tesciowa-prszę o komentarz

28.08.02, 10:10
no właśnie. Proszę, abyście z dystansu wyrazili swoje zdanie.
Moja teściowa wychowywała mojego męża, jedynaka,troche z pomocą rodziców.
Jest dla niego bardzo wylewna, dogadza na każdym kroku, (w dzieciństwie go
utuczyła z miłości)wszystko by najchętniej robiła za niego, zwraca się do
niego (przy ludziach) zdrobniale, sugreując co ma zjeśc, zrobić, itd.O moich
relacjach nie będę pisać , bo nie w tym rzecz.Dodam,że ich związek jest
jednak dość płytki, jako i ona jest. Zadnych głębszych przemyśleń, tylko
powierzchowna czułość i walka o niego, głównie gdy nie trzeba.Zawsze
znajdzie, coś na jego usprawiedliwienie. Parę lat temu rozstała sie ponownie
z męzem, ktory od wielu lat jest w szczęśliwym związku. Teściowa nastawiała
mojego męża przeciwko ojcu, nawet nie pozwoliła zaprosić go na ślub.
Słyszałam niestworzone historie o tym człwoieku. Jednak chciałam, aby nasz
dziecko mialo dziadka. I doprowadziłam do nawiązania kontaktow, ktore są
bardzo serdeczne, dość częste i zdecydowanie bliższe niż z teściową.
Aczkolwiek teśc bywa irytujący, to jednak te opowieści jakoś mnie nie
przekonują, nie wierzę , aby czlowiek zmienił sie tak na lepsze. W tym wieku
jeszcze. Jego związek z kobietą jest niezwykle udany.
A teściowa siedzi sama, raczej nie ma znajomych wojuje ze mna (przemyślnie
bardzo, tak aby mąż tego nie widzial, sznatazuje go emocjonalnie)
Od kilku lat zajmuje się też swoją matką. I o to chcę zapytac własnie. Babcia
mojego męza, po śmierci męza wycofała sie z życia, jakby sama nie chciala
życ. Została zabrana przez córke, gdy już było źle-nie wychodziła z domu, nie
robila zakupów.I tak też żyła u mojej treściowej.Obsłużona,beż żadnej
inicjatywy, calymi dniami spala. Nic nie chciła robic. Nie chciała wychodzić
na dwór-bała się. Życie jej nie cieszylo, choć bała sie smierci.Była już
coraz bardziej niedołezna, choć wcale nie stara, ale jakby popadala w ta
wygodę obsłuzenia. Symulowała, ze nie może chodzić, że kreci jej się w
głowie, itd. Moja teściowa jest dla niej dobra opiekunką-dogadza jej, nie
karze specjalnie się wysilać, i jak babcia uparcie nie chce się ruszyc, to
jej ustępuje. Kiedyś maż powiedzial mi, ze matka wmusza w nią jedzenie.To by
się zgadzało-kiedy zobaczylam babcię po jakimś dłuższym okresie-była
kwadratowa.Poprosiłam więc meża, aby pogadał z matką, bo widzę oto taki
scenariusz-ona ją utuczy, wiec bedzie coraz mniej sprawana, i potem nie
bedzie komu jej dźwigać.Tesciowa na te słowa odp., że ona wcale nie daje jej
dużo jedzenia.
Po pół roku od tej rozmowy , babcia została wzięta do szpitala. Bylo już źle,
faktycznie kazała sie prowadzać do łazienki, podcierac, zdarzyło się, ze
załatwiła sie na podlodze czy w łózko, doszły do tego problemy z
opuchnieciem, i inne. W szpitalu babcia szybko wyszła na prostą, to była
opuchniecie z tarczycy. Ale teściowa już jej nie wzięła ze szpitala tylko
oddala do domu rehabilitacji, nazwijmy to tak. Uzasadniała, że nie ma siły
jej dziwigać, bo ma osteroporozę i nie da rady. BAbcia poczatkowo nie była
zachwycona. Ale teraz już po kilku miesiącach-babcia jest jak nowa, już
tańczy prawie, mowi-kocham życie. Słowa nie wypowiedziane od kilku lat. Czy
to nie jest dziwne, że w miejcu , w którym ludzie usychają na ogół, ona
odżyła? A u najbliższej osoby kończyła żywot?
Ja mam swoją opinię, ale chcę poznac Wasze zdanie.
Pomózcie mi. Przepraszam, że takie długie, ale chciałam nakreslić obraz.
Dzięki.
    • kamfora Re: tesciowa-prszę o komentarz 28.08.02, 15:11
      rosalla napisała:

      > no właśnie. Proszę, abyście z dystansu wyrazili swoje zdanie.

      Nie wiem, o jaki komentarz Ci chodzi.
      Jeżeli twoje relacje z mężem są dobre - to wszystko w porządku.
      Co się rzuca w oczy - to to, że nie lubisz teściowej, w czym nie różnisz
      się od większości synowych :-)
      Nie wiem tylko, czego oczekujesz od forum? Czy potępienia dla
      swojej teściowej, że "nie umie żyć"? (Chyba nie kwalifikuje się jednak do
      zakładu zamkniętego?)
      Czy współczucia, że masz taką, a nie inną teściową? (tu mogę Cię zapewnić,
      że bywają gorsze).

      Wiem, wiem, mogłam nic nie pisać :-)zamiast tak.
      Ale napisałam.

      Pozdrawiam.

      Ba.

      PS Nawet się nie obejrzysz, jak sama zostaniesz czyjąś teściową...;-)




    • roseanne Re: tesciowa-prszę o komentarz 28.08.02, 16:49
      o co Co dziewczyno chodzi?

      o to ,ze toczysz wojne z tesciowa - no coz, kazda mezatka tak ma, w wiekszym
      lub mniejszym stopniu

      o to, ze towja tesciowa ma klopoty z swym zwiazku uczuciowym?
      o to, ze jako niewiatpliwie starsza juz osoba nie ma sil i mozliwosci, aby
      wlasciwie zatroszczyc sie o swoja matke?
      w osrodkach jest wiecej wykwalifikowanego personelu i wberw pozorom, nie sa to
      tylko umieralnie.

      wytlumacz, lub zawez, co mamy komentowac?


      kogo babcia karze i za co?
      • rosalla Re: tesciowa-prszę o komentarz 28.08.02, 17:14
        Nie chciałam komentarzy dotyczących moich relacji z nią czy z mężem.
        Wpsomniałam o nich, aby nakreślić jaka jest sytuacja i jaką osobą jest
        tęsciowa. Oczywiście widziana moimi oczami.Ale to ja pytam więc inaczej się nie
        da ;)
        Roseanne, ja nie prowadzę z nia wojny.
        Moje pytanie jest bardzo praktyczne wbrew pozorom. Dotyczy opieki nad babcią.
        Nie chiciałam sugerować więc nie pisałam co sama myślę o tym.
        A myślę, ze moja teściowa ją unieszczęśliwia po prostu swoją nadgorliwością.
        nie spotakałam się z przypadkiem, aby starsza osoba odżyła w domu opieki. Nie
        jest to umieralnia, lecz drogi dom z rehabilitacją.Ale dłużej już tam nie może
        być, bo to drogie. Więc teściowa chce ją zabrać. A ja nie wiem, czy ten powrót
        znowu nie spowoduje objawów poprzednich.
        Moje pytanie dotyczyło tego właśnie. Nie chodzi , aby udowadniać , ze moja
        teśicowa jest toksyczna, bo to oczywiste dla mnie. Ale jak zaradzic tej
        sytuacji. Do tego potrzebna jest słuszna interpretacja.
        Tu chodziło o pomoc babci a nie o teściowa, ale o niej musiałam napisać, bo
        jest tu centralną postacią. Nie zaperzajcie się więc tak w obronie teściowych
        tego świata.:)))
        Tylko , jak mozecie odpowiedzcie, czy faktycznie przyczyną zlego samopoczucia i
        niedołeznosci babci było zagłaskiwanie na śmierc.babci, ktora jest diametrlanie
        rózna od swojej córki, i świat nie kończy się dla niej na umytej podlodze i
        kartofelkacj z koperkiem.
        • roseanne Re: tesciowa-prszę o komentarz 28.08.02, 17:24
          ciesze sie ,ze zawezilas temat :)

          to jest tak, ze pewnie twoja tesciowa, mimo calej dzieciecej milosci do babci
          twego meza, moze nie zdawac sobie sprawy z wszystkich potrzeb starszej osoby.
          Moze ma wyrzuty sumienia, ze obce osoby zaopiekowaly sie babcia lepiej ,niz ona
          sama ,a przeciez chciala jak najlepiej.
          Zycia ze starszymi osobami nie jest latwe i uwierz, naprawde nie ogranicza sie
          do podanych przez Ciebie "kartofelkow i podlogi"

          - jestem pielegniarka i wiem, jak despotyczni i wymagajacy potrafia byc
          staruszkowie :))

          Opieka specjalistyczna jest droga (nawet nie wiem ile teraz, bo ja z daleka
          stukam), ale mysle ,ze warto by bylo jednak namowic kogos do wspolpracy, kto
          by "rzucil fachowym okiem" na stan zdrowia i psyche babci. Kiedys to sie
          nazywalo pielegniarka srodowiskowa i wizyty byly na raz w tygodniu.
          pozdrawiam
          • rosalla Re: tesciowa-prszę o komentarz 28.08.02, 17:53
            A ja wrecz myślę, ze ona potzrebuje (babcia)bardziej specjalistycznej opieki.
            Jej dotychczasowe zachowanie (lęk przed bakteriami, depresja) wskazywałoby
            nawet na konieczność porozmawiania z psychiatrą. Ale w tej chwili, to widzę, ze
            nawet nie trzeba. Wystarczy rozsądek w postępowaniu z nią. Tylko jak to zrobić,
            zeby teściowa to pojęła??
            • roseanne Re: tesciowa-prszę o komentarz 28.08.02, 19:06
              a moze wystarczy powaznie i spokojnie porozmawiac?
              Sprawdzic dokladnie jakiego typu opieka byla w osrodku, jacy specjalisci sie
              babcia zajmowali itd - rzeczowe argumenty trudniej obalic zwyklym "zlym humorem"
              • rosalla Re: tesciowa-prszę o komentarz 28.08.02, 23:52
                Gdyby to było tak łatwo, to nie pisałabym o tym na forum.:)
                Rzecz w tym, że to dla niej nie są rzeczowe argumenty.
                Ona wie swoje.
                A może kupic jej psa do utuczenia. Ale zamęczy zwiezraka.Też niedobrze.
    • Gość: MAG Re: tesciowa-prszę o komentarz IP: 217.153.88.* 29.08.02, 08:55
      mam wrazenie ze nie chodzi tak dokonca o babcie , tylko moze o twoje relacje z
      mezem, Moze wkurza cie wplyw tesciowej na twoje malzenstwo. A moze boisz sie ze
      tesciowa bedzie od ciebie wymagala takiej opieki na stare lata. calkiem jest to
      prawdopodobne bo zyje tylko waszym zyciem no i na razie opiekuje się
      babcią.Potem tez moze popasc w otepienie. Mam taka babcię jak Ty i babcia
      terroryzuje cala rodzinę swoja depresja i glodzeniem sie. A przy obcych jest
      usmiechnieta i pelna zycia ,a najbardziej to marzy o szpitalu.I co my mamy
      zrobic? Wysluchujemy komentazy, ze moze babci nie stwarzamy wlasciwych
      warunkow. A na zmiane stale sie zajmuje kilka osob, staraja sie spelniac
      wszystkie zyczenia a i tak jest zle. Po prostu trzeba sie z tym pogodzic. Moze
      twoja tesciowa nie postepuje idealnie ale jak wiesz jak pomóc babci to ty sie
      nią zajmij.
      • rosalla Re: tesciowa-prszę o komentarz 29.08.02, 09:18
        Nie musisz swoich frustracji związanych z niechęcią do własnej babci wylewać na
        mnie.
        Jak nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, to po prostu nie zabieraj
        głosu.I załóż np. nowy wątek.
        Każdy człwoeik jest inny. I wcale nie jest powiedziane, że babcia mojego męża
        jest taka sama jak Twoja.Sądzę , że jest zupełnie inna.I cała sytuacja jest
        inna.
        • pan_pndzelek To ty jesteś toksyczna ALU 02.11.02, 02:04
          To ty jesteś toksyczna ALU!!! Co widać po innych twoich poczynaniach na
          rozmaitych forach, ale nie dziwię se mając taką sytuację rodzinną MUSISZ być
          tak sfrustrowana... he he alu. Nie omieszkam podzielić się na naszym rodzimym
          forum moim odkryciem, może wszyscy będą bardziej wyrozumiali dla twojej
          bezprzykładnej wręcz agresji, biedna sfrustrowana "kobieto"...
          _______________________________________
          ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
          >>>---
    • kora3 Re: tesciowa-prszę o komentarz 02.11.02, 12:42
      Teściowa ...temat rzeka. Wiesz, ja Ci radzę wrzuć Ją na "ignore' :)Sama mam
      taką teściową, ze chyba nie znam wredniejszego babska. Wszystkim chce
      sterować , synjeczek jesj to skrzyżowanie Einsteina i Apolla..a mało zarabia,
      bo w pracy Go niedoceniaja :) Wszystko co dzieje sie w tej rodzinie jest owiane
      tajemnicą " nie mówimy o tym , to tego nie ma" Teściowa i caął reszta latają po
      parę razy dziennie do kościoła, a kobieta wg Nich powinna przynieść do domu
      wypłatę (!!!!) ubierać sie w lupeksie, omijać kosmetyczkę i urozdić masę
      dzieci...
      Dość znacznie odbiegam od tego "ideału" więc moz esz sobie wyobrazić poczatkowe
      starcia :) Po pewnym czasie doszłąm do jasnego wniosku: nic tej baby nie zmieni
      i nie przekona ( no moze jakby w kościele coś powiedzieli albo w radiu
      Maryja:) ...I właśnie wrzuciłam Ja na "ignora" mówiąc dosłownie . Ignoruje jeju
      gadkę dajac Jej do zrozumienia, zę nie jest ze mną partnerem do dyskusji, albo
      wrecz mówię, ze to czy tamto to tylko moja. lub ewentualnie nasza (z męzęm )
      sprawa. Trzeba tu jednak spełnić jeden warunek ..widywać babsko w miarę
      rzadko ..mnie się udaje..no chyba, ze lubisz ze swoją Teściową dyskutować.
      Życzę powodzenia tak, czy tak
      i pozdrawiam ]
      Korka
    • kora3 Re: tesciowa-prszę o komentarz 02.11.02, 12:42
      Teściowa ...temat rzeka. Wiesz, ja Ci radzę wrzuć Ją na "ignore' :)Sama mam
      taką teściową, ze chyba nie znam wredniejszego babska. Wszystkim chce
      sterować , synjeczek jesj to skrzyżowanie Einsteina i Apolla..a mało zarabia,
      bo w pracy Go niedoceniaja :) Wszystko co dzieje sie w tej rodzinie jest owiane
      tajemnicą " nie mówimy o tym , to tego nie ma" Teściowa i caął reszta latają po
      parę razy dziennie do kościoła, a kobieta wg Nich powinna przynieść do domu
      wypłatę (!!!!) ubierać sie w lupeksie, omijać kosmetyczkę i urozdić masę
      dzieci...
      Dość znacznie odbiegam od tego "ideału" więc moz esz sobie wyobrazić poczatkowe
      starcia :) Po pewnym czasie doszłąm do jasnego wniosku: nic tej baby nie zmieni
      i nie przekona ( no moze jakby w kościele coś powiedzieli albo w radiu
      Maryja:) ...I właśnie wrzuciłam Ja na "ignora" mówiąc dosłownie . Ignoruje jeju
      gadkę dajac Jej do zrozumienia, zę nie jest ze mną partnerem do dyskusji, albo
      wrecz mówię, ze to czy tamto to tylko moja. lub ewentualnie nasza (z męzęm )
      sprawa. Trzeba tu jednak spełnić jeden warunek ..widywać babsko w miarę
      rzadko ..mnie się udaje..no chyba, ze lubisz ze swoją Teściową dyskutować.
      Życzę powodzenia tak, czy tak
      i pozdrawiam ]
      Korka
    • kora3 Re: tesciowa-prszę o komentarz 02.11.02, 12:42
      Teściowa ...temat rzeka. Wiesz, ja Ci radzę wrzuć Ją na "ignore' :)Sama mam
      taką teściową, ze chyba nie znam wredniejszego babska. Wszystkim chce
      sterować , synjeczek jesj to skrzyżowanie Einsteina i Apolla..a mało zarabia,
      bo w pracy Go niedoceniaja :) Wszystko co dzieje sie w tej rodzinie jest owiane
      tajemnicą " nie mówimy o tym , to tego nie ma" Teściowa i caął reszta latają po
      parę razy dziennie do kościoła, a kobieta wg Nich powinna przynieść do domu
      wypłatę (!!!!) ubierać sie w lupeksie, omijać kosmetyczkę i urozdić masę
      dzieci...
      Dość znacznie odbiegam od tego "ideału" więc moz esz sobie wyobrazić poczatkowe
      starcia :) Po pewnym czasie doszłąm do jasnego wniosku: nic tej baby nie zmieni
      i nie przekona ( no moze jakby w kościele coś powiedzieli albo w radiu
      Maryja:) ...I właśnie wrzuciłam Ja na "ignora" mówiąc dosłownie . Ignoruje jeju
      gadkę dajac Jej do zrozumienia, zę nie jest ze mną partnerem do dyskusji, albo
      wrecz mówię, ze to czy tamto to tylko moja. lub ewentualnie nasza (z męzęm )
      sprawa. Trzeba tu jednak spełnić jeden warunek ..widywać babsko w miarę
      rzadko ..mnie się udaje..no chyba, ze lubisz ze swoją Teściową dyskutować.
      Życzę powodzenia tak, czy tak
      i pozdrawiam ]
      Korka
    • kora3 Re: tesciowa-prszę o komentarz 02.11.02, 12:43
      Teściowa ...temat rzeka. Wiesz, ja Ci radzę wrzuć Ją na "ignore' :)Sama mam
      taką teściową, ze chyba nie znam wredniejszego babska. Wszystkim chce
      sterować , synjeczek jesj to skrzyżowanie Einsteina i Apolla..a mało zarabia,
      bo w pracy Go niedoceniaja :) Wszystko co dzieje sie w tej rodzinie jest owiane
      tajemnicą " nie mówimy o tym , to tego nie ma" Teściowa i caął reszta latają po
      parę razy dziennie do kościoła, a kobieta wg Nich powinna przynieść do domu
      wypłatę (!!!!) ubierać sie w lupeksie, omijać kosmetyczkę i urozdić masę
      dzieci...
      Dość znacznie odbiegam od tego "ideału" więc moz esz sobie wyobrazić poczatkowe
      starcia :) Po pewnym czasie doszłąm do jasnego wniosku: nic tej baby nie zmieni
      i nie przekona ( no moze jakby w kościele coś powiedzieli albo w radiu
      Maryja:) ...I właśnie wrzuciłam Ja na "ignora" mówiąc dosłownie . Ignoruje jeju
      gadkę dajac Jej do zrozumienia, zę nie jest ze mną partnerem do dyskusji, albo
      wrecz mówię, ze to czy tamto to tylko moja. lub ewentualnie nasza (z męzęm )
      sprawa. Trzeba tu jednak spełnić jeden warunek ..widywać babsko w miarę
      rzadko ..mnie się udaje..no chyba, ze lubisz ze swoją Teściową dyskutować.
      Życzę powodzenia tak, czy tak
      i pozdrawiam ]
      Korka
      • Gość: Ignorancja Re: tesciowa-prszę o komentarz Kora IP: 24.102.217.* 02.11.02, 13:47
        Kiedys i o tobie bedzie tak mowila synowa czy ziec : potworna baba wrzucona na
        ignore. Fajnie , nieprawdaz? No chyba ze nie splodzisz zadnego potomka
        oszczedzajac w ten sposob kogos przed nieszczesciem spotkania ciebie.
      • Gość: Ignorancja Re: tesciowa-prszę o komentarz Kora IP: 24.102.217.* 02.11.02, 13:48
        Kiedys i o tobie bedzie tak mowila synowa czy ziec : potworna baba wrzucona na
        ignore. Fajnie , nieprawdaz? No chyba ze nie splodzisz zadnego potomka
        oszczedzajac w ten sposob kogos przed nieszczesciem spotkania ciebie.
        • kora3 Re: tesciowa-prszę o komentarz Kora 02.11.02, 14:39
          Gość portalu: Ignorancja napisał(a):

          > Kiedys i o tobie bedzie tak mowila synowa czy ziec : potworna baba wrzucona
          na
          > ignore. Fajnie , nieprawdaz? No chyba ze nie splodzisz zadnego potomka
          > oszczedzajac w ten sposob kogos przed nieszczesciem spotkania ciebie.
          Ha ha ha :) Jak miło ...Skąd to mozesz wiedzieć, jak mnie nie znasz i mojej
          teściowej też , co zapewne możesz uważać za szczęście :)) Przede wszystkim to
          po piewsze: nie narzucam komuś swoich poglądów, więc nie ma powodu wrzucać mnie
          na "ignore", ale jak ktoś chce- proszę bardzo !!! Po drugie: moi Rodzice dali
          mi dorosnąć i być samodzielną (w odróżnieniu od mojej Tesciowej w stosunku do
          swoich dzieci) - mam cichą nadzieję, ze to dziedziczne:)
          A po trzecie tak już całkiem poważnie: nie masz co rzucać jadem we mnie - nie
          masz powodu. Nie mówię, zę mój Mąż ma wrzucać swoją Matkę na "ignora" ..Mówie
          tylko, ze JA to robię ...i będę robić !!! Nie mam zamiaru dyskutować z obca mi
          osobą na temat mojego stylu, ubierania się , zachowania czy czegokolwiek -
          zwłaszcza, gdy Jej o zdanie nie pytam !!!! Moze sobie to zdanie dowolne mieć,
          ale nie będzie mi go narzucać, tak samo, jak swoich poglądów, czy przekonań.
          Jak się ma 31 lat to jest sie dorosłym i już "wychowanym" przez swoich
          włąsnych Rodziców, a obcej osobie nic do tego. Zresztą mojej Teściowej nie lubi
          nawet Jej własny syn (drugi poza moim Mężem) z bardzo prostej przyczyny :
          walnie przyłożyła swą łapę do rozbicia Jego małżeństwa !!!! Swoja drogą - ja
          wolę kogoś omijać i olewać Jego gadkę niż sie z Nim bezproduktywnie4 kłócić-
          tak właśnie robię. Może Ty wolisz inaczej ???
          Twoja sprawa.
          Pozdrawiam Korka
          • kora3 No i co Ignorancjo ??? 02.11.02, 15:37
            No i co Ignorancjo ??? Zabrakło argumentów, a może sie ze mną jednak po cichu
            zgadzasz :) ???
Pełna wersja