Dodaj do ulubionych

psychologiczny manipulant

IP: *.wardynski.com.pl 21.09.01, 12:02
jestem zmeczona...
ktos mnie kocha, ale ja Go nie chce
nie byloby w tym nic specjalnego, historia jakich wiele - ale On wciaz mnie
straszy, ze popelni samobojstwo
nie, nie uzywa do tego bezposrednich slow
pisze mail'e, dzwoni, wciaz mowi o smierci (a miedzy wierszami sugeruje, ze
gdybym z nim byla to zmienilby decyzje, mial cel w zyciu)
a na moje sugestie, ze powinien isc do psychologa, odpowiada, ze to Jego
przeznaczenie
jestem mezatka, bycie z Nim nie wchodzi w gre, a w dodatku nie chcialabym byc z
kims z litosci
powiedzialam mu juz o tym
to nie zmienia Jego zachowania

a ja... juz nie mam sily
lubie Go, ale w sposob jaki by chcial - nie moge mu pomoc
latwo powiedziec - odpusc sobie, zignoruj Go, niech zrobi co zechce (a moze
tylko straszy?), ale wiem, ze On autentycznie cierpi i bardzo mnie to boli

i maz - najukochanszy czlowiek pod sloncem - nie wie o niczym, boje sie
powiedziec, zeby meza nie zranic...

czy komus sie to przydarzylo...
Obserwuj wątek
    • Gość: wiki Re: psychologiczny manipulant IP: 212.244.106.* 21.09.01, 13:06
      Myślę, że zrobiłaś dla niego wszystko, co mogłaś zrobić (propozycja wizyty u
      psychploga). Wydaje mi się, że musisz się od niego odseparować bo wszystko
      wskazuje na to, że on się bardzo dobrze czuje widząc, że wzbudza w Tobie
      poczucie winy. Nikt nie może być odpowiedzialny za uczucia, które budzi w
      innych (chyba, że sam je prowokuje dając nadzieję lub po prostu nie mówiąc
      wprost, że nic z tego nie będzie). Facet żeruje na Twoich uczuciach i leczy
      swoje kompleksy będąc dla kogoś (w tym wypadku dla Ciebie) ważnym choćby przez
      szantaż emocjonalny. Istnieje jeszcze możliwość, że jest niezrównoważony więc
      tym bardziej nie wdawaj się z nim w dyskusje.
      Pozdrawiam
      wiki
    • Gość: Lucy Re: psychologiczny manipulant IP: 195.94.198.* 21.09.01, 13:19
      Jola, sytuacja żywcem wyjęta z życia mojej znajomej. Nie będe sie nad tym
      rozwodzić, sytuacja jest identyczna, objawy znasz. Sposób przeciwdziałania:
      kategorycznie odstawić chłopaka od piersi. On jest jak bluszcz, musi sie wokół
      kogoś wić, wybrał Ciebie, jestem pewna, że zamęcza Cię rozważaniami, jaki to
      świat jest wobec niego okrutny, nikt go nie rozumie, bez Ciebie to on w ogóle
      nie będzie miał sensu życia itp. Jola, uciekaj póki możesz! Jak Cie pozbadnie
      kompletnie to ani odetchniesz, ten typ tak ma. A w żadne samobójstwo nie wierz!
      Jeszcze nikt nie popełnił samobójstwa, kto nim straszył! To tylko jedno z
      zagran mające na celu przywiązanie Ciebie do niego, rodzaj szantażu wobec
      Ciebie. Pamiętaj "krowa, która dużo ryczy mało mleka daje" Moja znajoma
      przełamała swój strach przed "złamaniem jego serca" wyzwoliła sie jednym ostrym
      ruchem i wiesz co??? "Bluszczyk" w tydzień później owinął się wokół innej
      dziewczyny, która go pocieszała po stracie niewiernej! Teraz ona się męczy, ale
      tak obserwuję, że chyba już niedługo, hehehe.
      Nic się o niego nie martw. Taki typ wyzwala w kobiecie instynkty opiekuńcze, a
      chociaż żadna z nim długo nie wytrzyma, to on zawsze znajdzie sobie nastepne
      ramiona do wypłakiwania w nich zniewag od okrutnego świata!
      Trzymaj się Jola
      Pozdr
      Lucy
      • Gość: kwieto Re: psychologiczny manipulant IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 21.09.01, 13:38
        Nic dodac, nic ujac - uciekac jak najszybciej, a odopowidzialnym za wszystkich
        dookola sie byc nie da...
      • Gość: jola Re: psychologiczny manipulant IP: *.wardynski.com.pl 21.09.01, 13:44
        dziekuje Wam za rady, utwierdzilyscie mnie w krokach, ktore podjelam kilka
        godzin temu...
        nie mozna tak zyc, czulam, ze musze uciakac, zeby ratowac siebie i udane
        malzenstwo...
        • Gość: ja Re: psychologiczny manipulant IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 17:36
          bardzo serdecznie Ci gratuluję podjętej decyzji... jesteś dzielna!
          pozdrawiam Cię
    • Gość: White Re: psychologiczny manipulant IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 07:57
      Znam to...
      Ja odeszłam, zerwałam kontakty, zaryzykowałam. Było ciężko, ale warto. Teraz
      jest OK. Oczwiście o żadnym samobójstwie mowy nie było. Uczepił się jakiejs
      innej...
    • Gość: momo Re: psychologiczny manipulant IP: *.cezex.pl 24.09.01, 13:59
      w zasadzie nic dodać nic ująć. Kedyś też miałam podobną sytuacje i ów
      człowieczek zyje do dziś, a czego to on nie miął sobie zrobić, od skoków z
      okna, po kupienie pistoletu istzelenie sobie w głowę. Jak na razie nic takiego
      sobie nie zrobił, ale było potrzeba czasu - odstawka-aby pogodził sie z "czarna
      polewka". A z kolei znam kogoś, kto wiele lat temu ugiął się pod groźba
      samobójstwa a potem okazało się, że kobieta jest chora psychicznie i ma facet
      spaprane życie. Tak więc dobrze zrobiłaś, jesli zakończyłas tę toksyczna
      znajomość.
    • Gość: Isabelle Re: psychologiczny manipulant IP: *.uml.lodz.pl 28.09.01, 14:54
      Zerwij tą znajomość jak najszybciej i jednoznacznie, niech facet nie ma
      najmniejszych złudzeń. Uważaj tylko, żeby nie zrobił krzywdy Tobie lub Twojemu
      małżeństu (np. pomówienia, anonimy). Po takim typie wszystkiego można się
      spodziewać. Przekonaj go może, że zasługuje na związek z kobietą wolną,
      piękniejszą, bardzej wrażliwą niż Ty? Jest szansa że zacznie szukać innej
      ofiary. Życzę zdecydowania i odwagi. PS. ja bym chyba o wszystkim powiedziała
      mężowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka