bonobo44
15.10.05, 10:56
Pamiętacie o dorocznej kanadyjskiej "ceremonii", w której
w okolicy Świąt Wielkiej Nocy zabija się tam 300 tys młodych fok.
Zarzucalismy im barbarzyństwo, znieczulicę i okrucieństwo rzucające
odium na psyche całej tej nacji, gdy tymczasem pod naszym nosem -
w jednym z najbardziej rozwiniętych krajów Europy - w Szwecji
co roku rozgrywa się analogiczny dramat...
100 tys. łosi zastrzelą w tym sezonie Szwedzi 8)
------------------------------------------------
Sezon polowań na łosie w Szwecji (w Polsce łoś jest pod całkowitą ochroną)
trwa od obecnego tygodnia do końca stycznia. W tej ogólnonarodowej łosiej
gorączce - nazwijmy rzecz po imieniu - W RZEZI weźmie udział 300 tys. Szwedów!
Chociaż trudno byłoby zapewne wielu z nas uznać właśnie Szwecję za kraj
barbarzyńców, to prawdą jest, że coraz większy udział w ich diecie stanowi
to, co sobie upolują - obecnie aż 4 procent mięsa w tym kraju pochodzi
właśnie z polowań!!!
Można jedynie zastanawiać się, jaka jest konstytucja psychiczna typowego
Szweda biorącego udział w tej masakrze - przypuszczam, że wynika z
nierzadkiego w tym nadopiekuńczym społeczeństwie niedowartościowania
mężczyzn...
Jest to też niewątpliwie do pewnego przynajmnioej stopnia wynik analogicznego
zjawiska, jakie ma miejsce i w
Polsce - "darmowe" mięso stanowi znaczny udział w "budżecie" miejscowych
bezrobotnych, którzy na dodatek uważają, że to własnie Polacy są temu winni
odbierając im miejsca pracy...
Trudno się teraz dziwić np. "dowcipom" w stylu:
"Między szwedzkimi policjantami krąży nowy dowcip o Polakach. Po sezonie
myśliwy szwedzki siedzi przed kominkiem i patrzy na swoje trofea zawieszone
na ścianie. Liczy je: łoś, łoś, Polak, łoś, Polak..." - z reportażu Magdaleny
Grzebałkowskiej o Polakach, którzy chcieli dorobić zbierając w Szwecji
borówki.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34443,3846.html
"W Polsce jest pod całkowitą ochroną. Żyje głównie na terenach podmokłych i
pomimo swej wagi (samiec może osiągnąć nawet 400 kg!) porusza się po nich z
łatwością, a w razie potrzeby nawet pływa! Raczej nie jest płochliwy i ma
lepszy węch niż wzrok i słuch. Obecny [ubiegły] rok należeć będzie do łosia "
- Rok Łosia w Biebrzańskim Parku Narodowym (2004-02-03)
miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,1897321.html