Dodaj do ulubionych

Ostatnie dwa tygodnie

14.10.05, 18:03
Dziś zaczęły się moje ostatnie dwa tygodnie. Ot tak, po prostu. Nie będę się
z nikim żegnał, niczego porządkował, choć pewnie podświadomie parę rzeczy
jeszcze ureguluję. Nie wierzę, że po tym życiu jest kolejne, niczego się już
nie boję. Pragnę tylko odpocząć. Będzie mi kilku rzeczy brakować:

- muzyki,
- brunetek,
- Monty Pythona,
- smaku czarnych Hallsów ekstramiętowych,
- zapachu palonych liści i mgieł jesienią,
- tej ciszy gdy pada śnieg,
- jazdy rowerem w bezwietrzne parne dni i smaku wody wtedy,
- dźwięku silników z turbo,
- mrowienia, gdy znany dziennikarz wypowiedział moje nazwisko w radiu,

To wszystko.
Obserwuj wątek
    • jonaszkowalski Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:06
      , no to cześć :)
      jakby coś tam jednak było , to pozdrów ode mnie lolka
      • beatrix.szkrab Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:08
        alaaa, szok, po prostu szok
    • jonaszkowalski Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:21
      ty , kaweczka
      a masz już jakiś , szczwany plan .
      roztrzaskać się w metrze , to jest bardzo spektakularne zejście
      a jeszcze można pociągnąć , kogoś dla towarzystwa i motorniczego zdołować
      obdartym piszczelem na szybie . obdarty piszczel do kości na szybie lokomotywy
      co , ty na to ?
      • jonaszkowalski Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:24
        albo w święto zmarłych , wdrapać się na wieże kościoła , po kryjomu
        na dzwonnicę się zakraść . wyczekać do wieczora i runąć w końcu w te wszystkie
        zapalone lampki
        co ty na to ?
        • baba_ta_sama Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:26
          Nic. Zaspiewaj. Najpiekniej, jak potrafisz. Jarzysz, kolo ...
          • jonaszkowalski Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:29
            no , ja nie jarze
            zaśpiewaj i co ?
            • baba_ta_sama Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:31
              Jak zaspiewasz, to moze zajarzysz...
              • jonaszkowalski Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:35
                no śpiewam i co
                nic się nie zmienia :(
                tylko , sąsiad przylazł i się ciskał
        • jonaszkowalski Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:27
          w wannie , środki nasenne
          tylko zgaś światło . ty już truposz . a tu ktoś z bliskich
          wchodzi . zapala światło . załatwia się . patrzy . a tu ty wytrzeszczona
          • jonaszkowalski Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 18:40
            lub wytrzeszczony . teraz doczytałem .
            andrzej , no co ty przegrane wybory prezydenckie to nie wszystko . dasz rade
            za 4 lata :)
    • qw5 Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 22:43
      Poczekaj i dobrze się zastanów. Umrzeć i tak umrzesz, to Cię zapewniam.
      Odpocząć można póki co nieco krócej.
      Widzisz nie wierzę że zdrowy człowiek może sobie tak podjąć taką decyzję. A
      jeśli tak jest, to powienieneś dać sobie pomóc i skontaktować się jak
      najszybciej np z psychologiem.

      Szkoda tych brunetek i nie tylko.
    • cham-ten-sam Re: Ostatnie dwa tygodnie 14.10.05, 22:44
      pieprzysz jak potluczony a nie planujesz 2 tygodnie
    • jpsi // 15.10.05, 04:07
      "Będzie mi kilku rzeczy brakować:"

      W zasadzie to nie tak malo...

    • lunar1978 Re: Ostatnie dwa tygodnie 15.10.05, 16:40
      cofeee napisał:

      > Dziś zaczęły się moje ostatnie dwa tygodnie. Ot tak, po prostu ...

      Tak po prostu? Nic nie dzieje się tak poprostu. Coś napewno się wydarzyło że
      jak twierdzisz zaczęły się Twoje ostatnie dwa tygodnie, jakiś ból nie do
      wytrzymania. Opisz co Cię boli, co Cię trapi ... może ktoś będzie miał więcej
      do powiedzenia niż tylko docinki. Tu też są fajni ludzie.

      Pozdrawiam

      Lunar.
    • blue_a Re: Ostatnie dwa tygodnie 15.10.05, 17:29
      Jestem w nastroju "wiem, że nic nie wiem", ale...

      - weź dwa tygodnie urlopu
      - i rób, co chcesz

      I pozwól, aby kropka nadeszła kiedyś.
      Nie stawiaj jej sam.
      Bo tak.
    • solaris_38 ONA NIE EJST TEGO WARTA 18.10.05, 00:53
      hmm
      ja to tez przezyłam
      a wiesz jak mi POTEM zycie smakowało ?

      a wiesz jak mi TERAZ smakuje czyli x-dziesci lat potem :)

      co tam brunektki
      nie możesz umrzec nie spróbowawszy rzeczy którcyh nie próbowałes bo może to
      one cię zaczarują

      tu jesy fajnie

      moze być ciekawie

      nie fascynuj się smiercią

      ONA NIE EJST TEGO WARTA
      jesli ona to nic
      nie warto umierać dla niczego


      • m.malone To jasne... 18.10.05, 01:05
        Szanuj zdrowie należycie
        Bo gdy umrzesz stracisz zycie

        taka jest prawda:)
        • solaris_38 drugie zycie KAWUSIA 19.10.05, 00:30
          wiesz jesli mam w sobie energię to szkoda ją kóra sie gromadziła pzrez
          miliardy (wiem ze wiecej) lat ewolucji
          to szkoda ją tak wyrzucic

          jak komuś nie zalezy na życiu dla siebei to może np pojechac gdzieś do
          Afryki i robic coś dziwnego choćby dla innych

          moze się przy tym obudzi mu TAKI apetyt na zycie że HEJ

          moja d ruga cześć życia jest czymś zupełnie innym
          od pustki i nieadekwatności i znużenia powtarzalniścią i brakiem pasji które
          w młodości mnei dręczyły
          teraz mam same odwrtoności



          kawuś tez może by miał
          • zoskato Kawus Ty se nie rób jaj tylko sie odezwij 19.10.05, 00:34
            !
          • solaris_38 28 Cie żegnac czy witac :) nt 22.10.05, 16:42
    • jmx Re: Ostatnie dwa tygodnie 19.10.05, 00:57
      cofeee napisał:

      > - muzyki,
      > - brunetek,
      > - Monty Pythona,
      > - smaku czarnych Hallsów ekstramiętowych,
      > - zapachu palonych liści i mgieł jesienią,
      > - tej ciszy gdy pada śnieg,
      > - jazdy rowerem w bezwietrzne parne dni i smaku wody wtedy,
      > - dźwięku silników z turbo,
      > - mrowienia, gdy znany dziennikarz wypowiedział moje nazwisko w radiu,
      >
      > To wszystko.

      tyle tracisz
      a co zyskujesz?

      odezwij się jeszcze.... :)
      • m.malone Silników 19.10.05, 03:08
        zwłaszcza z turbo chyba by mi nie było szkoda
    • airhead Re: Ostatnie dwa tygodnie 19.10.05, 11:00
      Wyrzuć albo spal wszystkie kompromitujące dokumenty. Wyciągi z banku, bilingi telefoniczne, pisma z us i zusu, upomnienia z biblioteki... Jeśli tego nie zrobisz, ktoś na pewno zacznie w tym grzebać i dorabiać ci historię życia taką, że sam byś jej nie rozpoznał.
    • nika69 Re: Ostatnie dwa tygodnie 20.10.05, 11:44


      planowanie to lipa ;)
      lepiej napisz jak już sie skończą te dwa tygodnie ;)
    • cossa Re: Ostatnie dwa tygodnie 20.10.05, 11:59
      po co to napisales?

      slow pocieszenia,
      namawiania, ze to zly pomysl
      nie oczekujesz chyba

      "w zyciu piekne sa tylko chwile"

      a widać, że Ty je umiesz przezywac..

      "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść"

      prawa nikt Ci nie odbierze

      tylko
      ponawiam pytanie - po co o tym napisales?

      pozdr.cossa
      (niespodziewające się odpowiedzi)
      • dolly10 Re: Ostatnie dwa tygodnie 22.10.05, 17:22
        Dlaczego autor tego tekstu nie odpisuje??
        Padło wiele pytań i ani jednej odpowiedzi.
    • beatrix.szkrab Re: Ostatnie dwa tygodnie 22.10.05, 17:24
      i to jest wlasnie poziom pani wielonick
    • lunar1978 Re: Ostatnie dwa tygodnie 22.10.05, 21:43
      I jak, lepiej?

      Pojaw się jeszcze choćby napisać listę rzeczy których nie będzie Ci żal. Bo ot
      tak poprostu to jakoś tak głupio wyprowadzać się. Zostaw jeszcze kilka tygodni
      np na ponarzekanie sobie choćby na tym forum :-))

      Pozdrawiam serdecznie.
      Lunar
    • kajberek Re: Ostatnie dwa tygodnie 25.10.05, 22:11
      Hej, masz jeszcze kilka dni ktore sam sobie zostawiłeś , odezwij się bo mnie
      tez byłoby szkoda paru rzeczy w życiu a napewno dźwięku z mojego subaru, daj
      nam znać co u Ciebie bo i tak warto życ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka