (a standardowo nie wart tego), już o
      nim nie marzę. W dodatku my zdechlaczyny więc zaraz byśmy coś
      przywlekli ze sobą... Nie mam zamiaru bać się o to, czy po zjedzeniu
      loda czy napiciu się wody, coś mi się nie "zagnieździło" big_grin
      • deela Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 22:49
        zajebiscie mi pomoglas smile
        • pikka6 Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 22:55
          Ja też taka durna jestem uncertain takie wakacje to mnie chyba za jakieś 15 lat
          czekają uncertain
        • w_miare_normalna Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 23:43
          Niestety nie pomogę, sama bez dziecia mojego bym się nie ruszyła smile
        • bernimy Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 08:51
          Starałam się jak mogłam big_grin
          A serio, to przecież nie napiszę Ci wbrew swoim poglądom: jedź, nic
          dzieciakom przez tydzień się nie stanie bez Ciebie!
          Albo: bierz dzieciaki, na lotnisku ładnie posiedzą i prześpią,
          podróż też minie miło i szybciutko, a na miejscu same atrakcje, bo
          biegunka na 100% ich nie dopadnie!

          Napisałam "szczerze" big_grinbig_grinbig_grin
    • bswm Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 22:56
      Za rok to może nie będziesz miała aż takiej schizy z dziećmi tongue_out
      A Egipt oklepany i owszem, ale raz w życiu warto zobaczyć - Nil, piramidy...
      Ja byłam kilka raz zimą, właśnie na tydzień, wybraliśmy luksusowy hotel, więc
      nie było mowy o zatruciach, itp...
      Było super, zimą pogrzać dupkę to jest to co tygrysy lubią najbardziej.
      Jedź i baw się dobrze, wyluzuj, popijaj kolorowe drinki przy basenie i już big_grin
    • mathiola to ja ci powiem tak 15.10.09, 22:58
      Wydawało mi się, że pod pewnymi względami do siebie podobne jesteśmy.
      A ja sama sobie bardzo przypominam sukę. Znaczy się w sensie, że sukę jako żonę
      pana psa wink
      Suka rodzi młode, one stają się jej całym światem, nie umie bez nich żyć, całe
      dnie poświęca im, karmi, liże, nie dosypia, usuwa odchody, zabawia.... a potem z
      biegiem czasu coraz bardziej je (i się) usamodzielnia, by pewnego dnia
      powiedzieć: dajcie buziaczka, kochane dzieci, mama jedzie do Egiptu big_grin
      Znaczy się do Egiptu to nie pojechałam jeszcze, ale za to w inne miejsca tak,
      bez dzieci, odkąd skończyły jakiś rok z okładem.
      Więc mi tu nie pitol rok wcześniej, tylko za jakieś pół roku wykupuj wycieczkę i
      jedź się rozerwać, w końcu suka nie tylko ma karmić i chuchać, ale również...
      eeeee..... no, sobą być. Znaczy.... tą suką wink
      A ja też bym chciała pomacać piramidy. Na razie odsuwam, przyjdzie czas to
      pomacam wink
    • sebaga Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 22:58
      ja jeżdzę bez dziecka i zyje. Mały ma 3 lata, jak mial 2,5 został z
      dziadkami na 2 tygodnie. Pierwszy wieczor przeryczalam, w kolejnych
      dniach zapominalam zadzwonic. Tak mi było dobrze smile Teraz wyjeżdzamy
      średnio raz na miesiac na 3-5dni bez malego i wszyscy sa zadowoleni.
      Bez przesady, nie uschniesz przez ten tydzień bez dzieci..
    • iskierka40 Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 22:59
      wiesz mi się wydaję,że jakby zostały z teściami to by im ani tobie
      nic się nie stało,trochę tęsknoty nie zaszkodzi,a pewnie tak byś tam
      szalała,że byś wyluzowała i mówiła "są pod dobrą opieką"
      Wyszalejecie się,wrócicie wypoczęci,zrelasowania,dzieci takiej mamy
      potrzebująsmile
      i nie uschniesz z tęsknotysmile
      Mi też szkoda Remika zostawiać,ale czasami były takie sytuacje i ani
      on ani ja nie przeżywaliśmy traumysmile
    • maurra Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 22:59
      jedź jedź, to wcale nie takie straszne, podróż nad Bałtyk autem bardziej mi w dupę daje

      Poleciałam, jak jedno miało trochę ponad 1,5 roku, drugie 3 lata (opcja bez dzieci nie dla nas) i wspominam to bdb. Na miejscu fakultety zaliczaliśmy pojedynczo i to było super - w Gizie nie zajmowałam się odrywaniem dzieci od galopujących wielbłądów tylko na spokojnie zwiedzałam a za dwa dni zmiana - ja z dziewczynkami zostawałam w hotelu, zwiedzał mój facet.
    • wespuczi Re: wyjazd do Egiptu 15.10.09, 23:50
      pieciolatka
      i dwulatka bez dramatow zostawilam na tydzien,
      jeszcze rok temu wydawalo mi sie ze nie podolam,
      takze jak masz ochotnikow co sie mlodzieza zajma to sie przygotowywuj na wyjazd.
    • mondovi Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 07:28
      ja byłam na wakacjach bez dwulatka. z miesiąc wcześniej indoktrynowałam go. że
      zostanie u babci, liczyłam mu noce, które spędzi poza domem, codziennie
      ględziłam na ten temat. było to nasze pierwsze w życiu rozstanie. jak go mama
      zabrała, to ryczałam jak bóbr. a potem w cudowny sposób minęło mi. i oczywiście,
      że tęskniłam, że myślałam, co robi, ale do paranoi było daleko i wcale mi to
      wakacji nie psuło. Na ostro dopiero wzięło mnie w drodze powrotnej- nogami
      przebierałam i rękami machałam, żeby samolot szybciej leciał. dziecko
      nadspodziewanie dobrze zniosło porzucenie.
      • zebra51 Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 07:45
        Byłam w marcu tydzień sama we Włoszech (młody jeszcze 3 lat nie
        miał). O, jakże cudnie było! Byłam rok temu 4 dni w Pradze, również
        sama. Piękne miasto, świetny wyjazd. Dwa lata temu byłam też dwa
        razy bez dziecka.
        Tęskinilismy oboje, ale pępków żadne z nas sobie nie wypłakało.
        W listopadzie jedziemy ze starym na cztery dni sami i jesteśmy tak
        najarani, jak nastolaty przed pierwszym wyjazdem pod namiot, bo to
        nasz pierwszy wspólny wyjazd. Do tej pory podróżowalismy oddzielnie.

        Jedźcie w pizdu, dziecią krzywda się nie stanie, a może i
        nawet nie zauważą, że Was nie było.
        • asiaiwona_1 Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 08:16
          no to ja chyba jestem najgorsza psia suka big_grin Moja młoda pierwszy raz
          w życiu nocowała poza domem (i wogóle beze mnie) jak miała 4 lata.
          Była to jedna noc u niani, a ja wydzwaniałam co chwilę pytać się czy
          nie płacze (oczywiście nie płakała). Potem była tydzień u babci (też
          w wieku 4 lata) i jak odjeżdżałam to zalewałam się żewnymi łzami.
          Co do wyjazdów wakacyjnych - nie wyobrażam sobie jechać bez dzieci.
          Nie zniosłabym psychicznie tego, że ja dobrze się bawię "w
          tropikach" a moje dziecię gdzieś tam tęskni za mną.
          Deela - a może po prostu zmień cel podróży - na taki bezpieczniejszy
          dla małych dzieci i bliższy pod względem kilomentrów... A Egipt i
          tak wam nie ucieknie i kiedyś tam sobie we dwoje pojedziecie.
          My w przyszłym roku planujemy zaatakować albp Chorwację, albo Grecję
          (ostatecznie do madame zuzu się zwalę big_grinbig_grinbig_grin)
    • mme_marsupilami Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 08:27
      Nie ruszamy sie z domu bez malego demonka, ale do Egiptu (jesli juz tak absolutnie koniecznie chceeeeeesz i muuuuusisz) pojechalabym bez dziecia albo wcale. Raz ze nie chcialabym przerobic permanentnej biegunki, a dwa 1,5 roku i 4 lata (samolot,autokar, wycieczki) wydaje mi sie dosyc ambitnym planem jesli chodzi o wytrzymalosc psychiczna rodzicow. Nie pojechalabym, bo nie bylby to da mnie zaden odpoczynek/efektywne zwiedzanie.
      • wilma1970 Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 08:39
        Od kilku lat jeździmy sami bez dzieci, na narty do Włoch, duParyża...
        Kilka tygodni temu wróciliśmy ze Stanów - dwa tygodnie bez dzieci!
        Jest mi smutno, ale bardziej się boję o złotą teściową, która zostaje na
        posterunku. Ona chyba chudnie wtedy 5 kile ze stresu, ale nigdy mi nie odmówiła
        ani nie kręciła nosem, a mogła. Moja matka zawsze się jakoś wywinie.
        Moje dzieci w kupie tworzą już liczną rodzinę i dla nich nieobecność rodziców
        nie jest taka ważna - mają siebie.
        • cudko1 Wilma 16.10.09, 09:18
          normalnie przestanę Cię lubić no suspicious

          masz fajowoą kanapę i jeszcze w stanach byłaś .... jaaaa teżżżżżżżż
          ccchhhhcccccccęęęęęęęęęę!!!!!!!!!!

          gdzie byłaś konkretnie?? - opowiadaj !!!!!!!!!!

          a w temacie się nie wypowiem bo brak mi doświadczenia tongue_out
          • wilma1970 Cudko 16.10.09, 15:53
            Stany jak Stany - wszystko tam jest przytłaczające, ale (tego nie znajdziesz w
            żadnym przewodniku) ten naród władców świata nie potrafi zrobić porządnego
            papieru toaletowego. W każdym sraczu (hotelowym, restauracyjnym...) jest papier
            delikatny jak nasze chusteczki do nosa, w związku z tym żebyś nie wiem ile
            zrolowała i tak podetrzesz się palcem! W dodatku wieczorem wyjmiesz sobie z dupy
            mnóstwo wałeczków zrolowanego na papierze ekstrementu. Nie ma to jak nasz szary
            papier w Macro Cashu.
            • mama-dzwoni Re: Cudko 16.10.09, 21:42
              wilma1970 napisała:

              , w związku z tym żebyś nie wiem ile
              > zrolowała i tak podetrzesz się palcem!


              Na szczocie ryżowej to i diament się zajedzie...
    • karra-mia Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 09:03
      deela świetnie cię rozumiem
      niby fajnie się gada, ze przecież nie moge młodego przyklejać do
      siebie, że musimy też się rozerwać,a le gadać a robić to co innegowink
      z tym że u mnie jeszcze od tego dochodzi gderanie mojej mamy, co ze
      mnie za matka, ze dziecko zostawiam, ale własnie dojrzewam doo
      mysli, żeby go puścic na łiknd, albo choć na jedną noc na początek,
      a my w tany tany...
    • wimperga Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 09:07
      Kiedy Ada miała rok a Olka 2,5 pojechaliśmy z mężem na tydzień do Włoch przez
      Niemcy - wycieczka objazdowa: od Monachium przez Bolzano, Jezioro Garda,
      Weronę, Florencję, Rzym, Neapol po Pompeje i Sorrento. Miało być 10 dni i powrót
      wschodnim wybrzeżem ale za bardzo tęskniliśmy za dziewczynami i wróciliśmy szybciej.
      Z uśmiechem wspominam tamten wypadsmile. Ale teraz będziemy jeździć już tylko z
      dziećmi, przynajmniej do momentu, kiedy będą chciały podróżować ze "starymi".
      • e.logan Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 09:18
        No wiec zawsze myslalam ze jestem matka kwoka a tu prosze.Przy was
        to ja kukułka jestem.

        Kiedy wyjezdzam bez dzieci mam na poczatku wyrzuty sumienia , ale
        jedynie na poczatku. Dzieci zrozumialy ze je kocham ,ze potrzebuje
        tych chwil wytchnienia tak samo jak oni potrzebuja wyjazdow
        wakacyjnych z kolegami. Zostawialam juz i kazde z osobna i cala
        3.Krzywda im sie nis stala, babcie przezyly . A i mysle ze dzieki
        takim wyjazdom i pozostawianiu dzieci na noc u babc nie mialam nigdy
        problemow z nimi np. w przedszkolach gdy zostawaly swiadome ze to na
        X godzin ze przyjde itd. Uwazam ze takie samotne wyjazdy dobrze
        robia i rodzicom i dzieciakom. Moje np. sa bardzo zzyte i wiedza ze
        jak matki nie ma na na widoku to sa wzajemnie za siebie
        odpowiedzialne.


    • babsee Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 09:23
      Moja corcia miala 15 mies kiedy polecielismy do Grecji na spoznioną
      podroz poslubną>po slubie bylismy biedni jak mysz koscielna i nnie w
      glowie byly wycieczki a potem bylam w ciazy.
      Dola okrutnego mialam jeden wieczor,przeryczalam do poduszki.Poza
      tym-bylo bosko.Spoalismy do pozna,kochalismy sie o kazdej porze dnia
      i wrocilismy zakochani jak szczeniakismile
      Potem miala 2 latka jak dostalismy zaproszenie na wesele arabskie do
      Bejrutu-5 dni,no kurde..jak nie poleciec?tez bylsimy-to samo.Uwazam
      ze takie wyjazdy sa cudne dla zwiazku,dla pobycia znowu tylko we
      dwoje,polecam.
      Odrazama zdecydowanie wyjazd do Egiptu z dziecmi-badz mila dla
      innych i nie katuj ich wrzeszczacym dzieckiem ktore bedzie musialo
      spedzic 5 h w dusznym autokarze coby piramidy zobaczyc.
      • caffe_mocca Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 12:30
        Ja zostawiam dziecko kiedy tylko moge! (u babci, u brata i jego zony - bo maja
        szkraba w wieku mojego) . Uwielbiam wakacje BEZ dziecka i uwazam ze to bardzo
        higieniczne dla psychiki (i nie tylko) na 2-3 tygodnie dziecka nie ogladać na
        oczy i sobie wypocząć.
        Nie tesknie wcale (no moze troszeczke wink ale sorry - 2 tyg to tak szybko mija).
        Tak wiec stanowczo jestem fanką bezdzieciowych wakacji/urlopów!
        HOWGH! smile
        • bernimy Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 12:33
          Istotne pytanie ile ma dziecko?! Bo może dla psychiki 10, 15 latka
          to ok, ale dla 2 latka rozstanie 2-3 tyg. też jest ok?
          A po drugie, piszesz o własnej psychice, a psychika dziecka?
          • caffe_mocca Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 20:20
            Dziecko ma lat 5.
            Zostawialam na 2 tyg raz w roku jak mialo juz 2 lata - zadnych zmian, traum i
            innych defektów mózgu z powodu 14 dni nie widzenia matki - nie zauwazyłam smile
            • doral2 Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 20:47
              to ja zadam debilne pytanie - dlaczego wyjazd do egiptu to obciach? bo?
              • maurra tanie podejrzanie 16.10.09, 21:08
                zdaniem niejednego są tanie. ZA TANIE.

                No i dlatego nie wypada jeździć na biedawczasy za 2,5 tys. i to samolotem pełnym
                bezrobotnych z familoków i slumsów.

                I w efekcie piramidy się opatrzyły nawet tym, którzy ich na oczy nie widzieli
              • deela Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 22:01
                nie wiem
                na innym forum czytalam ze obciach i przyjelam do wiadomosci
                co mnie W OGOLE nie zraza smile
                • doral2 Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 22:08
                  na innych forach to się wiele gupot czyta, wiesz? smile
                  ja byłam dwa razy i pojadę trzeci i czwarty i piaty i tak dalej...
                  jestem zachwycona, zadowolona, i za każdym razem żałuję że tak krótko byłam...
                  tam się wypoczywa, pogoda jest gwarantowana, ludzie uśmiechnięci, woda w morzu
                  ciepła.
                  żeby nie to, że mam w planie jeszcze trzy szkolenia za ciężką kasę, to bym sobie
                  do egiptu na sylwestra pojechała, eeehhhh....siem rozmarzyłam smile
                  • deela Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 22:12
                    a mnie tam rybka co inni mysla
                    ja chce macac piramide!!!!!
    • mamavinca Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 15:17
      Taaaaaaaa, za rok to ty nawet nie wiesz czy po tej planecie jeszcze
      bedziesz chodzic a juz przezywasz wyjazd...
    • setia Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 15:35
      myślę, że dla tak małych dzieci krótki wyjazd w tak odległe strony plus
      ryzykowna zmiana klimatu zimą byłby większą męczarnią niż atrakcją. dla ich
      dobra zostawiłabym je w domu.
      wyluzuj deela, nawet ja - matka-polka nie miałabym wyrzutów sumienia. raz na
      jakiś czas taki odwyk od dzieci się należy.
    • kocio-kocio Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 15:44
      No więc u nas to Stanisław wyjeżdża na wakacje bez starych.
      W zeszłym roku miał ok. 1,5 roku i był 3 tygodni z babcią na wsi. Wpadałam na
      weekendy.
      W tym roku był najpierw 3 tygodnie z babcią na tej samej wsi (raz nie dałam rady
      wpaść na weekend), a potem tydzień przerwy i pojechał z babcią i dziadkiem do
      Jastarni. Byli tam dwa tygodnie (bez odwiedzin) i my z tatulkiem dojechaliśmy do
      nich.
      Nie wiem, czy się naodpoczywaliśmy, bo czas przeleciał jak debil jakiś.
      Tęskniłam różnie: były dni kiedy mnie szarpało, żeby w pociąg wsiadać i jechać
      do niego, a były takie, kiedy zapominałam zadzwonić :o)
      A co do "bliskiej" Afryki:
      W zeszłym roku byliśmy w drugiej połowie października z Tunezji. Oczywiście z
      młodym. Pycha. I lot w miarę bezboleśnie i żołądki gites.
      W tym roku zaliczyliśmy Tunezję na przełomie września i października w składzie
      powiększonym o zaprzyjaźnionego pięciolatka z mamą. Pycha jeszcze większa. W
      samolocie większy stres niż poprzednio, bo nasi towarzysze pierwszy raz lecieli
      oboje. Żołądki bez zastrzeżeń.
      Tyle że oba wyjazdy były nastawione na wędrówki między basenem a plażą. Z
      wycieczek zaliczyliśmy bazar w najbliższym miasteczku, a z przygód przejażdżkę
      wielbłądami (ja spanikowałam oba razy i jechałam bryczką :o) a Stanisław
      ubiegłoroczną przygodę przespał).
    • mama-dzwoni Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 20:15
      A jedź w pipu, niech Cię krokodyle Nilowe na suchary przerobią a czubek piramidy
      niech zdobi Twa pięta...
    • endi100 Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 21:16
      Ja wyjechałam bez dzieci na tydzień do Zakopanego. Młodsy miał wtedy
      2 lata, a starszy 4,5. Pamiętam jak siedziałam już spakowana i
      ryczałam, że zostawiam moje dzieci z babcią. Że się zatęsknię, że
      one będą za mną płakały. Całą drogę do Zakopanego przeryczałam. Ale
      było tak zajebiście, mam tak wspaniałe wspomnienia z tamtego wypadu.
      poczułam sie jak małolata. Byliśmy tam z czwórką znajomych. O rannny
      ile my wtedy kasy przebalowaliśmy..... Bosko było. Ale dzieciaki
      zniosły to świetnie. A jak wróciłam to wcale nie chciały wracać do
      domu, bo tak im się u dziadków podobało.
      Tak więc jedź Deela, każddemu taka chwila oddechu się należy.
      • deela Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 22:12
        endi a tak z innej beczki - mieszkasz juz?
        • doral2 Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 22:18
          delka jak chcesz oglądać piramidy to bez dzieci, jak chcesz leżeć0 na plaży to
          można jechać z dziećmi.
          wycieczka do luksoru i wycieczka do kairu to mordercze eskapady, tempo narzucone
          takie, że czasami i młodzi ludzie nie wyrabiają.
          dolina królów to we wrześniu jakieś 50 stopni, a w grobowcach jeszcze więcej.
          kair nie lepszy. ale warto pojechać i zobaczyć. a nawet można wejść do piramidy
          cheopsa, tylko że idzie się na kolanach, bo korytarz jest metr na metr,
          temperatura 50 stopni i duchota straszliwa.

          jak już się będziesz przymierzać, to zadzwoń do mnie, powiem ci które hotele są
          w porządku, ceny wycieczek fakultatywnych i lokalne zwyczaje.
        • endi100 Re: wyjazd do Egiptu 16.10.09, 22:28
          mieszkam, mieszkam... ale lekko nie jest. Wykańczamy i mieszkamy.
          Mordęga uncertain
          • endi100 deela 16.10.09, 22:40
            napisałam na priv
    • deela Re: wyjazd do Egiptu 17.10.09, 01:45
      dzieki za odpowiedzi
      wtaek sledze z uwaga smile i tak sem myslem ze to chyba wszystko od czlowieka
      zalezy i od dzieciow jego :o
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka