Dodaj do ulubionych

TPL , być może ot

21.10.05, 07:47
Wczoraj moja przyjaciółka, Mati
namówiła mnie aby założyć
Towarzystwo Przyjaciół Lwa (TPL).
Na moje pytanie: czy to jeszcze trendy?
odpowiedziała stanowczo, że:
Lew jest n a d a l Królem Menażerii.
Uprzedzając prośbę Mati (abym
napisała statut Towarzystwa) chcę
zasięgnąć na forum języka:
co zrobić, żeby Lew czuł się dobrze
w naszym Towarzystwie?
To jest pierwsze pytanie,
które kieruję do Państwa.
Drugie wiąże się z moimi dywagacjami
(na temat własnej ułomności; Mati śmieje się
ze mnie, żem naiwana), które przeprowadziłam
wczoraj w pewnym miłym, pozbawionym spalin
i zapachu rurek z kremem, miejscu.
Rośnie tam dużo, bardzo, ale to bardzo starych drzew.
I gdy tak przy zastosowaniu klasycznych narzedzi
matematycznych, obliczałam prawdopodobieństwo
miękkiego lądowania w oparach rzeczywistości,
doznałam nagłego olśnienia.
Wiem po co jest WIATR.!!!
Nim jednak zdradzę swą hipotezę, pragnę
aby Państwo byli uprzejmi podzielić się
ze mna własnymi sugestiami na ten temat.
pozdr. serd. fleur
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: TPL , być może ot 21.10.05, 09:47
      fleur, dajmy juz spokoj temu biednemu rywinowi

      ja tez go lubie, ale sie jeszcze chlop zestresuje...
    • marusia_ogoniok menażeria... 21.10.05, 10:13
      fleuret napisała:

      > Wczoraj moja przyjaciółka, Mati
      > namówiła mnie aby założyć
      > Towarzystwo Przyjaciół Lwa (TPL).
      .............

      A ten Lew
      nasr ał w zlew
      A ten Malone, ciężko srodze
      Ciągnie jaja po podłodze
      A ta Fluretka, latała, skakała...
      ...aż się posr...ła,
      Latała, skakała, aż się posr... ła...:)
      • fleuret Re: menażeria... 21.10.05, 10:21
        to było tak:
        podskoczyła
        potknęła się
        chciała piardnąć
        zesrała się
        • luty10 Re: menażeria... 21.10.05, 10:24
          a aaa, to o takich wiatrach mialo byc...

          • fleuret Re: menażeria... 21.10.05, 11:50
            luty10 napisał:

            > a aaa, to o takich wiatrach mialo byc...
            >
            nie, podrzucam tylko Marusi pełny tekst
            przyśpiewki...
            • luty10 Re: menażeria... 21.10.05, 11:52
              fleuret napisała:

              > luty10 napisał:
              >
              > > a aaa, to o takich wiatrach mialo byc...
              > >
              > nie, podrzucam tylko Marusi pełny tekst
              > przyśpiewki...

              a po co? Marusia zna wszystkie przyspiewki swiata...:)
              • fleuret Re: menażeria... 21.10.05, 11:53
                luty10 napisał:

                > fleuret napisała:
                >
                > > luty10 napisał:
                > >
                > > > a aaa, to o takich wiatrach mialo byc...
                > > >
                > > nie, podrzucam tylko Marusi pełny tekst
                > > przyśpiewki...
                >
                > a po co? Marusia zna wszystkie przyspiewki swiata...:)

                och, nie wiedziałam
                • luty10 Re: menażeria... 21.10.05, 11:59
                  fleuret napisała:

                  > luty10 napisał:
                  >
                  > > fleuret napisała:
                  > >
                  > > > luty10 napisał:
                  > > >
                  > > > > a aaa, to o takich wiatrach mialo byc...
                  > > > >
                  > > > nie, podrzucam tylko Marusi pełny tekst
                  > > > przyśpiewki...
                  > >
                  > > a po co? Marusia zna wszystkie przyspiewki swiata...:)
                  >
                  > och, nie wiedziałam

                  i nic na to nie poradzisz...:)
                  • fleuret Re: menażeria... 21.10.05, 12:09
                    luty10 napisał:


                    > > > a po co? Marusia zna wszystkie przyspiewki swiata...:)
                    > >
                    > > och, nie wiedziałam
                    >
                    > i nic na to nie poradzisz...:)

                    nawet nie zamierzam
                    • luty10 Re: menażeria... 21.10.05, 12:58
                      fleuret napisała:

                      >
                      > nawet nie zamierzam

                      ja bym te przyspiewki uznal za dary losu, jak spiewa pewien polski smutas,
                      losu slepego i przewrotnego...
                      ten los, zly los...aaaa, to juz ktos inny spiewal...:)
                      • fleuret ten? 21.10.05, 13:02
                        Ten los, zly los

                        Szedł ze mną przez wszystkie dni
                        zły los
                        i kochał mnie tak, jak nikt
                        zły los!

                        Wieści złe wciąż nioslł
                        i wodził mnie za nos.
                        Na drogi złe mnie wiodł
                        ten los, zły los, zły los.

                        Smagał wciaz deszczem w twarz zły los
                        noc ciemną robił z dnia
                        zly los.

                        I chyba ze mnie kpił
                        bo kiedyś tak na zlość
                        zły los mi ciebie dał
                        ten los, zły los, zły los.

                        I odtąd mi szczeście niosł
                        zły los
                        z toba - mój wierny druch
                        zły los.

                        Widać los tak chciał
                        że z tobą jestem wciąż
                        bo ciebie los mi dał
                        ten los, zły los, zły los
                        • luty10 Re: ten? 21.10.05, 14:26
                          caly ten i tylko ten..:)
      • luty10 Re: menażeria... 21.10.05, 10:41
        uparcie wracasz do tematu Marus,
        a ja bym o wietrze wolal...:)
        • marusia_ogoniok Re: menażeria... 21.10.05, 11:18
          luty10 napisał:

          > uparcie wracasz do tematu Marus,
          > a ja bym o wietrze wolal...:)
          ..............
          Luty przykro mi, ze nie możem o bogach pogadać, ale mnie znowu wywiewa z nagła
          w Puszczę.... na dłużej..., może w weekend wieczorkiem zajrzę,...a potem...
          ciiiiiiiiiii...... do miłego:)
          Nie odpuszczaj tych złamasów prąciowych i pustocip... zaginą bez Ciebie...:)
          • luty10 Re: menażeria... 21.10.05, 11:36
            marusia_ogoniok napisała:

            > luty10 napisał:
            >
            > > uparcie wracasz do tematu Marus,
            > > a ja bym o wietrze wolal...:)
            > ..............
            > Luty przykro mi, ze nie możem o bogach pogadać, ale mnie znowu wywiewa z
            nagła
            > w Puszczę.... na dłużej..., może w weekend wieczorkiem zajrzę,...a potem...
            > ciiiiiiiiiii...... do miłego:)
            > Nie odpuszczaj tych złamasów prąciowych i pustocip... zaginą bez Ciebie...:)

            czyzbys zostawila mi zadanie prostowania i napelniania...?:))
            Ty mnie Marus przeceniasz...:)
    • luty10 Re: TPL , być może ot 21.10.05, 10:16
      no, juz mialem pisac, juz mialem pisac, ze pewnie wiatr jest po to by stracac
      liscie z drzew
      lub ganiac chmury po niebie....juz mialem pisac, ale patrze, a tu szanowny Krish
      sie wpisal....
      mysle sobie; co tez szanowny Krish napisal i juz mialem posta otwierac, juz
      czytac, ale nagla mysl mnie powstrzymala; mysle sobie - luty nie badz cymbal,
      ty lepiej pomysl, co szanowny Krish mogl napisac i zaloz sie o flache, ze
      bedzie to o wietrze wiejacym w oczy...wiec zalozylem sie sam ze soba i co?
      wygralem flache...:))))
      bedzie mily wieczor dzisiaj...:)
    • paco_lopez Re: TPL , być może ot 21.10.05, 11:01
      Ja to bym sie z warszawistami zderzył. Bo najłatwiej
    • lew.polski TPL?? Bardzo slusznie. 21.10.05, 12:07
      Po przymusowej detronizacji mojego bliskiego kuzyna Lwa I. Stasia Salonowego
      (1795) i ja nie zdradzam juz ambicji przywodczych w mojej wlasnej menadzerii.
      Ryzyko wladzy przewyzsza zyski z niej. A rzadzciez Wy sie sami!
      Jednakowoz, wlasnie ze wzegledu na brak atrybutow wladzy, a szacunek dla
      historii i przywiazanie do tradycji - zalozenie Towarzystwa ku czci mojej
      uwazam za w pelni sluszne i pozadane.
      .
      www.kgk.strefa.pl/veto/img/podstawka/lew.jpg
      Lew II. Polski
      • paco_lopez Re: TPL?? Bardzo slusznie. 21.10.05, 12:19
        mało z tego rozumiem, ale czuję ze wyjsć bedzie mozna. słowo daje ja juz
        kompletnie w nic na zabój sie nie wkrecę.
        • lew.polski Re: TPL?? Bardzo slusznie. 21.10.05, 12:23
          Wyjsc mozesz, kiedy zechcesz. Ale jak sie juz do klubu zapisales, to oplaty
          klubowe nalezy nadal wnosic. Nawet po wyjsciu :)
      • fleuret Re: TPL?? Bardzo slusznie. 21.10.05, 12:58
        lew.polski napisał:

        > Po przymusowej detronizacji mojego bliskiego kuzyna Lwa I. Stasia Salonowego
        > (1795) i ja nie zdradzam juz ambicji przywodczych w mojej wlasnej menadzerii.
        > Ryzyko wladzy przewyzsza zyski z niej. A rzadzciez Wy sie sami!
        > Jednakowoz, wlasnie ze wzegledu na brak atrybutow wladzy, a szacunek dla
        > historii i przywiazanie do tradycji - zalozenie Towarzystwa ku czci mojej
        > uwazam za w pelni sluszne i pozadane.
        > .
        > www.kgk.strefa.pl/veto/img/podstawka/lew.jpg
        > Lew II. Polski


        czy Lew będzie uprzejmy przyjąć honorowe członkostwo w Towarzystwie?
        • lew.polski Re: TPL?? Bardzo slusznie. 21.10.05, 13:11
          Poniewaz Honor, to jeden z niewielu atrybutow, ktorych mi wystarczajaco
          dostaje, czynie Waszmosciej zadosc, przyjmujac propozycyje.
          • fleuret Re: TPL?? Bardzo slusznie. 24.10.05, 12:25
            lew.polski napisał:

            > Poniewaz Honor, to jeden z niewielu atrybutow, ktorych mi wystarczajaco
            > dostaje, czynie Waszmosciej zadosc, przyjmujac propozycyje.
            bardzo dziękuję
    • solaris_38 Re: TPL , być może ot 24.10.05, 00:43
      lew musi czuc że ktos odbiera jego promieniującą energię
      widzieć że ktoś w jego słońcu kwitnie i doznaje WIELKIEGO wsparcia

      • fleuret Re: TPL , być może ot 24.10.05, 12:24
        a w sprawie wiatru, Solaris?
    • solaris_38 Re: TPL , być może ot 24.10.05, 22:26
      wiatr to siła niosaca jedne czastki do drugich

      łączy
      • solaris_38 łączenie 24.10.05, 22:30
        chodzo o to że wiatr i czas sa nierozerwalnie związane jak ruch i przenikanie
        • fleuret Obraz ruchu i przenikania wg T.Różewicza 25.10.05, 08:05
          Obraz

          Ten szelest

          przesypywanie się życia
          ze świata pełnego rzeczy
          do śmierci

          to przeze mnie
          jak przez dziurę
          w rzeczywistości
          przeciska się ten świat
          na tamten świat

          domyślam do końca
          ten którego
          szukałem na górze
          czeka na dole

          w norze
          przemienienie

          gnuśne porykiwanie
          trąb ugniecionych
          z makulatury
          skręconych
          z gazet

          z martwych wstawanie
          w roztargnieniu
          daremne

          *****************

          Przenikanie

          śmierć
          przenika przez życie
          jak światło
          przez pajęczynę
          wiszącą w drzwiach
          otwartego pokoju

          konający wyprowadziła się
          długo krzycząc szukając
          wybiegów układał się

          śmierć zjadała rysy
          kolejnych twarzy nałożone
          na kość
          • solaris_38 Re: Obraz ruchu i przenikania wg T.Różewicza 26.10.05, 01:03
            piekne zywe geste
            ale ty miałes SWOJĄ koncepcję .. jak pamietam :) ?
            • fleuret Re: Obraz ruchu i przenikania wg T.Różewicza 26.10.05, 07:46
              napisałaś:
              ale ty miałes SWOJĄ koncepcję .. jak pamietam :) ?

              miałam i gdy ją komuś opisałam,
              pomyślałam, że ten mój pure nonsens
              nie nadaje się do kolejnych powtórzeń.
              przeczytaj lepiej coś o ciemnym wietrze,
              białym mrozie, złotym blasku, słonym deszczu etc.
              u Grochowiaka ...

              • wizytka1 wiatr 26.10.05, 08:32
                Kocham wiatr
                gałęzie wsparte
                to tu to tam
                bałagan przecudny, rozchełstany
                kocham wiatr
                • solaris_38 Re: wiatr 26.10.05, 23:54
                  też lubię to zamieszanie kóre GDZIEŚ prowadzi jak scieżka
                  • fleuret gdzie prowadzi scieżka? 28.10.05, 11:59
                    "Gdzie wytyczono gościńce, tam błądzę.
                    Na rozległej wodzie, w błękitnym niebie nie ma śladu
                    kolein.
                    Ścieżka jest zakryta skrzydłami ptaków, płomykami
                    gwiazd, kwieciem wędrownych pór roku.
                    I pytam swego serca, czy ma we krwi wiedzę o nie
                    widzianej drodze"

                    R.T.
                    • solaris_38 cudne manowce Stachury 31.10.05, 16:16
                      szłam ścieżką w lesie i angle poczułam impuls żeby zejśc w prawo. Wiedziałam że
                      vbędzie tam bagno .. nie nie bagno ale mokre łąki gdzie stopa zapada się cała w
                      błoto. Weszłam w błoto ... szłam .. nagle za krzakiem zobaczyłam dwie sarenki .
                      Nigdy nie byłam dzkich saren tak blisko. Patrzyłam. Moje stare adisasy świetnie
                      czuły sie w błocie. Moje sare serce cudownie czuło się patrzac na dwa zwierzęta
                      jedzące spokojnie . To byłoa spotkanie 3 stopnia :)
                      • fleuret Re: cudne manowce Stachury 31.10.05, 19:04
                        a ja siedziałam sobie na czerwono-brunatnej trawie
                        (domyslasz się gdzie) i przybiegła do mnie dzika kozica
                        pewnie pomyliła mnie z kamieniem...
                        • solaris_38 Re: cudne manowce Stachury 02.11.05, 23:50
                          kozice to wyżej ?
                          a to .. mogła być łania albo jelonek ?
                          ale rozumeim ten cud i zachwyt

                          co powesz na kotlecik z jagnieciny ? świezutki i smaczny ?

                          czy jesteś wegetarianką?

                          • cham.taki.zwyczajny Re: cudne manowce Stachury 02.11.05, 23:52
                            Konrado Lorentzo mam w dupie i tego nie kryje i nigdy nie krylem
                          • fleuret Re: cudne manowce Stachury 03.11.05, 07:31
                            solaris_38 napisała:

                            > kozice to wyżej ?
                            > a to .. mogła być łania albo jelonek ?

                            tuż pod szczytem Kopy ok.2000m, to za nisko?

                            > co powesz na kotlecik z jagnieciny ? świezutki i smaczny ?

                            jak możesz...

                            > czy jesteś wegetarianką?

                            nie , ale mięsa prawie nie jadam
                            • solaris_38 na kopie to byc jelonek nie mógł 03.11.05, 23:28
                              no tak ,,, ja myślałam że mówisz o łące małej

                              ja też jadam mieso ale nie do końca to akceptuję
              • solaris_38 Ty Toba 27.10.05, 00:58
                a ja bym chiała twój "nonsens"
                zapowedzanego sie nei zabiera

                Grochowiak Grochowakiem a tetmajer Tetmajerem a Ty Tobą
                • fleuret oto mój pure nonsens 27.10.05, 08:09
                  wyobraź sobie sytuację, ze nie ma wiatru - nie istnieje.
                  co roku drzewa tracą liście, które zalegają u 'podnóża'
                  i nie gniją. po wielu, wielu latach te liscie 'zakryłyby'
                  drzewo i jak taki Jan Kochanowski mógłby usiąść pod swoją lipą
                  i cokolwiek napisac? nie powstałoby tyle doskonałych rzeczy...
                  wszystko istnieje zatem we wzajemnej zależności od siebie,
                  by uzupełniac się, służąc jedne drugim.
                  • solaris_38 jaki tam nonsens 27.10.05, 23:28
                    wiatr jako oczyszcenie
                    :)
                    ładne
                    • fleuret Re: jaki tam nonsens 28.10.05, 07:22
                      solaris_38 napisała:

                      > wiatr jako oczyszcenie

                      to w pierwszym przybliżeniu.
                      (jak Pan Grabek, który omiata
                      okolice mojego domu i grabi liście.)
                      w dalszej perspektywie,
                      wiatr służy poezji, która
                      jako jedyna w towarzystwie dobra,
                      ostanie się (tak twierdzi Norwid,
                      poeta z lekka pokręcony, jak
                      nazywają Go niektórzy)
                      • alfika Re: tak więc - 28.10.05, 07:42
                        - Fleuret - Twój pan Grabek też jest wiatrem,
                        i ja też,
                        i każdy z grabkami

                        mniam :)
                        • fleuret z wielkiej ksiegi zabaw traumatycznych(grabkami) 28.10.05, 09:47
                          "Było to w czasach siemiężnego socjalizmu, kiedy wszystko było bure brzydkie, a
                          zabawki dziecięce robiono z niemal pancernej blachy. Pewnego słonecznego poranka
                          mama ubrała mnie w krótkie spodenki, zaopatrzyła w wiaderko i grabki po czym
                          wyprawiła na plac zabaw. Ponieważ zabawa w piaskownicy znudziła mnie wybrałem
                          się razem z osprzętem na pobliską zjeżdżalnię. Postanowiłem przeprowadzić pewien
                          eksperyment związany z grawitacją. Najpierw spuściłem w dół zjeżdżalnią
                          wiaderko, potem grabki, na koniec sam zjechałem. Niestety, grabki zaczepiły się
                          w połowie zjazdu ząbkami do góry, czego nie zauważyłem ale za to poczułem w
                          momencie zjazdu. Widok szlachetnej części moich pleców był na tyle tragiczny, że
                          mama darowała mi zniszczone spodenki. Od tej pory wiem, co czuła żaba z dowcipu
                          zjeżdżając po kosie."
                          • alfika Re: no cóż... :) 31.10.05, 09:27
                            i pan Grabek zapewne uczył się na własnych błędach... być może podobnych :)

                            ps. cierpienie za młodu tłumaczy ciepły uśmiech w wieku dojrzalszem...
                            • solaris_38 chronicle 03.11.05, 23:26
                              pan Grabek pan garbarek

                              obaj mają w sobie coś chronicznie jesiennego
                        • solaris_38 Re: tak więc - 28.10.05, 22:42
                          mi się też Grabek spodobał :)i poczułam do niego poezję
                          • fleuret Re: tak więc - 02.11.05, 16:41
                            on jest jak Peter Selers w Gardinerze
                            • solaris_38 Re: tak więc - 02.11.05, 23:05
                              chciałabym wiedziec jaki ejst "Peter Selers w Gardinerze"
                              :)
                              • fleuret o gardinerze 03.11.05, 07:26
                                film "wystarczy być" powstał na podstawie książki
                                Kosińskiego; może na dvd jest dostępny ? warto obejrzeć.
                                a tu dość kontrowersyjny cytat:

                                „Rośliny są jak ludzie; potrzebują miłości, aby żyć,
                                pokonywać choroby i umierać w spokoju.
                                A jednak różnią się od ludzi.
                                Nie umieją rozmyślać o sobie ani zgłębiać swej istoty;
                                nie istnieje lustro, w którym mogłyby się przejrzeć;
                                wszystko, co robią, robią nieświadomie: rosną mimo woli,
                                a ponieważ nie potrafią rozumować ani marzyć,
                                ich rozwój pozbawiony jest znaczenia.”
                                • solaris_38 rośliny 03.11.05, 23:30
                                  niekórsy twierdza że bliżej nam do roślin niż owadów .. kto wie

                                  dla mnie rośliny to KTOŚ
                                  i to ktoś bliski

                                  jem jej tak jak jadłąm pioerś matki

                                  ale .. moze czas dojrzeć i samemu coś zfotosyntetyzowac :) ?
                      • solaris_38 Re: jaki tam nonsens 28.10.05, 22:41
                        to dobra perspektywa bo jako poetka może sie ostanę ale .. przed czym ?
                        • fleuret Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:00
                          Norwid napisał dokładnie tak:
                          Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie,
                          Dwie tylko: poezja i dobroc...i więcej nic...
                          a T.Różewicz skomentował to tak:
                          Wielki Don Kichocie! Zostało Nic.
                          • cham.taki.zwyczajny Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:03
                            jak sie dzisiaj bawisz co
                            • fleuret Re: jaki tam nonsens 31.10.05, 14:09
                              cham.taki.zwyczajny napisał:

                              > jak sie dzisiaj bawisz co

                              śmiem twierdzic, że chyba lepiej niż Ty
                              nie piszę żółcią i cykutą...
                          • hsirk Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:50
                            @
                            • cham.taki.zwyczajny Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:51
                              informujesz na priva ze umylas ci..ko?
                              • hsirk Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:53
                                p i z d e, jezeli w twoich kregach sie tak mowi


                                zreszta, c h u j ci do tego, o czym informuje
                                • cham.taki.zwyczajny Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:54
                                  chcialem byc delikatny przepraszam
                                  • hsirk Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:55
                                    to wsadz sobie delikatnie palec w d u p e


                                    moze pomoze
                                    • cham.taki.zwyczajny Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:56
                                      a po co?
                                      • hsirk Re: jaki tam nonsens 29.10.05, 19:57
                                        zeby sobie od wewnatrz pomiziac
                          • solaris_38 :) różewicz jako Pytia 02.11.05, 01:44
                            a ten to skad wiedział że nic

                            • fleuret Re: :) różewicz jako Pytia 02.11.05, 16:40
                              słuchaj więc dalej co mówi Poeta:
                              I jeśli my ludzie nie pójdziemy po rozum do głowy i nie zagospodarujemy tego
                              rosnącego NIC to ...to co? powiedz, nie bój sie!
                              co sie stanie...zgotujemy sobie takie piekło na ziemi, że Lucyfer wyda nam się
                              aniołem, wprawdzie upadłym aniołem, ale nie pozbawionym duszy, zdolnym do pychy
                              ale pełnym tęsknoty za utraconym niebem...polityka zmieni się w kicz,
                              miłośc w pornografię, muzyka w hałas, sport w prostytucję, religia w naukę,
                              nauka w wiarę.
                              • solaris_38 Re: :) różewicz jako Pytia 02.11.05, 23:40
                                w fizyce NIC to tylko próznia - najbardziej potencjalny stan
                                pełnia wszechmozliwosci

                                trzeba z niej jak z magik z cylindra wyciągać zajace za uszy
                                • fleuret próznia to nie jest nic 03.11.05, 07:21
                                  Współczesna fizyka stwierdza, iż to, co zwykliśmy uważać za doskonałą próżnię,
                                  może być niezwykle pojemnym magazynem energii
                                  (niestety, przy dzisiejszym stanie wiedzy dla nas niedostępnym).
                                  Energia próżni przeciwstawia się grawitacji
                                  i jest w stanie nie tylko utrzymywać Wszechświat w równowadze,
                                  lecz nawet "rozpędzać go"
                                  Zawsze lubiłam fizykę...
                                  zwłaszcza zdania
                                  • solaris_38 Re: próznia to nie jest nic 03.11.05, 23:00
                                    :) tak to już jest że w nicości zawiera sie zawiazek pełni i bogactwo
                                    potencji
                                    w w tym co jest zawiara sie zwykłe nic

                                    fizyka jest piekna
                                    • cham.zawsze.ten.sam Re: próznia to nie jest nic 03.11.05, 23:01
                                      proznie to podobno masz miedzy nogami
                              • amaterasu1 Re: :) różewicz jako Pytia - Fleuret 03.11.05, 07:32
                                Heh, te prywatne piekiełka :(
                                Jaką diagnozą będzie, że to normalność dla wielu ?
                                I jacy są dumni z tego, taaaa. I jacy z tym głośni.
                                • fleuret Re: :) różewicz jako Pytia - Fleuret 03.11.05, 08:37
                                  myślisz, że jest to bardziej demonizowanie
                                  niż trafny opis rzeczywistości?
                                  • amaterasu1 Re: :) różewicz jako Pytia - Fleuret 03.11.05, 10:04
                                    Trafnie możesz opisać chyba tylko własną rzeczywistość.
                                    Jeśli ktoś demonizuje - nooo, to chyba zna te klimaty.
                                    (fajne słowo, nie? wiele podpowiada...)

                                    Myślę, że trafny opis. Chyba dla każdego czasami, niestety.
                                    Byle nie za często.
                                    Najlepiej wcale :)
                                    • fleuret Re: :) różewicz jako Pytia - Fleuret 03.11.05, 11:09
                                      amaterasu1 napisała:

                                      > Trafnie możesz opisać chyba tylko własną rzeczywistość.

                                      czasem i z tym bywaja trudności..

                                      > Jeśli ktoś demonizuje - nooo, to chyba zna te klimaty.
                                      > (fajne słowo, nie? wiele podpowiada...)

                                      tak, demonizować pasuje do Lucyfera, księcia piekieł.
                                      spójrz jednak na etymologię. - łac. lucifer 'gwiazda zaranna,
                                      Wenus' od 'niosący światło';lux, lucis, luks;
                                      ferre - ferować; a nawet fosfor...

                                      >
                                      > Myślę, że trafny opis.

                                      Chyba zbyt uproszczony
                                      wiadomo, poeci mają prawo do skrótów..

                                      • amaterasu1 Re: :) różewicz jako Pytia - Fleuret 04.11.05, 08:10
                                        Ale to tylko światło odbite, dla tych, co chcą obcować z cieniami
                                        i siedzieć związani.
                                        Lepsze słońce :)
                                        • fleuret Re: :) różewicz jako Pytia - Fleuret 04.11.05, 08:34
                                          jasne słońce lepsze
    • normalna.mezczyzna Fleur, pytanie o Pana G... 29.10.05, 19:18
      Jakiz ten Swiat maly jezd...

      Co u Twego sasiada, pana G...?
      Ladnych pare lat go nie widzialem...
      Mial pare wyroczkow w zawieszeniu,
      troche dlugow do splacenia...

      I jak? - wyszedl juz na prosta?
      • fleuret Re: Fleur, pytanie o Pana G... 31.10.05, 14:05
        czeka jeszcze na liście z 1 wierzby,
        1 kasztana (niestety całkiem zielony)
        i resztę liści z klonów..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka