ikka
05.09.05, 21:33
dziewczyny - odchudzacie się między napadami? jeśli nie i dalej jecie
kompulsywnie, to nie wiem, jak pomóc. ale zakładam, że odchudzanie to
niestety reguła. rozumiem doskonale, że trudno zrezygnować z dążenia do
szczupłej (pewnie, to względne, ale akurat pojęcie szczupłości mamy chyba
podobne) sylwetki. a nie mogłybyście choć odłożyć diety na jakiś czas I
ZACZĄĆ JEŚĆ TYLE, ŻEBY NIE CHUDNĄĆ ANI NIE TYĆ? BŁAGAM. a jak już musicie się
odchudzać, to koniecznie nie mniej niż 1400 kcal (my chyba mamy niezłą
przemianę materii, bo ja traciłam na wadze nawet przy 17OO). głód to wróg
straszliwy.
pierwszy raz od lat ośmiu jem tyle, ile potrzebuję. to może być metoda.
pozdrawiam i oby każda tak fajnie się czuła jak ja od paru miesięcy:)