kamczatka1300
28.08.05, 00:33
Tak strasznie strasznie czuje sie odcieta od swiata. Wiem, ze sa ludzie, ktorzy mnie kochaja ?
rodzina, przyjaciele, ktorym moge ufac, ale i tak sie zamykam. Nie wiem juz sama dlaczego, czego
sie boje. Tlamsze w sobie wszystkie uczucia ? staram sie je zagluszyc. Jestem pelna zlosci, z ktora
staram sie walczyc, smutku, ktorego nie chce zaakceptowac, niepokoju, z ktorym nie wiem jak sobie
poradzic. Wiec zgniatam to wszystko w sobie i udaje, ze jest ok. Ale zaczyna mnie to zagryzac od
srodka. I wcale nie czuje sie nieszczesliwa, ale jakas taka?. pusta?