Dodaj do ulubionych

Nerwica lekowa a jazda samochodem

04.10.05, 22:26
Cierpie na to od kilkunastu lat (ostatnio mam gorszy okres) i unikam
wszelkich sytuacji kiedy atak mnie dopada. Jednak jutro
musze jechac 30km autem, bo jak nie, to przepadnie mi szansa w zyciu
zawodowym. Jak zatem szczesliwie dojechac na miejsce, a nie sie trzasc ze
strachu?
Jesli sie poddam, to wiem, ze bedzie jeszcze gorzej...A jesli pojade i
spowoduje wypadek...

:(
Obserwuj wątek
    • psychopata.z.borderline Re: Nerwica lekowa a jazda samochodem 04.10.05, 22:29
      przełamać sie , ja po rowie z dachem mówiłam dasz rade, dojedziesz, choćbyś
      miała sie zesr.. a dojedziesz
      • pinacolada6 Re: Nerwica lekowa a jazda samochodem 04.10.05, 22:34
        :)

        fajnie brzmi i szlag mnie trafia, ze kiedys bylo tak cudownie, a teraz sie
        trzese na sama mysl...

        probowalam po raz kolejny namowic meza na jazde, ale to czysty bezsens, bo ile
        mozna kogos angazowac, samemu pogarszajac sprawe...

        a czy jestes juz zupelnie wyleczona, czy dalej musisz to sobie powtarzac?
        • psychopata.z.borderline Re: Nerwica lekowa a jazda samochodem 04.10.05, 22:39
          mam jazdy jak cholera
          po mieście nie ma problemu, ja mam wyjechać dalej, mam schizy
          ale je przełamuje, czasem płacze, bo tak sie boje
          • pinacolada6 Re: Nerwica lekowa a jazda samochodem 04.10.05, 22:44
            Niedawno tez po miescie nie bylo problemu, ale raz sie pojawil jak bylam w
            ciazy i od tej pory jest duuuuzo gorzej, choc bbywaly momenty, ze bylo calkiem
            ok

            Nienawidze duzego ruchu, bo wowczas czuje sie ograniczona. Czasem stawalam na
            poboczu, zeby odpoczac, ale wowczas naprawde mialam dosc wszystkiego.

            Z reguly wybieram trasy przez max pipidowki, byle nie glownymi drogami, ale
            jutro czeka mnie centrum+autostrada+prawie centrum innego miasta = koszmar...
            • psychopata.z.borderline Re: Nerwica lekowa a jazda samochodem 04.10.05, 22:46
              na pipidówkach moze Cie spotkać.. i mówisz przewiało mnie... i słyszysz idź do
              chirurga, bo nie miało jak cie przewiać
              • pinacolada6 Re: Nerwica lekowa a jazda samochodem 04.10.05, 22:49
                Teraz nie zakumalam...
                • psychopata.z.borderline [...] 04.10.05, 22:50
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • pinacolada6 Re: Nerwica lekowa a jazda samochodem 04.10.05, 23:00
                    Jak ma tira za soba, to jest problem, a jesli przede mna, to go nie wyprzedzam
                    i sie wloke za nim.
                    • psychopata.z.borderline [...] 04.10.05, 23:02
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • komandos57 [...] 04.10.05, 22:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • solaris_38 Re: Nerwica lekowa a jazda samochodem 05.10.05, 00:29
      jak duża sznsa to wex znajomego lub bezrobotnego żeby cie zawiózł
      jak baardzo duża to wex taksówkę (kredyt dają na poczekaniu)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka