Dodaj do ulubionych

Ratunku! Zamykam sie?.

28.08.05, 00:33
Tak strasznie strasznie czuje sie odcieta od swiata. Wiem, ze sa ludzie, ktorzy mnie kochaja ?
rodzina, przyjaciele, ktorym moge ufac, ale i tak sie zamykam. Nie wiem juz sama dlaczego, czego
sie boje. Tlamsze w sobie wszystkie uczucia ? staram sie je zagluszyc. Jestem pelna zlosci, z ktora
staram sie walczyc, smutku, ktorego nie chce zaakceptowac, niepokoju, z ktorym nie wiem jak sobie
poradzic. Wiec zgniatam to wszystko w sobie i udaje, ze jest ok. Ale zaczyna mnie to zagryzac od
srodka. I wcale nie czuje sie nieszczesliwa, ale jakas taka?. pusta?
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: Ratunku! Zamykam sie?. 28.08.05, 00:42
      jedyna odpowiedzią jest rozwój
      tak myśle
      nie walka
      nie pogodzenie
      nie zgniatanie

      tylko tworzenie czyli rozwój
      jasne że to niełatwe ale naprawdę nie ma nic bardziej interesującego i
      zyciodajnego niż rozwój

      polecam jakikolwiek warsztatay rozwojowe
    • mskaiq Re: Ratunku! Zamykam sie?. 28.08.05, 15:02
      To dobrze ze probujesz walczyc ze zloscia i nie chcesz akceptowac smutku. Mysle
      ze musisz walczyc o milosc. W tej chwili akceptujesz duzo strachu, z tad ta
      pustka. Ta pustka zmieni sie z czasem w obojetnosc a ta z kolej w brak sensu i
      depresje.
      Sprobuj pozbyc sie przede wszystkim niepokoju, bardzo pomoglyby Ci codzienne
      cwiczenia fizyczne, rower, bieg, dlugi spacer, itp.
      To pomogloby Ci rowniez w pokonywaniu zlosci. Jesli chodzi o smutek to
      najlepszym lekarstwem jest aktywnosc. Kiedy pojawiaja sie zle mysli zajmnij sie
      tym co lubisz co Cie cieszy. Staraj sie rowniez byc z ludzmi ktorych lubisz i
      kochasz, wtedy promujesz w Sobie milosc, wtedy nie ma miejsca na strach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka