czarna216
13.09.05, 19:36
Chcialabym sie z wami podzielic czyms co mnie bardzo boli i z czym wogole nie
moge sobie poradzic, mysle ze szukam tez odpowiedzi na pytanie dlaczego tak
jest, a zawsze z innej perwspektywy problem wyglada inaczej. A wiec czyms z
czym nie moge sobie poradzic sa relacje z mezczyznami, nie jestem juz glupia
nastolatka ktora przezywa pierwsza platoniczna milosc i problem ten traktuje
bardzo powaznie. Nigdy jeszcze nie bylam w zwiazku a coraz bardziej zaczyna
brakowac mi tej drugiej polowki, odczuwam to na kazdym kroku, i nie
postanowilam tutaj napisac bo nie wiem jak poderweac faceta itp, tylko
zaczyna mnie bardzo zastanawiac co za kazdym razem sie dzieje gdy mi sie ktos
spodoba. Otoz nie jestem osoba niesmiala chociaz tez pewnosci siebie nigdy za
wiele jednak umiem rozmawiac z ludzmi, natomiast gdy spodoba mi sie jakis
mezczyzna po prostu staje sie oblednie niesmiala, tak jest za kazdym razem
bez wyjatku, kompletnie oblednie niesmiala, czy to normalne? Bardzo sie
zaczynam bac ze komus moze mu sie cos nie spodobac w moim zachowaniu lub to
co mowie, jestem osoba ktora uwazana jest za ladno<piekno ma wiele odmian
wiec to zaden wyznacznik>ale musze przyznac ze mam wielu adoratorow jednak
nie sa to mezczyzni ktorzy maja jakies czyste zamiary dlatego gdy widza ze
jestem niezainteresowana zaczynaja traktowac mnie jak ..<bardzo niegrzecznie>
natomiast ci ktorzy mi sie podobaja nigdy nie moga zrobic pierwszego kroku,
zawsze sie zdarza tak kiedy ktos mi sie spodoba staje sie niesmiala ale
probuje wysylac sygnaly<flirt itp> ostatnio spodobal mi sie pewny mezczyzna
wlasciwie wydaje mi sie ze to ja mu sie pierwsza spodobalam dlatego go
zauwazylam, zachowywal sie tak jakby wlasnie wysylal mi sygnaly ze mu sie
podobam tak je przynajmniej odczytywalam<pracuje ze mna> takze byly to rozne
sygnaly w postaci bywal zawsze w tym samym miejscu gdzie ja, patrzyl sie
prosto w oczy, usmiechal, no wszystko co dziewczyna potrzebuje do uznania ze
facet jest zainteresowany, z dnia na dzien bylo to bardziej widoczne, jednak
jakos nigdy nie rozmawialismy ze soba, w sumie nie zaczelismy na poczatku to
pozniej trudno nagle zaczac bo co tu powiedziec o pracujesz tu 5 lat a ja cie
dopiero zauwazylam, no ale ja nie pozostawalam dluzna i tez wysylalam mu
sygnaly, myslalam ze moze wkrotce sie wszystko wyjasni ze moze jakos to
wszystko zaczniemy a tu to wszystko skonczylo sie zanim sie zaczelo, dzis
widzialam go z dziewczyna trzymali sie za rece! nie wiem na czym to wszystko
polega???najpierw rozkochal mnie w sobie a dzis wbil noz w serce! czy ja zle
odczytywalam te sygnaly, na pewno nie bo bylo ich wiecej i bardzo wyrazne,
wiec czemu stalo sie jak sie stalo, probowal zobaczyc jakie ma u mnie szanse?
moze pomyslal ze nie ma zadnych wiec znalazl sobie kogos innego, zawsze tak
jest to nie pierwszy przypadek kiedy facet tak robi pokazuje ze jest mna
zainteresowany a pozniej niespodzianka kiedy ja sie zabojam okazuje sie ze on
ma dziewczyne! nie wiem zaczynam sie zastanawiac o co tutaj chodzi dlaczego
tak sie dzieje, prosze powiedzcie mi jak to wyglada z waszej perspektywy
gdzie jest ten cholerny problem? aha a w sprawie tego faceta chcialabym cos
zrobic bo mam takie przeczucie ze to tylko na pokaz z ta dziewczyna bylo
wszystko bo naprawde moze uznal ze nie ma u mnie szans, czy to wogole
logiczne? dziekuje z gory za przeczytanie tego niegrotkiego postu i za
wszyskie komenty, pozdrawiam