Dodaj do ulubionych

Dodatkowy pacjent

10.09.05, 19:24
Wyobraźcie sobie, że jesteście lekarzem. I pewnego dnia przychodzi do was
pacjent, który jest W TRAKCIE terapii u waszego kolegi - osoby o
porównywalnych kwalifikacjach zawodowych. Pacjent ów pyta, czy
zechcielibyście przejąć go. Nie kwiestionuje kompetencji waszego kolegi, ale
uważa, że psychicznie lepiej by się czuł jednak u was, że gdyby wiedział na
początku itd, twierdzi, że jest w stanie dużo poświęcić, żeby jednak to
zmienić. Co robicie?
- mówicie, OK niech będzie, proszę mi przynieść stosowne dokumenty (jesteście
w stanie go przyjąć, choć to dla was dodatkowa i nie oszukujmy sie trudna
robota)
- mówicie, ale mój kolega to naprawdę świetny fachowiec, da sobie radę z tym
przypadkiem nie gorzej niż ja, (co zresztą jest prawdą) pan mnie przecienia
itd
- prosicie o czas do namysłu i konsultujecie sie z kolegą od którego chce
odejść ten pacjent, czy nie ma nic przeciwko itd - pewno nie ma, ale to
zawsze sprawa straty prestiżu
- inny pomysł, taki coby wszyscy byli ukontentowani.
Obserwuj wątek
    • vlad-srollovnik Re: Dodatkowy pacjent 10.09.05, 20:20
      znam fachowca, który sam odsyła do kolegi jak uważa, ze sprawdzi sie lepiej a
      stałych pacjentów kolegów utwierdza w przekonaniu, że są świetnymi
      specjalistami (jeżeli są nimi faktycznie)
    • rybolog Re: Dodatkowy pacjent 10.09.05, 21:12
      Kolega kolega a kasa kasa, wiec, jezeli pacjent mnie bardziej polubil niz mojego
      hmmm, powiedzmy kolege (gdzie kasa tam nie ma kolegow) to automatycznie jestem
      idealnym dla pacjenta lekarzem, jako ze pacjent psychicznie sie bedzie lepiej
      czul, ze to wlasnie ja go usmierce.
      • vlad-srollovnik Re: Dodatkowy pacjent 10.09.05, 21:15
        czemu jesteś wiekszym cynikiem niz ja? to taka brzydka cecha, naprawde
        • rybolog Re: Dodatkowy pacjent 10.09.05, 21:16
          hehehe:)))
          • maya2006 Re: Dodatkowy pacjent 10.09.05, 22:45
            hm, wydawalo mi sie, ze za terapie sie placi? a przeciez klient nasz pan,
            nieprawdaz?
            • vlad-srollovnik chce do konkurencji? 10.09.05, 22:48
              niech s.la:)))))))))

              to działa, uwierzcie ze ta konkurencja jest zniewalająca;)
    • qw5 Re: Dodatkowy pacjent 12.09.05, 15:50
      Wiecie, co lekarz ów znalazł rozwiązanie, ewentualnemu dodatkowemu pacjentowi,
      powiedział, tak, jeśli panu zalezy, to OK, niech będzie, ale uprzedzam, że jak
      kroję przy operacji, to rezygnuję przewaznie ze znieczuleń, bo to jest
      zdrowsze, i jeszcze można sobie za darmo oglądać całą własną operację.
      Usłyszawszy to pacjent powiedził
      _ Panie doktorze, to ja się jeszcze zastanowię... Ma czas do jutra.:)

      PS
      Jaki procent ludzi to masochiści?:)
      • nabij_faje Re: Dodatkowy pacjent 12.09.05, 16:22
        ja, na miejscu pacjenta, bym się nie zastanawiała.
        z czegoś wynikała przecież ta chęć zmiany.
        może właśnie te metody, hmm, operacja na żywca...jak się lubi mocne wrażenia,
        czemu nie.
        • qw5 Re: Dodatkowy pacjent 12.09.05, 16:41
          :) Nie on tego nie wiedział. Tego nawet dyrektor nie wie, że lekarz stosuje
          dosłownie metodę "primum non nocere", a srodki znieczujające bierze sobie do
          domu, dla prywatnych pacjentów.
          Natomiast wrażenie zrobiła na ewentualnym pacjencie dodatkowa opowieść lekarza
          o krwi, która pryska po ścianach jak kroi, że koncert J.M. Jarrea to przy tym
          nuda.
          • nabij_faje Re: Dodatkowy pacjent 12.09.05, 17:28
            nie mogę się odnieść, bo nie widziałam koncertu Jarrea, ale co innego opowieść,
            co innego autopsja.
            ryzyko wliczone w koszty.

            ps. ten post powinien pójść PIORUNEM.
      • nabij_faje Re: Dodatkowy pacjent 12.09.05, 19:05
        czy odnośnie szczegółów zabiegu, możemy przenieśćwrażliwi mogą nie przeżyć!
        • nabij_faje Re: Dodatkowy pacjent 12.09.05, 19:06
          coś mi urwało

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka