Dodaj do ulubionych

aż się popłakałam!

05.09.05, 16:15
każdy mówi, że liceum to najlepsze lata.

jak.. jak z taką klasą? klasa humanistyczna, 30 dziewczyn, 2 chłopców, w tym
prawie nikogo z "mojej bajki". banda kujonów, na religii cytują biblię, połowa
dziewczyn wygląda jak jakaś oazowa grupa, jeśli już rozmawiają, to o szkole,
byłej szkole, przyszłej szkole. klasa humanistyczna, a mimo to same orły
matematyczne. wtf? cholernie żałuję, że nie poszłam do innej szkoły z
przyjaciółką, tak mi jej (i całej starej klasy) brakuje.

nauczyciele.. tu też można dużo pisać. i to bynajmniej nie do końca pozytywnie.

ja doskonale rozumiem, że do szkoły chodzę po to aby się uczyć i że liceum to
poważna sprawa. ale jakiegoś życia towarzyskiego też oczekiwałam!

pocieszam się, że to dopiero początek, a wszyscy tak naprawdę są wspaniali,
wcale nie są kujonami, można z nimi porozmawiać normalnie, pośmiać na
przerwach i czasem gdzieś wyjść.

a jeśli nie? chllllip.
Obserwuj wątek
    • sher-man Re: aż się popłakałam! 05.09.05, 16:33
      och.. otrzyj lzy..
      integracja cyzni cuda ale jak narazie kazdy jest nowy i chce jak najlepiej
      wypasc..
      Minie :) ja pamietam jeszcze zamierzchle czasy mojego liceum :) tez tak bylo..
      i nawet stosunek chlopcow do dziewczyn sie zgadza. w 2 klasie bylo znacznie
      lepiej a w 3 bylysmy najwieksze rozrabiary w szkole. :) w pozytywnym sensie...
      oczywiscie ;)
      wyluzuja.. tylko narazie kazdy czeka kto pierwszy sie odwazy nie byc: ą..ę..
      a jak nie.. to sie przenosisz. i z bańki.
      ale daj im szanse
    • mokra_jane Re: aż się popłakałam! 05.09.05, 17:34
      Dziewczyno! To dopiero początek:) Prawdopodobnie na jakiejś wycieczce
      integracyjnej (chyba będzie coś takiego) ludzie się trochę rozluźnią. A że ktoś
      jest kujon i cytuje Biblię to nie znaczy, że nie można z nim o niczym pogadać.
      A postaw się w ich sytuacji i wyobraź sobie, jak reszta klasy Cię widzi. I
      zastanów się czy może swoim zrezygnowanym wyrazem twarzy nie odstraszasz innych.
      Życzę miłych dni w nowej szkole:)
    • beata825 serdecznie ci współczuje... 05.09.05, 18:10
    • tingel-tangel Re: aż się popłakałam! 05.09.05, 18:53
      Ja 10 lat temu miałem podobny problem - zmieniłem szkołę po zaledwie 2
      tygodniach i dobrze na tym wyszedłem. Poszedłem tam, gdzie byli moi znajomi,
      którzy do tamtego liceum się nie zdołali dostać. Oficjalnie chęć zmiany szkoły
      umotywowałem zmianą miejsca zamieszkania (po przeprowadzce miałem do nowej
      szkoły 100 metrów), więc nikt się na mnie nie mógł obrazić. Z załatwianiem
      formalności pomógł mi trochę ojciec. Pamiętam, że w środę rozmawiałem z
      dyrektorką tej nowej szkoły, a już w czwartek dowiedziałem się, że następnego
      dnia mam się stawić na zajęcia, bo będzie lekcja wychowawcza i wychowawczyni
      chce mnie od razu przedstawić klasie. I tak pojawiłem się na zajęciach
      wcześniej, niż parę osób, które przedłużyły sobie wakacje lub chorowały i były
      na zwolnieniu, a więc nie przyszedłem jako "jedyny nowy" do "samych obcych". Ale
      jeśli zmieniać szkołę, to im wcześniej tym lepiej. Ale pamiętaj, żeby nie
      władować się do jeszcze gorszej szkoły - decyzja musi być przemyślana.
    • solaris_38 Re: aż się popłakałam! 06.09.05, 01:10
      widac silne rozczarowanie

      ale masz racje że wszystko się może nieco rozkręcić

      inna sprawa że luźnijeszych znajomych mozesz przecież mieć nie tylko w klasie

      w klasie to nawet może by tobie samej przeszkadzało jakby była zbyt
      towarzyska atmosfera
      to jest dobre w gimnazujm

      buziaczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka