08.09.05, 20:15
proszę podpowiedzcie mi jak sobie poradzic z mężem, który się nie odzywa do
mnie tylko dlatego, że wyszłam wczoraj wieczorem z koleżanką na kawę. Tak jest
za każdym razem gdy chcę wyjśc sama bez niego. I nie jest to ważne czy są to
zakupy, spotkanie z rodziną czy przyjaciółką. Mam już tego dośc. Gdy postawię
na swoim to potem nie odzywa się do mnie nawet kilka dni. Nie mogę tego znieśc
nie wytrzymuję gdy traktuje mnie wtedy jak powietrze. Co zrobic? Jak z nim
postępowac?
Obserwuj wątek
    • wasz.psychol-og Re: ciche dni 08.09.05, 20:17
      a po co go zagadujesz, weź ksiazke i czytaj, ogladaj tv, telekonferencje z
      koleżanką, zajmij sie czymś, po co sie przejmujesz
      • myga Re: ciche dni 08.09.05, 20:18
        To bardzo madra odpowiedz.
    • myga Re: ciche dni 08.09.05, 20:18
      Przeczytaj te ksiazke.
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/393751
      • getting_better Re: ciche dni 08.09.05, 20:22
        Zupełnie jakbym słyszała moją matkę... może spytaj go wprost dlaczego jest zły i
        czy zrobiłaś coś złego. Bądź przy tym stanowcza i nie daj się zlamać. Wiesz
        swoje. Prawda jest taka, że Ty masz prawo do swojego życia. A on jest zaborczy.


        ***********************************
        Give peace a chance - John Lennon.
    • witch-witch Re: Wytresuj go jak psa...:))) 08.09.05, 21:08

      Zależy jakiej rasy jest Twój małżonek, ale piesek atakowany cały czas przez te
      same bodźce przyzwyczaja się i mniej reaguje na ból. Czyli koontynułuj Twoje
      wyjścia i nie zwracaj uwagi na jego milczenie...przyjdzie moment przewrotowy to
      zaszczeka radośnie na powitanie, a i ogonek moze mu i stanie....
      __________
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka